Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

07 grudnia 2014

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Zawijawa: sny i wizje (odcinków: 2389)

Trzy góry w dalekim kraju

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: bóggóraobcokrajowiecpodróżświątyniatechnika

« Fałszywa książka Szkoła wampirów - sen mojego młodszego brata »

Kraj, w którym byłem, mógłby być Hiszpanią, ale na mapie nie był półwyspem, tylko częścią zwartego kontynentu. Dolina dużej rzeki, przed ujściem do oceanu, mijała wysokie góry. Pierwsza góra miała u szczytu szeroki wierzchołek, połoninę, a na samym szczycie wysoki kopiec ułożony z kamieni, który podkreślał jej najwyższe miejsce. Góra miała wysokość 3004 metry nad poziomem morza i wyraziłem przypuszczenie, że te 4 metry przypadają na ten kopiec. Górą tę widziałem najpierw z dużej odległości, była potężna i rozległa, jej zarys gubił się na pochmurnym niebie z ciemnymi niskimi chmurami. Potem jej szczytową połoninę widziałem z bliska, gdyż tam wszedłem.

Druga góra była wyższa od tej pierwszej i najwyższa z tych trzech, szczyt miała biało-szary, ale nie było to coś naturalnego, tylko płaty tkaniny, jakiejś włókniny, którymi ten szczyt pokryto. Domyślałem się, że po to, żeby chronić te górę przez osypywaniem się, erozją i rozpadem. Tyle widziałem parząc na nią z tej pierwszej góry. Potem tę samą drugą górę widziałem z dołu, z doliny lub przełęczy, gdzie szła szosa, były domy, jakieś osiedle, mieszkali ludzie. Wierzchołek tej góry (widziany od tej strony) był zabudowany jakimś „industrialem”, były tam skocznie i zjeżdżalnie dla narciarzy, i dużo więcej takiej natrętnie „przemysłówki”, więc nie dziwiło mnie, że musieli stoki chronić obkładając je włókniną.

Wkrótce z tej zamieszkanej doliny i szosy zobaczyłem trzecią górę. Była niższa od tamtych dwóch i łatwo dostępna. Towarzyszący mi miejscowy młody Hiszpan (z którym rozmawiałem po angielsku) objaśniał, że na te górę przeniesiono pewną słynną świątynię z Włoch, gdzie groziła jej rozbiórka i zniszczenie. Trudno mi było ustalić, do której religii należy ta świątynia – miała cechy hinduskie, np. płaskorzeźby słoni, ale przeważnie była w stylu barokowym. Z bliska, gdy poszedłem zwiedzać razem z tamtym Hiszpanem, okazało się, że prócz tej świątyni jest tam – na szczycie tej góry – całe miasteczko: wąskie uliczki na stokach, przejścia wewnątrz budynków, korytarze itd. Dziwił mnie ten barok, charakterystyczne łuki budowli. Bogini tej świątyni była żeńska, ale jej wizerunku na froncie świątyni nie zobaczyłem, zasłaniały go jakieś mnożące się przestrzenne ornamenty.

Zawijawa: sny i wizje: wstęp na końcu

Sny.
Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Fałszywa książka Szkoła wampirów - sen mojego młodszego brata »

komentarze

1. Świat • autor: Nierozpoznany#23462014-12-11 10:17:59

Pierwsza góra mówi,że fragment świata stanowi doskonałą i kompletną całość,nic w niej nie brakuje,budowla jest taka jaka powinna być.

Druga góra mówi,że nie warto już nic ulepszać ani naprawiać,bo możemy to tylko popsuć.

Trzecia góra mówi,że znajdujemy się w miejscu,gdzie są zaspokojone elementarne potrzeby bezpieczeństwa,akceptacji i uczuciowego ciepła.

Fajne ćwiczenia mieliśmy na kursie Tarota prowadzonym przez Wojtka :)

Wojtku,czy to co napisałam ma sens?

2. Zapomniałam napisać,że korzystałam... • autor: Nierozpoznany#23462014-12-11 12:48:28

Zapomniałam napisać,że korzystałam z książki Tarok WJ

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)