Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

13 października 2002

Wojciech Jóźwiak

e-tom: Tarot. Pełny przegląd znaczeń kart

Dziesiątka Mieczy
czyli Obłędny bieg rozklekotanego mechanizmu

Kategoria: Tarot




miecz_10.inq.jpg
made & © by Inqbus 2009

Miecze w tarocie reprezentują żywioł Powietrza, a więc w życiu ludzkim najczęściej oznaczają wiedzę i poznanie świata. Z kolei wszystkie Dziesiątki oznaczają dojście do końca, do kresu rozwoju. Z tego łatwo wywnioskować, że dziesiąta karta w kolorze Mieczy oznacza taki stan, kiedy wszystko już zostało poznane... Czy to jest w ogóle możliwe? I tak, i nie. Nie, ponieważ świat jest nieskończony, i poznać go do końca się nie da. Tak, gdyż często ludzie dochodzą do punktu, kiedy wydaje im się, że nie ma już rzeczy nieznanych albo wartych tego, aby je poznać.

Na przykład fizycy około roku 1900 byli przekonani, że większą cześć swojej pracy nad poznaniem praw przyrody już wykonali, i ich następcom pozostało tylko dłubanie się w trzeciorzędnych szczegółach. Lecz wkrótce potem powstała Teoria Względności i Mechanika Kwantowa, i trzeba było się całej fizyki uczyć od nowa...

Często wielcy twórcy ubolewali nad światem, który stał się zbyt dobrze znany, i dla ludzi obdarzonych fantazją nie było w nim miejsca. Fryderyk Nietzsche biadał: Wszystko puste, wszystko jednakie, wszystko już było, a Witkacy nazywał taki stan rzeczy zmechanizowaniem ludzkości. I rzeczywiście, świat w takim stanie wydaje się wielkim, rozklekotanym mechanizmem, który obraca się wciąż i wciąż w bezsensownym rytmie.

Tak więc Aleister Crowley niewiele przesadzał, kiedy zatytułował tę kartę: Ruina.

Gdy pytamy o stosunki z ludźmi, 10 Mieczy mówi, że jesteśmy znudzeni pewnym towarzystwem czy środowiskiem, że przestały nas bawić ich dowcipy.

W pytaniach o miłość karta ta wróży jednoznacznie źle. Mówi, że uczucie przeminęło, a związek z drugą osobą jest już dla nas tylko problemem teoretycznym albo sprawą do załatwienia. Często może oznaczać separację lub rozwód.

W pytaniach o pracę karta oznacza że daliśmy się wciągnąć w pewną bezduszną i bezmyślną rutynę.

Gdy pytamy o twórczość, to 10 Mieczy znaczy tyle, co powiedzenie Witkacego , że twórca się wyprztykał, czyli umie tylko powtarzać samego siebie.

I tylko w pytaniach o pieniądze ta karta może znaczyć dobrze: może bowiem mówić, że interesy idą i nie musimy ich pilnować - tak jakby wszystko kręciło się z rozpędu.


Dziesiątka Mieczy czyli: wszystko już było, pozostaje kręcić się w kółko

W dobrej talii tarota (nie wiem, czy taka istnieje) Dziesiątka Mieczy powinna mieć obrazek przedstawiający jakąś obłędną karuzelę, z której uciekli pasażerowie i obsługa, a która mimo to dalej goni w kółko. Aleister Crowley zatytułował tę kartę Ruina, ale jednak jest to taka ruina, która dalej się rusza. Niemniej ruch osiągnął tu swój kres, i ludzie i rzeczy mogą tylko powtarzać coś, co już było.

Dziesiątka Mieczy jako pierwsza (główna) karta w rozkładzie:

Twoje przedsięwzięcie dobiegło kresu. Nic nowego już się nie wydarzy. Wszystko, czego szukałeś, zostało znalezione. Wszystko, co chciałeś poznać, jest poznane. Ale rzeczy kiedyś puszczone w ruch jeszcze długo będą kręcić się siłą rozpędu.

Dziesiątka Mieczy jako karta druga, ostrzegająca, mówiąca o negatywnych stronach problemu:

Chcesz powtarzać coś, co się przeżyło? - Przecież to beznadziejne. Nic nowego się nie wydarzy, ale przez to narobisz sobie złudzeń i kłopotów - jak zwykle, kiedy wchodzi się na jałową drogę.

Jako karta trzecia - wskazówka, co robić:

Skorzystaj ze swojego doświadczenia. Postępuj tak, jak czyniłeś już mnóstwo razy. Nie wysilaj się na nowe rozwiązania - stare będą równie dobre. (Albo równie złe...)

Jako karta czwarta - bagaż minionych, zwykle złych doświadczeń:

Cierpisz na kompleks wypalanie się, wyprztykania (jakby powiedział Witkacy). Jakiś wewnętrzny głos mówi ci: wszystko już było... nic nowego nie warto...

Jako karta piąta, mówiąca o partnerach (partnerze):

Towarzyszący ci człowiek (ludzie) upiera się, by kontynuować coś z przeszłości, co według ciebie przeżyło się i minęło.

Jako karta szósta - nadchodząca przyszłość:

Wraca nowe, jak mawiano za komuny; to znaczy najbliższa przyszłość będzie powtórką czegoś, co już było i się zużyło, i trzeba być naiwnym, by się z tego cieszyć. Nadchodzi powrót do rzeczy starych i przećwiczonych aż do bólu.

Karta siódma - rzeczy w przyszłości, nie wynikające z tego, co jest teraz

Chociaż się tego nie spodziewasz, sprawy, o które pytasz zostaną zatrzymane w najmniej odpowiednim punkcie - jak zacinająca się płyta (oczywiście płyta starego typu, nie CD).

Karta ósma - to, czego nie zmienisz

To, o co pytasz (Twoje życie?) toczy się utartym, mechanicznym rytmem, z którego nie można się wyłamać.

Karta dziewiąta - w czym możesz osiągnąć doskonałość?

- Karta bardzo dobrze wróżąca, jeśli chodzi o osiągnięcie mechanicznej rutyny, np. takiej jaka potrzebna jest w sprawnie działającym urzędzie. A że wieje od tego nudą? - W ogóle od Dziesiątki Mieczy wieje straszną nudą.

Karta dziesiąta - pożytki dla innych

To, co ty uważasz za nieciekawe powtórki, innym może dobrze służyć.

Karta jedenasta - to, co nie osiągnie skutku:

Nowatorskie pomysły zagubią się w codziennej rutynie.

Karta dwunasta, czyli rzut oka na całość rozkładu:

Bardzo możliwe, że klient zwodzi wróżbitę, a jego pytanie bierze się z nudy i pustej ciekawości.

Karta trzynasta - co będzie w następnym życiowym cyklu:

- Już tylko nudne powtórki, nic więcej...







Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)