Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

23 sierpnia 2006

Grzegorz Antosik

Tropem świętokrzyskiego jelenia
Świętokrzyskie legendy i symbolika herbów

Wszyscy, którzy znają górę Święty Krzyż, znają tamtejszy klasztor benedyktynów z jego symbolem, a także zasłyszeli legendę o powstaniu tego klasztoru musieli się zastanowić nad niezwykłą symboliką tego miejsca. Wiadomo, że góra ta od wieków była traktowana jako miejsce niezwykłe i święte, i wiele osób nadal doszukuje się tu reliktów wcześniejszej religii. Artykuł ten próbuje dać odpowiedź na pytanie o znaczenie symboliki tego miejsca i jego związki z pogańską przeszłością.

Na początek należy przedstawić przedmiot, którym będę się tutaj zajmował, czyli krzyż świętokrzyski i legendę o św. Emeryku. Wszyscy znający klasztor zajmujący szczyt Łyśca, czyli jak go obecnie się zwie - Świętego Krzyża, zwrócili na pewno uwagę na nietypowy wygląd krzyża patronującego owemu klasztorowi. Nie jest to typowy krzyż chrześcijański, lecz krzyż z dodatkową, krótszą belką ponad tą, jakie zwykle tylko zawierają krzyże chrześcijańskie. Tutejsi mieszkańcy nie potrafią wyjaśnić jego pochodzenia, a przynajmniej nie jednoznacznie. Można się tylko domyślać jego związków z jakimiś wcześniejszymi znakami związanymi z tym miejscem, jeszcze przed przybyciem mnichów benedyktyńskich.

rys. 1

Najważniejszą relikwią przechowywaną na Świętym Krzyżu jest pięć kawałków drewna z krzyża, na którym umarł Chrystus. Są one oprawione na kształt tajemniczego krzyża na rysunku powyżej. Od tej relikwii wzięła się nowa nazwa Łyśca oraz okolicznych gór.

Na pytanie skąd relikwia ta wzięła się na Łyścu odpowiada legenda powtarzana przez benedyktynów. Mianowicie miał ją początkowo otrzymać na drogę od ojca węgierski królewicz Emeryk. Gdy przybył w rejon Łyśca udał się tutaj na polowanie, w czasie którego dostrzegł niezwykłego jelenia. Zapędził się jednak za nim zbyt głęboko w las. Gdy miał go już ustrzelić jeleń odwrócił się w kierunku łowcy, pomiędzy jego rogami rozbłysnął na chwilę krzyż o podwójnych ramionach po czym zwierz zniknął. Emeryk gorącą modlitwą wyprosił pojawienie się anioła, który wskazał mu drogę powrotną na szczyt góry, gdyż sam nie potrafił ocenić, w jakim kierunku powinien się udać. Na szczycie zastał benedyktynów, którym z wdzięczności za niebiańską interwencję ofiarował posiadaną relikwię.

Legenda niestety nie podaje więcej szczegółów. Symbolika jelenia i dwuramiennego krzyża wyraźnie nie ma charakteru chrześcijańskiego. Wydaje się, że ich znaczenie mogłaby rozszyfrować tylko znajomość mitów pogańskich związanych z tym miejscem, do których to mitów zdaje się powyższa legenda nawiązywać. Warto się zastanowić, czy elementy tej historii nie pojawiają się jeszcze gdzieś indziej, co mogłoby umożliwić nam nowe spojrzenie na nie.

Jeleń występuje w legendach i mitach innych ludów w podobnej roli jaką pełni w legendzie o Emeryku. Prowadzi on bohatera przez las, doprowadzając na końcu do jakiegoś niezwykłego miejsca, najczęściej źródła. Napiwszy się z niego wody bohater może zyskać na przykład dar niezwykłej mądrości.

Ciekawą analogią związaną z jeleniem i podwójnym krzyżem jest herb Hrubieszowa. Miejscowość ta ma w swoim herbie głowę jelenia z takim właśnie krzyżem między rogami. Hrubieszów leży tuż pod wschodnią granicą, więc jego związek z symboliką świętokrzyską bynajmniej nie jest oczywisty. Dowodzi to, że motyw jelenia i podwójnego krzyża występował nie tylko w Górach Świętokrzyskich, ale i w dalszych regionach Polski. Ponadto dowodzi to, że nie tylko ludność Gór Świętokrzyskich widziała związek pomiędzy jeleniem a krzyżem podwójnym.

rys. 2

Światło na znaczenie symbolu krzyża wśród dawnych Słowian rzucili panowie Cetwiński i Derwich w książce "Herby, legendy, dawne mity". Znaczek ten, szczególnie jako krzyż równoramienny, był niezwykle wprost popularny wśród naszych przodków i rysowany jako rozpoznawczy ozdobnik na wielu wyrobach. Znany jest w wielu wersjach, często bardzo rozbudowanych i to właśnie dzięki nim ukazuje nam się w pewnym momencie jego niezwykłe podobieństwo do... drzewa. "Plus" był niczym innym, jak tylko symbolem Drzewa Świata rosnącego pośrodku Ziemi. Zarazem dwie przecinające się linie sugerowały właśnie istotę centrum, środka wszystkiego, który to środek zajmowało właśnie Drzewo Świata. Krzyż podwójny więc mniej nawiązuje do centralności a bardziej do uproszczonej wizji drzewa. Linia pionowa to jego pień a linie poziome to jego gałęzie. Jako ciekawostkę warto nadmienić, iż znaczek ten znajduje się w jagiellońskim herbie Gończa a także w herbie Świeńczyc. Jest to zrozumiałe, gdy wie się, że znaki rozpoznawcze wielu rodów starały się nawiązywać, w sposób mniej lub bardziej bezpośredni, do owego drzewa, będącego początkiem wszystkiego. Świeńczyc czy Gończa nawiązują właśnie w sposób bardziej schematyczny, uproszczony, podczas gdy Godziemba czy Dąb wprost przedstawiają z czym ich ród miał być kojarzony.

rys. 3 rys. 4 rys. 5 rys. 6
Gończa Świeńczyc Dąb Godziemba

Skoro w tych herbach zamiast podwójnego krzyża często występowało drzewo jako takie (dąb), to analogicznie powinniśmy odnaleźć na innych herbach wizerunek drzewa jako towarzysza jelenia zamiast krzyża. I rzeczywiście tak właśnie charakteryzuje się przykładowo wizerunek herbu gminy Bukowsko, czy Braniewa. Czasem całe drzewo zastępuje tylko jego gałązka trzymana przez jelenia w pysku, jak ma to miejsce w herbie Jeleniej Góry czy gminy Dobre Miasto.

rys. 7 rys. 8 rys. 9 rys. 10
Gmina Bukowsko Braniewo Jelenia Góra Gmina Dobre Miasto

Jako przykłady można byłoby podać również kilka polskich miejscowości, których herb prezentuje nie tyle jelenia obok drzewa, co wybiegającego z lasu (Ełk, Szczytno, Złotów). Ponadto herb Dęboróg przedstawia jelenie rogi wyrastające z pnia ściętego drzewa. Podobnych przykładów można by tu wymienić więcej.

W tym momencie oczywiste staje się nawiązanie do mitologii Skandynawów przebywających w zamierzchłych czasach na naszych ziemiach i współgospodarujących z naszymi przodkami. Czcili oni jelenia imieniem Eikthyrnir będącego strażnikiem Drzewa Świata Yggdrasil, z którego rogów kapała rosa do studni, będącej źródłem wszelkich rzek świata. Wydaje się, że mit taki był w takim razie również powszechny wśród naszych przodków.

To nie koniec jednak nawiązań do drzewa rosnącego w środku świata, z którymi mamy do czynienia na Łyścu. Właściwie to dopiero połowa drogi. Bo czy zbiegiem okoliczności może być w tej sytuacji to, że główną relikwią kościoła benedyktyńskiego jest... kawałek drzewa. Spotkałem się z wizerunkami w kościołach chrześcijańskich, gdzie Chrystus zamiast na krzyżu wisiał na drzewie. Uzmysławia to, że czasem symbol krzyża chrystusowego bywał przez chrześcijan zastępowany symbolem pogańskiego Drzewa Świata. Prawdopodobnie nawiązywało to też do znów skandynawskiego mitu, gdzie Odyn wisiał przez dziewięć dni przybity włócznią do jesionu Yggdrasil.

Nie bez znaczenia jest też zapewne wezwanie pod jakim został ustanowiony kościół łyścowy, tj. pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej. Zerknięcie na herby powyżej pozwala uświadomić, że Drzewo Świata było bardzo często przedstawiane z trzema wierzchołkami. Zresztą nie tylko na herbach - motyw ten jest niezwykle popularny w kulturze ludowej. Podobnie trzy wierzchołki miała mieć Góra Świata występująca w mitach w zastępstwie drzewa. Na Bałkanach przetrwał mit mówiący, że góra, która jako pierwsza wyłoniła się z wód zwała się Triglav. Góra lub drzewo o trzech wierzchołkach wyznaczała centrum świata, tworzyła pomost między światem ludzi a górnym i dolnym światem bogów, i zarazem stanowiła słup na którym opierało się niebo. Tak więc Trójca w wezwaniu może być nawiązaniem tutejszego miejsca kultu - prawdopodobnie drzewa o trzech wierzchołkach (dębu?) na szczycie góry Łysiec (wyobrażenia Góry Kosmicznej).

Nie wyklucza to jednak możliwości jednoczesnego kultu na szczycie trzech bóstw pogańskich - Lady, Boda i Leli (lub Śwista, Pośwista i Pogody w innej wersji) jak podają źródła. Byłoby to wręcz podkreśleniem związanej z tym miejscem świętej troistości.

Ostatnim potwierdzeniem takiego tłumaczenia symboliki łyścowej może być nazwa miejscowości, z której wychodzi droga na szczyt Łyśca - Nowa Słupia. Niewykluczone, że chodzi tutaj o słup, stołp podtrzymujący niebo, czyli odpowiednik góry i drzewa świata w wierzeniach słowiańskich. Być może nazwa przechowuje pamięć o czasach, gdy rolę owego słupa pełnił właśnie Łysiec.

Wszystkie wymienione wyżej wskazówki, które przetrwały do naszych czasów zdają się wskazywać jednoznacznie, że Łysiec pełnił rolę Góry Kosmicznej a przez to funkcjonowały tu żywo wszystkie mity z tym zawiązane. Są one obecne nadal we współczesnym kulcie chrześcijańskim, mającym miejsce obecnie na szczycie, choć nie są już właściwie rozumiane. Swoją drogą, to ironia historii, że najważniejszym symbolem chrześcijaństwa w tej okolicy stał się symbol czysto pogański.

Grzegorz Antosik





komentarze

1. Re • autor: Jarosław Koziński2019-01-10 16:57:31

Świetny tekst. Studiowałem na Akademii Świętokrzyskiej. Teraz to Uniwersytet jana Kochanowskiego. Pozdrawiam !

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)