Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

01 marca 2016

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Technologiczny szamanizm
Klątwa demona


« Łupiąc głową otchłań De Natura Deorum »

Podejmę rękawicę  i swoje 3 funty, jeden kilo i 3 grosze wtrącę, namierzając szamanizm. Primo, nie jedynie słuszny, ale jakiś jedynie logiczny. Pierwsze primo było, lecimy dalej:

  1. Szamanizm jest tam, gdzie są ludzie. Nie znamy żadnego szamana, który nie znałby ani jednego człowieka. Chanelingowany czy żyw, czy z książek, czy z odwiecznego plemienia jedynie słusznych szamanów. Gdzie jest szaman, tam są ludzie. Czy to naprawdę rzadko odwiedzany kawałek lasu, czy teren podmiejski gminy, czy centrum miasta - gdy tam się jest, są ludzie. Przynajmniej jedna osoba.

  1. Szamanizm jest sprawą narracyjną. Nie słyszeliśmy, czytaliśmy, poznawaliśmy w jakikolwiek sposób “szamaństwa” bez udziału słów, nie mówiliśmy też o tym. Obrazy, dźwięki, zapachy, odczucia, a nawet ja i nie-ja łączy i rozróżnia narracja.

  2. Szamanizm jest sprawą ciała. Nie znamy  pomiędzy nami żadnego żywego szamana człowieka, który byłby martwy i niefizyczny. Bogini IPU o to zadbała, po kolei ożywiając wszystkich swoim... czymś tam.

Podsumowując: Szamanizm tyczy się ucieleśnionej metafory. O! Tak. Dokładnie tego styku umysłu, plotkarstwa i społecznego ciała. I zaprawdę powiadam wam, wy dziwni, odmienni i obcy, że gdy zły kod słyszę, zgrzytam, dobry kod mnie rozluźnia, rozwiązanie tasku wyłania się samo i zaklinam duchy wszystkich tych, co to spaghetti pisali przede mną, to programuję po szamańsku. I to bardziej poszamańska aktywność niż modły, niż ktoś kto wlewałby w siebie hektolitry aji, w dzień palił lasy szałwi i na noc zakopywał się w cmentarnej ziemi. Nawet gdyby lewitował niczym dynamo..



to i tak mój klik będzie bardziej magiczny. I każdy ma prawo do własnej formy styku umysłu, metafory, ciała i języka. No może czasem, gdy się kogoś lubi albo dla odrobiny myślenia w otoczeniu, trzeba pomóc tym, których resztki szarych komórek zjadły metapotforry, których niewidzialni przyjaciele mówią innym, jak mają żyć i słyszą dźwięki przyszłych nienarodzonych jeszcze Krugerów, Jasonów i innych Dexterów...

I tego się trzymajmy. Tak nam dopomóż BOB.


Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!

Korekta przez: Radek Ziemic (2016-03-20)



« Łupiąc głową otchłań De Natura Deorum »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)