Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

14 grudnia 2013

Maria Poziomska

z cyklu: Tarot w poziomie i w innych wymiarach (odcinków: 13)

Wentyle bezpieczeństwa

Kategoria: Tarot
Tematy/tagi: archetypy

« Literackie tajemnice rodziny Brontë. Tarot w związkach część I »

Świat jak jest, taki jest. W zasadzie ani dobry ani zły. Oczywiście dzieją się na naszej planecie różne wielkie niesprawiedliwości. Jest głód, bieda, wielu ludzi poddaje się otumanianiu przez różne media. Wszyscy wiemy, że jak w każdej bajce, tak i w naszej muszą istnieć czarne charaktery. Mamy zatem okrutny system i wredne korporacje. To, że są korporacje, które szerzą trujące żarcie, dewastują przyrodę i wyzyskują pracowników jest faktem niezaprzeczalnym. System, w którym żyjemy pobiera od nas siły życiowe, dając w zamian trochę pieniędzy, z czego i tak odbiera połowę. Wszyscy o tym wiemy. A jeśli o tym wiemy, to przynajmniej w niektórych z nas siłą rzeczy musi rodzić się jakieś zarzewie buntu. I co dalej? Czy garstka buntowników może zniszczyć system i zmienić świat? Oczywiście, że może. Historia zna takie przypadki, kiedy mała grupa ludzi, angażowała masy i dokonywała rewolucji. Dlaczego zatem nic się nie dzieje? System działa bez zarzutu, brzydkie korporacje robią z ludźmi co chcą i włos im z głowy nie spadnie. Przyczyna może być taka, że w pewnym momencie naszej historii jakiś geniusz wynalazł coś, co roboczo można nazwać „wentylami bezpieczeństwa”. Jak to działa? Wentyl bezpieczeństwa służy do pacyfikacji zbuntowanych grup. Nie pacyfikuje ich jednak ogniem i mieczem, pałkami i gazem. Przeciwnie. Tworzy ludziom przestrzeń do tego, aby mogli się wykrzyczeć, zorganizować sobie pochód, pozbierać od przechodniów podpisy. A potem spokojnie wrócić do domu. I na tym koniec. Cała para idzie w gwizdek. Innymi słowy – wentyl bezpieczeństwa to system w systemie mający za zadanie stworzyć ludziom pozory, że przeciw czemuś się buntują i z czymś walczą. Taki system pochłania buntowniczą energię i neutralizuje ją. Przykład? Zbierania podpisów i petycje przeciw jakiejś firmie wycinającej lasy deszczowe. Co to za firma, gdzie ona się znajduje, co produkuje? Tego przeciętny przechodzień nie wie. Podpisuje petycję i sumienie ma czyściutkie, czuje się dowartościowany jako osoba stawiająca opór złu. A potem udaje się spokojnie na zakupy, gdzie być może nabędzie jakieś dobra produkowane przez korporację, z którą przed chwilą walczył własnym podpisem. Wentyl bezpieczeństwa działa bez zarzutu. Ciśnienie pod postacią pragnienia buntu zostaje spokojnie i cicho zredukowane.

Zastanawiałam się dzisiaj jak się mają wentyle bezpieczeństwa na świecie i z ta intencją wyciągnęłam kilka kart.



Na samym początku Papież – a więc przekaz. Systemy działania wentyli są przekazywane w sposób bardziej lub mniej świadomy już od dłuższego czasu. I pieczę nad nimi mają instytucje o dużych autorytetach. Drugie miejsca w tym rozkładzie to ostrzeżenie. I jest to dziewiątka kielichów. A zatem z perspektywy wentyli bezpieczeństwa zagrożeniem jest pewien spokój emocjonalny, jaki wnoszą one ze sobą. Osoby napędzające te systemy są zakochane w sobie i swoich działach. Siadają spokojnie i zacierając ręce oglądają w telewizji kolejny marsz protestu przeciw Bóg wie czemu. Taki stan rzeczy to szansa dla buntowników – mogą próbować rozsadzić „bunty kontrolowane” od środka, w momencie, gdy czujność ich kreatorów będzie uśpiona dzięki ich własnemu samozadowoleniu. Trzecia karta oznaczająca działanie to rycerz kielichów. Działanie wentyli jest, jak wiadomo, bardzo uwodzące. Protesty, petycje i inne pozorne aktywności funkcjonują tak jak ów rycerz – działają na emocje, porywają, rozkochują w sobie. Czego chcieć więcej? Karta czwarta, czyli siła inercji i obciążenia z przeszłości to as monet. A zatem jakieś duże potencjały finansowe, bliżej nieokreślone. Wygląda na to, że wentyle nie tyle mają ubezpieczać porządek publiczny, co właśnie czyjeś finanse. Karta piąta, oznaczająca ludzi związanych ze sprawą to król monet. Osobami towarzyszącymi wentylom i strukturom wentylopodobnym są zatem osoby, którzy mają pieniądze i mają władzę. Lub innymi słowy: mają władzę, bo mają pieniądze. Na przykład prominentni szefowie banków, korporacji i właściciele firm. Jednym słowem – osoby w typie króla monet. To im zależy na tym, aby system działał poprawnie i bez zakłóceń.  Dlatego popierają i ochoczo finansują struktury wentyli bezpieczeństwa. Ostatnia karta to dwójka monet, karta oznaczająca umowę materialną lub finansową. Co to znaczy? Właściciele kapitału, osoby rozdające karty na rynku finansowym połączą szyki jeszcze mocniej. Wszystko to, aby jak najbardziej udoskonalić tę najlepszą strukturę tłumienia ruchu oporu.

Reasumując – kolor dominujący w rozkładzie to monety. A zatem siłą napędową jest tu zdecydowanie pieniądz. Poza tym kolor monet wskazuje na struktury silne i mocno zakorzenione w realnym świecie. W rozkładzie pojawiają się tez kielichy. W zestawieniu z królem, asem i dwójką monet tłumaczyłabym to jako świadome granie na uczuciach. Tym bardziej, że w kwestii krótkotrwałego uwodzenia tłumów, wentyle grają mocną kartą – rycerzem kielichów.

Czy jest szansa wyjść poza taki system? Z pewnością nie jest to łatwe. Ale wentyle mają to do siebie, że też się psują. One też mogą nie wytrzymać zbyt dużego ciśnienia.



« Literackie tajemnice rodziny Brontë. Tarot w związkach część I »

komentarze

[foto]

1. Czy jest szansa wyjść poza taki system? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-12-14 21:55:11

"Czy jest szansa wyjść poza taki system?" --- Mario, kartą, w której jest zapisane "co jest poza systemem" jest dopiero SIÓDMA karta. Wyciągnij ją i się okaże :)

2. Challenge accepted.Siódma karta... • autor: Nierozpoznany2013-12-15 10:11:59

Challenge accepted.
Siódma karta to Śmierć. Drugi wielki arkan w rozkładzie.
A zatem - co przyjdzie spoza systemu, jakie będą niespodzianki, co nas zaskoczy?
Odpowiedź brzmi: coś się nagle utnie i zakończy. Będzie to jakaś naprawdę istotna sprawa. 
Jak widać w rozkładzie, arkana wielkie pojawiają się na początku i końcu, zatem tam właśnie znajdzie się "punkt ciężkości" sytuacji. Powiedziałabym - system niezwykle silny na początku, długo kontynuowany (Papież) zostanie nagle ucięty jak nożem (Śmierć).

[foto]

3. Śmierć to również Bunt • autor: Wojciech Jóźwiak2013-12-15 11:24:57

Droga Mario! Na kartę Śmierć (XIII) przyjęło się patrzeć z punktu widzenia tych nieszczęśników, którzy podziabani przez nią leżą u stóp Śmierci, tzn. tego żywego szkieletu z kosą. Sens tej karty jednak się zmienia, kiedy patrzący (czyli tarocista) utożsamia się nie z zabitymi, tylko ze Szkieletem.
Kogo wtedy przedstawia ta karta? Zwycięskiego wojownika nad pokonanymi wrogami? Jeśli tak, to dziwne jest to zwycięstwo, ponieważ sam ten wojownik występuje pod postacią szkieletu, a więc istoty skrajnie wychudzonej, obdartej ze wszystkiego prócz gołej kości, a więc skrajnie wyniszczonej. Więc to nie jest zwycięzca, tryumfator, tylko desperat, który doprowadzony do ostateczności (przez niewidocznych prześladowców), któremu pozostała tylko resztka ciała w postaci kości i broń-kosa, stanął do ostatecznej, buntowniczej walki o własne przetrwanie.
Śmierć-szkielet okazuje się być BUNTOWNIKIEM.
A cała scena na karcie: BUNTEM.
Dodatkowo zauważmy, że kosy były bronią żołnierzy Kościuszki i powstańców styczniowych 1863 - czyli wzorcowych desperatów.
Siódma karta w twoich Mario rekach przekazuje ważny przekaz: wyjściem z błędnego koła politycznych wentyli będzie - może być - BUNT DESPERATÓW.

4. Bardzo dziękuję za... • autor: Nierozpoznany2013-12-15 19:13:57

Bardzo dziękuję za świetną interpretację karty Śmierć! Wlała ona trochę nadziei w moje serce odnośnie do tego rozkładu.
Na pewno zapamiętam interpretację Śmierci jako buntownika i włączę do mojego pudełka z narzędziami do interpretacji tarota.
[foto]

5. Karta 13-Śmierć w enneagramie • autor: Wojciech Jóźwiak2013-12-15 21:10:06

Dzięki.
Karta 13-Śmierć w enneagramie (wg. Krzysztofa Wirpszy) prowadzi od punktu 3-Wykonawca do punktu 9=0-Mediator. Co robi 3-Wykonawca? Bierze udział w nieustannym wyścigu po nagrody. Musi więc akceptowac reguły gier, zawodów, w których bierze udział. 3-Wykonawca jest motywowany Wstydem czyli Niedowartościowaniem. A gdy wyścig staje się wyścigiem szczurów? Wtedy zgodnie z enneagramem w sytuacji stresowej 3-Wykonawca przechodzi na pozycję 9-Mediatora. Przy tym opuszcza "królestwo" Wstydu i wchodzi do "królestwa" Gniewu. Brak sukcesu u 3-Mediatora budzi Gniew, a ten skłania go do buntu. Ten moment przedstawia karta XIII-Śmierć.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)