Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

06 grudnia 2012

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Trójki kart Wielkich Arkanów

Trójki kart Wielkich Arkanów: 1, Władza

Kategoria: Tarot
Tematy/tagi: enneagramplanety w astrologiitarot

  (1)    2    dalszy >  

Atutowych kart Tarota - wielkich arkanów - jest jak wiadomo, 22. Liczba dziwna, chociaż taka jak liter hebrajskich, a dziwna, bo dzieli się tylko przez 2 i 11, więc trudno z nią coś zrobić. Dużo łatwiej jest, gdy liczbę 22 rozumie się jako 21 +1. Wtedy wśród atutów jedna karta jest wyróżniona – jest ich osią, a pozostałe dzielą się na 7 trójek po 3 karty. Taki podział wygląda dużo lepiej! 7 to liczba planet klasycznej astrologii: Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn. Każda z tych planet posiada wyrazisty charakter i każdą można uznać za „twarz” wyrazistego, odrębnego zespołu idei.

Tak więc do zaprowadzenia porządku wśród atutów wykorzystamy podział na 3: podzielimy je na 7 grup po trzy karty. Po drugie, „oznakujemy” karty planetami. Po trzecie i najważniejsze, wykorzystamy związki atutów z enneagramem. Wszystko to razem zwiąże się w jeden system, który – przynajmniej moim zdaniem – bardzo pomaga na nowo zrozumieć sens każdej (atutowej) karty.


Trójka kart „Władza”

Dwie kart (z wielkich arkanów) przedstawiają ludzi władzy, czyli silnych mężczyzn, dominujących i rządzących, ze wszystkimi atrybutami ich władzy i wyniesienia ponad tłum. Są to 4-Cesarz i 5-Papież.


4-Cesarz

W enneagramie (którego tutaj nie będę objaśniał) karta 4-Cesarz odpowiada drodze (przejściu) od punktu-typu 4-Tragiczny Romantyk do punktu-typu 1-Perfekcjonista. Oznacza więc proces, w którym Czwórka Tragiczny Romantyk „staje się” Jedynką Perfekcjonistą. Co to znaczy? Czwórka Tragiczny Romantyk należy do tych typów enneagramu, dla których główną, „osiową” emocją jest wstyd czyli niedowartościowanie - emocja, która bierze się z porównywanie siebie z innymi. Emocja ta jest negatywna, ale cenne w niej jest to, że jest społeczna. Człowiek, który nie poczuwa się do więzi z pewną grupą czy społeczeństwem, nie czuje się też przez nią niedowartościowany! Emocja wstyd/niedowartościowanie zmusza też do poszukiwania swojego miejsca w grupie lub społeczeństwie, do wpasowania się w społeczną hierarchię i do ustalenia swojej rangi: czy jest się bliżej szczytu czy bliżej dołów. Ta sama emocja w przesadzonej dawce skłania do zachowań przesadnych: do lizusostwa i narzucania się innym (to jest „choroba” Dwójek), do „wyścigu szczurów” (choroba Trójek) albo do obrażonego odrzucania autorytetów i do postawy „ja się będę bawić sam/a” (taka jest choroba Czwórek). Czwórki Tragiczni Romantycy mają więc skłonność zamykać się w swoich elitarnych mniejszościowych grupach, są nimi lub pozują na „odrzuceńców”, outsiderów i out-cast'ów, na straceńców-desperados. Charakterystyczne jest też dla nich wyrafinowanie i poczucie własnej wyjątkowości na zmianę z poczuciem marności biorącej się właśnie z odrzucenia. Istnieje pogląd, że na Czwórkę wyrasta dziecko, które nie czuło się dostatecznie i „naturalnie” kochane i dlatego właśnie w dorosłym życiu nie umie się odnaleźć. Poszukiwanie miłości także jest typowe dla Czwórek i zwykle jest dość beznadziejne, ponieważ Czwórki stawiają przy tym wygórowane żądania: „krokodyla daj mi luby”.

Jak zawsze w enneagramie, przed Czwórką stoją dwie drogi: jedna „komfortowa” czyli polegająca na naturalnej dalszej ewolucji, druga „stresowa” czyli wymagająca gwałtownego i zwykle trudnego i bolesnego rozwojowego skoku czyli inicjacji. Na drodze stresowej, w wyniku inicjacyjnej próby, Czwórka przechodzi w Dwójkę-Dawcę i przemianę tę przedstawia karta 14-Umiarkowanie. (tak, karta Umiarkowanie jest stresowa i inicjacyjna!) Te kartę omówię później.

Na drodze komfortowej, przez stopniową naturalną ewolucję, Czwórka przechodzi w Jedynkę-Perfekcjonistę. Przemianę tę przedstawia karta 4-Cesarz.

O co chodzi w tej przemianie, Tragicznego Romantyka w Perfekcjonistę? Czwórki-Tragiczni Romantycy, niepokorni zbuntowani odrzuceńcy pozostający na marginesie głównych nurtów, mają skłonność otorbiać się. Tworzą grupy i grupki, enklawy, które kultywują swoją inność, swoją odmienność. Ich przywódcy, którzy z początku skupiali ich, ponieważ byli najbardziej „inni” i najbardziej zbuntowani, teraz głoszą wierność zasadom sprzed lat, z czasów świetności ruchu. Dawne idee, które kiedyś były wyrazem buntu i sprzeciwu, teraz zaczynają tworzyć kanon. Stają się wyznaniem wiary. Kanon i zasady wiary wymagają strażników. W tym momencie pojawią się postaci, podobne (w przenośni) właśnie do Cesarza z karty tarota: wierni dawnym i niezmiennym zasadom. Gniewnym okiem wypatrujący napaści, zagrożenia. Opancerzeni i niewrażliwi na zmiany, więc i na nowości. Surowi, wytrwali, okopani na pozycjach.

W wyniku opisanej przemiany dawna romantycznie zbuntowana, twórcza i oryginalna Czwórka staję się Jedynką – czyli Tym-Kto-Wie, kto ma w umyśle wpisane Jedynie-Słuszne Zasady i gotów jest ich z gniewem bronić i z gniewem wyegzekwować. Właśnie gniew jest główną emocją Jedynki – inaczej niż było u Czwórki, która „kręci się” wokół poczucia niedowartościowania czyli wstydu.

Proces wyżej opisanej przemiany jest „naturalny” czyli odruchowy, wpisany w naturę typu Czwórki. W takim sensie jest droga ta jest łatwa i komfortowa.

W sensie „socjologicznym”, przemiana 4 → 1 i odpowiadająca jej karta 4-Cesarz opisuje procesy, w których jakieś marginesowe grupki obejmują władzę nad ogółem. Jakaś sekta awansuje do roli panującej religii. Polityczni kryminaliści lub marzyciele wygrywają wybory. Ich siłą jest wytrwałe i niewrażliwe na okoliczności powtarzanie wciąż tych samych „wiecznych prawd”. - Jak powiada Księga Przemian: „sprzyjająca jest wytrwałość”.


5-Papież

Karta 5-Papież odpowiada przejściu od typu 5-Obserwator do typu 8-Szef. Obserwator jest jednym z trzech typów, dla których główną emocją jest lęk. Każdy z tych typów inaczej radzi sobie z lękiem. Piątka-Obserwator czyni to tak, że oddala się od źródła zagrożenia, utrzymuje dystans. Ale wraz z tym, profilaktycznie, w ogóle oddala się od świata i trzyma się odeń na dystans. Ten dystans polega na tym, że nie angażuje się emocjonalnie, ogląda świat chłodnym okiem. Ale ogląda bardzo pilnie i starannie! Dlatego typ ten został nazwany właśnie Obserwatorem. Ta dokładność obserwowania poparta jest także wiedzą. Piątka zanim wejdzie w kontakt, w coś się zaangażuje lub czegoś dotknie, musi najpierw o tym jak najwięcej wiedzieć – więc gromadzi informacje i studiuje teorie. Staje się mędrcem – to jest jej ideałem! W następnym kroku wraz z mądrością przychodzi autorytet. Mądrość i wiedza staja się rzadką wiedzą: ktoś staje się ekspertem, który innym pokazuje, co mają robić, jak postępować, jak sobie radzić, co myśleć, co uważać za dobre lub złe, za piękne lub brzydkie, warte starań lub niewarte. Ekspert staje się autorytetem. Autorytet mając moc wpływania na ludzi obejmuje nad nimi władzę. Proces ten ilustruje właśnie karta tarota 5-Papież. Papież to przecież kapłan-teolog, który został wyniesiony na tron Piotrowy dlatego, że nad innymi góruje wiedzą, a dzięki temu awansowi zdobywa władzę absolutnego monarchy – i władzę nad sumieniami. Odtąd może działać autorytarnie, nie oglądając się na innych. Dogmat stanowi, że jest nieomylny – a to jest marzenie wszystkich dominujących, przebojowych szefów, ideał każdej Ósemki-Szefa.

Jednocześnie w tej przemianie lęk 5-Obserwatora zostaje przemieniony w gniew 8-Szefa.

Przemiana 5 → 8 jest „komfortowa” czyli postępuje naturalnie, jakby taka była naturalna kolejność rzeczy i logika rozwoju.


16-Wieża

Związek kart 4-Cesarz i 5-Papież z ideą WŁADZY jest oczywisty. Która karta nadaje się tutaj jako trzecia do kompletu? (Mamy przecież podzielić atuty na trójki.) Dla symetrii warto byłoby, że skoro tamte dwie karty przedstawiają wzrost, to trzecia powinna przedstawiać upadek. I oto widzimy atutową kartę, na której rysuje się koronowane, a więc władcze postaci (przynajmniej jedną) w upadku i to dosłownym i gwałtownym, jak spadają głową w dół. To karta 16-Wieża.


Rzut oka na enneagram utwierdza nas w słuszności wybrania właśnie tej karty, ponieważ z dwiema poprzednimi tworzy ona uderzająco symetryczny układ:

Jaki jest sens i przesłanie tej karty, jakie idee i procesy są w niej zakodowane? Jest ona przejściem od enneagramowego typu 6-Adwokat Diabła (typ lękowy) do typu 3-Wykonawca (typ „niedowartościowany” lub społeczny). Szóstka-Adwokat Diabła jest tym z trzech lekowych typów, który swojego lęku i poczucia zagrożenia, główniej emocji w swoim życiu, nie owija w bawełnę, przeciwnie: wie, że się boi i potrafi z tym lękiem żyć, a żeby przetrwać, pozostaje w wewnętrznym kontakcie z tym, co groźne i potężnymi osobami i siłami, które mogą mu zagrozić – czyli ze swoimi wrogami, Myśli tak, jak jego wróg. Wyczulony jest na to, co ów wróg zamierza i stara się uprzedzić jego ruchy. Wczuwa się w duszę wroga lub w istotę zagrożeń. W takim podejściu, najważniejsze i pierwszoplanowe jest to, co złe, co jest „nie tak”. Adwokat Diabła widzi świat od strony jego negatywów! (Jeśli zacznie odsuwać się na dystans i gromadzić wiedzę o zagrożeniach, przejdzie na pozycję 5-Obserwatora. Jeśli zacznie uciekać nie oglądając się wstecz, przejdzie na pozycję 7-Epikurejczyka.)

najgorsze zło jest to jednak to zło, które jeszcze się nie ujawniło, nie odsłoniło – zło ukryte i kryjące się, a najgorsze zamiary wroga, to te wciąż nieznane – czyli jego knowania. Szóstka-Adwokat Diabła jednocześnie „stracha się”, że stanie się coś najgorszego – i jednocześnie życzy sobie, żeby nareszcie to najgorsze się stało, bo wtedy zło ujawniwszy się, nie będzie już takie straszne. Szóstka żyje w tym podwójnym oczekiwaniu – na wylanie z pracy, zdradę małżonka, na chorobę, wojnę, koniec świata. Świadomość, że najgorsze stało się działa na ten typ w jakimś stopniu wyzwalająco: oto już gorszego nie muszę się obawiać, przynajmniej czas jakiś. Dlatego Szóstki słyną ze swojej sprawności działania i rozsądku w obliczu realnych zagrożeń.

Szóstka czuje się też „małym” przypatrującym się zmaganiom przemożnych nieprzyjaznych potęg, od wyniku których bojów zależy jej osobisty los.

Karta 16-Wieża przedstawia właśnie taki moment przełomowy w zmaganiach potęg iście kosmicznych, z których dla zalęknionych Adwokatów Diabła może wyniknąć coś równie przełomowego. Oto większa potęga, widoczna jako ogień zstępujący z nieba, więc będąca gniewnym bóstwem w rodzaju gromowładnego Jowisza lub Jehowy, razi, niszczy i poniża władcę trochę mniejszego, ziemskiego, który widoczny na tej karcie jako ów obalony i zrzucany z okna wieży („defenestrowany” niby habsburscy agenci w Pradze, 1618).

Ta kosmiczna katastrofa dla Szóstki może być zarówno zgubą, jak i szansą. Bo kiedy tyrani się obalają, świat zostaje przeorganizowany i na jego nowych polach powstaje szansa dla tych, którzy dostatecznie szybko i chętnie staną do nowych rywalizacji. Szóstka, u której gwałtowne zmiany na zewnątrz wyzwoliły jej nagromadzoną energię, bierze się do roboty, zaczyna działać i oczekuje powodzenia, sukcesu i nagrody – czyli staje się Trójką-Wykonawca. Zarazem podczas tej przemiany 6 → 3 jej lęk przemienia się w niedowartościowanie, które w pozytywnym sensie jest oczekiwaniem na uznanie, sukces i nagrodę.

Sytuacja opisana kartą 16-Wieża jest dla Szóstki stresowa i inicjacyjna, ponieważ wymaga od niej odwagi – czyli cnoty, której temu typowi raczej brakuje. Odwagi, żeby wejść „pomiędzy młoty i kowadła”, wejść w strefę zagrożenia. „Przejść przez ogień”. Dlatego tę kartę można skojarzyć z III fazą okołoporodową Grofa, podobnie „heroiczną”.

W nagrodę za odwagę, w tej strefie „ruin i pożarów” Szóstki znajdują nowe pola do popisu i działania, nowe życiowe gry, w których mogą się wykazać i zrealizować – ale właśnie w tym momencie stają się Trójkami.


Słońce, Jowisz, Saturn

Powyższe trzy karty: 4-Cesarz, 5-Papież i 16-Wieża, związane zostały z ideą Władzy . Teraz, które planety powinno się dobrać do tej idei, Władzy? Nasuwają się trzy wymienione: Słońce, Jowisz i Saturn. Słońce oznacza centrum, ośrodek, oś, punkt skupienia – czyli to, czym władca i władza jest dla „reszty świata”. Jowisz oznacza pęd do wielkości, do potęgi. Saturn oznacza porządek i trwanie, więc trwały ład.

Słońce i Jowisz wzięte razem wyrażają pęd do wielkości centrum, czyli budowanie potęgi króla, szefa, rządzącej partii lub dominującego światopoglądu. Słońce i Saturn wzięte razem wyrażają prawo i jego panowanie, oraz pewność-zaufanie jakie władza ma do siebie i inni do niej. Jowisz i Saturn wzięte razem oznaczają organizację.

Przyporządkujmy karty planetom:

4-Cesarz ma najbliższy związek ze Słońcem.

5-Papież ma szczególny związek z Jowiszem – choćby dlatego, że władzę boską i kapłańską łączono z tą planetą i jej znakiem Strzelcem.

16-Wieża ma związek z Saturnem: zauważ jej mroczny klimat, rysunek saturnowych murów, upadek; przy tym „upadek wielkich” można kojarzyć z mitem o Kronosie-Saturnie, który przemocą zdetronizował i zrzucił z nieba Urana.

Zadanie

(dla uczestników AstroAkademii, zwłaszcza dla przerabiających na kursie temat „Tarot”)

Wybierz jedną kartę z omawianych tu trzech (może być ich więcej, ale jedną przynajmniej) i napisz, z czym ta karta skojarzyła ci się po przeczytaniu tego wykładu. - Z jakim wydarzeniem z twojego życia lub życia znajomych, lub z wydarzeniem historycznym, z literatury, filmu lub mitologii. Możesz też napisać mini-opowiadanie, które będzie ilustracją tej karty.

Uczestnicy kursu piszą w wątku forum „Tarot kursowy”.

Wojciech Jóźwiak


Artykuł ten istnieje także jako "lekcja" w witrynie AstroAkademii, pod tym samym tytułem:
Trójki kart Wielkich Arkanów: 1, Władza ».

Rysunki kart wg strony karenswhimsy.com.



  (1)    2    dalszy >  

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)