Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

11 maja 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Wielka tajemnica wiary - życie masz na kredyt.

Kategoria: Techniki rozwoju

« Bogowie i Demony - rozliczenia wewnętrzne. Luna to surowa Pani - ZWTP. »
Pisząc o rozliczeniach z postaciami wewnętrznymi, czy raczej naszym uwewnętrznionym "społecznym mechaniźmie rozliczeniowym" zostawiłem sobie na zakąskę Figurę Boga, a skupiłem się na bliskich hierarchicznie, horyzontalnie doświadczanych Bogach.
Celowość owa wzięła się z błysku inspiracji pt "jeszcze nie myślałem o tym w kategoriach wymiany przysług -rozliczeń społecznych". Drugi "błysk" tyczył się podobieństwa tego mechanizmu psychologicznego monoteizmu do światowej ekonomii zbudowanej na kredycie. To ciekawy temat i notuję sobie, żeby prześledzić związki makroekonomii i religii.
Sprawa z postacią boga ewidentnie to kwestia skalowania. Tj. W takim układzie "Jednostka do Absolutu" wartość przysługi czy zobowiązania względem Absolutu jest nieskończona. Nieograniczony kredyt wydany przy narodzinach i spłacany przez życie. Przelicznik ma  duży mnożnik, a kiepsko jest z egzekwowaniem zobowiązania absolutu względem ludzi ;)
To odrobinę rozjaśnia kwestię siły "potrzeby wiary". Zobowiązania na naszym społecznym liczniku są silniejsze niż "moralność" "rozsądek" "myślenie" "seksualność" "instynkt samozachowawczy". Stanowią element  biologicznych filarów tożsamości. Kora wyższa jest społeczna, a jeśli chodzi ten poziom społecznego przetwarzania interakcji wykluczenie jest najgorszą karą..gorszą od śmierci.  Owe rozliczenia (niezależnie od ich realności) silniejsze są nawet niż więzy rodzinne.  Dobrym przykładem na funkcjonowanie są tutaj trójkąty tj. sytuacja w której jedno z partnerów zostawia dom, rodzinę, dzieci, dorobek życia i przechodzi do nowego partnera. Kluczem są tutaj właśnie owe "rozliczenia interakcji" czy "wymiar przysług" - owa decyzja nie jest możliwa bez odpowiedniej wartości zobowiązania względem nowego partnera. (Zakochanie wbrew pozorom gra w tym niewielką rolę, nastolatki też zakochują się w idolach i nic z tego nie wynika)
W tym ujęciu nieskończone zobowiązania względem figury boga, czynią całą resztę spraw nieważnymi. Paradoksalne ze względu na genezę: mechanizm ten wykształcał się ze względu na regulację życia stadnego/społecznego. A tu mamy coś odwrotnego...figurę wewnętrzną dominującą owo życie, mem czyniący owe jednostki czy nosiciela mało ważnym względem tej postaci i jej reguł.
Naprawdę ciekawe. Muszę się zastanowić nad funkcjonowaniem owego licznika w sytuacjach trzymania się irracjonalnych przekonań. Dla przykładu i oddzielenia tego od tematu wiary, chodzi o psychologiczną dominację jednej figury wewnętrznej, abstrakcji nad życiem i to nie tylko własnym :
 To sytuacja w której po usłyszeniu bajki o Pinokiu, ktoś czuje się zobowiązany przez całe życie chodzić ze sztucznym drewnianym nosem, ba udaje mu się skłonić do noszenia owego nosa całe otoczenie. Żyje spłacając kredyt "przysług społecznych" względem Pinokia.
Fascynujące.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Bogowie i Demony - rozliczenia wewnętrzne. Luna to surowa Pani - ZWTP. »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)