zdjęcie Autora

01 kwietnia 2012

Karol Żelazny

z cyklu: Złoty Środek (odcinków: 79)

Tabletki powiększające biust


« Czy słyszysz szmer górskiego strumyka? Silva, Hellinger a obecność w momencie teraz »

Pompki powiększające penisa, operacje plastyczne wszelkiego rodzaju, napady rabunkowe, duże napady rabunkowe czyli wojny.

Jaki jest wspólny mianownik tych pozornie zróżnicowanych przejawów ludzkiej, mówiąc delikatnie, kreatywności?

Jest nim: więcej, szybciej, dalej, czyli nie akceptuję się, jakim jestem.

Powiększę się tabletką, czy pompką, napadnę na kogoś, zbuduję WIELKĄ firmę i wtedy być może pokocham się bardziej, polubię siebie i będę już kompletny, całkowity, niepokonany, wielki i niezależny nawet od swojej własnej wielkości, która przerośnie nawet najwyższe osty w moim wypielęgnowanym, mentalnym ogrodzie braku akceptacji. Zdobędę jeszcze jeden tytuł, dyplom, jeszcze jeden medal NA MOJEJ PIERSI i wtedy, wtedy właśnie bramy nieba otworzą się. Zagrają surmy, prezydenci zegną się w pokłonie przede mną, a ja, a ja…nadal będę się budził w nocy, spocony, zdesperowany i równie niekompletny jak przed kuracją powiększającą.

Co się dzieje, czemu powiększanie nie działa??? Przecież reklamy w TV pokazują tych wszystkich absolutnie zadowolonych z takiego czy innego powiększenia ludzi, którzy ze wszechwiedzącym uśmiechem i absolutną pewnością przekonują nas, że powiększenie działa w ich życiu i kiedy kupimy rekomendowany przez nich produkt/serwis te same przełożenie zadziała dla nas.

Zastanówmy się: czy ludzie naprawdę kompletni potrzebowaliby kuracji i produktów powiększających?  Wydaje mi się, że tu tylko jedna rzecz ulega powiększeniu, nasze Ego. Ego w rozumieniu umysłu, który nie podlega obserwacji. Umysłu, który jest jak pociąg bez maszynisty i pędzi pełnym gazem, przez pole buraków.

Jest też dobra nowina, powiedzmy, kiedy ty władasz umysłem a nie umysł tobą, kiedy akceptujesz siebie, jakim jesteś, wtedy możesz bezpiecznie i na luzie powiększyć to i tamto czy zbudować wielką firmę, ciekawe tylko czy będziesz czuł taką potrzebę? Może mniejsza firma wystarczy?

Akceptacja tego co jest, to jedna z bram prowadzących do jedności z obecnym momentem. Nawet aby zmienić sytuację najpierw musimy ją zaakceptować.

www.silvaultramind.pl / Tel: 720-119-238

Złoty Środek: wstęp na końcu

Pewien człowiek był ścigany przez tygrysa, kiedy znalazł się na skraju stromej skarpy. Czepiając się krzaków i korzeni zaczął spuszczać się w dół. "Jestem uratowany" pomyślał, kiedy ku swojemu przerażeniu zobaczył drugiego tygrysa czekającego go na dole.

Nagle zauważył dziką truskawkę, rosnącą na prawie pionowej powierzchni skarpy. Zerwał ją i włożył do ust. Była tak smaczna, że przez chwilę zapomniał o tygrysach, rozkoszując się słodyczą truskawki rozpływającej się w jego ustach.

Ten blog jest właśnie o tej truskawce :)


« Czy słyszysz szmer górskiego strumyka? Silva, Hellinger a obecność w momencie teraz »

komentarze

1. * * * • autor: Nierozpoznany#61032012-04-01 10:26:38

Właśnie zauważyłem że używam szamponu powiększającego objętość włosów:)

Z drugiej strony minimalizm też może być przejawem POWIĘKSZANIA swojej małości:)

proponuję złoty środek:)

2. kupuję :-) • autor: Nierozpoznany#6812012-04-01 16:09:04

na innym szamponie pisałoby coś innego: zapobiega wypadaniu, dodaje blasku, utrwala kolor itd. Ale myje, no nie?
Radość w życiu jest potrzebna.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)