Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

22 listopada 2012

Piotr Jaczewski

z cyklu: Okiem Hipnotyzera (odcinków: 299)

Wtajemniczenie spontaniczne - wstęp uoficjalniający

Kategoria: Techniki rozwoju

« Kolorowe anioły i mroczne demony - wtajemniczenia spontaniczne Dziewczyna w czerwonych... - o interpretowaniu bajek, mitów, snów i wizji »
Nazwałem to wstępem uoficjalniającym, bo ten temat poruszałem wielokrotnie.
Opisując Sułtana z brunei i bardziej konkretnie w cyklu o Panu dyrektorze i Pani dyrektor. Wtajemniczenie spontaniczne - co dzieje się, gdy ludzie odkrywają wewnętrzne rzeczywistości? co dzieje się, gdy ludzie zanurzają się w głębszym transie? Co dzieje się, gdy pojawia się mądrość wizji i osoba nie mająca szamańskiego czy psychoterapeutycznego przygotowania musi sobie z tym poradzić?

Odwrotność tego prezentowałem w cyklu "szamanizm, joga, tantra" niejako (lepiej lub gorzej) rozbierając te systemy z niezwykłej do pierwotnych doświadczeń jakie mają ludzie. I nic dziwnego, że opowieść o ambitnym szefostwie przeskoczyła w ten deseń - to odwrotność.

W kwestii wtajemniczenia spontanicznego od razu można powiedzieć, że jest kształtowane przez dwa progi, dwie trudności:
Próg na realność czegoś np. uczuć innych ludzi, istot pozaziemskich, rzeczywistości społecznej. To jest też próg na brak kwestionowania realności.
Próg na nierealność czegoś. np. uczuć innych ludzi, istot pozaziemskich, czy tejże rzeczywistości społecznej.

To znamy z transu patologiczego: "To na czym skupiam uwagę jest realne, to co leży poza obrębem tego nie ma, skąd się biorą te dziwne symptomy?" I w paradygmacie panhipnozy wtajemniczenie spontaniczne jest próbą dotarcia do transu uzdrawiającego czy sposobem w jaki usiłuje przejawić się trans uzdrawiający.

Tu też dodam, że dla mnie sprawa rozbija się o pewną metaumiejętność tj. umiejętność urealniania i odrealniania tego, co leży w polu uwagi. Dla mnie to oczywista oś a nie czarno biały podział. Jedne sprawy istnieją dla nas bardziej, a inne mniej. To realność bazuje na  gęstości rzeczywistości ;) Dopiero na tej podstawie określamy ostro w danym momencie: To jest, a Tego nie ma.

Tu wróćmy do naszego wtajemniczenia spontanicznego. Na tym ono się rozwija i rozbija, że dochodzi do tych progów.(tabu). jak sądzę związanych z progami otoczenia i wokół nich zaczyna oscylować.

Wracając do tego co opisywałem do tej pory:
W rozwoju historii sułtana brunei można dostrzec społeczne tabu na miłość (na humor też:))
W rozwoju historii Pana Dyrektora i Pani Dyrektor można dostrzec przewodni motyw tabu na moc.
Do pewnego stopnia analizując hipnotyczne motywy ezoteryczne odnosiłem się do trzeciego czynnika tabu na humor. Wygnaną z kultury tricksteryczność ;)
W tej ostatniej kwestii właśnie można odkryć główny rys spontanicznych wtajemniczeń.
Niezintegrowana mądrość wizji, wygnana tricksteryczność  używa człowieka.  Myśli, że robi jedno - podczas gdy faktycznie robi drugie. (A może odwrotnie ?! :P ) Faktycznie robi jedno, podczas gdy wokół powstają iluzje, że robi drugie. Stara się pomóc i wprowadza życiową dezintegrację. Myśli, że zaszkodził a  komuś pomaga.

Mam nadzieję, że uda mi się temu jakoś sensownie poprzyglądać:-)

C.D.N.

Okiem Hipnotyzera: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
W wypowiedziach różnych mistrzów, autorytetów kryją się zabiegi perswazyjne przemycające idee w sposób zmieniający percepcję i zachowanie.
Nie mam nic przeciwko tym ideom, wiele z nich jest pożyteczne, pomocne. Jestem tylko za świadomością tego, co nas do nich przekonuje, za myśleniem i świadomym decydowaniem się na podążanie za nimi i odkrywanie, co z tego możemy wynieść dla siebie.
Wiele z idei ma hipnotyczny wpływ. Tworzy struktury przy niewiedzy i braku uważności omijające czynnik krytyczny, świadomy i zmieniający percepcję tak, że powstają samospełniające się przepowiednie, doświadczenia je potwierdzające oraz zachowania, które dla naszych własnych celów życiowych są nonsensowne i bezużyteczne.
Inaczej: Otwórz Oczy! Myśl Racjonalnie! Odczuwaj w pełni to co się dzieje! Działaj świadomie planując swoje przeżycia!
Oczywiście, w moich wypowiedziach też się będą kryły zniekształcenia. Taka jest natura komunikacji. Najbardziej interesuje mnie jak komunikacja określa relację i obecne w niej sugestie co do zachowań i percepcji. Prawdziwość komunikatów, co do informacji o świecie czy o subiektywnych interpretacjach tego świata raczej pomijam.
Skupiam się na elementach hipnozy konwersacyjnej.


« Kolorowe anioły i mroczne demony - wtajemniczenia spontaniczne Dziewczyna w czerwonych... - o interpretowaniu bajek, mitów, snów i wizji »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)