Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

03 maja 2013

Bartosz Kazibudzki

Wietrzny koń duszy
O tybetańskich flagach modlitewnych

Kategoria: Religie
Tematy/tagi: buddyzmgraficzne symbolepodróżesmoksymboleTybetzwierzęta mocy

W brudnym i śmierdzącym Delhi, kłócąc się z taksówkarzami, dojeżdżam do oazy spokoju – tybetańskich osiedli Majnukatilla. Tereny tybetańskich uchodźców widać z daleka dzięki lekko spłowiałym kolorowym flagom modlitewnym. Na nich zaś pięć zwierząt, święte mantry i modlitwy. Centralny punkt zajmuje Wietrzny Koń – metafora ludzkiej duszy w tradycji szamańskiej wschodniej i centralnej Azji. Zawarte w motywie zwierzęta wyznaczają cztery kierunki, żywioły i godności, są symbolem zdrowia, pomyślności, bogactwa. Oraz tanich i czystych hoteli, dzięki którym da się przeżyć oczekiwanie na samolot powrotny.



Flagi w dolinie Dolanji


Pochodzenie

Wg Karmay'a słowo oznaczające modlitewne flagi ma dwa sposoby zapisu - klung rta co oznacza konia rzeki oraz rlung rta, co oznacza powietrznego konia. L.A. Wadell uznał to za dowód na pochodzenie tego słowa od chińskiego lung - smok, i wyrażenia lung-ma smoczy-koń (dragon-horse). Ale jeśli tak, to można by spytać, czemu wyraz „koń” został przetłumaczony do rta, a nie został przetłumaczony konsekwentnie „smok” do 'brug. Sam Wadell nie potrafi dać na to odpowiedzi. Rzeczny koń lung-ma jest obecny w chińskiej ikonografii i przedstawiany jako smok w rzece lub w strumieniu, a taki motyw w sztuce tybetańskiej nie występuje.

Mimo to Karmay wywodzi flagi modlitewne właśnie od chińskiej astrologii, gdzie smok-koń wzmacnia poszczególne aspekty duszy, takie jak siła życiowa (srog, wym. sok), ciało (lus, wym. lu), pole mocy (dbang thang, wym. łanktang), wietrzny koń (rlung rta). Chiński smok-koń niesie naukę bagua (nauki związane z feng shui), podobnie jak koń buddyjski niosący trzy klejnoty – źródła oświecenia. Kulturowa przemiana smoka w konia miała się dokonać w Tybecie z powodu podzielanej z Hindusami fascynacji ideą doskonałego rumaka. (Biorąc pod uwagę jak często Indie były najeżdżane przez konnice ludów ze stepowej północy jest to dość ciekawe). Z drugiej strony, Karmay wyraźnie zaznacza że cztery towarzyszące koniowi zwierzęta nie mają takiej łączności z Indiami. Odcina się od L.A. Wadella który uważał te motywy za „pożyczone” z filarów świątyń buddyjskiego króla Aśoki.


Legendy

Legendarne pochodzenie zwierząt opisuje pismo z trzynastego wieku „Pojawienie się małego człowieczka o czarnej głowie” (dBu nag mi'u dra chag). Z jednym zastrzeżeniem, zamiast obecnego współcześnie na flagach jaka obecny jest śnieżny lew (który później „awansował” na symbol narodowy Tybetu). Przekaz ten głosi jakoby pierwszy człowiek, Trito (Khri-tho), miał sześciu synów – Dong (lDong), Ra (dBra) i Dru ('Gru) z żoną Nien (gNyan), Ga (sGa) z drugą żoną Mu (dMu) oraz Mu (dMu), Ła (dBa) i Da (lDa) z trzecią żoną Duza (bDud-bza'). Imiona braci są jednocześnie nazwami sześciu głównych tybetańskich klanów.

Imiona żon to jednocześnie nazwy pewnych klas istot/duchów natury:

  • Nien – okrutnica (wzbudzająca strach)
  • Mu – niebianka (zagadkowe słowo, jest to rasa z której miał również pochodzić Tompa Szenrab)
  • Duza – pani zdradziecka.

„Trito przejeżdżał w okolicach góry Hlari. Siedmiu uzbrojonych upiornych rabusiów przyszło po haracz i zawrócili wszystkie jaki. Trito pokonał ich, ale jego żona Nien, obawiając się że mąż zostanie zabity przez rabusiów, zamienia się w białą żabę. Następnie dogania go i zastępuje mu drogę. Kiedy chce iść w prawo, ona też w prawo. Kiedy on chce ją minąć z lewej strony, ona skacze w lewo. Trito, już wcześniej wściekły, teraz jeszcze bardziej, dobywa miecza i uderza żabę w plecy. Ona zaś ostatkiem sił, krzyczy trzykrotnie, co słyszy jej ojciec, stary Nienga Teła (gNyan-rga De-ba). Kiedy uzmysławia sobie śmierć córki, wypuszcza zatrutą strzałę i zabija Trito.”

Synowie Trito naradzają się, na kim wziąć odwet – na starym Nienie czy może na upiornych złodziejach. W końcu zgadzają się, by zażądać od Nien zapłaty odszkodowania za zabicie ojca oraz by zemścić się na rabusiach. Bóg Cia (Phyva) zgłasza się do pośredniczenia w rozmowach między sześcioma braćmi a ojcem Nien. Ten w końcu zgadza się dać w ramach zadośćuczynienia: smoka Dongowi, orła Ra, jaka Dru, tygrysa Garowi, brązową kozę Ła i białego psa Da. Najmłodsi bracia nie przyłączyli się do wyprawy przeciwko złoczyńcom. Ich brak solidarności z resztą braci osłabia ich moc i ich zwierzęta nie trafiają na flagi modlitewne.

Można oczywiście spytać, dlaczego właśnie te zwierzęta zostały wyróżnione. Nie są one, prócz smoka, mitologiczne, nie mają też za bardzo znaczenia ekonomicznego. Jednak ludzie w każdym punkcie globu próbują widzieć w zwierzętach aspekty samych siebie, tak też i tu - orzeł kojarzy się ze zręcznością, refleksem; smok z donośnym brzmieniem; tygrys z odwagą; jak z siłą. To przykładowe skojarzenia tybetańskie, występują spore różnice kulturowe w widzeniu zwierząt w różnych regionach. Można jednak zauważyć, że dobór postaci jest zrównoważony pod względem żywiołów.

Opowieść o sześciu braciach jest tylko jedną z opowieści, gdzie wyraźnie widać związek między klanami i zwierzętami: we wczesnych wierzeniach tybetańskich elementy natury często mają znaczącą rolę w mitach. Niestety, badanie tych wątków nie jest łatwe, gdyż przez bardzo długi czas badacze przylepili łatkę totemizmu różnym wierzeniom, by je ośmieszyć lub zaszufladkować do prymitywnych zabobonów. Było to na rękę nie tylko naukowcom, ale i duchowieństwu, które preferowało tak zwane wyższe nauki. Kiedy stanowczo przeciwko temu zaprotestowano, uczeni na wszelki wypadek wycofali się z badań tej tematyki (zob.: Zeff Bjerken, Exorcising the Illusion of Bon "Shamans": A Critical Genealogy of Shamanism in Tibetan Religions).


Użycie

Najpopularniejszym zastosowaniem motywu powietrznego konia, poza pięciokolorowymi flagami, jest rytuał ofiarowania dymu bogom lasang (lha bsang). Gęsty, aromatyczny dym pochodzi z gałęzi jałowca, a papierowe karteczki z powietrznym koniem wyrzucane są w górę. Taka ofiara ma ucieszyć bogów, by dali swoje błogosławieństwo oraz nasycić potrzebujące, roszczeniowe duchy.


1   2   3   4
Foto 1: mnich dający duchom alkohol. Foto 2-4: rytuał ofiarowania dymu, nowy rok tybetański, 2008.


Ponadto współcześnie, z motywem powietrznego konia i zwierzętami (nazywanymi „czterema godnościami), pracuje się w ramach „Treningu Szambali” (shambhalatimes.org/2010/07/09/four-dignities-that-bring-confidence-into-everyday-life/), na motywach tekstów Jamgona Ju Miphama Gyatso, XIX wiecznego duchownego szkoły Ningma.

Z kolei bonpo uważają flagi modlitewne za jedną z innowacji Tompy Szenraba, tworzącej pomost między warstwą kulturowo-magiczną a światem wyższych nauk.

„Metafora konia, ścieżki, jeźdźca i zbroi, pochodząca z Dziedzictwa Matek (Tantry Matki - Ma Gyu), pomaga zrozumieć poszczególne elementy praktyki oraz związki między nimi. Koń to wiatr (lung), ścieżka to żyły, jeździec to kropka (kropelka, punkt - tigle), aspekt umysłu czy świadomości. Zbroja zaś to sylaba lub zgłoska ji ge. (Na podstawie: Tenzin Wangyal Rinpocze „Leczenie formą, energią i światłem”.)


Projekt flag pięciu żywiołów dla polskiej ziemi

Chcę, by projekt tłumaczeń Tęczowa Perła miał nie tylko warstwę słowa, ale również pewne zarodki kultury i sztuki. Jednym z wielu zrealizowanych pomysłów było stworzenie flag modlitewnych, które byłyby bliskie sercu każdego Polaka. Projekt powierzyłem Paulinie Sołtowskiej, jasnowidzącej malarce duchów opiekuńczych. W rozmowach wspominała, że nawet kiedy już zgłosiły się duchy zwierząt, dyskusje jaki styl wybrać do namalowania, trwały dość długo i były bardzo wesołe.

Po zrobieniu flagi, na kolejnej wyprawie do Indii, do samego Opata Klasztoru Menri, Lungotoka Tenpei Njimy, uzyskałem zgodę na powieszenie ich na szczycie góry.

Obecnie można je dostać przez sklep Variabiles.pl.


Symbolika


Pięć kolorów - pięć żywiołów (ziemia, woda, ogień, powietrze, przestrzeń)

Pięć zwierząt (niedźwiedź, sum, lis, koń, sokół) uosabiają siły życiowe i pozytywne cechy, które pomagają rozwinąć:

  • Niedźwiedź – związany z ziemią. Zimą śpiący w gawrze, silny pan lasów. Na terenach Polski tak bardzo się go bano że jego oryginalna nazwa nie zachowała się, tak bardzo obawiano się wymawiać jego imię.
  • Sum – ma mocną pozycję w legendach jako król jezior.
  • Lis – duchowni bonpo z którymi rozmawiałem wyrażali pewne wątpliwości – lisy na wschodzie uważane są za podstępne demony. No cóż, jest tak dlatego że uosabiają siłę kobiecą, z którymi miejscy mężczyźni (oraz mnisi) mają pewne problemy. W Europie lis jest kojarzony ze złodziejstwem, ale w Polsce jest to pozytywny symbol sprytu. Dodatkowym atutem jest popularność przeglądarki internetowej „Firefox” :)
  • Sokół – uosabia wolność latania w przestrzeni.
  • Koń – Dynamika, pęd, życiodajny ruch. Najdłużej czekaliśmy, aż wyklaruje się wizja na jego temat, ale udało się.

Wojownicze ziarna* A Om Hung Ram Dza symbolizują pięć rodzin przebudzonych, zjednoczenie wszystkich bogów. Zaś sylaby Om Jam Ram Kam Sum odnoszą się do energii żywiołów.

Tekst modlitwy:

„Tak jak Szlachetni Królowie
przez bogactwo potęgi prawości trzech czasów
tak i jak, w najwyższym oświeceniu wzbudzam uczucie
by istoty stały się Przebudzonymi.”

Całość ozdabia motyw Nieskończonego Węzła. Jest bardzo starym symbolem wszelkiej pomyślności oraz wygonienia kłopotów Dodała go autorka kompozycji Agnieszka Orzechowska



Polskie flagi na górze klasztoru Menri


Bartosz Kazibudzki


Konsultacja co do języka tybetańskiego: Jakub Szukalski



Bibliografia:



*Z wojowniczymi sylabami-ziarnami wiążą się liczne opowieści. W książce Johna Reynoldsa „Yungdrung bon. Odwieczna tradycja” (w przekładzie Jacka Sieradzana) napisano tak:

„Wówczas to, któregoś dnia, kiedy Tenpa Szenrab wyruszył na górę Meru, omamił królową mówiąc jej, że Tenpa Szenrab ją opuścił i że już nie wróci. Powiedział jej też, że jeśli spali pudła zawierające książki Mistrza, on z pewnością szybko do niej powróci. Królowa uwierzyła w to kłamstwo i próbowała postąpić zgodnie z sugestią demona. Khyabpa odszedł do świata demonów, czując zadowolenie z dokonanej zemsty. Aśa przybył szybko i próbował ugasić ogień, jednak ogień był pobłogosławiony przez Tenpę Szenraba, który znał wszystkie spiski i schematy postępowania Khyabpy. Wszystkie książki spłonęły. Ocalała tylko mantra
A OM HUM RAM DZA. Jednak dzięki tylko tym pięciu sylabom Tenpa Szenrab był w stanie odtworzyć 360 liter i zacząć na nowo pisać teksty.”





Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)