Dzisiaj w mediach rozgorza³a dyskusja czy cia³o prezydenta Kaczyñskiego powinno zostaæ pochowane na Wawelu. By³em zawsze zdecydowanym oponentem politycznym zmar³ego prezydenta, jednak imponowa³o mi jasne przedstawianie przez niego swoich priorytetów (m±drych czy nie, niech ka¿dy os±dzi) i jego troska o suwerenno¶æ pañstwa. Uwa¿am jednak, ¿e ka¿dy prezydent pañstwa zas³uguje na pochówek na Wawelu, wszak ta funkcja jest w pewnym sensie kontynuacj± roli króla.
Trzeba tu zwróciæ uwagê na jeszcze jeden aspekt - w ten sposób odnowiona zostaje rola Wawelu jako o¶rodka - centrum energetycznego Polski. To nie bêdzie tak, ¿e kilkudziesiêciu prezydentów i jakie¶ koronowane g³owy przyjad± do Krakowa. Oni przyjad± na Wawel. Czakram wawelski dostanie dodatkowe do³adowanie w postaci pochówku g³owy Pañstwa celebrowanego przez najwy¿sze osobisto¶ci. Dokona siê reinicjacja Wawelu! Przez ostatnie kilkadziesi±t lat Kraków widaæ by³o g³ównie jako miejsce papieskie, zwi±zane wyra¼nie z religi±. W tym wypadku dokonuje siê inicjacja w kategorii politycznej i ¿e tak powiem rycerskiej, w postaci ofiary krwi. ¦mieræ Kaczyñskiego ma niezwykle symboliczny wymiar. Dokona³a siê na pograniczu Rosji, u jej wrót. Na pograniczu dawnej Unii Polsko-Litewskiej i Rosji. To ma pewne symboliczne implikacje, których tu nie bêdê rozwija³.
W prasie znajdujê g³osy, aby nadmiernie nie mitologizowaæ ca³ej tragedii pasa¿erów samolotu. Ale dlaczego nie? Sakralizacja i mitologizacja tego wydarzenia nie zaszkodzi coraz bardziej zdesakralizowanemu narodowi. Lepsze to ni¿ ci±g³e teorie spiskowe. Mo¿na by powiedzieæ, ¿e ta ¶mieræ by³a niepotrzebna i bezsensowna i nie ma jej co gloryfikowaæ. Ale równie dobrze mo¿na by to powiedzieæ o ¶mierci Jezusa, czy o ¶mierci zwierz±t zabijanych jako ofiara w obrzêdach pierwotnych. Ofiara jest zawsze bezsensowna i dlatego by³a wa¿na w pierwotnych religiach. A wiêc na prezydencie Kaczyñskim dokonana zosta³a ofiara. Tam gdzie jest krew, tam jest duch. Jedno jest pewne, ¿e krwawa ofiara samolotu katyñskiego rozpêta³a bardzo ciekawe kana³y energetycznego przekazu - pans³owiañskiej solidarno¶ci (o dziwo obcej samemu Kaczyñskiemu) i w±tek wawelski.
Historia kariery prezydenta Kaczyñskiego jest przedziwna. Dwóch bli¼niaków jako m³odzi ch³opcy gra w tajemniczej magicznej opowie¶ci. Kradn± ksiê¿yc! (Niech ka¿dy, kto nie widzia³ tego filmu, go obejrzy - ma fantastyczn± inscenizacjê godn± Harry'ego Pottera; tu jest link do fragmentu: www.youtube.com/watch?v=gRPyM8KMdEo). Czy by³a to jaka¶ magiczna inicjacja nadaj±ca tym ludziom cechy maniczne? My¶lê, ¿e w pewnym sensie tak. Na zakoñczenie tej historii - ¶mieræ jednego z braci jest jakby odwróceniem kradzie¿y ksiê¿yca - to jakie¶ si³y niebieskie kradn± prezydenta.
Ciekawy jest te¿ motyw kaczki. W samolocie jest te¿ dawny prezydent Kaczorowski, nazwisko te¿ od kaczki. A wiêc mamy do czynienia z podwójnym alter ego - bratem bli¼niakiem oraz paralelnym prezydentem o podobnym nazwisku. Có¿ za koincydencja! A jaki to ma zwi±zek z legend± o warszawskiej Z³otej Kaczce? Niech ka¿dy czytelnik sam sobie naszkicuje z tego w³asn± Magiczn± Opowie¶æ.
£ukasz £uczaj
Autor, jego teksty
Aby pisaæ komentarze zaloguj siê lub zarejestruj.
Drukuj
1. Jaka ofiara? • autor: M.P. 2010-04-18 22:02:32