Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

08 grudnia 2009

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki (odcinków: 148)

Wąż

Kategoria: Antropologia

« Gdzie te archetypy? Czy gaśnie wątek słowiański w Tarace? »

W VI-tym odcinku swojego wstępu-eseju, Ralph Metzner wspomina o Jeremy'm Narby, który doszedł do wniosku, że węże pojawiające się typowo i masowo w ayahuaskowych wizjach reprezentują podobne do nich wężokształtne istoty, które zamieszkują komórki naszego ciała i ciał wszystkiego, co żyje - a są nimi cząsteczki DNA lub zbudowane z nich chromosomy. Narby napisał to w książce wydanej w 1998 roku, ale u nas identyczny pogląd ogłosił już w 1990 r. Maciej Kuczyński, znany jako podróżnik i alpinista, w książce „Czciciele węża, biochemiczne niebo dawnych Meksykanów”. Narby uznał wizyjne węże za DNA na podstawie doświadczeń z Amazonii, Kuczyński - z Meksyku. W Meksyku wprawdzie ayahuaska nie rośnie i nie była znana (teraz pewnie już ją tam ktoś uprawia, dziwne byłoby gdyby nie), ale podobne wizje uzyskuje się po peyotlu; świadkiem Stanisław Ignacy Witkiewicz, który w transie widział niekończące się krajobrazy uczynione z tych gadów. Węże lub coś mające z nimi wspólnego wężowe istoty występują jako nauczyciele i przewodnicy-terapeuci, którzy instruują amazońskich szamanów, jak leczyć pacjentów. Skoro DNA pod postacią węża zdolne jest występować jako nauczyciel, albo (co na jedno wychodzi) skoro szaman w transie potrafi swoją świadomością zstąpić aż do chromosomalnych genetycznych podłoży swojej i ludzkiej (nie)świadomości, to w innym świetle należy widzieć wężowe i wężokształtne postaci występujące w mitologiach. Już nie tylko jako ewolucyjnie wdrukowany ludzkiemu gatunkowi obraz głównego śmiertelnego wroga (wraz z wielkimi kotami), ale jako nauczyciela-wysłannika od własnych i nie tylko własnych komórek. Skoro tak, to innego niż dotąd sensu nabiera biblijny mit o Ewie i Wężu. Co tam mamy? Mamy Pierwsza Kobietę (co zgadza się z mitami amazońskimi, gdzie magiczna roślina przybywa do ludzi za sprawą kobiety), która spotyka Węża (dawcę komórkowej auto-mądrości) i daje się namówić na spożycie Owocu z Drzewa Wiadomości. Symbolika tej sceny jest jasna: drzewo i owoc oznaczają wiedzę otrzymywaną za pośrednictwem roślin od Węża czyli chromosomalnego nauczyciela. Za co na pra-ludzi spada kara od Boga: ten „kanał” wiedzy zostaje najsurowiej zabroniony, przeklęty i zapieczętowany. Odrzucenie wiedzy chromosomalnych nauczycieli staje się założycielskim mitem Ludzkości - takiej, jak ją rozumieli bliskowschodni monoteiści. To jest drugie (ale w kolejności opowiadania pierwszy) mityczne wydarzenie w Biblii, które wyklina szamańskie praktyki. Pierwszym (choć późniejszym w opowiadaniu) był mit o Wieży Babel - tam zabronione zostało szamańskie wspinanie się ku niebu, a mniej metaforycznie: wszelkie samo-wyzwolicielskie wysiłki człowieka oparte na jego własnej pracy i dyscyplinie; krótko mówiąc pod Wieżą Babel wyklęta została joga. Pod rajskim drzewem wyklęte zostało sięganie po wiedzę chromosomalną.



« Gdzie te archetypy? Czy gaśnie wątek słowiański w Tarace? »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)