Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

29 kwietnia 2013

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Czytanie Sheldrake'a (odcinków: 17)

Czy u ludzi rezonans nie działa?

Kategoria: Pytania i granice

« Sheldrake, prawica i lewica Czy w rezonans morficzny mogą wejść różne rzeczy? »

Sheldrake przedstawia dość wiarygodne dowody na to, że rezonans morficzny działa: tak wynikałoby z doświadczeń z kryształami, bio-polimerami i zachowaniem zwierząt. Ale z rozdziału (książki „A New Science of Life, 2009, wyd. III) o zapamiętywaniu u ludzi wynika, że potwierdzenia rezonansu u ludzi są wysoce niepewne. Starannie zaprojektowane doświadczenia nie dały jednoznacznych wyników. Ale i „zmysł powszechny” (common sense, inaczej zdrowy rozsądek) podpowiada, że z rezonansowa nauką u ludzi nie jest dobrze. Ponad miliard ludzi mówi po chińsku, następny miliard po angielsku. Przy tym angielski jest bardziej (niż chiński) rezonansowo wzmacniany przez te miliony ludzi, którzy nieustannie aktywnie uczą się go w szkołach i jako dorośli. Więc nie tylko znajomość tego języka, ale i proces jego uczenia się powinny być wsparte potężnym morficznym rezonansem. Gdy ta siła faktycznie działała, to dwuletnie dzieci powinny spontanicznie wypowiadać słowa chińskie lub angielskie, albo jedne i drugie. Albo przynajmniej powinny sprawnie podchwytywać, „jak własne”, zasłyszane gdzieś, w TV na przykład, frazy chińskie. A tym bardziej angielskie, bo usłyszeć chiński w Polsce to wciąż rzadkość, ale angielski słyszymy wciąż, w każdym radiu, tv, na YouTube'ie itp. Tymczasem trudność nauki tych języków, przynajmniej angielskiego, o chińskim za mało wiem, nie zmienia się od dziesięcioleci. W młodym pokoleniu wciąż są ludzie (w tym dzieci), którym ten język przychodzi z najwyższym trudem. Czy ktoś w ogóle kiedykolwiek badał (jakiś socjolog; co właściwie robią te tysiące socjologów???) od czego zależy sztuka nauczenia się języków? (Mnie laikowi wydaje się, że najbardziej od rodzinnych tradycji i rodzinnie wdrukowanych ambicji.)

Więc jeśli rezonans morficzny działa w obrębie ludzkiego intelektu, to co najwyżej w sposób ogólnikowy i „rozmazany”, podobnie jak mogą działać duchy epok-cajtgajsty lub okresowe mody, jak te, które w górę wyniosły najpierw np. Picassa, potem np. The Beatles.


Warto rozważyć taki wariant, że gatunek człowiek w swoim rozwoju odrzucił morficzny rezonans, podobnie jak pozbył się szeregu innych znakomitych ogólnossaczych wynalazków: chodzenia czterokończynowego (energooszczędnego i bezpiecznego), sierści (prócz głowy i genitaliów), silnych kłów, dobrego węchu, regulacji cieplnej dającej odporność na chłód. Odrzucił rezonans dlatego, że kolidował on z czymś, czego rozwinięcie bardziej się opłacało: z intelektem.

Rezonans idący od przodków i współplemieńców (zapewne) jest odczuwany jako przemożna siła zmuszająca do czynienia czegoś i nagradzająca to „poczuciem dobrze spełnionego obowiązku”. Mamy tego próbkę (zapewne) podczas stosunku płciowego – w przypadku którego gatunek nie miał żadnego interesu ani nawet okazji, żeby przejść na „sterowanie intelektem”. Albo podczas wyładowania złości (gniewu, zemsty). Podczas jakiejś tłumnej akcji – kiedyś było to mordowanie sąsiadów zbrojną wyjącą kupą, dzisiaj jest to zbiorowa ekstaza na stadionie.

Natomiast do rozwiązywania nowych zadań, ten sposób – opierający wyłącznie na odwołaniu do zbiorowego wdruku przodków – nie wystarczał. I kto miał więcej intelektu, a mniej rezonansu, ten wygrywał, tj. przeżywał i pozostawiał więcej potomków.

Zapewne było tak, że rezonans dobrze sprawdzał się, dopóki współpracował z genami (uwaga: Sheldrake nigdzie nie neguje ich znaczenia, trochę je ogranicza w porównaniu z neodarwinistami), ale przestał wystarczać, gdy potrzebna była współpraca z kulturą, a jeszcze gorzej współdziałał z indywidualną wynalazczością. W końcu, jak sierść, musiał zostać zarzucony.

Czytanie Sheldrake'a: wstęp na końcu

O koncepcjach Ruperta Sheldrake'a na tle innych poglądów.

Książki czytane: Rupert Sheldrake, A New Science of Life, III wyd. 2009, The Presence of the Past, 1988.



« Sheldrake, prawica i lewica Czy w rezonans morficzny mogą wejść różne rzeczy? »

komentarze

[foto]

1. Świadomie... • autor: Mar Canela2013-04-30 00:30:29

W "Matrycy energetycznej" Richarda Bartletta przeczytać można, że "gdy uwalniasz swoje myślenie od zwykłych wzorców liniowych, możesz uzyskać dostęp i wykorzystać nowe informacje prosto z pola energii punktu zerowego: niektórzy fizycy nazywają je Umysłem Boga. Techniki i systemy myśli i uczuć tworzą własne pola morficzne - gdy uznasz je za prawdopodobną rzeczywistość, możesz mieć dostęp do tej samej mocy. 
Kluczem jest rezonowanie z czymś tak całkowicie, że się tym stajesz.

Jesli robisz coś na pół gwizdka, nie zadziała. Musisz to ucieleśnić. Gdy to zrobisz, połączysz się z potężną siecią pola morficznego i wejdziesz z nim w rezonans."

 

Zatem wydaje się, że rezonans działa, jak piszesz, w sposób "rozmazany", bo nie działa spontanicznie. Podkreśliłam warunki, które niejako trzeba spełnić, aby zadziałał - trzeba świadomie się podłączyć albo wykonać kotwiczenie. Tak to rozumiem i tak mnie nauczono na kursie Matrix Energetics. Wtedy działa i osiągnięcia bywają spektakularne, a pole zastosowań jest ogromne.

2. trochę z innej strony • autor: Przemek Piotrowski2013-04-30 06:51:26

Może język nie jest tym o co chodzi.  Dzięki rezonansowi ludzie rozwijają się w kierunku abstrakcyjnego porozumiewania się między sobą (tyle na razie potrafimy zrozumieć) a język (dowolny) jest tylko jednym ze sposobów aby ten proces się doskonalił. Sama łatwość uczenia się języków niekoniecznie jest zgodna z "drganiem rezonansu".
[foto]

3. też trochę inna obserwacja • autor: Przemysław Kapałka2013-05-01 09:24:35

Co do nauki języka, rzeczywiście stanowi to zadziwiający kontrprzykład na teorię pól morficznych. Ale mam pewną obserwację z czasów, kiedy pracowałem na uczelni i uczyłem studentów, przeważnie I roku, podstaw komputera. Był to początek lat 90, a więc faza wczesna. Otóż każdemu kolejnemu rocznikowi zrozumienie materiału szło lepiej. I dotyczyło to również tych, którzy dopiero na moich zajęciach stykali się z komputerami po raz pierwszy.
[foto]

4. Stare i nowe pole • autor: Wojciech Jóźwiak2013-05-01 10:27:12

Sheldrake pisze o podobnych różnicach: że jedne procesy "przyśpieszają" gdy są wzmacniane rezonansowo, a inne nie. Wprowadza terminy: eksperymenty ze starym polem i z nowym polem. Przykład z nauką języka należy do przypadku starego pola i tu zmiany są niezauważalne. Nauka komputerów to nowe pole i tutaj Sheldrake znajdował pozytywne wyniki: rezonans działał. Tzn. zjawiska przebiegały tak, jakby rezonans działał.
[foto]

5. Ad Marzena Pillado • autor: Wojciech Jóźwiak2013-05-03 09:12:07

Marzeno, Twój wpis "dokumentuje" pewną rzecz: że istnieje ruch w obrębie ezoteryki, dowołujący się do Sheldrake'a i do wykorzystania "jego" pól i rezonansów w praktyce.
Chętnie bym się o tym dowiedział więcej.

Czyli: jest temat do wzięcia i do napisania dla Taraki: "Propozycje pracy z umysłem w oparciu o pole morficzne Sheldrake'a".
[foto]

6. Temat do wzięcia... • autor: Mar Canela2013-05-03 17:45:52


Wojtku, widzisz, pole fantastycznie zadziałało, bo właśnie kończę pisać na temat niezmiernie zbliżony do Twojej propozycji  :)
[foto]

7. Bardzo jestem... • autor: Wojciech Jóźwiak2013-05-03 18:00:06

...ciekaw, Marzeno!

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)