Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

20 października 2010

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Astro-obserwator (odcinków: 197)

Sześć błędów o znakach zodiaku

Kategoria: Astrologia
Tematy/tagi: astrologiabłędy poznawczeznaki zodiaku

« Grubodziób czyli czytanie znaków Co dalej robimy, żeby rozumieć horoskop? Ekwiwalencje, obozy, wiązki »

Najpierw sprostuję kilka uporczywych błędów na temat znaków zodiaku.

Błąd 1.

Znaki zodiaku są już nieaktualne, bo na skutek precesji gwiazdozbiory zodiakalne leżą już gdzie indziej niż szukają ich astrologowie. - Odpowiedź: Temu kto tak mówi, chodzi o to, że w tym obszarze nieba, który astrologowie nazywają "znakiem Barana" leżą obecnie głównie gwiazdy z gwiazdozbioru Ryb, podobnie w sektorze nieba pt. "znak Byka" leżą gwiazdy z gwiazdozbioru Barana itd. Np. główna gwiazda Barana, Alfa Arietis czyli Hamal, ma obecnie długość ekliptyczną 37°40' czyli ewidentnie leży w znaku Byku, 7°40' Byka. Powodem tego jest przesuwanie się punktu równonocy względem gwiazd. No ale astrologowie są świadomi, że znaki zodiaku liczą od punktu równonocy, a nie względem gwiazd. Właśnie tak je definiują!

Błąd 2.

Znaki zodiaku są niewiele warte jako wskaźniki charakteru, bo starożytni zabobonnie uznali, że ludzie "muszą" być podobni do "zwierząt", które widzieli w układach gwiazd. Czyli jak w pewnej grupie gwiazd zobaczyli lwa, to uznali, że ludzie urodzeni kiedy tam było Słońce muszą być pewni siebie i "królewscy" i trochę nadęci jak lwy. A ci co urodzili się gdy Słońce było w gwiazdach układających się np. w wagę, muszą mieć skłonność do wahań właśnie jak waga. Itd. Według tych krytyków astrologia znaków zodiaku byłaby tylko jakimś archaicznym zabobonem. - Odpowiedź: starożytni twórcy astrologii nazwali grupy gwiazd (w ich czasach równe znakom zodiaku liczonym od równonocy) właśnie "lwem", "rakiem" lub "wagą" (a właściwie "jarzmem na woły") aby nadać im nazwy, które będą mnemotechnicznymi skrótowymi zapisami charakterów ludzi urodzonych wtedy.

Błąd 3.

Istnieje trzynasty znak zodiaku. - Odpowiedź: nie trzynasty znak, tylko trzynasty gwiazdozbiór, który przecina ekliptyka, więc przechodzi przezeń Słońce. Nazywa się Wężownik i Słońce idzie tamtędy w listopadzie. Wężownik "wskoczył" na ekliptykę dopiero podczas urzędowego podzielenia nieba na gwiazdozbiory, które odbyło się w 1929 roku. Z zasadami astrologii to oczywiście nie ma nic wspólnego.

Błąd 4.

To, że ludzie urodzeni w pewnych znakach mają charakterystyczne charaktery jest wynikiem tego, że rodzą się po ciąży, która przebiega w szczególnej porze roku i są poddani przez to szczególnym wpływom zależnym od pory roku, pogody i klimatu. - Odpowiedź: Gdyby tak było, cechy "Baranów", "Byków" itd. byłyby inne w każdym kraju, a ściślej: w każdej strefie geograficznej, a tak nie jest. Nawet na półkuli południowej, gdzie rytm pór roku jest odwrócony, cechy znaków zodiaku nie są odwrócone. Świadczy to jednej z dwóch rzeczy: albo cechy ludzi urodzonych w znakach są fikcją i złudzeniem (w co raczej nie wierzymy...), albo rytm znaków zodiaku nie zależy od klimatu.

Błąd 5.

Znaki zodiaku są "równe", tzn. mają charakter jednakowy na całej swojej długości. Takie same cechy psychiczne przynależą osobie urodzonej ze Słońcem (lub inną planeta) np. w 0°10' pewnego znaku (na samym początku), co osobie urodzonej z planetą w 29°59' tegoż znaku (na samym jego koniuszku). Inaczej mówiąc, znak zodiaku jest jakby "klatką", która ma punktowy początek i punktowy koniec, a co w środku, to na całej długości znaku jest jednakowe. - Odpowiedź: Tak nie jest. Znak zodiaku ma nacechowany swój początek, tzn. najbardziej "barani" są ludzie urodzeni ze Słońcem (lub innym wskaźnikiem charakteru) w pierwszych stopniach tego znaku, po czym w swoim dalszym ciągu znak zodiaku podlega innym cyklicznym prawidłowościom. Np. w Baranie w jego 12°51' znajduje się punkt siedmiokrotny ziemny tzw. "otwierający", który w pewnym stopniu przypomina swymi cechami znak Panny. (Praktyczność, "dłubactwo", zainteresowania matematyczne i mechaniczne.) Czyli w swoich dalszych stopniach znak jest modyfikowany. Niekiedy te modyfikacje podkreślają specyficzność danego znaku, tak jest np. z Bliźniętami, których "bliźnięce" cechy (ruchliwość, skłonność do podróży, wielostronność zainteresowań) ulegają wzmocnieniu w pobliżu punktu 17°09' Bliźniąt - w punkcie siedmiokrotnym powietrznym "wytężonym". No więc znaki są wewnętrznie nierówne. Zodiak ma dużo bogatszą strukturę niż klasyczna 12 znaków.

Błąd 6.

Znaki zodiaku dzielą się na: kardynalne, stałe, zmienne (do tego miejsca to nie jest błąd!), przy czym każda z tych grup ma swoje specyficzne cechy. Istnieją "jakości": "kardynalna", "stała", "zmienna". - Odpowiedź: To jest zastarzały błąd, który należy w końcu zrewidować. Konia z rzędem, kto w ludzkim języku (nie w astrologicznym żargonie) nazwie, co mają wspólnego ze sobą 4 znaki kardynalne: Baran, Rak, Waga i Koziorożec. Co to jest za cecha? Podobnie jest ze znakami stałymi: Byk, Lew, Skorpion, Wodnik. Powiedzmy, że ludzie urodzeni z ważnym wskaźnikiem w tych znakach mają coś "stałego". Ale co? Co może być wspólne tak skrajnie niepodobnym typom jak Byk, Lew, Skorpion i Wodnik? Zdrowy rozum podpowiada, że nic takiego nie ma. Tylko przy znakach "zmiennych" można się dopatrzyć wspólnego, ale tym czymś wspólnym wcale nie jest żadna "zmienność".

Nowe światło na ten stary problem rzuca enneagram. Enneagram uczy, że ludzie charaktery są uformowane przez trzy podstawowe negatywne emocje, którymi są: gniew, lęk i wstyd. Lęk jest wyrazem prastarego instynktu samozachowawczego, czyli instynktu ucieczki. Nakazuje czujność, a gdy ukaże się zagrożenie, podrywa do ucieczki. Dopełniającą pozytywną dyspozycją do lęku jest ciekawość.

Gniew jest wyrazem instynktu terytorialnego, który każe (już zwierzętom) pewne miejsce uważać za swoje i bronić go przed konkurentami. Gniew podrywa do walki z intruzami, naruszycielami tego co "moje", własności. Pozytywną dyspozycją dopełniającą dla gniewu jest akceptacja, czyli gotowość przyjęcia drugiej istoty na swoje terytorium - jako kogoś "swojego". Można tę akceptację nazwać prościej przyjaźnią.

Wstyd a ściślej poczucie niskiej wartości, niedowartościowanie, jest przejawem instynktu stadnej (u zwierząt, u ludzi: społecznej) hierarchii. Wstyd pozawala rozpoznać swoje miejsce w stadzie lub społeczeństwie, uplasować się na odpowiedniej pozycji. Dopełniającą dyspozycją jest uznanie, bycie uznanym we własnej grupie, inaczej sława, w starym znaczeniu tego słowa.

Teraz enneagramową wiedzę zastosujmy do zodiaku. Są cztery znaki gniewne, po jednym z każdego z 4 żywiołów. Gniewne są: Baran, Skorpion, Koziorożec i Wodnik.

Podobnie cztery znaki są "wstydowe" - oparte na wstydzie i zajęte swoim miejscem w grupie, promowaniem się wśród innych, więc, właściwie, społeczne. Są to: Waga, Byk, Rak i Lew. Widzimy, że znaki wstydowe-społeczne leżą w zodiaku naprzeciwko gniewnych - rysuje się tu pewna regularna struktura.

Pozostały 4 znaki, też po jednym z każdego żywiołu, które są identyczne ze znakami zmiennymi, a przez enneagram rozpoznajemy je jako skupione na ciekawości i lęku. Są to: Bliźnięta, Panna, Strzelec i Ryby.

zodiak-ennea.png


Astro-obserwator: wstęp na końcu

Dawniej pod tytułem „Mesuranema”, z greckiego mesouranêma co znaczy „środek nieba” czyli medium coeli.


« Grubodziób czyli czytanie znaków Co dalej robimy, żeby rozumieć horoskop? Ekwiwalencje, obozy, wiązki »

komentarze

[foto]

1. Dzisiaj po raz... • autor: Mirosław Czylek2019-02-27 13:54:35

Dzisiaj po raz któryś tam wykorzystuję ten tekst Wojtku, żeby walczyć z sensacjami typu:

"Czy znacie swój znak zodiaku? Większość uważa, że tak, ale po ostatnich obliczeniach , nic już nie jest tak pewne, zwłaszcza że znaków zodiaku, powinno być nie 12 a 13. Tym brakującym jest Wężownik".

Oczywiście nie podam źródła do tego tekstu, nie zamierzam nabijać komuś klikbajtów... Natomiast agresor aż mi się włącza, gdy widzę jeszcze inny fragment:

"13 znak zodiaku i obliczenia wywołały spore poruszenie w całym astrologicznym świecie i trwa teraz ożywiona dyskusja czy zaakceptować nowy model (który na dodatek został zaproponowany przez astronoma a nie przez astrologa) czy też pozostać przy starym".

Obawiam się, że ta "ożywiona dyskusja" toczy się w czyjejś gorącej głowie. Ale cóż, tak jak podlewam roślinki co parę dni, lub karmię zwierzątka, tak profilaktycznie koryguję tą niewiedzę. Dzięki Twojemu tekstowi i innym o podobnym zabarwieniu.
[foto]

2. Dzięki za przypomnienie • autor: Wojciech Jóźwiak2019-02-27 14:27:34

Dzięki Mirosławie za przypomnienie tej klasyki sprzed prawie dekady.
Ale widzę, że krytykując w punkcie 6 tzw. "jakości" zagalopowałem się. Znaki kardynalne jako jedna grupa przecież mają razem coś wspólnego, podobnie stałe oraz zmienne, każda grupa jako całość. Krytyka raczej powinna iść w kierunku, że te "jakości" nie dają się przetłumaczyć na psychiczne cechy ludzkie. Ale to dłuższa kwestia.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)