Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

24 maja 2017

Jan Szeliga

z cyklu: Moja Twarda Ścieżka (odcinków: 80)

Wodnisty szałas potu
Relacja z szałasu potu na pełnię 13 maja 2017 r. w okolicach Dukli.

Kategoria: Twarda Ścieżka

« Wiosenny weekend na Twardej Ścieżce Majowy weekend na Twardej Ścieżce »
Pogoda tej wiosny nas nie rozpieszcza. Częste opady deszczu i zimno nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Pomimo złej pogody postanowiliśmy zrobić szałas potu w okolicach pełni, w sobotę 13 maja.
Moi znajomi mieszkają w okolicy Dukli w domku na skraju lasu na wysokiej górze, skąd jest piękny widok na Cergową i całą okolicę. Są tam bardzo dobre warunki do zrobienia szałasu potu. Zebraliśmy się w domku około godz. 14.00. Pogoda była zmienna. Co chwila padał przelotny deszcz. Po powitalnym kręgu zrobiliśmy podróże przy bębnie. Gdy przestało padać, zabraliśmy się za budowę konstrukcji do szałasu potu.

Powitalny krąg


Teren naszych działań

Wyznaczanie miejsca na szałas


Budujemy konstrukcję szałasu"

Woda wypełnia dołek na kamienie

Teren był cały nasiąknięty wodą. Woda dosłownie stała wszędzie. Po wykopaniu dołka na kamienie natychmiast napłynęła do niego woda i napełniła go w całości. Chociaż już nie padało, to w powietrzu była ogromna ilość wody. Było to coś pomiędzy mżawką a mgłą. Pomimo trudnych warunków, prace przy szałasie szybko posuwały się do przodu. Konstrukcję do szałasu zrobiliśmy z leszczyny, grabu i brzozy. Drewno na ognisko nazbieraliśmy w pobliżu.


Budujemy konstrukcję szałasu


Rozpalamy ogień


Przyszła pora na rozpalenie ognia. Mieliśmy trochę suchego drewna, które rozpalało się bardzo wolno z powodu dużej ilości wilgoci znajdującej się w powietrzu. Pomimo tych wszystkich przeciwności udało nam się rozpalić ognisko. Podkarpackie kamienie w większości piaskowce zaczęły pękać i strzelać pod wpływem wysokiej temperatury. Postanowiliśmy więc zaczekać w domku do czasu, aż kamienie się nagrzeją.
Po około godzinie czasu zobaczyliśmy z okna domku, że ognisko przygasa. Po dotarciu na miejsce okazało się, że kamienie są już wystarczająco nagrzane. Zanim weszliśmy do szałasu, wylaliśmy trzy wiadra wody z dołka na kamienie.
Siedząc w szałasie, słyszeliśmy nasilające się syczenie pary wodnej, która ulatniała się w wyniku kontaktu napływającej wody z gorącymi kamieniami. Gdy pary było już bardzo dużo i temperatura w szałasie stawała się nie do wytrzymania, kończyliśmy rundę. Przed wniesieniem kolejnych kamieni wylewaliśmy za każdym razem z dołka na kamienie około jednego wiadra wody. Tak więc w tym szałasie długość każdej rundy wyznaczana była przez szybkość napływania wody do dołka.
Po wyjściu z szałasu otoczyła nas gęsta mgła. Stojąc przy ognisku, obserwowaliśmy nasze ogromne cienie, które podświetlone przez ogień z ogniska były widoczne kilka metrów za nami na ekranie utworzonym z mgły. Wrażenie było niesamowite. Ceremonię szałasu zakończyliśmy około północy. Po lekkiej kolacji poszliśmy spać.

Widok na szałas następnego dnia.

Kamienie w wodzie


Niedzielny poranek przywitał nas piękną słoneczną pogodą. Po śniadaniu wyszliśmy w stronę szałasu, aby uporządkować teren. Gdy zajrzeliśmy do środka szałasu, zobaczyliśmy kamienie całkowicie zalane wodą. Cała reszta też dosłownie pływała w wodzie.
Po zakończeniu prac porządkowych przy szałasie około południa zrobiliśmy pożegnalny krąg i wysłaliśmy orły, po czym zakończyliśmy nasze spotkanie.
Pomimo trudności spowodowanych złymi warunkami atmosferycznymi, całe nasze spotkanie można uznać za bardzo udane. Mam nadzieję, że wkrótce wrócimy w to miejsce i pogoda będzie dla nas łaskawsza.
Dziękuję gospodarzom za zaproszenie i wszystkim uczestnikom spotkania za wasz wkład w to wszystko, co się zadziało!

Moja Twarda Ścieżka: wstęp na końcu

Warsztaty i praktyki Twardej Ścieżki, które prowadziłem i w których brałem udział.


« Wiosenny weekend na Twardej Ścieżce Majowy weekend na Twardej Ścieżce »

komentarze

[foto]

1. To się nazywa... • autor: Wojciech Jóźwiak2017-05-24 17:39:09

To się nazywa... Twarda Ścieżka.
[foto]

2. Wyjątkowy szałas • autor: Jan Szeliga2017-05-24 21:21:01

To był na prawdę bardzo wyjątkowy szałas. Nigdy wcześniej nie wylewaliśmy wody z dołka w trakcie trwania ceremonii. Inaczej się nie dało.

3. Podziwiam • autor: Nierozpoznany#99412017-05-25 15:39:09

Podziwiam Was za samozaparcie... a czytając bloga wyobraziłam sobie te cienie we mgle... to musiało być magiczne..... :) pozdrawiam!
[foto]

4. Dzieki • autor: Jan Szeliga2017-05-25 15:43:15

Dzięki Gosia :)
Zapraszam na następny taki szałas aby samemu tego doświadczyć ;)

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)