|
Warsztaty szamańskie • praktyczny terenowy podręcznik
Wojciech Jóźwiak • 2001 |
|
Wprowadzenie •
Co to jest szamanizm? •
Neoszamanizm •
Moja droga •
Indiańska łaźnia 1 •
2 •
3 •
4 •
Zakopywanie •
Chodzenie po ogniu •
Płukanie jelit •
Podróże przy bębnie 1 •
2 •
Przelewanie wody •
Kręgi, kadzidła, kolory •
Inne działania 1 •
2 •
Otwieranie trzeciego oka tlenem •
Swetlodż i rośliny aromatyczne u Indian
|
)
•
1 •
2 •
3 •
4
•
1 •
2
Od kilkudziesięciu lat w Ameryce Północnej, a od kilku zaledwie lat w Polsce pojawili się ludzie, którzy wyjeżdżają w teren, na łono przyrody po to, aby wykonywać grupowe działania przypominające trochę plemienne obrzędy ludów pierwotnych i na nich wzorowane. Zwykło się takie spotkania nazywać warsztatami. O tym właśnie jest ta książka: zgodnie z tytułem stanowi ona praktyczny podręcznik prowadzenia takich działań - oczywiście nie wszystkich, lecz tylko tych, które sam w pewnym stopniu przećwiczyłem. Pewien kłopot sprawia określenie szamańskie, gdyż działania te niekoniecznie wywodzą się z praktyk szamanów. Według mnie słuszniej byłoby mówić nie warsztaty szamańskie, ale warsztaty prymitywnych technik pracy z umysłem. Chodzi bowiem o takie sposoby docierania do ukrytych właściwości umysłu, podczas których odkładamy na bok wynalazki i udogodnienia naszej cywilizacji. Jednakże słowo prymitywny jest dwuznaczne; może być odczytane zarówno w pozytywnym sensie jako pierwotny, pradawny, jak i w sensie negatywnym: niedoskonały, byle jaki. Może więc nie zachęcać, lecz odstraszać. Z kolei słowo szamański sugeruje, że chodzi o sposoby pracy z umysłem wzięte od szamanów. Termin szaman był do niedawna jednoznaczny: nazywano tak plemiennych magów ludów Syberii i Azji Środkowej, którzy kontaktowali się z duchami. Jednakże w krajach angielskojęzycznych najpierw etnologowie, a potem przedstawiciele ruchu New Age zaczęli tak mówić o wszystkich tych, którzy robią cokolwiek dziwnego, zarówno wśród ludów pierwotnych, jak i w społeczeństwach nowoczesnych, i skutkiem tego słowo szaman straciło swoją dawną precyzję. Będę go jednak używał mając nadzieję, że Czytelnik zawsze odróżni, kiedy mówimy o tych prawdziwych szamanach z Syberii i ich kuzynach z innych stron świata, a kiedy o ich białych naśladowcach. W każdym razie ta książka mówi o tym, co się robi pod gołym niebem i na gołej ziemi, aby otworzyć swój umysł na to, co nieznane.
Wojciech Jóźwiak
Jestem wdzięczny Wam, moi Duchowi Pomocnicy, a szczególnie Jednemu z Was, za inspirację do napisania tej książki, za pomoc przy jej pisaniu i przy staraniach o jej wydanie.
Autor, jego teksty
Aby pisać komentarze zaloguj się lub zarejestruj.
Udostępnij:

Drukuj
wróć na górę