Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

15 listopada 2001

Wojciech Jóźwiak

e-tom: Warsztaty szamańskie, praktyczny terenowy podręcznik

Warsztaty szamańskie - praktyczny terenowy podręcznik
Co robić pod gołym niebem i na gołej ziemi, aby otworzyć swój umysł na to, co nieznane

Kategoria: Twarda Ścieżka


  Warsztaty szamańskie • praktyczny terenowy podręcznik  
Wojciech Jóźwiak  •  2001

Zaplanowanie sauny

Siedzący na ziemi człowiek zajmuje około 60 cm szerokości. Gdy budujesz łaźnię dla 12 osób, zapewnij im 12*60=720 cm obwodu w kręgu, w którym będą siedzieć. Obwód dzielimy przez pi (3.14) aby obliczyć średnicę. 720:3.14=230 cm. Ponieważ potrzebujemy trochę miejsca za plecami, można przyjąć, że dobra sauna dla 12 osób będzie mieć 250 cm średnicy, czyli około 4 kroków. Jeśli w tym momencie zrobisz te cztery kroki i przyjrzysz się tej odległości, pewnie wyda ci się, że to tak mało. Zapewniam: tyle wystarczy. Człowiek jest zresztą istotą plastyczną. Jeżeli miejsca będzie więcej niż te 60 cm dla każdego, będzie można wygodniej się rozłożyć i wiercić podczas pocenia, nie zajmując sąsiadów. Jeśli mniej, trzeba będzie się ścisnąć. Kiedy w saunie jest gorąco i każdy zajęty jest sobą i własną walką o przetrwanie, to, że sąsiad opiera się o ciebie, wcale tak bardzo nie przeszkadza.

Planując saunę, robisz następujące rzeczy po kolei:

Na wybranym uprzednio terenie znajdujesz miejsce, gdzie wygodnie będzie chodzić boso, siadać i kłaść się na ziemi. (Zimą trzeba będzie uprzątnąć śnieg, jesienią nadmiar suchej trawy lub opadłych liści.)

Wybierasz i oznaczasz środek łaźni, czyli punkt, który będzie środkiem centralnej jamy, tej do wkładania kamieni. Warto ten punkt czymś zaznaczyć.

Orientujesz teren, czyli odnajdujesz kierunki: gdzie jest wschód, południe, zachód i północ. Cała konstrukcja sauny będzie zorientowana według czterech kierunków. Wschód i południe są kierunkami pozytywnymi, zachód i północ negatywnymi. Drzwi sauny powinny otwierać się w jednym z kierunków pozytywnych, czyli na wschód lub południe. W kierunku drzwi będzie znajdować się ognisko. Na to wszystko musi starczyć miejsca. Decyzję, w którą stronę ma być otwarta sauna musisz podjąć, zanim zaczniecie ją budować.

Wymierzasz i zaznaczasz (np. kreśląc kijem lub szpadlem na ziemi) obwód sauny. W tym momencie powinieneś wziąć pod uwagę, ilu ludzie wejdzie do sauny i żeby nie mieli zbyt ciasno. Od średnicy sauny zależy także, jak długich kijów użyjesz do budowy szkieletu sauny.

Wymierzasz i zaznaczasz miejsce, gdzie będzie rozpalone ognisko. Zaleca się, by środek ogniska odległy był od centralnej jamy sauny o całą średnicę sauny. (Jeśli sauna jest szeroka na 2.5 metra, to 2.5 m od drzwi zakładasz ognisko.)

W połowie drogi między przyszłymi drzwiami sauny a ogniskiem wyznaczasz miejsce na "ołtarz", a właściwie kopczyk z ziemi, która będzie wybrana z centralnej jamy. Do czego służy ten kopczyk? - Uczestnicy zostawiają na nim swoje "przedmioty mocy", na przykład te, które noszą na szyi. Tradycyjnie zostawia się tam też święte fajki i inne magiczne przedmioty. (Słowo "ołtarz" nie jest w tym miejscu aż tak dziwne, jakby się wydawało, gdyż pochodzi od łacińskiego "altaria", co znaczyło "coś podwyższonego".)

Rysunek 1.
A - obrys sauny, B - drzwi, C - jama na kamienie, D - ognisko, E - kopczyk-ołtarz, F - linia od ogniska do jamy, G - tędy wchodzimy

Czego potrzeba do zbudowania sauny

Potrzebne będą:

  • kije
  • sznurek
  • szpadel
  • ostry nóż lub nożyczki
  • agrafki
  • koce
  • plandeka
  • linka
  • gwoździe lub kołki do zamocowania linki.

Można też użyć innych jeszcze przedmiotów, o których wspomnę w odpowiednim miejscu.

Z kijów budujemy szkielet sauny. Sznurkiem wiążemy kije, koce służą jako izolacja cieplna, plandeka zapewnia całej budowli szczelność, linka chroni plandekę przed zwianiem.

Szkielet budujemy z 16 kijów, które zostaną wbite w ziemię, i z pewnej liczby - zwykle wystarcza 12-14 - kijów leżących poziomo, które łączy się w obręcze opasujące szałas. Prócz tego z jednego kija robi się koło, które leżeć będzie na szczycie szałasu; to koło nazywa się "niebem". Jak widać, trzeba zaopatrzyć się w około 30 kijów. Kije powinny mieć wysokość (długość) podobną do średnicy sauny, a więc przy saunie o średnicy 2.5 metra też powinny być około 2.5 metra długie. Osiem kijów pracuje najbardziej, i te powinny być wybrane najstaranniej: powinny być proste i dłuższe niż pozostałe, do półtora raza dłuższe niż średnica sauny. W naszym przykładzie będzie to długość 3 i ćwierć metra. W razie potrzeby można je skrócić.

Kije bierzemy z drzew lub krzewów liściastych. Najlepsza jest leszczyna, krzewiasta wierzba (zwana łozą lub rokitą), także podrost brzozy, jarzębiny, czeremchy, grabu. Zwykle dobra jest olcha lub osika, ale przy nich konieczna jest ostrożność, gdyż zdarzają się pędy kruche, które przy zginaniu łamią się. Wśród wierzb jest jeden gatunek, zwany wierzbą kruchą (Salix fragilis), którego gałęzie są całkiem bezużyteczne! Ze względów ekologiczno-etycznych lepiej jest wycinać kije z krzewów, które będą dalej żyć po tej wycince, niż ścinać drzewka. Jeśli jednak mamy do dyspozycji tylko drzewka, to staramy się wycinać te, które rosną w gąszczu podobnych, więc i tak pewnie nie wyrosną, albo wręcz takie, które już są zagłuszane przez silniejszych sąsiadów. Ale jednak zalecam pędy leszczyny, łozy lub czeremchy!

Uwaga ogólna. Wszystkim czynnościom przy budowie sauny i korzystaniu z niej powinna towarzyszyć szczególna troska: żeby tak dalece jak się da, nie zakłócać życia przyrody i w ogóle tego wycinka świata, w którym przebywamy.

Pędy nie powinny być grubsze u nasady niż 4 cm.

Kijom nie obcinamy cienkich końców (przydadzą się), nie usuwamy też z nich drobnych gałązek ani liści! Liście są potrzebne w saunie po to, żeby dawały aromat. Możemy nawet nazbierać więcej gałązek z liśćmi i wpleść je w budowany szkielet. Najbardziej aromatyczna jest czeremcha, topola, wierzba, brzoza, olcha. (Zimą musimy sobie dać radę bez aromatycznych liści, trudno.)

Sznurek powinien być bawełniany lub konopny, nie plastik!, takiej grubości jak do pakowania. Ostry nóż lub nożyczki potrzebne będą do cięcia sznurka na kawałki. Agrafki posłużą do spinania koców i powinny być dość długie, ok. 6 cm. Co do koców, to warto się zawczasu umówić, aby każdy uczestnik przyniósł ze sobą jeden koc lub dwa, które posłużą tylko do tego jednego celu: do zbudowania sauny. Trzeba się liczyć z tym, że te koce zwilgotnieją i przybrudzą się, i po warsztacie trzeba będzie je prać.

Plandeki są do kupienia w sklepach z zaopatrzeniem dla rolników lub sklepach z materiałami budowlanymi. Zwykle mają kolor niebieski, zielony lub szary i są z nieprzezroczystej folii plastikowej z wtopionym włóknem. Na obrzeżach mają metalowe kółka-dziurki do przewlekania linki; przy saunie nie będą one wykorzystywane. Zalecam używać dwóch płacht plandeki, o rozmiarze 4 na 6 metrów każda. Zamiast plandeki możesz użyć zwykłej gładkiej folii, tzw. malarskiej, jednak z powodów, których nie chce mi się wyliczać, jest ona mniej użyteczna od plandeki. Możesz poeksperymentować z innymi rodzajami pokryć. Oryginalnie Indianie używali skór jelenich.

Linki potrzeba będzie przynajmniej około 25 metrów. Z naturalnego włókna jest lepsza od plastikowej.

Budowanie szałasu

Najpierw wykopujecie środkową jamę, tę do której będą wkładane kamienie. Zwykle wystarcza, gdy ma ona około 50 cm średnicy i nieco ponad 30 cm głębokości. Darń odkłada się na bok, poza budowany szałas. Po rozebraniu szałasu tą darnią z powrotem zakryjesz jamę. Zasadą jest, żeby po sobie pozostawić teren tak jak się tylko da nie zmieniony. Z ziemi usypujesz kopczyk ("ołtarz").

Uwaga! Przy wszystkich czynnościach zachowujecie najwyższą ostrożność i uważność, aby nie pobrudzić ziemią miejsca, gdzie stanie potnia, nie zadeptać trawy, nie pogubić gałązek, nie zrobić błota i bałaganu. Kiedy wejdziecie do łaźni, okaże się, że wewnątrz potrzeba wam takiej czystości i ładu, jak w sypialni! A łatwiej jest nie dopuścić zawczasu do nieporządku, niż potem, sprzątać, nie wiadomo jak i kiedy.

Rysunek 2.
1, 2, 3, 4 - cztery przęsła
x - przypory ("bramy")

Na obwodzie koła-obrysu sauny kopiecie 16 dołków, w które zatknięte będą kije nośne. (Patrz rysunek 2.)

Do dołków składa się ofiary. Mogą to być zioła, ziarno, kasza. Oryginalny indiański ceremoniał przewiduje też dmuchanie w dołki (żeby wprowadzić żywioł powietrza) i plucie weń (żywioł wody).

Z ośmiu kijów nośnych budujecie cztery przęsła (rysunek 3), w kolejności numerów na rysunku 2. Do zbudowania jednego przęsła potrzeba minimum dwóch ludzi, lepiej trzech. Dwaj trzymają swoje kije i zginają je, trzeci związuje kije ze sobą kawałkami sznurka. Kij zginasz bardzo powoli, stopniowo i na całej jego długości naraz, napinając go całą prawą połową ciała: prawym kolanem, biodrem i barkiem. (Leworęczni mogą pracować odwrotnie.) Prawidłowo zginany kij nie ma prawa się złamać! W dobrze zmontowanych przęsłach kije wystają z dołków pionowo i tworzą łuki nieco niższe niż połowa średnicy łaźni. Najczęściej łaźnia ma wysokość około 120 cm, i takiej wysokości są przęsła.

Krzyżujące się przęsła wiążemy sznurkiem jedno z drugim.

Rysunek 3.
1-1 - kije zgięte i związane w przęsło
2-2 - kije czekające na zgięcie w przęsło

Z pozostałych 8 kijów zatkniętych w pozostałych 8 wolnych dołkach sporządzamy małe łuki czyli przypory. Tam gdzie przypora krzyżuje się z przęsłem lub inną przyporą, wiążemy je ze sobą.

Z pozostałych kijów, wiążąc ich końce, robimy obręcze. Obręcze związujemy z przęsłami i przyporami. Obręcze powinny być trzy, najniższa obręcz na wysokości mniej więcej 60 cm, pozostałe wyżej w równych odstępach. Na samym szczycie szkieletu sauny umieszczamy "niebo" czyli koło sporządzone z jednej giętkiej gałęzi.

Przypory zwane są także "bramami", każda z nich spogląda w jeden z głównych kierunków świata. Ale tylko jedna z nich będzie odkryta, a raczej zakryta ruchomymi drzwiami, i przez nią będziemy wchodzić do środka. Jak powiedziałem, zaleca się, aby drzwi wychodziły na wschód lub południe. Wszystkie kije wiążemy tak, że sznurek chwyta nie tylko główny pęd, ale również odstające boczne gałązki z liśćmi. Po związaniu kije z liśćmi wyglądają jak miotełki.

Wygodnie jest, kiedy jedna lub dwie osoby zajmują się obsługą sznurków: trzymają sznurki, odcinają kawałki i podają je tym, którzy budują szkielet.

W budowanie sauny powinni brać udział wszyscy uczestnicy warsztatu.

Kiedy szkielet jest gotowy, ubijamy ziemię tam, gdzie zatknięte są kije i przykrywamy szkielet kocami. Koce kładziemy od góry, niższe przypinamy agrafkami do wyższych. Na dole koce powinny stykać się z ziemią.

Następnie przykrywamy saunę plandekami, pozostawiając drzwi nie przykryte. Plandeki obciągamy (mocujemy) linką, linka trzyma się na wielkich gwoździach lub kołkach wbitych w ziemię jak najbliżej ścianek sauny - żeby potem po ciemku o nie się nie potykać.

Nad drzwiami mocujemy koc: przypinamy go lub przywiązujemy do najniższej obręczy, która (trzeba o tym pamiętać) powinna w tym miejscu być sporządzona z dość grubego kija. Kiedy ten koc-zasłonę będziemy odsłaniać, można będzie chwytać go od góry agrafką, albo inaczej, jak kto wymyśli.

Łaźnia gotowa. Możemy podziwiać swoje dzieło!






Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)