Przejd?do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

19 grudnia 2013

Marcin Michalik

z cyklu: Tarot i inne doświadczenia (odcinków: 28)
Tarot, z czym to się je

Kategoria: Tarot

Duchy »

Tarot w naszym polskim społeczeństwie posiada skrajnie różniące się od siebie opinie. Jedni uważają, że karty te powiązane są z różnego rodzaju złymi duchami, demonami itp., które żerując na wróżbicie, doprowadzają w rezultacie do opętania i zniewolenia człowieka. Ludzie ci obawiają się także złego wpływu domniemanych złych mocy na rezultat wróżb. Twierdzą oni jakoby ciemne moce w ten sposób realizowały swój plan nakierowania nas na przyszłe cierpienie. Na szczęście istnieje również całkiem odmienne zdanie na temat kart Tarota. Pogląd ten głosi całkowite bezpieczeństwo podczas stawiania kart zarówno dla osoby pytającej, jak i tej, która udziela odpowiedzi. Odrzuca on bowiem ingerencję diabelskich sił na rzecz przewodnictwa sił wyższych (istoty uduchowione), mocy intuicji, a także umiejętności interpretowania skomplikowanej symboliki kart przez wróżącego. Opinia ta reprezentowana jest również poprzez moją osobę. Nie spotkałem się nigdy z przykrymi konsekwencjami uprawiania tej wspaniałej sztuki przepowiadania przyszłości. Przejdę więc może do opisu tego, jak w ogóle cały ten proces przechodzi. Talia tarota dzieli się na Arkana Małe (56 kart: 10 kart liczbowych – od asa do 10), oraz Arkana Wielkie (22 karty przestawiające pojedyncze symbole obejmujące całe spektrum od Głupca poprzez Papieża i Cesarzową do Eremity i od koła Fortuny poprzez Śmierć i Diabła do Słońca, Księżyca i Gwiazdy). Talię tasujemy wedle własnego uznania. Następnie rozkładamy ją w formie wachlarza (karty muszą być zakryte). Następną czynnością, jaką musimy wykonać, jest wylosowanie kart, których liczba jest zależna od typu rozkładu, który z kolei zależny jest od typu zadanego pytania. Wylosowane karty kładziemy na kupkę, a następnie rozkładamy je, zaczynając od tej będącej na samym dole. Na samym końcu przechodzimy do interpretacji i postawienia diagnozy. Ludzie zgłaszają się do mnie z najróżniejszymi problemami i bolączkami. Moja skuteczność waha się w przedziale 85-90%. Doradzam w dosłownie każdej sprawie. Nie ma różnicy, czy jest to kwestia związana z przeprowadzką, zmianą pracy czy też z problemami sercowymi.

Pewnego razu wróżyłem dobremu znajomemu na temat tego, jak mu pójdzie z pracą w Austrii. Karty pokazały liczne problemy i niedogodności związane z zatrudnieniem w nowym państwie. Niestety okazało się, że miałem rację. Kolega nie znalazł pracy i zmuszony był wrócić do domu. Po krótkim czasie postanowił wybrać się tym razem do Anglii. Ponownie zostałem poproszony o to, by postawić Tarota. Po raz drugi wróżba okazała się być pesymistyczna. Tym razem forma postawionego pytania była bardziej ogólna. Przyjaciel chciał się po prostu dowiedzieć tego, czy będzie szczęśliwy. Gdy przedstawiłem mu negatywną treść kart, był zły. Powiedział mi, że Tarot musi się mylić, ponieważ Anglicy są milsi i bardziej otwarci od Austriaków, przez co życie tam jest ciekawsze i mniej stresujące. Dodatkowym atutem Wielkiej Brytanii była dość duża szansa znalezienia w krótkim czasie jakiegoś stałego zatrudnienia. Ze wszystkimi tymi argumentami zgadzałem się w stu procentach. Mimo wszystko wierzyłem bardziej w to, co widziałem w kartach. Miałem zaufanie do swoich wróżb, więc twardo obstawałem przy swoim. Po paru miesiącach naszła mnie jednak chwila zwątpienia. Dostałem wiadomość od znajomego. Okazało się, że znalazł pracę oraz tani pokój do wynajęcia. Wszystko to mocno przeczyło mojej karcianej prognozie. Byłem zły. Nie wiedziałem, co odpowiada za moje nietrafienie. Bardzo mocno zastanawiałem się nad poziomem swoich umiejętności. Była to moja pierwsza porażka. Bałem się tego, że przerodzi się ona w serię kolejnych porażek. Z biegiem czasu mój strach okazał się być zbędny. Po paru miesiącach dowiedziałem się o narastającej depresji przyjaciela. Choroba okazała się być w na tyle zaawansowanym stadium, że postanowił wrócić do Polski. Zastanawiałem, się co mogło być powodem jego problemów. Na nowo pozytywnie nastawiony do wróżb zrobiłem rozkład na źródło problemu. Diagnoza była dość prosta. X nie był w stanie prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie. Za dużo wymagał od życia, nie potrafił przystosować się do monotonii, był marzycielem. To blokowało go do odczuwania szczęścia w życiu. Nie potrafił czerpać satysfakcji z tego, co oferuje nam nasza ziemska egzystencja. Wiadomym było, że jeżeli nie zmieni nastawienia, to nigdy sytuacja jego się nie poprawi. Z tego, co wiem, siedzi teraz w Polsce z tym samym nastawieniem i ciągle nie może wyrwać się depresji. Jest to tylko jeden z wielu przykładów mówiących o tym, że nasza przyszłość zależy głównie od naszej osobowości.

Korekta przez: Radek Ziemic (2014-06-17)



Duchy »

komentarze

1. Hm... • autor: Esther19802013-12-20 09:48:44

Rozumiem sens wpisu, niemniej wydźwięk jest dość dziwny: "byłem zły, bo wróżby się nie spełniły - znajomemu zaczęło układać się w życiu"... :)
[foto]

2. Konflikt • autor: Przemysław Kapałka2013-12-20 15:05:18

Kiedyś otrzymałem pouczenie, że jeśli komuś coś przepowiem, udzielę rady, ostrzegę czy coś takiego, to zawsze będzie konflikt między tym, że chcę żeby moje rady itp. się sprawdziły, a tym, że chcę dla tej osoby jak najlepiej. Myślę, że to jeden z ważniejszych problemów, z którymi każdy z tej "branży" musi się uporać.
[foto]

3. Szuka bycia przezroczystym • autor: Wojciech Jóźwiak2013-12-20 22:42:01

Interpretator Tarota powinien być przezroczysty -- po prostu czytać rozkład kart, a nie coś radzić ani w ogóle nadawać od siebie. Powinien być głosem kart. Ale to jest wielka sztuka.
[foto]

4. Moja skuteczność waha się... • autor: Maria Poziomska2013-12-25 17:40:26

"Moja skuteczność waha się w przedziale 85-90%"
W jaki sposób to obliczyłeś? i czy dotyczy to, jak piszesz "przepowiadania przyszłości"?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace


x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)