Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

02 grudnia 2014

Katarzyna Urbanowicz

z cyklu: Prababcia ezoteryczna (odcinków: 94)

Tranzyt Księżyca przez śledziki czyli ascendent w Rybach na stole

Kategoria: Astrologia

« Tortury Ktoś za twoimi plecami »

Moje 72 urodziny odbyły się pod wieczornym patronatem Księżyca w Rybach,

który w czasie trwania imprezy tranzytował mój ascendent, zresztą w koniunkcji z kontrowersyjnym nauczycielem – Chironem. Moja kontrowersyjna nauczycielka, Aga, pomagała mi szykować przekąski i nakrywać stół, a ponieważ zaczęłyśmy od śledzików na specjalnie dla nich przeznaczonych półmiseczkach, szybko wpadłyśmy na pomysł dalszego porządkowania nakryć w myśl zasad 12 domów, których zwolenniczką jest Aga, a co do istnienia których ja nie jestem do końca przekonana. Oto początek nakrywania stołu — niestety rezultatu końcowego nie sfotografowałam, tak bardzo przejęłyśmy się obmyślaniem kolejnych pozycji obrazujących moją sytuację horoskopową.

A więc asecendent w Rybach, tranzytowany przez koniunkcję Księżyc/Chiron w trygonie z urodzeniowym Księżycem w domu 6 — wszystko może się w taki wieczór zdarzyć

W następnej kolejności poszedł dom 12 – zamknięty, i przeciwległy dom szósty, także teraz zamknięty, zawierający poważną tajemnicę rodzinną: sałatka śledziowa czy kartoflana? Jak myślicie?

10 dom – żeby osiągnąć coś w życiu społecznym, trzeba coś skonsumować, trzeba upolować, Darwinizm społeczny rządzi w neoliberalizmie, więc tu trofea.

Medium Coeli – zdecydowanie mięsne. Pasztet mojej roboty, wynik polowania, i wędliny towarzyszące, zdobyte na innym polowaniu, w Lidlu, z nieśmiało przytulonym pasztetem wegeteriańskim z holenderskiego jarmużu, wyhodowanego przez niegdysiejszą adeptkę Akademii Astrologii Wojciecha Jóźwiaka, Marię i zielonej soczewicy, zdecydowanie bardziej soczystej niż czerwona. Może powinnam swego czasu zostać kucharką?

Descendent — wychodzimy z gościńcem, bo galareta pokrojona na kawałki; dla młodych gości, którzy będą w przewadze (bo galareta z giczy cielęcej).

Immum celi —  serowy: dom rodzinny, matka — ser (mleko kozie) i ojciec (wędliny długodojrzewające nafaszerowane ziarnami gorczycy i kilku rodzajami pieprzu) Karmienie potomstwa — wędliny, serek.

Obok dyrekcje – bo wjeżdżają z czasem, to znaczy będą wstawiane do piekarnika

9 dom potrawy egzotyczne, papryczka, coś, co u nas nie rośnie, kaparki, — daleki świat, filozofia, Orient etc. Czekamy na ryż. 

O! ciasto! – woła Aga! - Może być w trzecim Domu – komunikujesz się poprzez ciasto, słodycze...

Głos wnuka: A picie? Aga – picie to jest w dwunastym. Wódka tylko przy rybkach. Rybka lubi pływać. Ale ósmy jeszcze powinien być, sekrety. Kaszanka tam by pasowała, bo nie wiadomo, co jest w środku; niestety nie mam kaszanki. A mortadelę masz? Nie mam.

Wnuk: — cukierniczka. My: —??? On: — No bo nie wiadomo co jest w środku, może być na przykład sól. (młodzi chłopcy nie odróżniają cukierniczek od solniczek, co niewątpliwie jest spowodowane publicznym tępieniem potwora gendera). Można pomylić też sól z pieprzem. Aga: — To raczej problemy komunikacyjne. Merkury. Merkury w retro.

Ja: — O, jeszcze są jajka. Aga: — Jajka na Medium Coeli!

Aga: — To jak 12 Apostołów szukać. Niedługo będzie ich piętnastu.

Ja — Jeszcze miała być jedna zamknięta: sałatka z tuńczyka. Aga: —  Ale ofiara z tuńczyka została odłożona w czasie.

Ja: — Musi być jeszcze żywioł ognia, silny w moim horoskopie.

Wnuk: — To zapalmy świeczkę.

Aga: — Zgasła, no!

 

Takie to były moje astrologicznie skomponowane imieninowo-urodzeniowe przyjęcie. 72 w życiu – magiczne, jak napisał Wojtek pozdrawiając mnie mistycznie. Bowiem 72 = 6*12  = 8*9 = 144/2 = 108 * 2/3 .




« Tortury Ktoś za twoimi plecami »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)