Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

13 października 2002

Wojciech Jóźwiak

e-tom: Tarot. Pełny przegląd znaczeń kart

XIII. Śmierć
Karta radykalnych zwrotów i nieodwracalnych przemian

Kategoria: Tarot




wa13.inq.jpg
made & © by Inqbus 2009

Zanim współcześni autorzy zaczęli karty taroka udziwniać i parodiować, karta Śmierć przedstawiała śmierć taką, jak rysowano ją od Średniowiecza: jako grozę budzącego kościotrupa z kosą, który kosi ludzi, tnąc ich ciała na kawałki. Tak wyglądała Śmierć w klasycznej drzeworytowej talii marsylskiej. W talii Waite'a Śmierć ubrano w czarną zbroję i posadzono na koniu, upodobniając ją do jednego z Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Wydaje się jednak, że tradycyjny obraz lepiej przemawia do umysłu wróżbity.

Karta Śmierć, nosząca feralny numer 13, zawsze budziła lęk. Dlatego w starych taliach nie pisano jej tytułu, lub nawet nie umieszczano numeru. Współcześnie autorzy wielu podręczników łagodzą wydźwięk tej karty nazywając ją "Wielką Przemianą". Ale każdy, kto poważnie traktuje tarok, musi pamiętać, że podstawowym znaczeniem tej karty jest śmierć jako taka, po której ciało idzie do grobu (lub na stos), a dusza do niebios.

Oczywiście, śmierć jest także metaforą: może w sposób przenośny oznaczać "śmierć", czyli ostateczny koniec jakiejś prowadzonej właśnie sprawy; może też oznaczać otarcie się o śmiertelne niebezpieczeństwo. Może wreszcie oznaczać taką przemianę w życiu, po której wszystko zmienia się nie do poznania: ostateczne zniszczenie wszelkich pozostałości z przeszłości. Ale i tak trzeba pamiętać, że Śmierć to... śmierć.

Kto boi się śmierci, bać się będzie też karty Śmierć. Jeżeli ta karta wzbudza twoje obawy, lepiej w ogóle nie baw się kartami taroka.

Karta ta kojarzy się z pewnymi prastarymi, szamańskimi wyobrażeniami. Człowiek, który miał zostać szamanem, doświadczał wizji, w których istoty z "tamtego świata" ćwiartowały go, piły krew, obdzierały ciało od kości. Tego rodzaju wizualizacyjne praktyki pozostały do dziś w buddyzmie tybetańskim. W końcu szaman widział siebie pod postacią gołego szkieletu - i wtedy stawał się pośrednikiem miedzy obu światami, ludzi i duchów. Śmierć jako szkielet jest w istocie obrazem tego, co w człowieku jest najtrwalsze i nieśmiertelne, i co przeżywa śmierć w danym wcieleniu.

Kiedy karta ta pojawia się w rozkładzie, to przede wszystkim po to, aby dać do zrozumienia, że sprawy, o które pytamy, nie są zabawą. Że nasze czyny i decyzje będą nieodwracalne. Że łatwo o krok, którego skutki będziemy odczuwać do końca życia. Że możemy sobie - lub komuś drugiemu - wyrządzić nieodwracalną krzywdę, albo uczynić coś, co w nieprzewidywalny sposób od podstaw odmieni nasze własne - lub czyjeś - życie. A zdarza się też, że karta Śmierć zwiastuje... śmierć.


Śmierć czyli najgłębsza z możliwych przemian

Z kartą "Śmierć" wiąże się mnóstwo złych skojarzeń - no bo jakże inaczej, skoro przedstawia ona Kostuchę z Kosą, a w starych taliach, aby dodatkowo nie stresować klientów wróżbitów, nawet tytułu Śmierć" nie drukowano. Sam numer tej karty jest złowróżbny - trzynastka! Karty tej nie należy się jednak bać, bo przecież gdyby klienci umierali za każdym razem, kiedy wypadnie im "śmierć" w rozkładzie, to do tarocistów nikt by już nie przychodził. Trzeba tę kartę rozumieć chłodno i racjonalnie. Oznacza ona głęboką przemianę (często rzeczywiście bolesną), zapowiada zerwanie z czymś (lub z kimś) z czym jesteśmy tak związani, że stało się to niemal częścią nas samych. Zwykle jest to koniec czegoś - chociaż niekoniecznie od razu życia.

"Śmierć" jako pierwsza, najważniejsza karta w rozkładzie:

Sprawie, o która pytasz, pisany jest rychły koniec. Nastąpią nieodwracalne zmiany. Musisz się rozstać z czymś lub z kimś, do kogo (do czego) się przywiązałeś, i to będzie bolało. Twoje życie podporządkowane jest teraz pewnej przemianie, która jest w toku i która zmieni twój los nie do poznania.

Jako karta druga - ostrzegająca:

W tej pozycji karta "Śmierć" ostrzega przed naprawdę poważnymi zagrożeniami i stratami.

Jako karta trzecia - "co robić":

Wokół ciebie dzieje się jakiś proces zniszczenia, który powinieneś przyspieszyć. Uważaj jednak, bo i ty sam narażony jesteś na poważne zagrożenia.

Jako karta czwarta - ograniczające doświadczenia i "zła pamięć" przeszłości:

Ciąży na tobie uraz związany z czyjaś śmiercią, albo z własnymi stratami, takimi jak np. bankructwo, uszkodzenie ciała, czyjeś odejście.

Jako karta piąta - partnerzy:

Ludzie, z którymi jesteś blisko związany, są źródłem poważnych niebezpieczeństw, które mogą dotkną ich samych, ciebie, lub obie strony.

Jako karta szósta - zbliżająca się przyszłość:

Wielka i trudna (bolesna) przemiana, zerwanie z czymś (kimś) co ci jest bliskie, "odcięcie" pewnej części twojej osoby - to cos, co się już dzieje, co jest w toku i czego nie można już zatrzymać.

Jako karta siódma - niespodziewane wypadki:

Całe twoje położenie ulegnie wstrząsom z powodu czyjejś śmierci albo zerwania.

Karta ósma - sprawy, które nie ulegną zmianie:

Nie zmieni się głęboka przyczyna strat, zerwania, bolesnych przemian.

Karta dziewiąta - to, w czym osiągniesz doskonałość:

Osiągniesz mistrzostwo w sztuce przechodzenia przez skrajnie trudne sytuacje.

Karta dziesiąta - pożytki dla innych:

Przez to, co się dzieje (o co pytasz), uchronisz pewnych ludzi przed skrajnymi i trudnymi doświadczeniami.

Karta jedenasta - co się rozproszy i nie będzie doprowadzone do końca:

Bolesne, ale i radykalne przemiany nie zostana doprowadzone do końca.

Karta dwunasta - ogólna ocena rozkładu kart:

Zwróć uwagę na wszystko, co wskazuje na trudne, głębokie, bolesne lecz nieuchronne przemiany.

Karta trzynasta - to co się "odwlecze a nie uciecze":

W dalszej perspektywie możesz spodziewać się gruntownej i bolesnej przemiany (starty, zerwania, śmierci) - ale to jeszcze nie teraz.







komentarze

1. Glowne przeslanie wyroczni • autor: Nierozpoznany#63642013-01-07 13:37:10

Witam Panie Wojtku:)

Zapytalam wyrocznie o bliska mi osobe, ktora jest bardzo chora, a o zycie ktorej walcze jak tylko potrafie, angazujac wszystkie znane mi osoby i sposoby. Odslonilam te karte na pierwszym miejscu i jestem dosyc zmieszana interpretacja, poniewaz choroba jest smiertelna a ja poteznie transformuje, jestem w trakcie zmiany numerologicznej co dokladnie przeklada sie na zrzucanie starej skorupy i formowanie sie nowej.

Jak mam to rozumiec?

Pozdrawiam Serdecznie:)

Monika:)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)