Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

13 października 2002

Wojciech Jóźwiak

e-tom: Tarot. Pełny przegląd znaczeń kart

XVI. Wieża
czyli klęska, która może być ratunkiem

Kategoria: Tarot




wa16.inq.jpg
made & © by Inqbus 2009

Mądrość taroka znowu wyraża się poprzez kolejność kart Wielkich Arkanów. Piętnastą karta był Diabeł, szesnastą jest Wieża, jeden z najbardziej dramatycznych obrazów taroka. Człowiek, który ugrzązł w pułapce materialistycznych i wielkościowych urojeń Diabła, może zostać zeń wyzwolony tylko przez zniszczenie, jakie wyobraża karta Wieża.

Obraz na karcie przedstawia masywną budowlę, twierdzę, w którą bije z nieba piorun, i która od niego staje w ogniu. Z okien Wieży wypada dwoje ludzi. Mamy tu więc, po pierwsze, materialne dzieło, które wydaje się bezpiecznym schronieniem; mamy po drugie ogień niebieski, który je rujnuje; i po trzecie, ludzi, którzy z tego powodu cierpią upadek. To jest krótka metafora wielu przygód, których każdy z nas zapewne w życiu doświadczył.

Zdarzają się nam mianowicie klęski, upadki, porażki i bankructwa, które kiedy się dzieją, wydają się nam tragedią, ale po latach i po nabraniu przez nas mądrości, wydają się jedynym możliwym wówczas i pozytywnym wyjściem. Karta Wieża została specjalnie obmyślana na takie okazje, kiedy tracimy energię na budowanie takich "wież", które najwyraźniej nie są nam w życiu przeznaczone, i tylko "dopust Boży", czyli niespodziewana porażka, może nas od takiego błędnego przedsięwzięcia odwieść. Karta Wieża przedstawia te wypadki, kiedy los gotuje nam kurację wstrząsową, jak gdyby łagodniejsze środki były już nieskuteczne...

Co nie zmienia faktu, że zdarzenia, które zapowiada ta karta, wcale nie są przyjemne. I zazwyczaj karta Wieża w rozkładzie służy jako wyraźne ostrzeżenie: że oto ktoś chce się wpakować w przedsięwzięcie, które nie rokuje sukcesu.

Ale są sytuacje, w których Wieża może być zapowiedzią wyzwolenia, uwolnienia się spod krępującego pancerza zakazów i zobowiązań, opuszczenia miejsc, które ograniczają naszą wolność. Rewolucja we Francji w roku 1776 zaczęła się od... zburzenia Bastylii, czyli właśnie wieży, w której król Ludwik Szesnasty więził opozycjonistów. Zburzenie Wieży - nie przez ogień niebieski wprawdzie, lecz przez gniewny lud - stało się symbolem rewolucji i wyzwolenia. Cóż, ówcześni Francuzi namiętnie grywali kartami taroka...


Wieża czyli tak przemija potęga świata

Szesnasta karta z Wielkich Arkanów przedstawia najbardziej chyba dramatyczny obraz w całej talii taroka. W wieżę, a właściwie w masywną twierdzę, bije piorun i rozwala jej mury; z wysokich okien tryskają płomienie pożaru, a mieszkańcy tej niezwyciężonej do niedawna budowli lecą głowami w dół. Piorun, od czasów Ahuramazdy, Zeusa i Peruna, był orężem Boga Najwyższego. I oto Wola Niebios burzy dzieła ludzkiej pychy.

Głęboka mądrość kazała twórcom taroka umieścić tę kartę zaraz po Diable. Diabeł (karta XV) symbolizuje bowiem taki rodzaj ziemskiej potęgi, który jest również duchowym zniewoleniem człowieka. Wieża - przeciwnie - przedstawia materialne zniszczenie, które jest zarazem jedyną szansą na to, aby odrodzić się duchowo. Kiedy człowiek dość się napracował nad tym, aby samego siebie uwięzić w skorupie obronnych murów, nieuchronnie przychodzi rujnujący, ale i wyzwoleńczy cios losu - będący właściwie ratunkiem zesłanym od Boga. Kto jest wystarczająco dojrzały duchowo, potrafi zrozumieć te lekcje. Głupców w takiej sytuacji czeka tylko cierpienie.

Jest w karcie Wieża coś z Apokalipsy, jest obraz boskich wyroków wydanych na tych, którzy zbytnio wyrośli w siłę. Energia tej karty ujawnia się w świecie wtedy, kiedy upadają imperia i w niesławie schodzą ze sceny ludzie, na których do niedawna "nie było mocnych". W rytmie karty Wieża ginęła Trzecia Rzesza Niemiecka ze swoim wodzem, Adolfem Hitlerem. Energia tej karty "wisiała w powietrzu", kiedy rozpadało się Imperium Sowieckie (Czarnobyl, klęska w Afganistanie). A także wtedy, gdy Napoleon ponosił klęskę pod Waterloo, kiedy Lech Wałęsa przegrywał wybory i kiedy król gangsterów, Al Capone, wędrował za kratki prowadzony przez chytrego Eliota Nessa.

Ciekawe, że niemal ten sam przekaz zawarli twórcy Księgi Przemian w heksagramie 23. Rozpad, ilustrując to bardzo podobnym obrazem: "Domostwo rozpada się i nie jest sprzyjającym iść dokądkolwiek." Powiedzieli też, że kiedy zniszczenie dochodzi do szczytu, "Człowiek Szlachetny dostaje wóz, nikczemnemu rozpada się jego dom". To samo mogliby powiedzieć twórcy taroka o karcie Wieża: dla człowieka rozumnego owe klęski (jakie niewątpliwie oznacza ta karta) są nauką i źródłem energii na przyszłość - natomiast ktoś nierozumny i przywiązany do spraw "światowych" znajdzie w nich tylko niezasłużone (jak mu się zdaje) cierpienie.

Często jest tak, że aby iść dalej, trzeba zburzyć wiele z tego, co się dotąd zbudowało, lub doświadczyć jego zniszczenia. Wtedy właśnie w rozkładach kart pojawia się karta Wieża.


Wieża czyli łomot walących się imperiów

Karta "Wieża" przedstawia twierdzę-wieżę powaloną piorunem. Ta wieża symbolizuje wszelki ludzki twór, który przekroczył swoją miarę. Może to być rzeczywiste imperium (jak Trzecia Rzesza Niemiecka w 1945 roku) - ale również czyjeś nazbyt rozdęte wyobrażenia i plany. Ale ponieważ piorun zstępuje z nieba, to wyrok na te "mury, które runą" jest sprawiedliwy, i należy go przyjąć jako wyzwolenie. Karta "Wieża" słynie wśród tarocistów jako najgorzej wróżąca karta. Oczywiście, jej wyciągnięcie wróży źle - ale tylko temu, kto kurczowo trzyma się swojej "wieży", czyli swojego "pancerza", którym chce się odizolować od świata.

"Wieża" jako pierwsza karta w rozkładzie; ta z której można wyciągnąć najwięcej wniosków:

Ważny, trudny i niebezpieczny moment na twojej życiowej drodze. To co budowałeś, trudno będzie utrzymać w istniejącym kształcie. Musisz liczyć się ze stratami i z koniecznością odbudowy. Konieczna będzie głęboka zmiana swojego postępowania, głębokie przeobrażenie. Możliwe, że zszedłeś ze swojej właściwej drogi, i jeśli w porę dokonasz naprawy, unikniesz strat i klęsk.

"Wieża" jako druga karta, ostrzegająca:

Strat nie da się uniknąć. Możliwe, że całe twoje życie ulegnie wywróceniu. Rzeczy, w których pokładałeś nadzieję, że dadzą ci oparcie, przed niczym cię nie uchronią. Szukaj oparcia nie w świecie materialnym, tylko we własnym wnętrzu.

"Wieża" jako karta nr trzy, czyli właściwy sposób działania:

Nie ratuj tego, co i tak przepadnie; nie podpieraj tego, co się przewróci. Nie łącz swoich sił i nadziei z rzeczami, instytucjami i ludźmi, których czas właśnie przemija. To czas rewolucji i zamętu; co masz robić? - Najlepiej ci podpowie twoje poczucie sprawiedliwości.

"Wieża" jako karta nr cztery, czyli obraz twoich własnych złych nawyków i obciążeń z przeszłości:

Boisz się sukcesu, gdyż nauczyłeś się, że sukces kończy się klęską. Masz w pamięci obraz jakichś upadków, który nie pozwala ci rozwinąć skrzydeł.

Jako karta piąta - partnerzy:

W twoich stosunkach z najbliższymi ci ludźmi zachodzą (lub: będą za chwile zachodzić) jakieś rewolucyjne zmiany; które mogą się okazać niszczące dla waszych związków. Inna możliwość: u twoich bliskich coś się "wali i pali".

Jako karta szósta - co z tego wyniknie już niedługo:

Idą zasłużone straty, klęski i upadki, a okoliczności zewnętrzne będą takie, że nie da się ukryć żadnego fałszu.

Jako karta siódma - nieoczekiwane przypadki:

Prawdopodobne są nieoczekiwane losowe wypadki, zgodne z charakterem tej karty.

Jako karta ósma - to, co się nie zmieni:

Wciąż będzie tak, że wszystkie twoje zamiary, w których jest cokolwiek fałszywego, niestarannego, niewłaściwego, będą od razu odrzucane przez "wyroki losu".

Karta dziewiąta - to, w czym uzyskać możesz mistrzostwo:

Masz okazję uzyskać mistrzostwo w sztuce dawania sobie rady w krańcowych (trudnych) sytuacjach.

Karta dziesiąta - pożytki "dla ogółu", jakie z tego wynikną:

Miej na uwadze, że twoje zyski i korzyści mogą być zarazem poważnymi stratami dla jakiejś większej grupy ludzi (istot).

Jedenasta - to, co się rozproszy, "rozmyje", rozwieje:

Burza przejdzie bokiem... Awantura rozejdzie się po kościach...

Dwunasta - rzut oka na cały rozkład kart:

Bierz po uwagę wszystkie "katastroficzne" skojarzenia, jakie ci przychodzą do głowy, kiedy patrzysz na rozkład kart.

Trzynasta - co dalej?

"Widzę klęski... zniszczenia... ruinę.." Ale jeszcze długo na to trzeba będzie czekać, więc może w końcu nie będzie to takie straszne.







Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)