Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

05 października 2015

Helka

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2446)

Walka ze ZŁYM
Sen z pamiętnika

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: bógnapastnikzło

« Suknia ślubna Wysokie napięcie »
Stałam w pustce. Nagle poczułam, że za moimi plecami ktoś jest.
Sparaliżował mnie strach, poczułam lodowate oślizgłe zimno. Wiedziałam, że to coś za mną, to przepotężne ZŁO wcielone w jakąś postać niby-ludzką. Ogrom tego zła był niewyobrażalny i obrzydliwy. Wibrował nienawiścią.
Nagle poczułam, że ta postać (szatan?) zaczyna mnie dusić. Coś na kształt dłoni zaciskało się na mojej szyi. Wiedziałam, że zaraz zginę i że muszę coś zrobić, by się wyzwolić.
Przypomniałam sobie o egzorcystach, więc krzyknęłam z całej wewnętrznej mocy pierwsze, co mi się kojarzyło z formułkami egzorcystycznymi: "w imię Jezusa rozkazuję ci odejść".  Wiedziałam we śnie, że nie słowa są ważne, tylko moja wiara we własną moc.
Pomogło. To coś znikło.
Obudziłam się roztrzęsiona, wspomnienie tego snu przez lata wywoływało dreszcze.

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.

Korekta przez: Radek Ziemic (2015-10-07)



« Suknia ślubna Wysokie napięcie »

komentarze

[foto]

1. Znalazłam rozwiązanie zagadki sprzed lat. • autor: Helka2016-03-05 09:22:18

śniłam ten sen wiele lat temu, miałam wówczas ok. 25-26 lat. To był okres intensywnego poszukiwania własnego sacrum, którego nie mogłam znaleźć w żadnym kościele chrześcijańskim. Stąd pewnie postać akurat szatana i mój "egzorcyzm". Wstrząsnął mną wówczas do głębi i przez wiele lat na wspomnienie tego przeżycia dostawałam prawdziwych dreszczy.

I  oto po latach zabrałam się za trochę dokładniejsze przeczytanie "Biegnącej z wilkami" (Estes). W jednym z pierwszych rozdziałów czytam, że jest to klasyczny sen inicjacyjny, wystąpił we właściwym momencie życia (powinien pojawić się właśnie w okolicach 25 roku życia) i jego zadaniem jest uświadomienie, uwolnienie ciemnej strony własnego wnętrza.

Rzeczywiście był to moment, od którego rozpoczęłam kilkuletni trudny etap wewnętrznego przepoczwarzania się z naiwnej, dobrej, dziewczęcej "ofiary" w świadomą kobietę.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)