25 sierpnia 2011

Aga

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2517)

Szkoła dla głuchoniemych

Kategoria: Sny i wizje

« Buty. Mur... Wyjazd i podarunek »
Śniłam że złożyłam dokumenty do szkoły dla głuchoniemych, kucnęłam przy małej szafeczce układając dokumenty, podszedł do mnie starszy człowiek który w jednej osobie zawierał dwie jakie znam w realu (-doktor filozofii i Wojciech) Cześć Agnieszko zauważyłem że tu jesteś.
Dalej śniła mi się łazienka w której pod oknem stały ściśle pralki dwie, czysto białe, nówki, ale na ścisk dopasowane, okno było zamykane na białe drzwiczki jakby schowane w szafce, po lewej duże lustro i zlew. Obejrzałam wszystko i wyszłam. Szłam dalej prosto.
Korytarzem przeszłam pod prysznic z ręcznikiem zarzuconym na ramieniu.
Potem byłam w kuchni myłam w zlewie pniak długości ok. metra sosnowy, około 30 cm średnicy, okorowany i do wysuszenia chciałam odłożyć na suszarkę nad zlewem. Ktoś siedzący w kasie, krzyczał żebym go tam tak wysoko nie kładła bo mi zleci i się połamie.
Mówiłam że jest zdrowy nie połamie się, położyłam za sobą na blacie i gładziłam, był lekko wygięty, falujący. Ktoś siedzący w kasie chciał żeby podać mu gumę do żucia.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Buty. Mur... Wyjazd i podarunek »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)