Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

30 stycznia 2007

Wojciech Jóźwiak

Sztuki rytualne
...jako nie-szamanizm, nie-religia, nie-psychoterapia

Kategoria: Twarda Ścieżka
Tematy/tagi: GrotowskiHarner

Termin "sztuki rytualne", ang. ritual arts, upowszechnił Jerzy Grotowski, chociaż nie wykluczam, że nie on pierwszy go użył. W każdym razie pojęcie to odegrało wielką rolę w późniejszej fazie jego twórczości, kiedy już odszedł od teatru, także teatru eksperymentalnego oraz przeszedł etap parateatralnych warsztatów. Wtedy to, czym się zajął, nazwał właśnie sztukami rytualnymi. Przeglądanie internetu poucza, że określenie "sztuki rytualne" przylgnęło do tego, co robił Grotowski i co kontynuują jego uczniowie, a poza tym używane jest głównie w jednym miejscu i kontekście: przez zespoły z Indii, zdaje się głównie z południa tego kraju, które wystawiają przedstawienia oparte na- i inspirowane tamtejszymi religijnymi rytuałami. Tak więc w obu przypadkach znaczenie tego terminu jest trochę różne.

Tymczasem warto sztukami rytualnymi - lub sztukami rytuału - nazwać te działania, które wyrastają z różnych praktyk neoszamańskich, ale idą dalej. Przyjęcie takiej nazwy przynosi wiele korzyści i uwalnia od kłopotów i od tłumaczenia się za każdym razem, kim jesteśmy i kim nie jesteśmy. O tym dalej.


Po co rytuał?

Rytuał jest potrzebny, gdyż pod jego "nakryciem" i z jego pomocą jako wehikułu można wejść w wysokie stany ducha, stany o wysokiej energii - nieosiągalne lub trudniejsze do osiągnięcia bez rytuału. Po co energia? Cóż - człowiek jest "zwierzęciem" pobierającym energię, poszukującym energii i to zajęcie jest główną jego czynnością. Więcej przeczytasz o tym w tekście "Czym zajmują się ludzie, czyli: o pobieraniu energii" z 1999 roku.


Czy skoro rytuał, to koniecznie religia?

Faktycznie, takie jest pierwsze skojarzenie: skoro rytuał, to religia. Rytuały wykonuje się w obrębie religii i pod jej hasłami. Jednak rytuały należy rozumieć dużo szerzej. Taka robocza definicja: rytuałem nazywamy cokolwiek, co robią ludzie, co ma początek i koniec (rytuał nie trwa stale) i co mogliby robić inaczej, a tymczasem robią właśnie tak, w określony sposób. Mamy więc rytuały powitań i pożegnań (moglibyśmy na powitanie np. pluć sobie wzajemnie na dłonie, podczas gdy robimy coś innego: podajemy sobie dłonie). Rytuały jedzenia posiłków (np. siedzimy tak, żeby siebie wzajemnie widzieć, a nie każdy osobno). Rytuały zebrań, wojskowe, teatralne, sportowe, miłosne itd. Prawda: rytuały religijne to mają do siebie, że jest w nich pewien nadmiar, dzieje się "coś więcej" ponad to, co realnie ludzie wykonują - i to coś nazywano świętością, sacrum, bóstwem i jego obecnością itd. Z drugiej stron każdy kto brał udział w warsztatach tzw. szamańskich, ale i był widzem niektórych sztuk teatralnych, filmów lub słuchaczem koncertów też doświadczył tego "czegoś więcej". Tam gdzie to "coś więcej" wydziela się, choć nie ma religijnej intencji i działanie nie jest zamierzone ku czci pewnej nadprzyrodzonej istoty, mamy właśnie sztuki rytuału.


W jakim sensie sztuki rytualne są "sztuką"?

Ze sztukami rytuału więcej mają związku sztuki walki niż sztuka jako taka czyli sztuki piękne. Słowo "sztuka/sztuki" w terminie "sztuki rytualne" jest użyte nie jako "sztuka" rozumiana jako malarstwo plus rzeźba plus grafika plus architektura, teatr, film, muzyka, opera, balet, fotografia i wideo - ale raczej bliżej greckiego techne czyli jako umiejętność czegoś wymagająca wyćwiczenia i biegłości. Więc tak jak kung-fu, karate, aikido itd. są sztukami prowadzenia walki, tak szałas potu lub tańce w kręgu są szczególnymi sztukami prowadzenia rytuału.

Podobnie jak przy walce, ważny jest cel - bo tym celem nie jest, tak jak w sztukach pięknych, dostarczenie widzom lub słuchaczom (czy innym gapiom) miłych estetycznych wrażeń. Jak celem sztuki walki jest zwyciężyć przeciwnika, tak celem sztuki rytuału jest wejść w stany wysokiej energii umysłu - które to stany w zasadzie można nazwać i utożsamić z transem.

Widzimy więc, że sztuki rytuału nie są nastawione na estetykę i w sztukach rytuału nie ma wykonawców i gapiów - wszyscy są uczestnikami.


Początki i inspiracje sztuk rytualnych

Jednym ze źródeł sztuk rytualnych jest to, co dotychczas robione było pod nazwą "szamanizmu" - szamanizmu nowoczesnego, nazywanego też neo-szamanizmem lub jak chciał Michael Harner core-shamanism'em. To core czyli "rdzeniowy-" znaczyło, iż nowy szamanizm Białego Człowieka skupia się na technikach osiągania transu, a nie na kontynuacji plemiennych tradycji, zresztą przez Miejskich Białych niemożliwej. Z praktyk Indian zostały zapożyczone do neoszamanizmu, a więc właściwie do sztuk rytualnych, szałas potu, medytacje przy bębnie i tańce w kręgu. W ramach i pod nazwą szamanizmu-neoszamanizmu odkrywano też i tworzono nowe techniki, a więc sztuki rytuału par excellance - przykładem seria znakomitych wynalazków Victora Sancheza, jak marsz transowy, zawieszanie się na drzewach, zakopywanie do ziemi lub rekapitulacja czyli przemiana zapamiętanej osobistej przeszłości.

Drugim źródłem jest "grotowszczyzna" czyli ćwiczenia zrazu robione dla wyszkolenia aktorów, które już u Grotowskiego poszły dalej niż to, co faktycznie aktorom było potrzebne do sprawnych inscenizacji.

Dalszych źródeł i inspiracji trzeba szukać. Blisko przejścia do kręgu sztuk rytuału jest śpiewanie ludowe, tzw. archaiczne. Także gra na archaicznych instrumentach, jak bębny, didżeridu lub drumla. Bliskie przejścia do "naszego" kręgu są niektóre ćwiczenia obmyślone dla celów psychoterapii, przede wszystkim Grofowskie oddychanie holotropowe. Ale chyba wszelkie techniki oddechowe aż się proszą o przygarnięcie ich pod dach sztuk rytuału.

Pewne działania mogą wywodzić się z jogi - na moich warsztatach włączyłem jogiczne płukanie jelit, które przecież w hatha-jodze jest czynnością higieniczną, nie jak u nas, transową.


Szamanizm zostawiamy szamanom

Gdy przestawimy się na nazwę Sztuki Rytualne zamiast dotychczasowego "szamanizmu", "neoszamanizmu" lub "warsztatów szamańskich", wyświadczymy wielką przysługę szamanizmowi: zostawimy go szamanom! Jednocześnie odczepimy się od nieustannego zarzutu, że to co robią Miejscy Biali nie jest i nie może być szamanizmem, i że to, co robimy, kradniemy Indianom lub innym Tubylczym Mniejszościom. (Zobacz artykuł "Plastic Shamans and Astroturf Sun Dances" Lisy Aldred; na razie po angielsku, ale będzie przetłumaczony na polski. Przeciwne i ugodowe stanowisko zajmuje Buhner, zob. "Czy ceremonie zwracające się ku ziemi są wyłączną własnością Indian?", tłumaczone w Tarace.)

Przyłączam się do opinii, że źle się stało, że parędziesiąt lat temu w USA z niewiedzy lub dla celów komercyjnych zaczęto nadużywać określeń szaman i szamanizm - i pora wreszcie z szacunkiem pozostawić szamanizm tym prawdziwym szamanom.


Oczyszczające odróżnienia

Określając to, co robimy, jako Sztuki Rytualne, zarazem odróżniamy się od paru rzeczy, z którymi moglibyśmy być mieszani, a mylenie nas z czymś innym byłoby jakoś "zanieczyszczające" - tak iż uwolnieni od tego mylenia, czujemy się czystsi.

Pod firmą sztuk rytualnych nie ma strachu, że zostaniemy uznani za religię, ba! za sektę, i to zapewne "pogańską". Możemy więc poczuć się wolni od takich skojarzeń.

Nie musimy się tłumaczyć, że nie uprawiamy szamanizmu - o czym pisałem wyżej.

Nie zostaniemy pomyleni z psychoterapią - ani w ogóle z żadną terapią, co było nieustanne przy nazywaniu się "szamanizmem", bo przecież szamani, ci sensu stricte, głównie leczą.

Nie będzie posądzeń, że kogoś nieszczerze naśladujemy, że "bawimy się w Indian", że jesteśmy nieautentyczni, że to imitacja, pic na wodę, woda z mózgu itd.


Cieszy mnie ta nazwa.


Wojciech Jóźwiak
adres
30 stycznia 2007




komentarze

[foto]

1. Rytuał Intuitywny • autor: Paweł Dudziński2010-10-19 10:57:19

Cjciałbym dorzucić słów parę jako profesjinalny artysta rzeźbiarz prowadzący od prawie 30 lat Teatr Performer i autor metody artystycznej tego teatru a nazwanej Rytuał Intuitywny. W zestawie tych słów tkwi pozirna sprzeczność (oczywiście zamierzona). Wiadomo bowiem iz pod nazwą Rytuał - rozumie się zazwyczaj jakieś powtarzające się czynności, realizowane w wielu obszarach zycia i działalności ludzkiej. Oczywistym jest fakt iz inspirowałem sie takze Sztukami Rytualnymi tak jak pojmował to J Grotowski. Lecz mierziło mnie w tym wszystkim pewne niebezpieczeństwo polegające na jałowieniu, kostnieniu wartości (istoty) rytuału- spłaszczanie go właśnie poprzez repetycję. I tak - realizując jakikolwiek rytuał wielokrotnie - i starając się ze wszyskich sił o precyzję wykonania - nie mozna oprzeć się wrazeniu, ze mimo wszystko gubimy gdzieś po drodze, czy tez "uszkadzamy" zasadniczą treść, upośledzając jego zasadniczą funkcję. Tak postrzegam praktykę teatru zwłaszcza tradycjonalnego, która jak wiadomo polega na ustawicznym próbowaniu scen, mających za zadanie wyprodukowanie spektaklu do wielokrotnego i sprawnego powielania Zatem sprokurowałem konstukt - metodę, którą prezentuję ponizej, a którą zawarłem w mojej ksiązce wydanej w roku 2004. Rytuał Intuitywny - nie jest zestawem protez czy jakichkolwiek wytrychów, słuzących do sprawnego realizowania spektaklu.Nie polega on na precyzyjnym powielaniu jakichś wcześniej wyuczonych czynności. Jest rytuałem otwarcia się, za kazdym razem innym, w zalezności od czasu, miejsca i przestrzeni w spektaklu tak - by móc świadomie kreować i być na tyle czujnym by dać się kreować powstającej sytuacji scenicznej.
[foto]

2. Manifest Rytuału Intuitywnego • autor: Paweł Dudziński2010-10-19 11:24:28

1. Rytuał ten jest archetypem wszystkich rytuałów a artystycznych w szczególności i dlatego: 2. Jest asymilacją i syntezą najnowszych trendów w sztuce i dlatego : 3. Jest otwarciem na zupełnie nowe, nie eksploetowane przestrzenie sztuki i dlatego : 4. Jest świadomą, totalną kreacją we wszystkich gałęziach sztuki skladających się nas pektakl teatralny i dlatego : 5. Jest całkowicie nową formą sztuki - stwarzającej calkowicie nowe mozliwości twórcom i dlatego : 6. Jest jedyną drogą uzdrowienia i rozwoju sztuki i dlatego : 7. Są to narodziny Artysty Totalnego biegłego we wszystkich rodzajach sztuki i dlatego : 8. Jest jedyną realną drogą kontynuowania "sztuki jako wehikułu" czy "sztuk performatywnych" Jerzego Grotowskiego i dlatego : 9. Rytuał Intuitywny nie jest mozliwy do zrealizowania przez dotychczasowych twórców teatru.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)