zdjęcie Autora

16 lipca 2014

Marcin Michalik

z cyklu: Tarot i inne doświadczenia (odcinków: 29)

Szpitalne OOBE
Duchy Szpitalne


« Ekstaza w OOBE Nasze ezoteryczne środowisko »

Pobyt w szpitalu nie należy do zbyt przyjemnych rzeczy. Każdego z nas ogarnia wtedy przygnębiający nastrój, oraz potężne poczucie nudy. Moje ostatnie dwie wizyty były dla mnie doświadczeniem doznania totalnej samotności, a także strachem przed kolejnymi bolesnymi zabiegami. Byłem bardzo zmartwiony faktem całkowitego braku zainteresowania moją osobą ze strony znajomych. Bardzo się na nich zawiodłem. Nie byłem w stanie zrozumieć zaistniałej sytuacji. Ludzie ci nie przetelefonowali do mnie ani razu, nie dostałem też żadnego smsa czy wiadomości na facebooku. Nie ukrywam, że liczyłem na osobistą wizytę u mnie przy łóżku, jednak jak widać nieźle się przeliczyłem.

Na szczęście odwiedzali mnie rodzice, oraz bliżej nieokreślone istoty duchowe. Widywałem je głównie przed zaśnięciem. Stały głównie przy moim łóżku. Zastanawiałem się kim były te postaci. Czy były to duchy? A może podświadome aspekty myślących o mnie rodziców? Zazwyczaj odbywałem z tymi istotami krótkie, niezbyt wyraźne rozmowy, z który praktycznie nic nie rozumiałem. Komunikowaliśmy się w sposób telepatyczny. Pewnego poranka podczas samoistnego, niekontrolowanego wyjścia z ciała zobaczyłem naprzeciwko siebie starszą kobietę. Osoba ta opowiedziała mi historię śmierci swojego syna, który umarł na sali, w której aktualnie leżałem. Czułem się dość nieswojo.

Zastanawiałem się nad przyczyną widzenia przeze mnie tych wszystkich nietypowych zjawisk. Czy było to spowodowane moim wyczuleniem na tzw. drugą stronę, spowodowanym ćwiczeniem różnego rodzaju praktyk duchowych, przez co w miejscu takim jak szpital łatwo mi było odbierać osoby zmarłe? A może był to efekt osłabienia organizmu, czy też skutki brania leków? Myślę, że nie jest to tak naprawdę zbyt istotne, ponieważ nawet szamani specjalnie osłabiali swój organizm by móc wywołać wizję, czy też przyjmowali substancję halucynogenne przy których ketonal, czy antybiotyki, które przyjmowałem są przecież niczym. Zresztą prawdę mówiąc czy środki brane przez moją osobę, które przed chwilą wymieniłem mogą mieć jakikolwiek wpływ na zmianę świadomości? Raczej wątpię. Nawet jeśli, to po prostu pomogły mi dostroić się do innej częstotliwości.

Korekta przez: Wojciech Jóźwiak (2014-07-16)



« Ekstaza w OOBE Nasze ezoteryczne środowisko »

komentarze

[foto]

1. Ciekawe. Antybiotyki raczej... • autor: Michał Mazur2014-07-18 02:06:51

Ciekawe. Antybiotyki raczej nie dają takich efektów
[foto]

2. co to było? • autor: Teresa Kunka Teresti2014-07-18 09:14:59

Kiedy leżałam w szpitalu na podtrzymaniu ciąży z moim synem, ponad 20 lat temu, również miałam takie doznania, że przy moim łóżku, w nocy, stoi starsza kobieta, której się bałam. Nie mogłam przez to spać i poprosiłam o przeniesienie do innej sali. Spełniono moją prośbę i wizje się skończyły. A może to było naprawdę?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)