Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

01 listopada 2018

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Antropocen powszedni (odcinków: 22)

Trzy dyskursy i trzy przyszłości


« Gorąca kara Gai przez spełnienie życzeń Szałasy potu w antropocenie »

Gdy mowa o przyszłości, odbywają się trzy dyskursy, zupełnie rozłączne, niemieszające się ze sobą. Całkiem tak, jakby zabierający głos w poszczególnych dyskursach żyli na różnych planetach, jak również jakby przyszłość przychodząca na każdej z nich była całkiem inna.

Dyskurs numer jeden: KK czyli Kto Kogo? (zob. skąd to) odbywany jest w obszarze geopolityki i chodzi w nim o to, które z mocarstw i który ze światowych rynków weźmie górę, i jak ewentualnie będą się sprzymierzać i odwracać sojusze, i w końcu wysyłać na siebie lub chętniej na mniejszych niefortunnych stronników-proksów bombowce i rakiety. Perspektywa czasowa jest tu płytka: rok, cztery, najdalej dziesięć; książka Jacka Bartosiaka, która w całości należy do tego dyskursu, zawiera gry strategiczne odważnie datowane na rok 2027.

Dyskurs numer dwa: BNW czyli Nowy Wspaniały Świat (Brave New World) należy do futurologii nauki i pisany jest w duchu zachwycania się – i trochę zarazem przerażania się; oba uczucia mieszczą się w ang. awe, słowo czytaj jakby „o...”; słownik podpowiada: „zachwyt, groza”. Więc z zachwytem i zarazem grozą autorzy piszą o postępującej i przyśpieszającej automatyzacji i autonomizacji, netyzacji, ale wraz z groźną e-inwigilacją, o lawinowym ułatwieniu życia przez super-technologie, czemu towarzyszy groza, iż oto roboty i sztuczne inteligencje pozbawią nas pracy, ale może szczęśliwie wreszcie będziemy mieć masy upragnionego czasu, zwłaszcza jeśli zasileni zostaniemy powszechnym dochodem bezwarunkowym. Tu pisze się o CRISPR, które ma dać nam-ludzkości łatwą i ostateczną (?) władzę nad biologią. Typowa perspektywa czasowa wynosi tutaj „20 lat” – w cudzysłów biorę, bo ktoś zauważył, że to wygodny odstęp czasu, gdyż odbiorcom daje poczucie, że to „już niedługo”, a głosicielowi ten komfort, że ewentualnego niespełnienia prognozy nie doczeka i nie będzie musiał się wstydzić.

Dyskurs numer trzy: AC czyli Antropocen[1] i ten dyskurs zawiera samą grozę bez zachwytu, jako że wynika z rozpoznania i to pewnego, że oto zachłanny sposób życia ludzi dobija do granic pojemności i wytrzymałości Ziemi, a nawet już te granice przekracza, i z naukowych modeli wynika, że „miłe złego początki”, takie jak przyjemne ocieplenie o ledwie 1° lub zanik wadzących owadów, lub powszechna taniość oleju palmowego są przejawami procesu, który da „koniec żałosny”, tzn. za kilkadziesiąt lat sprawi, że nasza jedyna planeta przestanie nadawać się do życia – dla nas, a jeszcze bardziej dla milionów współgatunków, z którymi dzielimy ziemską biosferę.

Jak te rozłączne dyskursy wpływają jednak na siebie, będę starał się zauważać i modelować.


[1] – Od greckich słów anthropos (człowiek) i kainos (nowy) lub kainon (nagła zmiana), na wzór innych nazw geologicznych epok, więc „epoka człowieka” albo właściwie „nagła zmiana spowodowana pojawieniem się człowieka”. Ciekawe, że słowo kainos od ie rdzenia, który w łacinie dał recens (niedawny, ostatni), w polskim szczenię.

Antropocen powszedni: wstęp na końcu

O tym, jak antropocen wpływa lub wpływać może na codzienne życie i odwrotnie.


« Gorąca kara Gai przez spełnienie życzeń Szałasy potu w antropocenie »

komentarze

1. Czy to zwykły przypadek? • autor: Nugitoraz2018-11-01 15:02:50

Jeszcze raz w kwesti nazw.Globalne ocieplenie - global warming. Warming - warning (ostrzeżenie) Warn - ostrzec. Worn- wytarty, zurzyty, znoszony, zniszczony, wyrobiony. I słowo Worm - robak, dżdżownica, (gnida -zero) Worm of sth - przeczucie czegoś, zapowiedź czegoś. Tak jak Pan pisał. Zauważalny jest zanik owadów. A my ludzie kim jesteśmy?
Ludzki umysł najławiej zauważa skrajności, rzeczy nie pasujące do wzorca, chwytliwe dla oka jak np. linie proste rzadko naturalnie występujące w przyrodzie ale kiedy stara się kojarzyć, łączyć, korelować ze sobą fakty to szuka cech wspólnych, ładu i porządku (czasem i na siłe)

2. Ważkie ważki • autor: Nugitoraz2018-11-01 16:09:01

’’Przywoływanie w tym miejscu roli owadów w ekosystemach wydaje się zbędne. Tym niemniej, przy całkowitej inercji najbardziej zainteresowanych, czyli ludzi – nas, warto za Davem Goulsonem powtórzyć, że owady, z puntu widzenia biomasy, tworzą dwie trzecie życia na Ziemi. Poprzez tworzenie coraz bardziej rozległych obszarów nie nadających się do zamieszkiwania przez większość form życia wchodzimy na kurs ekologicznego Armagedonu. Jeśli stracimy owady – upadnie wszystko. Są one nie tylko zapylaczami ogromnej ilości roślin, ale zapewniają pokarm wielu zwierzętom ptakom, nietoperzom, ssakom, rybom, gadom i płazom. Muchy, żuki i osy są również drapieżnikami, odpowiadają za procesy rozkładu, kontrolują szkodniki i ogólnie pełnią rolę sanitarną w ekosystemach.’’
Link do całego artykułu:
http://zielonewiadomosci.pl/tematy/ekologia/gdzie-bawia-sie-dzieci/
[foto]

3. Jak rozmawiać o Antropocenie? • autor: Arkadiusz2018-11-02 17:19:05

Antropocen, jeśli jest on rozpoznany i to w pewny sposób, zdominuje przyszłość, w tym również dwa pozostałe dyskursy o przyszłości, ale w mainstreamie on nie istnieje. Jak o nim mówić, z kim, jakim językiem, jakich argumentów używać, żeby nie zostać wrzuconym do szufladki UFO, antyszczepionkowcy, kolejny koniec świata itd.?
Nie ma skutecznego języka dla AC, obecnie o zagrożeniu mówi głównie elita naukowa, ale jajogłowych nikt obecnie nie chce słuchać. Do ogółu dociera język emocji, wstrząsających historii z życia wziętych, a nie wykresy, statystyki, prawdopodobieństwa, sprzężenia zwrotne itd. Do elit rządzących może i docierają naukowe ostrzeżenia, ale najwyraźniej wolą porządzić do samego szybkiego końca świata niż dokonać zmian, które ocalą świat, ale na pewno zrzucą ich ze szczytów świata. Ale nawet jakby chcieli jednak działać, to jak przekonać ludzi, jakim językiem ;-)

4. wygra Nowoczesność • autor: Jerzy Pomianowski2018-11-02 19:15:59

Chyba wygrają zwolennicy nieskończonego postępu, i niespłacalnego kredytu. Zaczną budować miasta odizolowane od atmosfery, zasilane sztucznie produkowanym tlenem, tuczone syntetyczną żywnością. Wszystko jedno czy za ścianą będzie wieczna zmarzlina czy pustynia - chłodzenie i grzanie mogą zapewnić podobne technologie. Oczywiście w takim wariancie kontrola demografii będzie istotna. Zresztą już dziś forsowane są formy seksu nie prowadzące do ryzyka "poczęcia".
Straszenie antropocenem nic nie da. Nie sposób zmusić ludzi do radykalnej zmiany sposobu życia bez konkretnej katastrofy, na którą się nie zanosi. Tak jak 40 lat temu trzeba było palić w piecu od października do maja, tak trzeba nadal.
[foto]

5. Za dekadę lub... • autor: Mirosław Piróg2018-11-02 22:56:21

Za dekadę lub dwie z owych dyskursów pozostanie jeden. Ja stawiam na mój ulubiony, czyli AC. Ale może też być, że się połączą, i za dekadę geopolityczne gry będą brały pod uwagę z jednej strony np. migracje  klimatyczne milionów, a z drugiej supertechnologie w walce z nimi i ze zmianami klimatu. Oj, będzie ciekawie.
[foto]

6. AC-imperializm • autor: Wojciech Jóźwiak2018-11-03 08:03:01

Mam taki pomysł, że następną fazą, może już wkrótce, będzie AC-bolszewizm lub AC-imperializm, tzn. wymuszanie degrowthu na opornych narodach i korporacjach, jeśli trzeba siłą zbrojną lub terrorem, co na jedno wychodzi. Tak połączą się te trzy dyskursy. Jak kiedyś szli do boju "ci co nie będą niewolnikami", tak teraz ci, którzy nie chcą umierać razem z biosferą.
[foto]

7. Z serwisu Nauka w Polsce • autor: Przemysław Kapałka2018-11-21 16:43:44

[foto]

8. Poprzedni tekst o tym, właściwie, samym... • autor: Wojciech Jóźwiak2018-11-22 09:27:08

...napisałem rok temu:
2017-12-13. Trzy futurologie
Polecam.
Teraz włączyłem go do serialu " Antropocen powszedni", bo był gdzie indziej.
[foto]

9. Przypominam czytanie Clive’a Hamiltona sprzed ponad roku • autor: Wojciech Jóźwiak2018-11-22 11:16:57

Przypominam inny tekst sprzed ponad roku (dodałem go do Przypominalni) pt. "Clive’a Hamiltona: antropocen, czyli gry i zabawy na titaniku Ziemia". Z niego ten fragment-akapit:
Największe wrażenie, które pozostawia ta książka (lub przynajmniej pozostawiła na mnie...), jest takie, że odtąd na wszelkie nasze narracje i „historie”, na nasze wiary, spory, perspektywy i kazania patrzy się jak na dowolne i nieistotne fantazje, jak na dziecinne baśnie opowiadane w kółko z zapałem idiotów. Wszystko, co nie zawiera perspektywy antropocenu – i to branej poważnie – wydaje się odtąd „wierszem idioty odbitym na powielaczu”, słowa które Kaczmarski przypisał Witkacemu. Tym są nasze polityki, nasze religie, nasze ekonomie, nasze literatury. Tymczasem palimy kolejne miliony ton węgla i węglowodorów, wypuszczany w biosferę kolejne niezbadane substancje, fragmentujemy ekosystemy, pożeramy kolejne miliony ton świń, kur, ryb, krewetek. Rodzimy kolejne miliardy nieszczęśników, którzy chociaż coraz bardziej pazerni, okrutni i zdeterminowani, to jednak nie mają szans doczekać dobrobytu, do którego dorwał się niedawno pierwszy miliard „modernerów”, który tym zrujnował Ziemię pod następnymi. No tak... ale ironią nie zmienimy faktów.

10. Tuż przed tragedią? • autor: Nugitoraz2018-11-22 20:42:55

Panie Wojciechu chciałem spytać czy dziś sądzisz, że feralna data 11.01.2020 (niebezpieczna koniunkcja Saturn-Pluton) będzie ściśle i głównie związana z kryzysem klimatycznym? Bo pare dni temu opublikowali streszczenie specjalnego raportu IPCC z którego wynika, że nawet gdyby dziś całkowicie wyeliminować emisje gazów cieplarnianych nie spowodowało by to ocieplenia o 1,5 st. Celsjusza.(Co może ratuje nas stricte ale nie ludzkość skoro dwutlenek węgla rozkłada się w atmosferze przez tysiąclecia) Według obecnych trendów wzrost o 1,5 st. Celsjusza nastąpi między 2030-2052. Gdzieś w internecie znalazłem informacje, że Arktyka ma być wolna od lodu przypuszczalnie w 2037 (w miesiącach letnich) Tak niebezpieczne zestawienie planet nie może być zaniedbywalne ale jednak czy należy się spodziewać tragedi lada dzień? Czekam na postanowienia ze szczytu klimatycznego w Katowicach. Ciekawe jaka będzie godzina zero bo układ planet jest ciekawy.

11. dlaczego Hiszpania nie wymiera z gorąca? • autor: Jerzy Pomianowski2018-11-22 21:20:32

Średnia temperatura grudnia w Polsce wynosi od zera do 5 stopni (Gdańsk).
Dla porównania:
Porto 15
Walencja 16
Sewilla 20 (wątpię)
Barcelona 18
Madryt 15
Nawet w Irlandii jest cieplej niż w Polsce.
Jak ci ludzie tam żyją? Przecież już mają to co ma być u nas za kilkadziesiąt lat.
[foto]

12. Styczeń 2020, polityka i CO2 • autor: Wojciech Jóźwiak2018-11-22 21:42:59

Nugitorazie, procesy związane ze wzrostem stężeń gazów cieplarnianych nie dzieją się z roku na rok ani z dokładnością do jakiejś daty. Ale prawdopodobne jest, że wtedy jakaś część opinii publicznej, zapewne w USA, "ocknie się" -- do masowego odbiorcy przebije się wiedza, że jest źle i trzeba się ratować i żądać od swoich władz programu ratunkowego. Możliwe, że stanie się tak z powodu serii klęsk, podobnych do obecnych pożarów w Kalifornii, te klęski zmusza ludzi do uświadomienia sobie powagi sytuacji. Koniunkcja Pluton-Saturn-Słońce-Merkury około 12 stycznia 2020 -- to już prawie za rok! -- jest prawie zbieżna z początkiem nowej kadencji prezydenta, 20 stycznia. Czy znów wygra Trump, czy demokrata? -- W każdym razie nowy lub stary prezydent będzie musiał  jakoś zareagować.
Drugi proces, który teraz narasta, to rywalizacji Chiny-USA. Możliwe, że w tej rywalizacji jedna strona lub obie zaczną używać argumentów klimatycznych, np. Chiny pod adresem USA: "Amerykanie, ścieśnijcie się, ograniczcie emisje do 1/4, bo jak nie, to..." Tu są różne warianty.
Trzeci proces, jaki może spowodować tąpnięcie, to przecena aktywów firm od energetyki, którym nagle zdewaluują się w pobliże zera zasoby węgla, ropy i gazu. Czyli kryzys finansowy.
[foto]

13. Dlaczego w Hiszpanii jeszcze nie...? • autor: Wojciech Jóźwiak2018-11-23 09:29:29

Takie poucząjące mapki znalazłem:

mapki

Oraz objaśnienie do nich:
Globalny rozkład śmiertelnego ciepła. Mapy przedstawiają liczbę dni w roku, w których warunki klimatyczne przekraczają próg temperatury i wilgotności, powyżej których nastąpi śmierć człowieka w następstwie fal upałów.
A: średnie roczne od 1995 do 2005
B: prognoza na lata 2090-2100 według scenariusza emisji gazów cieplarnianych "business as usual" ("nic się nie stało, robimy to, co zawsze").
Mój luźny przekład z Twenty-Seven Ways a Heat Wave Can Kill You: Deadly Heat in the Era of Climate Change Camilo Mora et al. 9 Nov 2017

14. Tak, tuż przed tragedią • autor: Nugitoraz2019-01-15 19:18:35

Tak jak Pan (Wojciech Jóźwiak) pisał mam znajomego, który pracował jako główny księgowy i z zamiłowania siedzi może nie na ale w finansach. Ostatnio powiedział, że według wskaźnika koniunktury wyprzedzającej kryzys finansowy już powinien nastąpić ale okres świąteczny jeszcze odwlekł to co nieuniknione. Do 11 stycznia 2020 zatem nawet nie powinniśmy dociągnąć. Nie wiem. Ale w kontekście tego układu planet spodziewam się klęski antropocentrycznej. A w odniesieniu do sytuacji klimatycznej obecnie i bądź co bądź tak krótkiej przestrzeni czasu do koniunkcji Saturn-Pluton nasuwa się tylko scenariusz erupcji wulkanu.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)