Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

17 lutego 2020

Sandra Dumroc

z cyklu: Dziennik Sandry Dumroc (odcinków: 67)

Trzy Psy - Zapis 46

Kategoria: Sny i wizje

« Cztery jabłka - Zapis 45 Dziennik to jeden Sen - Zapis 47 »
Sen z 13.02.2020
Nic nie widziałam, ale jakaś kobieta powiedziała do mnie "Ty jesz mięso?"
To zadanie zawierało tyle emocji, że aż dźwięczało w uszach. Bo niby to było pytanie. ale było tam i zdziwienie i wyższość (powiedziała to, jakbym była kimś gorszym od niej), zabrzmiało to karcąco i z niedowierzaniem. Tak jakby "tam" nie powinno mnie być z tego powodu, ale też jakimś cudem "tam" się dostałam, wciąż jedząc mięso. 
Wydaje mi się, że gdzieś mignęło mi mięso mielone, ale nie jestem pewna.
W każdym razie, jak się obudziłam, to od razu pomyślałam "no pewnie, jeszcze co" ;)


Sen z 14.02.2020
Widziałam 3 psy. Dwa to w sumie takie kundelki (pogłaskałam je), ale jeden to jakiś olbrzymi Psiur. Jak pojawiły się na łące, to trochę się przestraszyłam, bo szły prosto do mnie, ale nie były agresywne, tylko merdały przyjaźnie ogonami. Za mną było dosyć dużo ludzi i jak mnie obwąchał ten wielki, to zaczął biec do takiego rocznego dziecka, które szło razem z innymi. Podbiegłam do niego, żeby go ratować w razie potrzeby, ale ten pies na szczęście też nic mu nie zrobił. Pozostałych też nie atakował.
Pies wyglądał dziwnie, nie wiem, co ta za rasa, ale najdziwniejszy był łeb, bo nie taki jak u psa, ale bardziej okrągła była ta głowa i przednia cześć ciała bardzo muskularna. Jakby go postawił na dwóch łapach, to w sumie mógł udawać człowieka. I w sumie też się tak jakoś dziwnie poruszał, niezgrabnie, jakby udawał tego psa. Ubarwienie czarno-rudo-złotawe. Czarny był tylko wierzch łba i grzbietu, a pozostała część złotawa, trochę jak owczarek niemiecki, ale ten łeb to nie mam pojęcia do czego to porównać, pies sięgał mi prawie do pasa. 
Wyglądało to tak, jakby psy mnie znały, a tą całą hałastrę co była za mną, to  przyprowadziłam, ale nie mam zielonego pojęcia, skąd i po co.

Dziennik Sandry Dumroc: wstęp na końcu

Od 2017 dokumentuję drogę w snach.
Na początku była trochę wyboista, ale zaczyna być coraz bardziej spójna i zamknięta w konkretnej formie.
Sandra Dumroc jest moim awatarem w snach.

Korekta przez: Radek Ziemic (2020-02-17)



« Cztery jabłka - Zapis 45 Dziennik to jeden Sen - Zapis 47 »

komentarze

1. a tą całą hałastrę........ • autor: Atotuja2020-02-19 13:19:31

........ tego wielkiego psa widzę jako twoją podświadomość na poziomie pierwotnym (zwierzęcym). która za wszelką cenę chciała by dorównać poziomowi twojej świadomości. ........co do tych dwóch piesków to spytał bym czy w rzeczywistości nie jesteś w ścisłym związku emocjonalnym z dwoma młodymi osobami. (np. własne dzieci).
........ a tą całą hałastrę........ potraktował bym jako rzeczy które blokujesz w sobie.

...ot takie moje intuicyjne spojrzenie  na tą.... " całą hałastrę.....?... "

[foto]

2. Nieczego nie blokuje • autor: Sandra Dumroc2020-02-19 19:22:07

Raczej im przewodzie :) idą za mną jak w ogień, dziecko było dziwnie ubrane, miało grubą kurtkę i przez to wyglądało trochę jak lalka, ręce odstawaly od tułowia. Ale dziarsko szło na samym przodzie. Nie sądzę że pies to moja podświadomość, to jakiś nieudolny przebieraniec, już nie pierwszy raz widzę jak się matryca rozjeżdza. To tak jak ze słabą grafiką w grze albo brak synchronizacji płaszczyzny czasu, materii, eteru i El wie czego jeszcze :) 
[foto]

3. Atotuja • autor: Sandra Dumroc2020-02-19 19:23:17

Nie kropkuj wpisów bo zaczynam myśleć że się jąkasz :) 

4. bo zaczynam myśleć że się jąkasz. • autor: Atotuja2020-02-19 20:38:08

"że się jąkasz". świetne skojarzenie. rozweseliło mnie.Ok. spróbuje się przystosować. ale nie będzie to dla mnie łatwa sprawa. niektórzy mówią że jestem dyslektykiem. i nie tylko .każde słowo jest dla mnie wyrazem pewnej emocji i pewnie dlatego nie istnieje dla szkolna gramatyka czy ortografia nie mówiąc o interpunkcji. Itd. A w ogóle było by super gdybym umiał się porozumiewać telepatycznym przekazem obrazu. niestety mam kilka doświadczeń że odbiorca takiego przekazu najczęściej przekłada go na język mówiony cz pisany. w ten sposób dochodzi do punktu wyjścia. czyli błędnej oceny..   Ufffff.. ile trudu mnie ten zapis kosztował. po prostu ani litery ani słowa nie pasują do myśli.. Tak że chyba pozostanę przy jąkaniu się......dzięki za fajne skojarzenie. 

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)