Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

07 lipca 2014

Jan Szeliga

z cyklu: Moja Twarda Ścieżka (odcinków: 80)

V Festiwal w Nowym Kawkowie
Moja relacja z V Festiwalu Integracji Ciała, Duszy i Umysłu „MIŁOŚĆ, BLISKOŚĆ, ZWIĄZKI” który odbył się w Nowym Kawkowie w dniach 23-30 czerwca 2013 r.

Kategoria: Twarda Ścieżka

« Warsztaty w Puszczy Bolimowskiej Drugi warsztat Twardej Ścieżki w Komorznie »

O Ośrodku warsztatowym "Tu i Teraz" w Nowym Kawkowie słyszałem od dawna. Jednak dość znaczna odległość od mojego miejsca zamieszkania skutecznie zniechęcała mnie do wybrania się w tamto miejsce.
Na wiosnę 2013 r. padła propozycja, abym przyjechał do Ośrodka i na rozpoczęcie festiwalu poprowadził tam chodzenie po ogniu, jak też kilka innych praktyk twardej Ścieżki. Postanowiłem w końcu się tam wybrać i zobaczyć Ośrodek na własne oczy.
Rozpoczęcie Festiwalu wyznaczono na dzień dość dla mnie szczególny, czyli 23 czerwca. Ten dzień przypada w wigilię moich imienin (Noc Świętojańska) i zwykle w tę noc palimy duże ognisko. Pomyślałem więc, że byłoby bardzo miło, by uczcić swoje imieniny takim dużym ogniskiem.
W drogę do Nowego Kawkowa wyruszyłem już w sobotę rano. Najpierw udałem się w okolice Sieradza, gdzie miałem poprowadzić chodzenie po ogniu dla pracowników pewnej firmy. Na miejsce dotarłem w godzinach popołudniowych i od razu zabrałem się do układania dużego ogniska.Drewna było bardzo dużo, ponieważ po ogniu miało przejść ponad 100 osób.


Ognisko płonie.

Impreza udała się znakomicie, a ja udałem się na nocleg do Sieradza. Z samego rana wyjechałem w dalszą drogę. Po drodze wstąpiłem do Łodzi i zabrałem Michała, z którym dojechałem już na miejsce około godziny 17.


Ośrodek Tu i Teraz w Nowym Kawkowie.

Ośrodek zrobił na mnie duże wrażenie. Położenie w lesie i z dala od innych domów sprzyja intymności i dobremu samopoczuciu uczestników warsztatów.
Pogoda była przepiękna. Po rozejrzeniu się po Ośrodku - wybrałem miejsce do chodzenia po ogniu, które znajdowało się w środku kamiennego kręgu, na szczycie małego wzgórza.
Festiwal rozpoczął się symbolicznym rozpaleniem ogniska przez właścicieli Ośrodka: Maję Wołosiewicz-Towalską i Jacka Towalskiego.


Rozpalamy ogień.

Gdy ognisko zaczęło się palić wszyscy uczestnicy festiwalu zaczęli dokładać drewna do ogniska. Po chwili ognisko paliło się już bardzo mocno.


"Ognisty smok".

Po wypaleniu się ognia uformowałem ścieżkę ognia i sam najpierw postanowiłem sprawdzić czy ogień nie parzy? Przechodząc po ścieżce ognia, poczułem silniejsze pieczenie w jednej nodze. Po przemieszaniu ognia na ścieżce postanowiłem sprawdzić to ponownie. Niestety, sytuacja się powtórzyła. Pomyślałem więc, że nie mogę nikogo wpuścić na ścieżkę, dopóki nie będzie to całkowicie bezpieczne. Zgarnąłem więc ogień z powrotem na ognisko i postanowiłem przejść ponownie, tym razem w miejscu, gdzie poprzednio była ścieżka ognia. Poczułem znowu szarpnięcie w nodze. Teraz wszystko stało się dla mnie jasne. W miejscu, gdzie była ścieżka, ziemia się zapadła i moja noga wpadła w gorący popiół, który oparzył moją nogę - nie na stopie tylko od górnej strony. Rozgarnąłem więc ścieżkę ognia tym razem w drugą stronę. Tutaj już wszystko było w porządku. Można było wpuścić na ścieżkę żaru całą grupę.


Przechodzimy po rozżarzonych węglach.


Przechodzimy po rozżarzonych węglach.

Moja noga, niestety, bardzo boleśnie odczuła to doświadczenie. Całą noc nie zmrużyłem oka, trzymając nogę w wiadrze z zimną wodą, która dawała chwilowe ukojenie.


Budowanie ogniska do szałasu potu.

Następnego dnia zabraliśmy się za budowę szałasu potu.
Teren był bardzo twardy i musieliśmy włożyć dużo wysiłku w to, aby ponabijać patyki do konstrukcji szałasu. Jeszcze większym wyzwaniem stało się dla nas wykopanie dołka na kamienie. Musieliśmy się sporo natrudzić, by tego dokonać.


Kamienie już się grzeją.


Zaczynamy budować konstrukcję szałasu.


Konstrukcja szałasu gotowa.


Teraz wystarczy już tylko przykryć szałas kocami.


i poczekać aż kamienie się nagrzeją.


Za chwilę zacznie się ceremonia szałasu potu.

Ceremonia była bardzo udana i zakończyła się około północy.

Następne 2 dni miałem przerwę w praktykach Twardej Ścieżki. Skorzystałem więc z okazji i wziąłem udział w praktykach, które prowadziły inne osoby.


Podróże przy bębnie.

W czwartek wieczorem poprowadziłem jeszcze podróże przy bębnie. W sali zebrały się chyba wszystkie osoby biorące udział w festiwalu. Zrobiliśmy dwie długie sesje bębnowe.
Następnego dnia, z samego rana, wybrałem się w drogę powrotną do domu. Z chęcią zostałbym jeszcze do końca festiwalu, jednak szykował mi się inny wyjazd i musiałem wracać.
Droga powrotna przebiegła bez żadnych przeszkód i późnym wieczorem dotarłem do domu.

Zdjęcia z Nowego Kawkowa - Danusia Matelak i Michał Chilmon http://dobrymoment.net/

cdn...

Moja Twarda Ścieżka: wstęp na końcu

Warsztaty i praktyki Twardej Ścieżki, które prowadziłem i w których brałem udział.

Korekta przez: ()



« Warsztaty w Puszczy Bolimowskiej Drugi warsztat Twardej Ścieżki w Komorznie »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)