Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

01 listopada 2018

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Antropocen powszedni (odcinków: 14)

Trzy dyskursy i trzy przyszłości


« Gorąca kara Gai przez spełnienie życzeń

Gdy mowa o przyszłości, odbywają się trzy dyskursy, zupełnie rozłączne, niemieszające się ze sobą. Całkiem tak, jakby zabierający głos w poszczególnych dyskursach żyli na różnych planetach, jak również jakby przyszłość przychodząca na każdej z nich była całkiem inna.

Dyskurs numer jeden: KK czyli Kto Kogo? (zob. skąd to) odbywany jest w obszarze geopolityki i chodzi w nim o to, które z mocarstw i który ze światowych rynków weźmie górę, i jak ewentualnie będą się sprzymierzać i odwracać sojusze, i w końcu wysyłać na siebie lub chętniej na mniejszych niefortunnych stronników-proksów bombowce i rakiety. Perspektywa czasowa jest tu płytka: rok, cztery, najdalej dziesięć; książka Jacka Bartosiaka, która w całości należy do tego dyskursu, zawiera gry strategiczne odważnie datowane na rok 2027.

Dyskurs numer dwa: BNW czyli Nowy Wspaniały Świat (Brave New World) należy do futurologii nauki i pisany jest w duchu zachwycania się – i trochę zarazem przerażania się; oba uczucia mieszczą się w ang. awe, słowo czytaj jakby „o...”; słownik podpowiada: „zachwyt, groza”. Więc z zachwytem i zarazem grozą autorzy piszą o postępującej i przyśpieszającej automatyzacji i autonomizacji, netyzacji, ale wraz z groźną e-inwigilacją, o lawinowym ułatwieniu życia przez super-technologie, czemu towarzyszy groza, iż oto roboty i sztuczne inteligencje pozbawią nas pracy, ale może szczęśliwie wreszcie będziemy mieć masy upragnionego czasu, zwłaszcza jeśli zasileni zostaniemy powszechnym dochodem bezwarunkowym. Tu pisze się o CRISPR, które ma dać nam-ludzkości łatwą i ostateczną (?) władzę nad biologią. Typowa perspektywa czasowa wynosi tutaj „20 lat” – w cudzysłów biorę, bo ktoś zauważył, że to wygodny odstęp czasu, gdyż odbiorcom daje poczucie, że to „już niedługo”, a głosicielowi ten komfort, że ewentualnego niespełnienia prognozy nie doczeka i nie będzie musiał się wstydzić.

Dyskurs numer trzy: AC czyli Antropocen[1] i ten dyskurs zawiera samą grozę bez zachwytu, jako że wynika z rozpoznania i to pewnego, że oto zachłanny sposób życia ludzi dobija do granic pojemności i wytrzymałości Ziemi, a nawet już te granice przekracza, i z naukowych modeli wynika, że „miłe złego początki”, takie jak przyjemne ocieplenie o ledwie 1° lub zanik wadzących owadów, lub powszechna taniość oleju palmowego są przejawami procesu, który da „koniec żałosny”, tzn. za kilkadziesiąt lat sprawi, że nasza jedyna planeta przestanie nadawać się do życia – dla nas, a jeszcze bardziej dla milionów współgatunków, z którymi dzielimy ziemską biosferę.

Jak te rozłączne dyskursy wpływają jednak na siebie, będę starał się zauważać i modelować.


[1] – Od greckich słów anthropos (człowiek) i kainos (nowy) lub kainon (nagła zmiana), na wzór innych nazw geologicznych epok, więc „epoka człowieka” albo właściwie „nagła zmiana spowodowana pojawieniem się człowieka”. Ciekawe, że słowo kainos od ie rdzenia, który w łacinie dał recens (niedawny, ostatni), w polskim szczenię.

Antropocen powszedni: wstęp na końcu

O tym, jak antropocen wpływa lub wpływać może na codzienne życie i odwrotnie.


« Gorąca kara Gai przez spełnienie życzeń

komentarze

1. Czy to zwykły przypadek? • autor: Nugitoraz2018-11-01 15:02:50

Jeszcze raz w kwesti nazw.Globalne ocieplenie - global warming. Warming - warning (ostrzeżenie) Warn - ostrzec. Worn- wytarty, zurzyty, znoszony, zniszczony, wyrobiony. I słowo Worm - robak, dżdżownica, (gnida -zero) Worm of sth - przeczucie czegoś, zapowiedź czegoś. Tak jak Pan pisał. Zauważalny jest zanik owadów. A my ludzie kim jesteśmy?
Ludzki umysł najławiej zauważa skrajności, rzeczy nie pasujące do wzorca, chwytliwe dla oka jak np. linie proste rzadko naturalnie występujące w przyrodzie ale kiedy stara się kojarzyć, łączyć, korelować ze sobą fakty to szuka cech wspólnych, ładu i porządku (czasem i na siłe)

2. Ważkie ważki • autor: Nugitoraz2018-11-01 16:09:01

’’Przywoływanie w tym miejscu roli owadów w ekosystemach wydaje się zbędne. Tym niemniej, przy całkowitej inercji najbardziej zainteresowanych, czyli ludzi – nas, warto za Davem Goulsonem powtórzyć, że owady, z puntu widzenia biomasy, tworzą dwie trzecie życia na Ziemi. Poprzez tworzenie coraz bardziej rozległych obszarów nie nadających się do zamieszkiwania przez większość form życia wchodzimy na kurs ekologicznego Armagedonu. Jeśli stracimy owady – upadnie wszystko. Są one nie tylko zapylaczami ogromnej ilości roślin, ale zapewniają pokarm wielu zwierzętom ptakom, nietoperzom, ssakom, rybom, gadom i płazom. Muchy, żuki i osy są również drapieżnikami, odpowiadają za procesy rozkładu, kontrolują szkodniki i ogólnie pełnią rolę sanitarną w ekosystemach.’’
Link do całego artykułu:
http://zielonewiadomosci.pl/tematy/ekologia/gdzie-bawia-sie-dzieci/
[foto]

3. Jak rozmawiać o Antropocenie? • autor: Arkadiusz2018-11-02 17:19:05

Antropocen, jeśli jest on rozpoznany i to w pewny sposób, zdominuje przyszłość, w tym również dwa pozostałe dyskursy o przyszłości, ale w mainstreamie on nie istnieje. Jak o nim mówić, z kim, jakim językiem, jakich argumentów używać, żeby nie zostać wrzuconym do szufladki UFO, antyszczepionkowcy, kolejny koniec świata itd.?
Nie ma skutecznego języka dla AC, obecnie o zagrożeniu mówi głównie elita naukowa, ale jajogłowych nikt obecnie nie chce słuchać. Do ogółu dociera język emocji, wstrząsających historii z życia wziętych, a nie wykresy, statystyki, prawdopodobieństwa, sprzężenia zwrotne itd. Do elit rządzących może i docierają naukowe ostrzeżenia, ale najwyraźniej wolą porządzić do samego szybkiego końca świata niż dokonać zmian, które ocalą świat, ale na pewno zrzucą ich ze szczytów świata. Ale nawet jakby chcieli jednak działać, to jak przekonać ludzi, jakim językiem ;-)

4. wygra Nowoczesność • autor: Jerzy Pomianowski2018-11-02 19:15:59

Chyba wygrają zwolennicy nieskończonego postępu, i niespłacalnego kredytu. Zaczną budować miasta odizolowane od atmosfery, zasilane sztucznie produkowanym tlenem, tuczone syntetyczną żywnością. Wszystko jedno czy za ścianą będzie wieczna zmarzlina czy pustynia - chłodzenie i grzanie mogą zapewnić podobne technologie. Oczywiście w takim wariancie kontrola demografii będzie istotna. Zresztą już dziś forsowane są formy seksu nie prowadzące do ryzyka "poczęcia".
Straszenie antropocenem nic nie da. Nie sposób zmusić ludzi do radykalnej zmiany sposobu życia bez konkretnej katastrofy, na którą się nie zanosi. Tak jak 40 lat temu trzeba było palić w piecu od października do maja, tak trzeba nadal.
[foto]

5. Za dekadę lub... • autor: Mirosław Piróg2018-11-02 22:56:21

Za dekadę lub dwie z owych dyskursów pozostanie jeden. Ja stawiam na mój ulubiony, czyli AC. Ale może też być, że się połączą, i za dekadę geopolityczne gry będą brały pod uwagę z jednej strony np. migracje  klimatyczne milionów, a z drugiej supertechnologie w walce z nimi i ze zmianami klimatu. Oj, będzie ciekawie.
[foto]

6. AC-imperializm • autor: Wojciech Jóźwiak2018-11-03 08:03:01

Mam taki pomysł, że następną fazą, może już wkrótce, będzie AC-bolszewizm lub AC-imperializm, tzn. wymuszanie degrowthu na opornych narodach i korporacjach, jeśli trzeba siłą zbrojną lub terrorem, co na jedno wychodzi. Tak połączą się te trzy dyskursy. Jak kiedyś szli do boju "ci co nie będą niewolnikami", tak teraz ci, którzy nie chcą umierać razem z biosferą.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)