Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

04 kwietnia 2012

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Życie lokalne w okolicy Milanówka (odcinków: 39)

Wiewiórkowe memento

Kategoria: Podróże i regiony

« Moje zimowe pola Dęby »

Teraz na wiosnę wiewiórki mają okres godowy i robią się jeszcze bardziej nieostrożne niż zwykle. Tym bardziej apeluję o ostrożność - do kierowców.


Wiewiórka zginęła pod kołami wczoraj 3 kwietnia po południu, w Milanówku, na ulicy Słowackiego między Zachodnią a Spacerową. W Milanówku stoją ostrzegawcze znaki drogowe „uwaga, małe zwierzęta” z rysunkiem jeża i wiewiórki – jak widać, nie zawsze pomagają.


Sarny – dobra wiadomość

Na polach za moim domem co któryś dzień spotykam sarny. Widzę je odkąd mieszkam w Milanówku, w poprzednich latach bywało ich 6... 7... 10 sztuk, w tym roku jest ich rekordowo wiele – 13. I to mimo wciąż postępującego wygradzania zamkniętych działek na polach, budowania domów i mimo tego, że obok budowana jest autostrada A2.

Oto widok:

Nie miałem ze sobą aparatu foto, tylko komórkę, więc jakość słaba. Było pod wieczór, pochmurno, sarny mają dobra barwę ochronną – gdzie one są? Oto fragment:

I powiększenie jak u Antonioniego:

Tak, te plamki jedna z drugą, to sarny, idą rządkiem, na tym kadrze widać ich co najmniej 8, ale były wszystkie trzynaście. Nie panikują, nie uciekają, przeciwnie, poruszają się tak, żeby jak najmniej było widać ich ruch. Moje suki nie reagują na nie – wystarcza im płoszenie bażantów i szukanie wyschniętych kości zostawionych przez jastrzębia lub lisa.

Kiedy przyjdzie wiosenna wegetacja, stado się rozproszy, sarny zaczną chodzić w pojedynkę lub dwie, samice urodzą. Jest dla mnie niepojętą tajemnicą, gdzie one ukrywają noworodki? Ale te muszą przeżywać, skoro saren jednak przybywa.

Po drugiej stronie ulicy Kwiatowej (czyli Milanówka starego, dawnej wsi-ulicówki prowadzącej do nieistniejącego dworu, którego ostatni właściciel Michał Lasocki herbu Dołęga założył towarzystwo, które w jego lesie zbudowało Milanówek letnisko, dziś miasto) – gdzie budują autostradę, żyje drugie stado saren, też kilkanaście sztuk i tak samo ma się dobrze.

Życie lokalne w okolicy Milanówka: wstęp na końcu

Mieszkam w mieście, którego nie ma na mapie. Powstało ono przez zrośnięcie miast i zmiejszczonych wsi w Paśmie Zachodnim, w którym są Piastów, Pruszków, Brwinów, Podkowa Leśna, Grodzisk Mazowiecki i dalej Żyrardów, plus Nowa Wieś, Kanie, Otrębusy, Owczarnia, Żółwin, Jaktorów, Książenice, Czarny Las - nie wymienię wszystkich; bliżej Warszawy Michałowice i Reguły, bardziej z boku Nadarzyn i Janki, z drugiej strony Błonie, Leszno, może i Teresin. Na horyzoncie Skierniewice. Mieszka tu ze 200 tys. ludzi. O lokalnych sprawach tego mini-regionu mam czasem coś do powiedzenia.


« Moje zimowe pola Dęby »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)