Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

14 listopada 2012

Wojciech Jóźwiak

Uderzające podobieństwo kilku kart tarota do faz porodowych Grofa

Kategoria: Tarot
Tematy/tagi: enneagramfazy Grofatarot

Karta 13-Śmierć w talii marsylskiej przedstawia śmierć jako ożywiony szkielet z kosą, który kroczy pozostawiając za sobą odcięte ludzkie członki: głowy, dłonie, stopy. (Waite w swojej szeroko znanej choć często mylącej talii posadził śmierć na koniu niby rycerza – tę rycinę litościwie zapominamy.) Marsylski obraz nabiera sensu, kiedy obserwujemy tę kartę na tle enneagramu jako przejście od enneagramowego punktu 3 do punktu 9: od Trójki-Wykonawcy-Performera do Dziewiątki-Mediatora. Ale przede wszystkim i w głębszej warstwie znaczeniowej jest to przejście od Wstydu lub Niedowartościowania do Gniewu. Lub, jak pozytywnie to ujął Piotr Jaczewski, od Miłości do Mocy.

Karta 13-Śmierć ilustruje i przedstawia (wykłada) sytuację, kiedy ktoś spod władzy negatywnej i wiążącej emocji wstydu (lub: niedowartościowania, poczucia własnej mniejszej wartości) przechodzi pod władzę innej i konkurencyjnej emocji: gniewu. Ktoś, kto dotychczas czuł się zobowiązany w pewnej grupie coś robić, komuś podlegać, komuś służyć lub służyć regułom obowiązującym w jego społeczności, doznaje „przestawki”: oto dominująca dotąd emocja zbiorczo nazywana wstydem, a więc kombinacja (negatywnego) poczucia winy i niedowartościowania, oraz (pozytywnego) przywiązania do kogoś/czegoś, słabnie i zostaje przewyższona przez narastającą inną emocję: gniew, będący przejawem narastającego poczucia własnej mocy. Możemy też to widzieć tak, że oto miłość gaśnie przewyższona przez moc. Zarazem związek z kimś-czymś zewnętrznym ustępuje i zostaje przewyższony przez coś własnego: indywidualizm.

Jest to sytuacja buntu. Buntowniczego zrywu – który jest arogancki dla dotychczasowego układu, do którego „bohater” tej przemiany należał, ale dla bohatera jest drogą wyrwania się na wolność ku wolnej przestrzeni. Gdzie można odetchnąć pełną piersią i otworzyć oczy na światło. „Jakże lekko jest oddychać szkieletom!” - ten szkielet na rysunku dziwnie tu pasuje!

Ta przemiana ściśle odpowiada Czwartej Fazie okołoporodowej Grofa, czyli ostatecznym narodzinom, kiedy noworodek wydostaje się na zewnątrz, pierwszym krzykiem napełnia płuca powietrzem, otwiera oczy na światło, a do uszu wlewa mu się niczym nietłumiony hałas pozamacicznego świata. Oto bunt przeciwko macicy dokonał się! Dopełni go odcięcie pępowiny – patrz kosa w dłoni 13-Śmierci.

Podobieństwo karty 13-Śmierć do Czwartej Fazy Grofa każe szukać podobnego podobieństwa w innych kartach. Których? 13-Śmierć należy do krótkiego – 3 karty i przejścia – cyklu stresowych lub inicjacyjnych przejść pomiędzy punktami wewnętrznego trójkąta enneagramu, czyli punktami 3, 6, 9. Należą tu także karty 16-Wieża i 9-Pustelnik.



16-Wieża wykłada przejście od punktu 6 (Szóstka-Adwokat Diabła) do 3 (Trójka-Wykonawca), czyli od Lęku do Wstydu/Niedowartościowania. Lęk słabnie lub zostaje złagodzony narastającym poczuciem podległości pewnej zewnętrznej przemożnej potędze. Ilustracja przedstawia wieżę-twierdzę, która płonie i z której dokonuje się upadek-defenestracja dotychczasowych władców, jak się domyślamy właśnie tych, w których skupiał się lęk „naszego bohatera”, którzy przepajali go panicznym strachem. I pożar i upadek został spowodowany przez siłę jeszcze większą, a ogień lub piorun idący z nieba nasuwa tu, na mocy odwiecznego kodu, objawienie się bóstwa. „On jest mój bóg, pod którego obronę pilno mi się uciec!” - tak myśli bohater i dlatego nieprzypadkowo karcie nr 16 dawano tytuł „Dom boży”.

Kartę tę można zarazem odczytać jako obraz drogi bohatera, który ufny w sprzyjającą mu siłę wyższą – ale też dlatego, że innego wyjścia nie ma! - idzie „w ogień”, pomiędzy iście kosmiczne katastrofy, ufając, że minie je cało.

W terminach Jaczewskiego, Miłość przeważa tu nad Humorem (Dystansem) negatywnie wyrodzonym w lęk. „Wierzę, choć to jest absurdalne” - jak pisał św. Augustyn, dokładnie w duchu tej karty. Jest w tym akt wiary, a raczej błagalnego zawierzenia.

Przemiana ta odpowiada Trzeciej Fazie okołoporodowej Grofa, tej kiedy embrion porzuca dawniej bezpieczną a teraz odrzucającą i grożącą zgnieceniem macicę i rusza w drogę przez kanał porodowy, chociaż ta droga, w planie wyobrażeniowym kojarząca się z ogniem, wojną i atakiem krwiożerczych bestii, i dokonywana na bezdechu, pozornie mało różni się od śmierci.


Karta 9-Pustelnik wykłada przejście od punktu 9 (Dziewiątka-Mediator) do 6 (Szóstka-Adwokat Diabła), czyli na bardziej elementarnym poziomie od Gniewu do Lęku lub od Mocy do Humoru (Dystansu). Lecz przecież to przejście od Gniewu do Lęku (lub od Mocy do Humoru-Dystansu) - to akt tchórzostwa czyli tchórzba! Gniew i osobista moc słabną przewyższone przez narastającą potrzebę dystansu (zdystansowania się), co pozytywnie bywa wyrażane jako: „ja już to widzę z daleka i śmieję się z tego, i odbieram li-tylko intelektualnie”, lub wyrażane negatywnie jako: „boję się, lękam się o swoją całość, życie itd.”

Treści te ilustruje postać karty: pustelnik, czyli ktoś kto w imię uzyskania dystansu wyobcował się, oderwał się od ludzi, wyszedł w samotność. Wyobcowanie to jest całkowite. Jego płaszcz-habit symbolizuje ukrycie lub wręcz pozbycie się własnej indywidualności. Latarnia w dłoni wskazuje, że wokół niego jest ciemność; ta ciemność to brak wszelkiej wiedzy o dotychczasowym świecie, której zarazem się wyzbył; kij w dłoni symbolizuje jego zdanie się tylko na to, co jest tu-i-teraz, na najbardziej bezpośrednie doświadczenie konkretu.

Sytuacja Pustelnika jest uderzająco podobna do stanu w jakim znajduje się embrion w Drugiej Fazie Grofa, czyli wtedy, gdy odejdą wody i macica się kurczy. Jego mały świat staje się mroczny, wypełnia go wroga ciemność, dojmującym uczuciem staje się poczucie obcości, zagrożenia i w konsekwencji lęku, ale i smutku. Nic nie jest cokolwiek warte! „Dorosłym” odpowiednikiem Drugiej Fazy jest depresja.



Powyższe trzy karty, 6-Pustelnik, 14-Wieża i 13-Śmierć tworzą cykl w wewnętrznym trójkącie enneagramu. Gdzie szukać obrazu Pierwszej Fazy? - Czyli tego ekstatycznego zjednoczenia ze światem, zawieszenia w jego Całości? Odpowiednią karta jest nienależąca do enneagramu karta 21-Świat.


Wojciech Jóźwiak


Rysunki kart wg strony karenswhimsy.com: karty 1 - 11, karty 12 - 21, 0



komentarze

[foto]

1. Ciekawa sprawa - doznania okołoporodowe • autor: Michał Mazur2012-11-14 19:57:04

podobno wg Grofa mogą się ludziom uaktywnic wspomnienia z tego okresu pod wpływem niektórych substancji psychoaktywnych jak LSD - więc może pod wpływem różnych transów też?

Ciekawe
Ja się nigdy Tarotem jakoś specjalnie nie interesowałem, ale zauważyłem jedną ciekawą rzecz: W talii Viscontich jest taka figura jak powieszony człowiek - wiszący do góry nogami, ale z  nad wyraz spokojną twarzą, mimo swego położenia. Ciekawe, ale ta karta może mieć jakiś związek z inicjacjami wojowniczymi najwyższego rzędu (a w zasadzie wodzowsko-szamanistycznymi, związanymi z Odynem) - tak jak sam herb Viscontich, rodziny germańskiego pochodzenia. Bo fakt faktem, w wielu kulturach są ślady istnienia inicjacji wodzowskich, opartych na powieszeniu na drzewie właśnie - choć raczej nie do góry nogami.
Z kolei pustelnik/wędrowiec to jeden z archetypów związanych m. in. z Odynem
[foto]

2. Biscione, nowy gatunek potwora • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-14 21:31:34

Biscione, herb Viscontich:

Biscione 1 Biscione 2

Bardzo ciekawe! I chyba nie ma tej postaci wśród herbów polskich.

[foto]

3. A no nie ma... • autor: Michał Mazur2012-11-14 22:24:45

...a skądinąd zawsze mnie to ciekawiło. Kurczę, przecież jakieś inicjacje wojenne Słowianie chyba mieli...do tego jeszcze wrócę.

Postać ludzka, wyskakująca z paszczy smoka, czyli de facto wilka-węża...sama taka poczwara (bez postaci) była w starożytności na sztandarach Geto-Daków (tzw. Dacian draco) i na tarczach części wojowników germańskich 

Aha, ostatnio doszedłem do tego, że to, co czasem brane jest na różnych przedstawieniach (od starożytności, bardzo podobnie do tego przedstawienia po lewej stronie) za grzebień grzbietowy smoka...to powinno być rozpatrywane raczej w kategoriach promieniowania mocy (po innej kategorii artefaktów zw. z wojownikami). Takiej swoistej, bo wężowo-ssaczej (zresztą Hardchief doszedł do tego niezależnie, na podstawie własnej pracy z energiami) - ot, takie coniunctio oppositorum. Dlaczego tak jest, i jakie to miało (i nadal ma) znaczenie, zwłaszcza dla wojowników, postaram się to w przyszłości wyjaśnić. 
Ale od razu uprzedzam - stron mam już 20parę (choć nieusystematyzowanych na razie), a materiału ciągle przybywa...A to i tak jeszcze bez zdjęć. I ciągle bez kluczowych aspektów zw. z energiami

4. Wisielec • autor: Nierozpoznany#61722012-11-15 07:29:52

Dla mnie osobiście karta Tarota która przychodzi jako automatyczne skojarzenie to właśnie "Wisielec". Moja pępowina owinięta wokół szyi, zagrażająca życiu - przejście z łona matki przez cesarskie cięcie na Świat. Narodziny z Wisielcem w tle... Temat do dalszych rozważań.

Michał, daj coś w końcu na Tarakę a książkę pisz, pisz, bo brakuje takich pozycji, a głód jest ogromny, "wężowo - ssaczy" ;))

Pytanie czy Słowianie mieli inicjacje wojenne. Dobre pytanie, też będę szukał odpowiedzi. Na razie link do inspirującego materiału:

http://www.krak.krakow.pl/oduchowosci.html

[foto]

5. W herbie Sanoka u nas też! • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-15 07:55:02

Sanok
Chociaż utracił WILCZĄ paszczę. I podstawowe pytanie: w którą stronę idzie ten film? Czy ten wąż lub wężowilk POŻERA dziecko czy przeciwnie, dziecię się z jego paszczy WYDOSTAJE? (Jak ze św. pam. Geremkiem: czy na schodach wchodzi czy schodzi?)
Nas ucieszyłaby interpretacja, że wydostaje, wtedy byłaby to ilustracja IV fazy Grofa, czyli tryumfalnego wyjścia z łona na wolność.

Wilkowęże kierują nas do krainy hr. Drakuli: Dacian Draco, balaur, zmeu. W tym ostatnim haśle przebijają nacjonalne kompleksy niższości-wyższości Rumunów, ale dla każdego Słowianina oczywiste, że "zmeu" od naszego "żmija/zmieja", który z tego samego rdzenia, co "ziemia".


(Btw.: Artykuł, o którym wspomnial HardChief oczko wyżej jest też tu: Jakub Jaksa Przybyła. O duchowości [słowiańskich] wojowników w epoce przedfeudalnej.)

6. Św. Michał rulez! • autor: Nierozpoznany#61722012-11-15 08:25:49

A kto jest z lewego boku herbu ;)) I mamy do czynienia z całym systemem. Najpierw "wyplucie" (obstawiam z całą mocą). Dziecię nie broni się tylko szeroko rozstawia ręce ku Światu, otwirea się na niego, a nie broni przed wężem. Wąż jest królewski, w koronie, możliwe ze to dawne echo władców podziemnych krain... Ale co wazniejsze, połączenie z Świętym Michałem Archaniołem - smokobójcą i "pasterzem wilków". Bo skoro dziecię jest od węża, jest z "grzechem pierwodnym" spowodowanym przez kusiciela, to musi być pogromca - prawodawca. Zresztą szerzej o tym można znaleźć na portalu BogowiePolscy w kontekście słowaińskiego Łady i Michała Archanioła.
[foto]

7. Nie lubię Michała • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-15 08:33:29

Bo wyraża się w nim cała chrześcijańska tryumfująca pycha. Kiedy widzę obrazy & figury Michaela depcącego Diabła, nie mogę nie pamiętać, że ten podeptaniec przedstawia zwyciężonych ("pobiedzonych"!) bogów etnicznych, żeby nie obrazić ich słowem: "pogańskich". Moja sympatia jest zawsze po ich stronie.
[foto]

8. Na pochybel smokobójcom • autor: Piotr Jaczewski2012-11-15 08:50:27

Co prawda to odmiana mitu zmagań ze chtonicznymi(podziemnymi, ziemskimi) czy lokalnymi bóstwami, wężowymi - gadzimi istotami. Motyw obecny w wielu kulturach np. nagów.
Wyeksponowany jednak do rangi propagandowego narzędzia jest niestrawny. No i  smoki. Jakoś milsze stworzenia niż złowieszczy demiurg mający pretensje do całości wszechświata. Ech, jak fajnie by było, gdyby u nas był mit dominujący, oswojenia czy ujarzmienia, dosiadania smoka lub uczenia się od smoka.
Ale nie: Przychodzi dupek naładowany propagandową prawdą, myślący, że jest aniołem, drugim czy trzecim(Metatron) po bogu, naćpany własnym światłem, myślący, że umie latać i zabija nie wiadomo czemu winne stworzenie. I nawet nie robi tego w celach konsumpcyjnych.

[foto]

9. Wydostanie się! To jest to! • autor: Michał Mazur2012-11-15 22:04:35

Moim zdanie najbardziej prawdopodobne jest właśnie wspomniane wydostanie się -  "ilustracja IV fazy Grofa, czyli tryumfalnego wyjścia z łona na wolność". W końcu w wileu legendach herbowych jest motyw, że wojownik, używając herbu po raz pierwszy, chce w ten sposób odwołać się do czegoś osobistego, ważnego - w tym wypadku byłaby to właśnie inicjacja zakończona sukcesem - i tu nie ma mowy o zabiciu smoka. Samo pożarcie - to ogólnie mówiąc, bardzo silne szamanistyczne doświadczenie. Niezależnie, czy pożerającym jest smok, Baba Jaga, czy np. Wielki Orzeł. Od tego momentu zaczyna się zwykle przemiana inicjowanego - zakończona tryumfalnym wyzwoleniem, odrodzeniem

Co do motywu deptania "pogańskich" wierzeń - niestety, tu możesz mieć Wojciechu rację
Natomiast samo zjednoczenie się ze smokiem...err, to ogólnie mówiąc, nienajlepszy pomysł. Zwłaszcza dla kogoś z silną charakterystyką wojownika - patrz np. Wlad Dracul. I wątpię, czy fajnie by było, gdyby u nas był mit dominujący oswojenia czy ujarzmienia smoka lub uczenia się od smoka, jak np. w Chinach. 

U Chińczyków ciekawi mnie ta ich smocza cecha - niesamowite nienasycenie. Chcą ciągle wszystkiego więcej i więcej: wyższe budowle! jeszcze wyższe! więcej mleka! więcej żywności! więcej złota! więcej rezerw walutowych! Chińczyk musi mieć dużo! dużo! - przyjedzie do nas na wakacje to non stop zdjęcia robi, nawet drzwi wejściowe do kibla sfotografuje (już parę razy takich delikwentów w "moim" Muzeum widziałem). 

Jednak nadmierna chciwość szkodzi - i tak bywa w ich wypadku. W mleku melanina, arbuzy tak "naszprycowane" że jak słońce przyświeciło, to pękały z hukiem (bo ich miąższ ciągle rósł, a skórka nie za bardzo), a olbrzymie budowle wznoszone na chybcika z notorycznym naginaniem norm konstrukcyjnych będą miały krótką żywotność, nie mówiąc o tym, co będzie w wypadku większego trzęsienia ziemi u nich. Kobiet w wieku rozrodczym mają za mało - i nawet zniesienie polityki jednego dziecka nie zmieni sprawy. Niewielu Chińczyków może sobie pozwolić na 2 i więcej dzieci, a po co tyle kasy ładować w "bezużyteczną" córkę...
Chiński smok jest, jaki jest. Na razie, w skali całego świata narastają "antysmocze" obawy. Toteż "drachenkampf" w roli propagandowego narzędzia w Europie może jeszcze powrócić. I kto wie, co jeszcze 

BTW. Kiedyś dr Bąbel napisał ciekawy artykuł "Smoki i smokobójcy", z bardzo rozsądnym wyjaśnieniem sensu takiej "inicjacji smoczej", nie tylko z motywem zabijania smoka, ale też wyłonienia się z jego paszczy
[foto]

10. Smoki i smokobójcy J.T. Bąbla • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-15 22:32:41

Jerzy Tomasz Bąbel. Smoki i Smokobójcy (→ Symbole) - bardzo warte polecenia, dla Czytelników Taraki lektura wręcz obowiązkowa. Wstawiłem do galerii znalezisk - kliknij link!
[foto]

11. Smoki i michałki • autor: Piotr Jaczewski2012-11-16 08:34:08

Dzięki za przypomnienie tekstu dr Bąbla. Ja sam o smokach popełniłem: Smoki i Smocza magia
Połknięcie i bycie wyplutym, czy wydostanie się- też jest symbolem "zjednoczenia". Tylko bardziej "porodowego". Tak jak zjedzenie serca smoka - bardziej "trzewiowego". W kwestii samych smoków, to jednym zdaniem bym scharakteryzował tą jakość jako połączenie instynktu ze strategią.
I jeśli rozmawiamy w kategoriach archetypowych, przy okazji tekstu dr Bombla:

W psychologii neojungowskiej stosunek do archetypu Cienia w postaci Smoka pozwala wyodrębnić archetypy wewnętrznego bohatera - Sieroty, Męczennika, Wędrowca, Wojownika i Maga. Sierota dążący do bezpieczeństwa zaprzecza istnieniu smoka a jednocześnie oczekuje na ratunek. Męczennik charakteryzujący się dobrocią, troską i odpowiedzialnością, zaspokaja żądania smoka lub poświęca siebie, aby ratować innych. Z kolei niezależny i samodzielny Wędrowiec ucieka przed smokiem. Wojownik, którego cechą jest siła i skuteczność zabija smoka. Natomiast Mag dążący do jedności, autentyczności i równowagi wręcz się z nim utożsamia.

To bez smoka nie jest możliwe tworzenie. NAUKA jest smokiem. KULTURA jest smokiem. CYWILIZACJA jest smokiem.
Smoki ciągną po ziemi ogon i wytyczają drogi, które trzeba przekopać kanałami do nawodnienia. W słowiańskim micie dwóch boskich kowali zaprzęgło pokonanego przez siebie żmija do pługa i z jego pomocą wytyczyło koryto Dniepru.
Ot dla mnie sens smoka. Dodam, że oczywiście niezauważanie smoka i separowanie od niego sprawia, że smok z jednej strony dziczeje, a z drugiej strony z ludzi robi sieroty i męczenników, pozbawia ich korzeni, czyniąc z nich tułaczy-wędrowców. Jeśli mają wystarczająco zakute łby i są naćpani idealizmem, chciwością hm religią - palladynów, św. michałów co z zewnątrz przypomina michałki.
W jedynie słusznych prawach autorskich do stworzenia wszechświata dopatrywałbym się przesycenia "złem" smoka i zepchnięciem go do cienia. Tam gdzie bogowie burzy i piorunów naturalnie zmagają się ze smokami(też jednoczenie) pada deszcz i coś rośnie. Tam gdzie bohater jednoczy się ze smokiem, nawet przez zjedzenie lub bycie pożartym - zyskuje wiedzę, mądrość, spryt, równowagę.
To dobry pomysł dla osób z silną charakterystyką  wojownika ;)
W osobie naszego Wlada Dracula, w drakuli, wampirze rozpoznaję zepchniętą w cień postać zmiennokształtnego, szamana.



12. Michałki... • autor: Nierozpoznany#61722012-11-16 09:40:41

Po pierwsze - rozwinięcie koncepcji Pearson, która rozmnożyła bohaterski "panteon" z sześciu postaci do dwunastu:

http://www.plasterek.pl/PokonacSmoka.html

Po drugie, po cichu, z pokorą, skorpioniasto milczę... Z procesem "michałkowania" żyję zbyt długo i za dużo się o tańcujących, skichałych Michałach nasłuchałem.

Ps: Paladyn - to jest to!!! Ale tylko Paladyn Sieciech. 

Z pozdrowieniami dla "miłośników" Archistrategosa ;))

[foto]

13. Pearson, Michał :) • autor: Piotr Jaczewski2012-11-16 09:55:56

W koncepcji pearson zresztą jest ów negatywny aspekt smoczy(Smoka-problemu). To utrudnia rozpoznanie jak te fazy to przekształcenia smoczej jakości .

Ojtam ojtam, nie bierz tego do siebie :P Michały są fajne. To o wartość smoka się wykłócam, a nie o umniejszenie twego osobistego mitu. Masz teleson z kolcem - używaj! :)
[foto]

14. Tańcowały... • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-16 10:54:37

Dwa Michały z tego wierszyka odnoszą się do znaku Strzelca jako Centaura, i do Wyższej i niższej jaźni.

15. trafiony zatopiony • autor: Nierozpoznany#61722012-11-16 11:47:16

po takiej interpretacji - szok - co najmniej porodowy... To się nazywa twórcze rozwinięcie wątku!
[foto]

16. Ojoj... • autor: Michał Mazur2012-11-17 12:37:36

to bardzo ważne, kto kogo zje - ty serce smoka czy smok ciebie :) A jeśli smok cię wypluł - to znaczy, żeś twardy i dla gadziny mało strawny - i tak być powinno

A apropos tańcowania - do normalnych się zupełnie nie nadaję. Za to wiem co nieco o tych wojowniczych
[foto]

17. W wizji, śnieniu - nieważne • autor: Piotr Jaczewski2012-11-17 12:50:00

Jeśli już udało się gadzinie mnie pokonać: Smok może pożerać mnie do woli, i jeszcze dużo zostanie. Ale syty będzie musiał odpowiedzieć na moje pytania, udzielić swojej mocy i pomocy. Nie? W drugą stronę się pójdzie: Zje serce i pozna odpowiedzi bezpośrednio, odbierze gadzinie siłę.
Jeśli poszło w drugą stronę i wizja pozwoliła wygrać: Wskrzesi się gadzinę, to i polatać będzie z kim.
A jeśli połknął i wypluł - można iść w tą samą stronę. A nawet wspólnie zapolować. Człowiek ze Smokiem, lub dwa smoki.

Ja spotkałem smoka, smok spotkał mnie. Ja odmieniłem trochę smoka, a smok trochę odmienił mnie.

To moja wizja, mój sen, smok jest już częścią mnie jeśli się pojawił. Wręcz odwrotnie do tego, co się dzieje tutaj. Cóż, każda kraina ma własny zestaw reguł :) Wspólne jest to, że tu i tam, mogę uszanować smoczą czy czyjąś odrębność.
[foto]

18. Biscione, smok z bohaterem w paszczy, już u Greków! • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-18 10:09:05

Nasza kwerenda za smokami/wężami Pożerającymi lub Rodzącymi (paszczą) boheterów nieoczekiwanie doprowadziła do Starożytnej Grecji, gdzie w tej przygodzie przedstawiano Jazona:

Jazon

Ilustracja jest z nowego artykułu Michała Mazura: Drzewo kosmiczne - Kolumna Niebios - Axis Mundi. Ale Michał znalazł rycinę i ideę w: Jerzy Tomasz Bąbel. Smoki i Smokobójcy.
[foto]

19. Polecam stronę o Biscione • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-18 10:33:26

Polecam: "Biscione - Italian Serpent Symbolism strikingly similar to Quetzalcoatl in Mayan Mythology". To samo pytanie, które my sobie zadajemy: "Is the Serpent Devouring or Giving Birth to Man?" Wiele ilustracji - być może wszystkie :)
[foto]

20. Czy BISCIONE przypomina którąś z kart tarota? • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-19 09:19:19

Czy na którejś karcie (z wielkich arkanów) można dopatrzeć się obrazu chociaż trochę podobnego do Biscione, czyli do węża, smoka lub węża z wilczą paszczą, w której to paszczy tkwi człowiek? (Jak i wyżej, nie decydujemy, czy jest pożerany, czy się wydostaje.)

Na pierwszy rzut oka nie, bo w żadnej karcie nie ma ani węża ani pożerania przez zwierza. Ale... Coś luźno podobnego jest w karcie X-Moc. Jest (1) zwierz z paszczą gotową do pożarcia. (2) Osoba skonfrontowana z tą paszczą. (3) Kapelusz jako odpowiednik korony z z herbu Biscione.

Byłaby to trzecia interpretacja karty X, po (1, klasycznej) łagodnej siły, która oswaja bestię, (2) vagina dentata czyli potwór w sobie.
[foto]

21. Perseusz i Andromeda • autor: Terravis Wiktor Rumocki2012-11-19 23:03:29

Oryginalna na poły mityczna talia Tarota Zakonu Złotego Brzasku przedstawiała na karcie Kochankowie (szóstej w kolejności wielkich arkanów) Perseusza ratującego Andromedę przed pożarciem przez morskiego potwora. Poniżej wizerunki z talii nawiazujących do oryginalnych kart Złotego Brzasku:

Golden Dawn Tarot według Wanga i Regardiego

oraz Golden Dawn Temple Deck

poniżej dodatkowo zamieszczam oryginalny starożytny wizerunek z korynckiej wazy czarnofigurowej

[foto]

22. Polecam o smokach: Królewna, która była smokiem • autor: Wojciech Jóźwiak2012-11-20 10:57:29

Królewna, która była smokiem czyli Disney magiczny --- mój b. stary tekst, z 1999. Ale prócz tego, że od tamtego czasu przestałem wierzyć w rzekomy "najazd patriarchalnych Indoeuropejczyków" na "starą Europę megalityczną", to reszta jest OK.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)