Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 lutego 2020

Mirosław Czylek

z cyklu: Ekopolityka (odcinków: 3)

W poszukiwaniu zielonej polityki


« Ekologia i infantylny liberalizm Kronika wycinki i demolki, część 2. »

W wielu miejscach na Tarace znęcam się nad kondycją (a może i jej brakiem) polskiej zielonej racji stanu, która nigdy na poważnie nie została wrzucona do szerokiego i poważnego dyskursu politycznego. Pomyślałem, że nic tak nie pobudzi wyobraźni jak plastyczny zestaw poglądów, które są odzwierciedleniem stanu świadomościowego wielu, o ile nie większości (o zgrozo!) Polaków. Dużo opinii i treści, które zostaną zamieszczone poniżej często pokrywa się z długoletnią linią polityczną, która była wyznaczana w ramach nowej, post-transformacyjnej polskiej rzeczywistości. Negatywny, prześmiewczy, ironizujący lub dystansujący się wobec spraw około – ekologicznych schemat „normalnego, zdroworozsądkowego Polaka” dziwnym trafem potrafił jednoczyć zażartych antagonistów politycznych. Liberałowie i konserwatyści, katolicy i ateiści, mieszczuchy i wieśniacy, inżynierowie i robotnicy mogli sobie w wielu sytuacjach dotyczących stosunku do świata przyrody, rękę podać.

Niestety, częściej niż rzadziej były to poglądy wsteczne, niż progresywne. Ludziom, którzy opanowali kluczowe obszary władzy, mediów czy nawet rozrywki prędzej chodziło o zachowanie interesów lub nowe strefy wpływów, niż świadomą ochronę lub powstrzymanie polityki rabunkowo – konsumpcyjnej. Bywały i bywają momenty, gdy nienawidzące się obozy polityczne głosowały ramię w ramię, jeśli chodzi o przywileje dla myśliwych, lobby hodowców lub antyekologiczne ustawy. W ostateczności można było liczyć nawet na przychylność Trybunału Konstytucyjnego (!), który potrafił w roku 2014 uznać zakaz uboju rytualnego jako prawo niezgodne z konstytucją, co sprawiło, że oddaliliśmy się od humanitarnego traktowania zwierząt (› eksperci przedstawili swoje stanowisko na ten temat krytykapolityczna.pl: Naukowcy: Ubój rytualny jest dziś nie do obrony, polecam przeczytać).

W wielu podanych poniżej przeze mnie, jakże kuriozalnych i infantylnych przykładach zauważamy masę wypowiedzi i haseł osób znanych, gwiazd, zarówno politycznych jak i ze świata tzw celebrytów. Z perspektywy człowieka obdarzonego przyzwoitym poziomem empatii – czy to w stosunku do innych ludzi, czy to w stosunku do świata zwierząt, czy też do ogólnie pojmowanej przyrody, roślin jak i estetyki – takie stwierdzenia powinny oburzać, irytować i wkurzać. Ale właśnie po to pozbierałem te odpadki opinii ludzkich, by można było odkryć, jak wysoki jest (był) poziom ludzkiej ignorancji, prymitywizmu i – czasami – niepotrzebnego narcyzmu. Być może ze składowiska tych myśli nieuczesanych powstanie jakiś skansen współczesnej opinii publicznej, która za 20, 50 lub 100 lat zostanie uznana za archaizm?

Możliwe, że „dzieła wybrane internetów” uruchomią pewną dozę agresji lub irytacji wobec mojej osoby, ponieważ mógłbym zapewne poćwiczyć „więcej dystansu” lub nie traktować tych opinii, tych zdarzeń lub tych haseł całkiem serio. Być może tak powinienem zrobić, dlatego nie opatrzę żadnej z poniższych grafik komentarzem. Każdy z tych obrazków, memów, wyciętych fragmentów tekstów posiada swój odnośnik pod postacią linku i moment (miesiąc, rok) publikacji. Jeśli ktoś zgadza się z jakąś częścią poniższych opinii – jego prywatna sprawa, jego świętość i jego radość. Co mi sprawiało największą frajdę w trakcie przeglądania stanowisk pewnych osób? Na pewno rozśmieszyła mnie zmiana światopoglądu obserwowalna u pewnej celebrytki, która od wyzywania wegetarian od inwalidów przeszła do uwag, że jedzenie mięsa jednak można zastąpić roślinnymi, zdrowymi (!) produktami. Bawiły mnie też nagłe wolty polityczne, gdzie pewien polityk najpierw krytykował ustawę o wycince, aby... wykorzystać prawo do swoich osobistych interesów. Przewrotność ludzkiej natury możemy obserwować również, gdy jedna strona wykorzystywała ekologię do swoich interesów i rozgrywek, aby później wykorzystać ją instrumentalnie do własnych celów. To można ewidentnie ujrzeć w kwestii podejścia polskiej racji stanu w sprawie węgla.

Wybiórczość, przedmiotowość, brak wrażliwości i brak ludzkiego podejścia wobec spraw przyrody to główny mianownik wszystkiego, co zostało zamieszczone poniżej. Życzę „dobrej zabawy”, lecz niestety nie gwarantuję dobrego humoru. Pokaz nie jest wesoły, jest tragikomiczny, z akcentem na „tragi-”. Ostatnie kilka obrazków skupia się na wielkomiejskiej wycince terenów zielonych. Dramat natury polityczno – ekologiczej pojawił się na stronie miastojestnasze.org: Betonoza – wizytówka polskich miast , który wskazał liczne degradacje terenów zielonych. Najczęściej wycinki te były czynione bez konsultacji społecznych, hurtem, topornie i bez szczególnego zwracania uwagi na interes wspólny (słynne TKM, „wolnoć Tomku w swoim domku” czy „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?”). Dopiero aktywne działanie małych społeczności i mieszkańców były w stanie ocalić część obszarów przyrodniczych, często bezcennych z punktu widzenia dobrostanu. Ale kogo takie zielone głupoty interesują, kiedy w Polsce łamana jest Konstytucja? Przyznam się, że sam się zgłosiłem do kilkunastu podmiotów, pytając o planowaną wycinkę drzew. Reakcja? Zerowa. Nie ma dobrej koniunktury dla takich debat. Jeszcze nie ma. Czy musimy czekać aż do momentu, gdy rówieśnicy Grety Thunberg dorosną i zaczną się interesować „ekstrawagancją”, która tak bardzo przeszkadza w „postępie i rozwoju”? Chyba tak, ale w ramach długiego oczekiwania czekają nas jeszcze liczne kwiatki i perełki ludzkich wyrobów intelektualnopodobnych.

*

1. fakt.pl: Maciej Nowak: Wegetarianie to sekta! (VIII 2014)


2. wszczecinie.pl: Radny Stankiewicz powtarza: Stop dyktaturze rowerzystów! (III 2019)

3. gotujmy.pl: Gessler uważa, że wegetarianizm to inwalidztwo (VIII 2011)


4. kobieta.wp.pl: Magda Gessler jest wegetarianką. Zdradziła, jak wygląda jej dieta (III 2019)


5. polityka.pl: Protestujący w norkach, wegetarianie i cykliści, czyli kogo boją się ministrowie rządu PiS (nieoznaczone, prawdopodobnie okolice 2017 – 2019)


6. noizz.pl: Korwin-Mikke marzy o schabowym i kobiecie w futrze (VIII 2017)


7. tvn24.pl: PO zmieni zdanie w sprawie przekopania Mierzei Wiślanej? (VIII 2014)


8. wiadomosci.wp.pl: Platforma o przekopie Mierzei Wiślanej: Natura go nie zrobiła, to nie ma sensu (III 2019)


9. www.newsweek.pl: Patrykowi Jakiemu nie podobają się rowerzyści. „Warszawski ratusz tępi kierowców” (IX 2017)


10. wiadomosci.dziennik.pl: Prezydent: Nie wiem, na ile w rzeczywistości człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Ekspert: Nie mam nerwów tego czytać (I 2019)


11. rp.pl: Poseł Konfederacji: Państwowe autobusy? Ludzie po prostu kupują samochody (II 2020)


12.pracownia.org.pl: Ministerstwo planuje zgodzić się na odstrzał łosi (VI 2014)


13. pb.pl: Tusk: solidarność gazowa, rehabilitacja węgla (III 2014)


14. wyborcza.pl: Kaczyński i Tusk kłócą się o pakiet klimatyczny. Wyjaśniamy, jak było i jest naprawdę (VI 2013)


15. money.pl: Donald Tusk uderza w PiS węglem z Donbasu. Mówi o truciu polskich dzieci rosyjskim węglem (V 2019)


16. wiadomosci.dziennik.pl: Ekolodzy: Tusk zaszkodził Polsce (XII 2008)


17.donald.pl: Wrocław: deweloper wybetonował środek osiedla i zrobił pomnik xD (II 2020)


18. O. Rydzyk na wojnie z ekologami. Epitety, wyzwiska: Antychryści, ekoterroryści (II 2020)


19.oko.press: Myśliwa szefową Komisji Środowiska, również głosami Zielonych i Lewicy. Wajrak: „Daliście ciała!” (XI 2019)


20. oko.press: Wiceminister środowiska: Ekolodzy są wrogami chrześcijaństwa (VIII 2019)


21. tvp.info: Hipokryzja Zielonych. Bronią Trzaskowskiego ws. wycinki drzew (VIII 2019)


22. green-news.pl: Balcerowicz na Twitterze: elektryki emitują więcej CO2 niż diesle. Ale to nieprawda (V 2019)


23. polskaniepodlegla.pl: Ekologizm, czyli krzyżowanie prawdy (I 2020)


24. twitter.com: RyszardPetru: Ostatnie dwa tygodnie stracone dla gospodarki (I 2020)


25. tylkotorun.pl: „To tylko teatr prezydenta”. Radni zignorowali „żółtą kartkę klimatyczną” – jest wotum i absolutorium (VI 2019)


26.twitter.com/wybranowski


27. niezalezna.pl: Jak polityk Platformy drzewa wycinał, a później lansował się sadząc nowe... w świetle kamer (III 2017)


28. wiadomosci.dziennik.pl: Minister środowiska kontra gender. Internet kpi: Nie będę sortował śmieci jak jakiś pedał (I 2016)


29. vege.com.pl: Dramat producentów wołowiny: „ceny mięsa spadają przez wegetarian!” (VII 2019)


30. zyciestolicy.com.pl: Zielony kit (XII 2019)


31. mamadu.pl: Anna Mucha: "Uprzejmie proszę odpitolić się od moich dzieci i od tego, jak je wychowu-JEMY!" (II 2015)


*

BONUS O WYRZYNANIU DRZEW

32. dziennikbaltycki.pl: Wycinki drzew w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Mieszkańcy mówią o dewastacji, a leśnicy o pielęgnacji (II 2020)


33. lodz.wyborcza.pl: UMŁ chciał wyciąć ponad 100 drzew przy jednej ulicy. Dzięki mieszkańcom większość zostanie (XI 2019)


34. gloswielkopolski.pl: Trwa rzeź drzew. Wielka wycinka w Lasku Marcelińskim w Poznaniu. Czy odbywa się zgodnie z prawem? (I 2020)


35. gloswielkopolski.pl: Poznań stracił kolejne drzewa. Wycięto piękne drzewa nad brzegiem Stawu Młyńskiego nad Różanym Potokiem (II 2020)


36 miastojestnasze.org: 6 lat, 150 tysięcy drzew mniej! (II 2015)

37 warszawa.wyborcza.pl: Wycinka drzew przy Wybrzeżu Helskim rozpoczęta. Ustępstwa są, kompromisu brak, Greenpeace protestuje (II 2020)




« Ekologia i infantylny liberalizm Kronika wycinki i demolki, część 2. »

komentarze

1. zabierzcie pieczoną golonkę Czechom • autor: Jerzy Pomianowski2020-02-26 23:44:52

To porozumienie ponad podziałami bierze się stąd, że polski polityk musi mieć jedno ucho nastawione na prądy płynące z UE, a drugie niestety na głosy ludu wyborczego, którym gardzi.. Ta dwoistość zapewnia mu życie dostatnie i bezpieczne.Dopiero w rozwiniętej demokracji nie ma takiego problemu - niezależnie od wyniku wyborów rządzą ci co trzeba.
PS.
W podstawowych wskaźnikach poziomu konsumpcji i dobrobytu (zużycie energii na głowę, produkcja śmieci) Polska jest w trzeciej lidze europejskiej, kawał drogi za Czechami. Może lepiej ograniczanie tej konsumpcji nie zaczynać akurat od kraju dosyć opóźnionego.
[foto]

2. Znakomita kronika przełomu dwóch saturnowo-plutonowych epok! • autor: Wojciech Jóźwiak2020-02-27 10:38:39

Gratuluję Mirosławowi pomysłu i pracowitego wykonania.
(Chciałem tę pochwałę wpisać już wczoraj na gorąco, ale wczoraj czasu nie dowieźli.)
Trzeba dokumentować to, co się na naszych oczach dzieje -- to "pospolite ruszenie", tę powszechną odgórną i oddolną mobilizację Polaków (tzn. ich znacznej większości)  przeciwko ojczystej przyrodzie, środowisku i krajobrazowi.
Nie pozwólmy, żeby zalew informacji o tym nas znieczulił.
O tym co było, o dawnych bogactwach przyrody i krajobrazu, łatwo zapominamy, tzn. społeczeństwo, zbiorowa świadomość o tym zapomina. Czy pamiętamy o dawnym mnóstwie ryb w rzekach? A były. O tym jest artykuł, który zalinkowałem w Tarace: "Dlaczego nie ma ryb w naszych rzekach?"
Co do tego, co teraz się dzieje: pamiętam czas, kiedy rujnowanie krajobrazu i przyrody Polski odbywało się z podobną zapiekłością jak teraz: to były czasy Gierka, lata 1970-te. Różnica taka, że wtedy decydenci z tym się kryli, zamiatali pod dywan. Teraz ZAGŁADA odbywa się jawnie i ostentacyjnie.
Co właściwie może znaczyć ta furia przeciw własnej ziemi-przyrodzie-krajobrazowi? Chyba w końcu to: ludzie-Polacy-katolicy itd. (plus myśliwi!) nie chcą już dłużej żyć.
Więc postanowili popełnić "samobójstwo poszerzone": zanim sami "zejdą", zabić wszystko naokoło.
[foto]

3. Zwyczajny faszyzm • autor: Wojciech Jóźwiak2020-02-27 10:55:15

W poprzedniej-powyższej notce pominąłem najważniejsze: Mirosław dokumentuje nie tylko niszczenie "substancji", ale przede wszystkim nowy wymiar tego procesu: wściekłe ataki na obrońców przyrody.
Nie tylko przyroda stała się "notorycznym" wrogiem. Również nas, jej obrońców, ustawia się na pozycji do odstrzału.
Tu precedensem nie są już czasy "za Gierka", tylko po prostu faszyzm.
[foto]

4. Dzięki za dobre... • autor: Mirosław Czylek2020-02-27 11:05:54

Dzięki za dobre słowa. Ja podokumentowałem te zbiorki (i zaczynam otwierać nową "kolekcję") polskich absurdów z kilku powodów:

1. Pewnie to niektórych zdziwi, ale ... z nerwów. Bo ciężko mi się na to wszystko dookoła patrzy. Jednych boli, jak Legia Warszawa dostaje bęcki od amatorów z Luksemburga w piłkę nożną, mnie boli, jak widzę cięcie drzew lub jakieś zbiorowe akcje z kilkudziesięcioma zabitymi lisami, itd. Ten tekst traktuję jako autoterapię. Lżej mi. Nie będę się źle czuł z tym, że nic nie próbowałem zrobić, jak sytuacja będzie jeszcze gorsza. 

2. Kolekcja powstała także z przyczyn czysto politycznych, ponieważ nie zgadzam się z paradygmatem, że jedni niszczyli przyrodę bardziej niż inni. Mój sprzeciw wynika z tego, że ja nie zauważam zielonej polityki prawie w ogóle, a wszelkie restrukturyzacje, zmiany i postęp bierze się z ... zewnątrz. Polska zachowuje się jak pacjent na oddziale intensywnej terapii, który żyje tylko i dlatego, że ma podłączone serce na zewnątrz. O tym zresztą będą inne teksty, one już sobie czekają i dojrzewają jak wino.


3. Oczywiście tego typu artykuł, w połączeniu z innymi perełkami, np tą: https://instytutsprawobywatelskich.pl/nauka-oparta-na-dowodach-czy-na-prostytucji/ ma posłużyć za dowód, że żyjemy - żyliśmy w naprawdę ciemnych czasach. Brudu i smrodu.

4. Poza tym, też astrologiczna analogia, najlepiej się takie treści tworzy i dokumentuje, gdy energia planet sprzyja. A ten cały Koziorożec z premią specjalną Saturn - Pluton - Jowisz - Mars, bardzo pomaga widzieć pewne rzeczy bardziej namacalnie.
[foto]

5. Dobra robota • autor: Arkadiusz2020-02-27 12:11:00

Dziękować! Przydałby się jakiś kącik autoterapii, jak przetrwać bez ciągłej depresji lub wściekłej nerwicy w dzisiejszych czasach, patrząc na to anty-ekologiczne szaleństwo. Ci, co wypierają zjawisko w sposób ciągły, mają na swój sposób dobrze. Co mają zrobić wrażliwcy? 

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)