Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

29 czerwca 2006

Wojciech Jóźwiak

Warsztaty bębnowe 24-28 czerwca 2006 w Pniewie
krótka relacja

Warsztaty nawiązywały do ćwiczeń z bębnem, które prowadziłem przez internet w ostatnią zimę. Uczestników 11: Agnieszka, Alicja, Danka, Dzidka, Hania, Joasia, Artur, Grzegorz, Jerzy, Krzysztof i Seweryn - plus ja. Sześcioro osób bywało już wcześniej na moich warsztatach. Pogoda: chwilami bardzo ciepło, dużo słońca, kilka razy deszcz przeszedł, ale nie przeszkodził.

Pierwszy dzień. Zaczynamy około 17-tej: siedzimy w kręgu, krótkie wprowadzenie, tradycyjnie przywołuję strażników kierunków. Przegląd bębnów uczestników, ja rozdaję bębny przywiezione. Intonujemy dźwięki do bębna. Wieczorem: medytacja szkieletu, czyli wizualizacja, jak to jest, kiedy jest się szkieletem.

Drugi dzień. Od rana ćwiczenia energetyzujące: w wizualizacji przelewanie wody (energii w postaci wody) i intonowanie kolorowych samogłosek. Szukamy swojego miejsca: zadanie polega na tym, żeby chodząc z grzechotką, bębnem lub dzwonkiem znaleźć swoje szczególne miejsce. W dalszym ciągu zajęć to miejsce będzie służyć do rekapitulacji, czyli żeby po odcinku zajęć tam pójść, pobyć w skupieniu i utrwalić sobie to, co się wydarzyło, zapamiętać i wybrać ważne momenty. Ćwiczenia bębnowe: "uporczywe" słuchanie każdego dźwięku. Potem rozchodzimy się na rekapitulację. Szukanie wizji i nastawienie się na odbiór. Potem znowu rozejście na swoje szczególne miejsca. Po południu: wizualizacyjne zejście do podziemi. Gra z rzucaniem piłkami - czyli utrzymywanie krążenia piłek. Przy bębnie - przyjmowanie pozycji, takich, jakie chce ciało, pójście za ciałem. Wieczorem przy ognisku - rozmowy o tym, co się dzieje.

Trzeci dzień. Rano jedziemy do niedalekiego jeziora wykąpać się. Marsz transowy. Praca z bębnem w parach. (Chmurzy się, deszcz przechodzi.) Budujemy szałas potu i wieczorem ceremonia, długa, treściwa, "soczysta", udana.

Czwarty dzień. Rano znów do jeziora. Kontynuujemy przelewanie wody-energii, potem kolorowe samogłoski. Przekazuję pozycje do medytacji bębnowych i wprowadzające wizualizacje: takie, które rozwijają się w wizje. Z tym dalej praca z bębnami w parach. Po południu idziemy do lasu na wycieczkę kontemplacyjną. Zadanie polega na tym, żeby znaleźć zwracające uwagę "momenty" i połączyć się z nimi poprzez powitanie tego czegoś dźwiękiem (grzechotką lub dzwonkiem), przez dziesięć wdechów-wydechów stojąc w pozycji Światowida, i pożegnanie dźwiękiem. Wieczorem przy ognisku Rozmowy Inicjacyjne - czyli o wydarzeniach z własnego życia, po których wszystko było inaczej niż przedtem.

Piąty dzień, a raczej półdzień. Rano wizualizacja przelewania energii-wody, potem Wysyłanie Orłów (praktyka wysyłania energii w postaci wizualizowanych orłów). Podaję wizualizacje do (mentalnego) latania. Ćwiczymy. ...I to już koniec: rozpuszczamy wizje, pożegnanie, jeszcze obiad, pakowanie, rozjeżdżamy się.

Wojciech Jóźwiak



Zdjęcia
zrobili: Jerzy Spaczyński, Dzidka


Rzeczywistośc zostanie zaraz Zaczarowana


Nocny krąg


W cieniu-chłodzie pod magiczną lipą


Pozycja do szamańskich podróży


Działania pod lipami


Działania pod świerkami


Działania pod modrzewiami


Głębokie wejście w przestrzeń wewnetrzną


Już do odwrotu głos rury wzywa


Od lewej, górny rząd: Jerzy, Pani Małgosia, Grzegorz, Alicja, Wojciech Jóźwiak, Krzysztof, Seweryn. Dolny rząd: Hania, Artur, Danka, Dzidka.


Joasia


Świadomość i rzeczywistość trochę się zmieniły


Praca z energią (rozsadzającą niektórych)


Orzeł bielik (Haliaeetus albicilla), jeden z tych, w których postaci na zakończenie warsztatów wysyłaliśmy energię.


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)