Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

01 sierpnia 2016

Przemysław Kapałka

z cyklu: Opowieści wędrowne (odcinków: 13)

Szeskie Wzgórza

Kategoria: Podróże i regiony

« Wędrowne odosobnienie Narew »

Szeskie Wzgórza (nazwa od miejscowości Szeszki) to mezoregion geograficzny położony na skraju Pojezierza Mazurskiego, między Oleckiem a Gołdapią. Z całego Pojezierza Mazurskiego jest najbardziej pagórkowaty i mający najwyższą wysokość bezwzględną – większość położona jest powyżej 200 m n.p.m., a dwa wzgórza przekraczają 300. Przy tym z całego Pojezierza Mazurskiego jest mezoregionem najmniejszym, najbardziej bezludnym i najmniej znanym. Ma powierzchnię zaledwie ok. 400 km2 – Pojezierze Olsztyńskie jest 10 razy większe. Na jego obrzeżach znajduje się kilka wiosek średniej wielkości, ale w centrum, tym najwyżej położonym, największe zaledwie przekraczają 100. mieszkańców. Powodów, żeby tu zajrzeć, jest niewiele: jezior jest zaledwie kilka, w dodatku niewielkich, i do tego trochę stawów;  żadnych zabytków (poza maleńkimi i ledwo widocznymi cmentarzami), a poza safari w Zatykach - o którym więcej pod koniec tego wpisu - nie ma absolutnie żadnej infrastruktury. W środku regionu nie tylko nie natknąłem się na żadne gospodarstwo agroturystyczne, ale też na żaden sklep. Żadnych sportów wodnych uprawiać się nie da, narciarstwo tylko w Gołdapi, zatem dla przeciętnego turysty nie ma żadnych powodów, żeby tu zajrzeć.

A jednak dla mnie Szeskie Wzgórza są czymś wyjątkowym. Pierwszym powodem jest ich krajobraz – przede wszystkim piękne, wysokie wzgórza. Lasów jest niewiele, teren jest otwarty, co podnosi jego walory krajobrazowe. Ale bardziej znaczący powód jest inny: jest nim nastrój, jaki tam panuje. Czuć na tych Wzgórzach jakiś niezwykły klimat, coś, co trudno opisać. Wibracje terenu są bardzo korzystne i bardzo subtelne, wyczuwałem nawet niską biel i choć nie wszędzie jest tak samo wyczuwalna, to wcale nie występuje lokalnie. To, co tam wyczuwałem, od razu przywodziło mi na myśl kontakt z aniołami. Do takich właśnie celów, jak komunikowanie się z istotami z innych wymiarów, a także do "uprawiania odosobnienia", to miejsce jest odpowiednie; jest to teren szczególny, jak rzadko który, i dlatego nadaje się do tego typu przedsięwzięć.




Cechy te kulminują się na Tatarskiej Górze, o której pisałem tutaj i teraz to w pełni podtrzymuję. Jest ona, jako wyjątkowa na tym terenie, porośnięta gęstym lasem, wręcz zniechęcającym do wgłębiania się w niego. I coś mi się tak wydaje, że właśnie o to chodzi, żeby udawali się tam tylko ci, którzy wiedzą po co. Kiedy ja się tam znalazłem - wiedziałem, że jest to miejsce, w którym mam milczeć. To do mnie tam będzie się mówić. I to nastąpiło, ale szczegółów nie będę zdradzał. Jako ciekawostkę dodam, że muchomory sromotnikowe i borowiki szatańskie, które są gatunkami stosunkowo rzadkimi, tam występują w sporych ilościach (te pierwsze na pewno, bo będąc tu poprzednio widziałem, te drugie podobno).

Osobliwość – jeziorko prawie na szczycie Tatarskiej Góry, na wysokości 293 m n.p.m.

W pobliżu Gołdapi postawiono wiele wiatraków prądotwórczych. Ku swojemu zdziwieniu stwierdziłem jednak, że one wcale nie psują tego terenu. Może zmieniłbym zdanie, gdybym podszedł bliżej, bo byłem dobre 2 kilometry od nich, ale z tej odległości żadnego niekorzystnego wpływu nie stwierdziłem.

Kto będzie zwiedzał Mazury, polecam zboczyć z głównych szlaków i wgłębić się w Szeskie Wzgórza. Przecina je droga gruntowa, na której panuje minimalny ruch, a którą bez problemów można przejechać rowerem lub samochodem, i z niej spokojnie da się zapoznać z tym rejonem i zrobić wypady na najwyższe wzniesienia.

Na koniec kilka słów o znajdującym się na Szeskich Wzgórzach safari w Zatykach. Jest to duży, kilkusethektarowy teren, po którym wolno biegają dzikie zwierzęta, głównie jeleniowate ale nie tylko. Zwiedzanie go odbywa się poprzez przejażdżki specjalnym samochodem. Ale zwierząt jest na tyle dużo, że często można je zobaczyć również zza ogrodzenia. Mnie się właśnie zdarzyło widzieć gromadę jeleni z odległości kilkunastu metrów. Te dwa, widoczne na drugim z poniższych zdjęć chyba patrzyły na mnie z wyższością :)


P.S.1. Pewna starowinka z Szeskich Wzgórz prosiła mnie o ogłaszanie, że ma do sprzedania mieszkanko w niewielkim szeregowcu, co też niniejszym czynię. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to służę danymi.

P.S.2. Czy ktoś wie, co to za dwukolorowe rośliny na zdjęciu poniżej? Widywałem takie wielokrotnie, nie udało mi się dojść, co to jest.







Opowieści wędrowne: wstęp na końcu

Raz w miesiącu ruszam na wędrówkę. Przez cały rok, pogoda mnie odstrasza tylko wtedy, kiedy zaczyna być niebezpieczna, a jak zdrowie nie dopisuje, to idę tak, jak jego stan pozwala. Daje mi to ciągłość kontaktów z Naturą i wiele obserwacji. Oczywiście podróżuję i wędruję również poza tym. Jak mi się nasunie jakaś ciekawa myśl czy obserwacja, znajdzie się ona tutaj.

Korekta przez: ()



« Wędrowne odosobnienie Narew »

komentarze

1. u nas są lepsze • autor: Jerzy Pomianowski2016-08-04 23:56:02

Coś podobnego spotkałem w okolicy Cedyni, tyle że wzgórza znacznie wyższe, bardziej efektowne, i było ich więcej. Zielone, bezleśne. wyglądały jak zielone babki z piasku albo odwrócone miski. Okrągłe, symetryczne. Pewnie noszą jakieś nazwy, ale ich nie znam.
Spore wrażenie robi też Odra między Cedynią a Siekierkami. Całkowicie dzika, pierwotna.
[foto]

2. Nie byłem • autor: Przemysław Kapałka2016-08-06 12:47:15

Nie byłem w okolicach Cedyni i na razie się nie zanosi na moją wizytę tam.


3. góry nizinne • autor: Jerzy Pomianowski2016-08-06 22:34:53

Infrastruktura jest podobnie kiepska. Mały hotel w Cedyni, za to dość drogi bo nastawiony na obsługę Niemców. Można zamówić tam miejsce przez internet. Byłem  w długi wykend z okazji 11 listopada. Robi wrażenie miejscowości górskiej, bardzo strome ulice, wszędzie pod górę, masa tras pieszych. Podobne wrażenie bycia w górach miałem jadąc z Fromborka do Krynicy Morskiej.
[foto]

4. A Zalew? • autor: Przemysław Kapałka2016-08-07 08:33:12

Przecież między Fromborkiem a Krynicą Morską jest Zalew Wiślany. Chyba, że jechałeś przez Elbląg, wtedy masz po drodze Wysoczyznę Elbląską, która nota bene wcale nie jest najbardziej górzystym terenem na północnym-wschodzie Polski.

5. prom praktycznie nie dostępny od strony Fromborka • autor: Jerzy Pomianowski2016-08-07 17:41:42

Tak, jechałem "na około". Byłem zaskoczony krętymi szosami po terenie przypominającym góry..
[foto]

6. Poprawiam • autor: Przemysław Kapałka2016-08-16 17:05:59

Nie wiem, jak to się stało, że zniknęła mi końcówka tekstu. Poprawiam.


7. Zaciekawił mnie Pan tym pytaniem o kwiat • autor: Edynia2016-08-16 21:37:12

Dzień Dobry,nie wiedziałam wcale co to za kwiaty są. Po przyjrzeniu się i poszukaniu wyszło, że to przeniec gajowy.Pod linkiem o pszeńcu gajowym http://atlas.roslin.pl/plant/7395

8. pszeniec • autor: Jerzy Pomianowski2016-08-16 22:37:14

Stosowany do leczenia boreliozy.
[foto]

9. Dziękuję • autor: Przemysław Kapałka2016-08-17 16:29:53

za ten pszeniec :)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)