Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

11 sierpnia 2011

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki (odcinków: 148)

Taraka i jej filie

Kategoria: Projekt Taraka

« Nowy wynalazek: szybkie powiadomienia Szukam szamanów w Googlach »

... filiae czyli córki. Taraka obrosła potomnymi witrynami. Najpierw Wyrocznia Taraki, www.taraka.pl/oracle, czyli kompletna, wirtualna wyrocznia tarotowa. Na tej stronie możesz zadawać pytania, wykładać potasowane karty jak na stole i od razu odczytywać ich znaczenia, zależnie od miejsca w rozkładzie. Zbudowałem tę stronę - ściślej: aplikację - wiosną tego (2011) roku. Jeszcze kilku funkcji brakuje jej do doskonałości: mam w planie dorobić zapamiętywanie rozkładów, odczytywanie rozkładów uzyskanych przy pomocy „żywych” (papierowych) kart i forum dyskusyjne dla wróżących tarotem.

Następna w kolejności robienia jest Zawijawa, www.zawijawa.pl - społecznościowy serwis o snach. Tę od początku zaprojektowałem jako społecznościówkę i myślę, że zawiera kilka ciekawych rozwiązań. Na snach, ich kolekcjonowaniu i badaniu mi zależy, ponieważ jeśli mają do nas przyjść przekazy „stamtąd” czyli od transpersonalnej strony umysłu-świata, to przyjdą jednym lub drugim kanałem: przez natchnionych twórców-wizjonerów, których kiedyś nazywano wieszczami, lub przez sny. Przez sny wciąż, co noc, pompowane są w nas transpersonalne treści i znikoma cząstka z nich jest odczytywana lub robi na kimkolwiek jakiekolwiek wrażenie. Ale wciąż mam nadzieję, że przez nasz senny szum przebiją się wreszcie wizje tak potężne, że postawią nas na nogi.

Trzecią córką Taraki jest AstroAkademia, www.astroakademia.pl. To jest najstarsza filia, teraz odnawiana, a właściwie robiona na nowo, chociaż z wykorzystaniem dawnych sprawdzonych elementów. Budowę nowego interfejsu AstroAkademii zacząłem w lipcu (2011), obok i w miejsce starszej wersji z 2006 roku (główny autor: Tomasz Jędrzejczak). Tu pracy było najwięcej, bo projekt najbardziej złożony i więcej niż gdzie indziej progów („forków”) decyzyjnych. Tym, co najbardziej czas żre w pracy programisty, jest podejmowanie decyzji, a jeszcze bardziej wycofywanie się z tego, co się niedoskonale zrobiło. Takich wycofek przy AstroAkademii miałem kilka.

AstroAkademię przygotowuję do nowego cyklu kursu astrologii, który zacznę we wrześniu (2011). Nowe sposoby uczenia astrologii wymagają odnowionego narzędzia. Witryna ta teraz działa, chociaż kilka funkcjonalności dołączę w najbliższych dniach, przede wszystkim forum. Gdy ruszy forum, będzie można przeciąć wstęgę, strzelić z szampana... albo zaprosić augurów – jak inauguracja, to in-augur-acja! – żeby rzucili okiem na przelatujące ptaki. Z powodu ulew spora część mojej okolicy stoi pod wodą i nad Milanówkiem latają czaple.

Ale naprawdę chcę się dobrać do takiego informatycznego mięsa, które pozwoli horoskopom być giętkimi. (Na razie są to sztywne obrazki, pliki GIF robione przez serwer i przysyłane do komputera użytkownika.) Żeby można było je swobodnie formować i formatować już na ekranie przeglądarki. Taką opcję daje JavaScript, jego biblioteki graficzne. Skończę ten projekt i za nie się wezmę. W dalszej perspektywie, ale już niedługiej, mam moje wymarzone narzędzie, od lat: skaner tranzytów. Ten dopiero pozwoliłby uruchomić automatyczne monitorowanie horoskopów i wyprzedzające powiadamianie o nadchodzących pozytywnych i negatywnych fazach. Taka usługa podniosłaby astrologię dobre piętro wyżej.

Na razie pojutrze pełnia, jadę na tradycyjny szałas potu.



« Nowy wynalazek: szybkie powiadomienia Szukam szamanów w Googlach »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)