Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

30 sierpnia 2016

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Czytanie... (odcinków: 182)

Tollego: trzy pytania i dwa momenty biografii

Kategoria: Mistrzowie i klasycy
Tematy/tagi: oświecenie (duchowe)Tolle

« Tollego Tollego: enneagram, ciało, monoteizm »

Czytam dalej „Potęgę teraźniejszości”, ale już z nie całkiem czystym umysłem (:)), lecz z pewnymi pytaniami do tekstu.

Pytanie pierwsze: Czy oświecenie musi być kontrkulturowe? (Aż tak kontrkulturowe?) Pytanie to nasuwa się dlatego, że Tolle opowiadając o oświeceniu – lub może raczej o Oświeceniu – odwołuje się do ewangelicznej wizji niebieskich ptaków, które żyją, chociaż nie sieją ani orzą i o swój byt się nie starają. W istocie tamte przypowieści, chociaż przypisywane legendarnemu założycielowi chrześcijaństwa, pochodzą ze starszej tradycji, mianowicie od cyników – przecież to patriarcha tamtego ruchu, Diogenes z Synopy zwany Psem, skąd termin kynikos od kyōn, pies, niewątpliwie też wszedłszy w Oświecenie, minimalizował swoje życiowe potrzeby i do króla Aleksandra miał tylko to życzenie, żeby tamten nie zasłaniał mu słońca, w którym filozof był się wygrzewał. Tolle sam swoje oświecenie zaliczył zrazu na sposób kontrkulturowy, gdyż jak głosi jego legenda, przez pierwsze lata po spędzał czas głównie przesiadując na ławce w parku. Doznawszy oświecenia, „Tolle zaprzestał studiów nad swoim doktoratem i przez okres około dwóch lat po tym spędzał większość swojego czasu «w stanie głębokiego szczęścia» na ławkach w parku Russel Square w śródmieściu Londynu, «obserwując świat przechodzący przed jego oczami»” (ang. Wiki). – Opowieść całkiem jakby się słyszało Paula McCartneya śpiewającego „Day after day alone on a hill the man with the foolish grin is keeping perfectly still”.

Pytanie drugie wymaga wstępu. „Potęga teraźniejszości” ma układ podobny do paru innych książek o oświeceniu, jakie zdarzyło mi się czytać: układ „pytań i odpowiedzi”. Zadziwieni słuchacze pytają, autor ze swojej głębi odpowiada. Skonfrontowani zostają, z jednej strony ów wiedzący, z drugiej strony jego zdumieni i pomieszani słuchacze, którzy trochę chcą coś ze sobą zrobić i pójść za przekazem, ale jednak bardziej upierają się przy swoich nieoświeconych racjach. Pytanie brzmi: czy Tolle w tej książce coś mówi, przekazuje również tym, którzy nie są aż takimi nowicjuszami? Czy ma coś do przekazania – i ewentualnie co? – praktykom bardziej zaawansowanym?

Oczywiście zadawanie pytań idących z intelektualnego zatroskania jest czymś uderzająco niestosownym wobec mówiącego, który pokazuje szybkie wyjście: nie myśl, nie utożsamiaj się ze swoim „umysłem” (intelektem), to nie są twoje sprawy, to nie jest twoje, zostaw to, bądź w tym, w tej jedynej chwili Teraz. Ale cóż, skoro się weszło w rolę nieufnego krytyka...

Pytanie trzecie jest mniejszej wagi: szukam, którym typem enneagramu może być Tolle. Piątką-Obserwatorem?

A przy okazji tej kwerendy, Eckhart Tolle to nie byle kto. W 2011 roku czołowa brytyjska ezoteryczna księgarnia Watkins Books umieściła go na pierwszym miejscu listy „Najbardziej wpływowych duchowo żyjących autorów świata”. Jego książki mają parumilionowe nakłady. Wygląda na to, że powstał już cały przemysł około-Tolle'owski.

Czytając o Tollem miałem wrażenie, że jego biografia składa się naprawdę z dwóch zwrotnych momentów. Pierwszy w 1977 roku, kiedy po ciemnej nocy depresji przyszło nań oświecenie. I drugi w 1998 roku, kiedy poznał swoją żonę, Kim Eng – lub zapewniej ona poznała jego. Bo Tolle wygląda na kogoś, komu spełnił się pewien sen, jaki śni niejeden misiowaty mężczyzna: że oto odnajdzie go Kobieta, która nie dość, że go pokocha, bo to byłoby zbyt banalne, zresztą co za interes brać sobie na głowę zwykłą kobietę z jej przyziemnymi potrzebami i wymaganiami – nie, ta Kobieta go przede wszystkim Odkryje, rozpozna jego ukrytą dotąd wielkość, po czym wypromuje go i uczyni Wielkim obiektywnie, otwierając przed nim krany ze sławą i kasą. Panowie, przyznajcie, miewaliście w życiu takie sny, prawda? Wydaje się więc, że Kim Eng to zrobiła Tollemu. Odkryła go, wypromowała, uczyniła światową sławą. Sądzę tak po tym, że cała kariera Tollego zaczęła się właśnie po związaniu się z Kim. Wydaje się, że to dla niej zamieszkał w jej mieście, kanadyjskim Vancouver. Eng wypromowała go wespół z drugą wiele-mogącą kobietą, amerykańską supergwiazdą TV Oprah Winfrey. I chyba to nie Winfrey znalazła Tollego, przypuszczam, że Kim poszła do niej ze sprawą. Przecież swoją pierwszą książkę, tę którą teraz czytam(y), “The Power of Now”, Tolle wydał jeszcze po swojemu, minimalistycznie i diogenesowo: na własny koszt w nakładzie bodaj 300 sztuk i sam ze znajomymi rozprowadzając ją po parę egzemplarzy po księgarniach. Tornado sławy i mocy przyszło doń dopiero wraz z Kim.


Kim Eng, ze strony www.eckharttolle.com/about/kim,
oryg. zdjęcie: www.eckharttolle.com/v2/images/kim-1.jpg

Czytanie...: wstęp na końcu

Czytanie różnych książek i internetów, i uwagi o nich.


« Tollego Tollego: enneagram, ciało, monoteizm »

komentarze

[foto]

1. Tolle Piątką? • autor: Arkadiusz2016-08-30 11:31:08

Chyba nie, stawiam na Ósemkę. Patrząc na diagram Human Design Tollego, to jego krzyż inkarnacyjny "zarażania" wskazuje, że czuje misję, do tego ma otwarty kanał "lidership" (stąd myślę, że może być Szefem), w ogóle ma dużo otwartych "tantrycznych" kanałów, jakieś mocne wydarzenie, bliskość osoby z silną energią i może się odpalić kundalini, Może skazany był na oświecenie i bycie przewodnikiem duchowym. Widać też brak zdefiniowanego centrum podstawy (korzenia), stąd pewnie kłopoty zdrowotne w młodości, dodatkowo przy żonie wreszcie się zakorzenił w sprawach materii ;-).
Nie wiem ile jest prawdy w tych dwóch strumieniach przejawienia (zstępującym i wstępującym), i co oznacza umiejscowienie znaków zodiaku, ale Wodnik jest wysoko na drodze wstępującej, stąd być może to patrzenie do góry, w sprawy boskie, i umniejszanie spraw ziemskich, cielesnych.
[foto]

2. Chart Human Design? • autor: Wojciech Jóźwiak2016-08-30 11:37:09

Co to jest chart Human Design?

Chart
(Z: psy-pies.com)
[foto]

3. Przykrość astrologom • autor: Wojciech Jóźwiak2016-08-30 11:44:01

Astrologom Tolle robi przykrość: nie ujawnia godziny urodzenia, przynajmniej AstroTheme nie zna jej. Więc też ja jako astrolog nic o nim powiedzieć nie mogę. Kim Eng w ogóle o sobie nic nie pisze i nie wiadomo, ile ma lat ani co robiła zanim została życiową partnerką i menedżerem Tollego.
[foto]

4. diagram ;-) • autor: Arkadiusz2016-08-30 11:50:57

Poprawiłem szybko. Chart piękny na zdjęciu. Tolle wg wikipedii 16 luty 1948 r. w Lunen, Niemcy. Ale faktycznie, bez godziny to lipa.

5. Tolle Piątką! • autor: Nierozpoznany#87572016-08-31 13:23:54

Tak się składa, że akurat całkiem niedawno zadawałam podobne pytania, jakie stawiasz Wojtku w tym artykule (za który dziękuję!) odnośnie struktury książki Ramany Maharishiego a tak naprawdę Maurycego Frydmana. Wywiad, czytany obecnie ponownie po latach, robi na mnie wrażenie specjalnie tak ułożonego, by pomniejszyć inteligencję rozmówcy (a może przeceniam Frydmana?), zaś uwypuklić szokującą radykalność nauczyciela. Jak piszesz: "Zadziwieni słuchacze pytają, autor ze swojej głębi odpowiada. Skonfrontowani zostają, z jednej strony ów wiedzący, z drugiej strony jego zdumieni i pomieszani słuchacze, którzy trochę chcą coś ze sobą zrobić i pójść za przekazem, ale jednak bardziej upierają się przy swoich nieoświeconych racjach." Nie mogę tutaj (może niestety) wykręcić się od tego, że sama napisałam książkę o rozwoju (nie tylko duchowym), która ma formę pytań i odpowiedzi i która się nieźle sprzedaje (może też dzięki temu?). Raczej na wzór wilberowski, jeśli już szukać porównań. Co ciekawe, nie był to mój pomysł, ale redaktorów, dzięki temu zabiegowi książka została uczyniona "bardziej user friendly". Natomiast kolega filozof uznał, że straciła jako pewien ciąg logiczny i wywód.Anyway - nie posługuję się human design ale za to bardzo korzystam z enneagramu. Diagnozując obserwuję język i mowę ciała. Przyglądałam się Tollemu uważnie. Moim zdaniem jest on ZDECYDOWANIE PIĄTKĄ. Ponadto mam w domu jedną ósemkę... (mąż). Tolle ósemką? Nie ma opcji...Poniżej załączam filmik z Tollem wypowiadającym słowa typowe dla piątki, w sposób piątkowy: https://www.youtube.com/watch?v=Ihy6UKs0euA&index=4&list=PL5A7B806791C48551Od minuty 5:47 mówi całkiem wprost o swoich piątkowych preferencjach. W innym wywiadzie, który pamiętam wspomniał o tym jak cieszył się, kiedy na spotkanie z nim zorganizowane w Niemczech nikt nie przyszedł. Moim zdaniem Tolle to wzorzec z Serve dla piątki ;)Co do zaś marketingu, to nie tylko mężczyźni marzą, Wojtku, aby ich partnerka była jak Kim (albo jak Oprah)... Niejednokrotnie przyłapuję się na snuciu wizji o byciu promowaną przez mego małżonka. Może jeszcze pojawi się w nim kiedyś taka przestrzeń, póki co robią to inni. Niemniej wciąż aktualne jest przysłowie zaczerpnięte ze starej księgi, mówiące, że "najtrudniej być prorokiem we własnym domu".
[foto]

6. Piątka • autor: Wojciech Jóźwiak2016-08-31 13:37:11

Izabelo, dzięki za wkład. Może być Piątka -- ale przesunięta w stronę Szóstki.
To rozważam w następnym odcinku.

(A którym typem jest Ken Wilber? 5 czy 8?)

7. Wojtku, zgadzam się... • autor: Nierozpoznany#87572016-08-31 14:15:59

Wojtku, zgadzam się co do 5 w 6 Tollego. Natomiast w przypadku Wilbera optowałabym za trójką. Nawet na jego stronie widnieje zakładka "narcism central", (niby z przymrużeniem oka, ale jednak). Biorąc pod uwagę poziom determinacji w dążeniu do celu, fensi ciuszki, rzeźbę ciała, otoczenie pięknych kobiet, miliony sprzedanych egzemplarzy plus zupełnie pozbawioną autokrytyki książkę "Integralna teoria wszystkiego" (bez przymrużenia oka ;) i ogólnie upodobanie do "jest się"  - stawiam na 3 w 2. Cieszą mnie wszelkie dyskusje enneagramowe :) Dobrze się dzieje!
[foto]

8. Wilber 3! • autor: Wojciech Jóźwiak2016-08-31 14:23:43

Jasne, Wilber Trójka!
Co do Trójek, to mnie się zdarza zapominać, że te dziwa w ogóle istnieją i nie podejrzewam badanej postaci o bycie 3-ką. :)

(Wilber nawet umieranie ukochanej kobiety umiał przerobić na sukces popularnościowy & kasowy.)
[foto]

9. Piątka mi nie pasowała • autor: Arkadiusz2016-08-31 14:57:03

Bo unika zgiełku, jest fobiczna społecznie, wiem po sobie ;-( a Tolle swobodnie i "masowo" udziela się w publicznie. Ale pewnie oświecenie robi swoje ;-) i jego lęki się rozpuściły.
[foto]

10. Tolle publicznie • autor: Wojciech Jóźwiak2016-08-31 17:57:11

Publiczne udzielanie się Tollego raczej jest zasługą nie jego oświecenia tylko Kim Eng -- wszak udzielać się zaczął dopiero od związku z nią.

11. ..no właśnie, a... • autor: Nierozpoznany#87572016-09-01 12:15:17

..no właśnie, a poza tym on się paradoksalnie - nie udziela ;) Mam na myśli to, że nie gwiazdorzy, tylko po prostu jest. Zresztą sama esencja jego nauk - cisza, czyste bycie jest totalnie piątkowa... Tolle wręcz w pewnym sensie "poświęca się" dla dobra innych, obcując z nimi..choć nie przytula ich, jak Amma czy Mooji ;) Oświecona piątka nie przestaje być piątką ale potrafi siebie przekroczyć.
[foto]

12. Przytulanie • autor: Wojciech Jóźwiak2016-09-01 12:23:01

Do przytulań Piątki ostatnie są. :)
[foto]

13. Nieprawda. Uwielbiam przytulanie ;-) • autor: Arkadiusz2016-09-01 12:26:45

Ale w zaciszu. Nie publicznie, na pokaz itd.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)