Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

22 grudnia 2015

Radek Ziemic

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2435)

Wojtku, uderzaj z drugiej strony!
Strzępki snów

Kategoria: Sny i wizje
Tematy/tagi: nago

« O snach zamiast snu, plus senne strzępki. Latałam na dronie »
Podobno powinno się rozmawiać o snach, zapisywać je, wtedy łatwiej się je pamięta czy też łatwiej przychodzą po przebudzeniu do naszej świadomości.

Zatem, po kolei od końca.

DZISIAJ, PONIEDZIAŁEK NA WTOREK: Śnił mi się Wojtek. Z nim i jeszcze kimś, kogo nie rozpoznaję (nie wiem dlaczego, ale myślę o Kahunie, ale może dlatego, że wiem, że Wojtek się Kahunie śnił), a więc z Wojtkiem i kimś jeszcze usypywaliśmy, jeśli dobrze pamiętam, jakiś kopczyk. To chyba był rytuał jakiś, kojarzy mi się to z kopczykiem przed szałasem potu. I kiedy coś robiłem przy ziemi, u dołu, Wojtek uderzył mnie łopatą w przód głowy. Tu jest coś dziwnego, bo w pamięci jest uderzenie z przodu głowy wykonane od tyłu, ale bez przyjmowania jakiejś specjalnej pozycji (może czegoś nie pamiętam). Ta nierozpoznana osoba jednak stwierdziła, że uderzenie powinno być w tył głowy, że tak jest prawidłowo. I chyba miało być wykonane.
---
WCZORAJ: Ostatnio śniłem starego przyjaciela, dwa razy tej samej nocy, raz po przebudzeniu. Oraz przyjaciółkę z Warszawy. Z przyjacielem gdzieś siedzimy lub gdzieś przycupnęliśmy, i o czymś rozmawiamy, jeśli dobrze pamiętam.
---
PRZEDWCZORAJ W KRUCZYBORZE, PO SZAŁASIE POTU I BĘBNIENIU NESA NA BĘBNIE KAHUNY:
Sen jakiś wieloczęściowy albo też nie pamiętam nadrzędnej jakiejś narracji. Po pierwsze, ciało żony. Pamiętane bardzo słabo, jakaś nagość, pamiętana w części, prawie pojęciowo i bez twarzy, bez całości ciała, ale jako coś jasnego i pozytywnego. Jakbym ją wydobywał z pamięci. Po drugie, samochody. Raz albo idę za jakimś osobowym, albo sam jadę za nim samochodem, ale widzę drogę, w mieście? ośnieżoną? w każdym razie przede mną jakiś ciemny osobowy samochód. Po drugie, jeżdżę jakimś półciężarowym, może starego jakiegoś typu (Żuk na przykład) jako pasażer, w szoferce, teraz wydaje mi się, że była tam oprócz mnie i kierowcy jeszcze jedna osoba (czasem w dzieciństwie jeździłem z ojcem w podróż służbową, służbowym samochodem, jakiś Tarpan czy Nysa). Pada nazwa Gniezno, we śnie. Tu jakaś szarość, drogi? szoferki? miasta? po którym jeździmy. Po trzecie, moja dawna, pierwsza, wielka miłość, z którą ostatnio dość często się widuję. Ma nieduży zarost na brodzie i włosy na stopie, które sterczą w górę (na wierzchu stopy) i w dół. To owłosienie na stopie mnie dziwi we śnie. Pod spodem jest dłuższe niż na wierzchu stopy. 
---
I JESZCZE Z OSTATNIEGO CZASU, ALE JUŻ ZNACZNIE WCZEŚNIEJ: pamiętam jakiś romans, jakąś kobietę, jakieś jej ciało. Nie wiem dokładnie, o co chodziło, wiem, że coś takiego mi się śniło. Patrząc w pamięć widzę jej ciało, chyba nagie, bardzo ogólnie, z dużej oddali, na granicy obrazu i pojęcia. Było w tym śnie coś jeszcze, ale kto powie, co?
---
Zaczynam rozumieć po co są sny. By kontaktować się z tamtym światem, który jest częścią tego świata. A ten świat bez tamtego jest niepełny, niecałkowity i nieprawdziwy. Sny są jak poezja: mają w sobie  JEDYNOŚĆ, tzn. nieredukowalność do czegoś innego. Ergo, sny są po to, by pełniej i prawdziwiej kontaktować się ze światem (tym; ale całym).

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« O snach zamiast snu, plus senne strzępki. Latałam na dronie »

komentarze

1. Tak zdecydowanie sny... • autor: Nierozpoznany#76562015-12-23 15:59:05

Tak zdecydowanie sny umożliwiają  nam  kontakt  z  innymi światami.  Codziennie  rozmawiałam  z  moim zmarłym 29 listopada  ojcem  o  tym  co nam  się  śniło.  Wyłapałąm więc  niebezpieczeństwo,  które  tacie  grozi, ale  mi  nie uwierzono :(  To coś  działo  się  błyskawicznie.  Udało  mi się  urataować  tatę  w  kwietniu rozpoznając  niebezpieczeństwo  wezwałam  lekarza. Tym  razem  władzę  nad  tatą  mieli  lekarze  a  nie je.  Zakończył  swoją drogę.  Dzień  przed   jego odejściem  w moim śnie  Wojtek  Jóźwiak zajechał  wielkim czarnym  samochodem.  Miał  okulary  jak  lunetki. Wysiadł  a ja  powiedziałam  koleżance, że  to  on.  Błyskawicznie  skojarzyłam również, że  widzę  więcej  ,  tak  jak  Wojtek. Teraz  nie  mam z  kim  rozmawiać  o  tym co  mi się śni :(  Choć  tak  naprawdę  śni cała  moja  rodzina.  Ale  nie wiedzą, że  mają  dar  jasnowidzenia, który  można rozwijać żeby  wybierać  lepsze dla  nas  decyzje.  Wierzę  że  już  wkrótce  wielu  będzie  zwracać  uwagę  na  swoje sny żyjąc  z uwagą  i spokojem.
[foto]

2. Gosiu • autor: Radek Ziemic2015-12-23 16:22:34

Miło Cię czytać. Wszystkiego dobrego.

3. Wzajemnie :) Miło... • autor: Nierozpoznany#76562015-12-23 16:31:08

Wzajemnie  :)  Miło  być wśród śniących!

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)