Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

21 września 2012

Jan Szeliga

z cyklu: Z obserwacji (odcinków: 10)

...i wtedy przemówił jeleń.


« Przełamywanie tabu Świata energii nie da się oszukać »
Już wiele razy przekonałem się o tym, że świat przyrody odpowiada nam na nasze pytania,  jak też aktywnie uczestniczy w naszych działaniach.
Przejawia się to np tym, że  w pobliżu naszych działań pojawiają się orły, jastrzębie,kruki czy też inne zwierzęta Mocy, które sprawiają wrażenie , że chcą w tych naszych działaniach uczestniczyć. Tak było i tym razem.
Było to na pewnym dużym spotkaniu, gdzie odbywały się różne wykłady i praktyki warsztatowe.
Jedną z praktyk miał być szałas potu, który ja miałem prowadzić.
Zebraliśmy się w kręgu, gdzie wyjaśniłem zebranym co to jest szałas potów, jaki to ma sens i jakie tam obowiązują zasady.
Było tam wiele osób, które jeszcze nigdy w takim szałasie nie były. To w większości one domagały się tego, aby zmienić zasady, które będą panować w szałasie potu, bo one by tak tylko chciały zobaczyć jak to wygląda i nie bardzo chcą się stosować do wymagań które przedstawiłem.
Przyznam, że w pierwszej chwili byłem tym dość zmieszany, mając do wyboru albo zrobić coś najlepiej jak potrafię dla kilku osób czy też zrobić coś byle jak, ale dla większej grupy, idąc im na rękę i zyskując ich przychylność , jednocześnie  zarabiając przy tym znacznie więcej pieniędzy.
Postanowiłem jednak pozostać przy swoich sprawdzonych już wielokrotnie zasadach i pozostałem nieugięty.
W szałasie wzięło udział około 15 osób i wszystko zaczęło się tak jak zwykle. Była runda w której zapraszaliśmy znajomych była runda z okrzykami.
Tym razem po raz pierwszy postanowiłem zrobić taką rundę, w której wygłasza się mowy.
Gdy drzwi do szałasu zostały zamknięte,  powiedziałem: " w tej rundzie będziemy wygłaszać mowy. Jeśli ktoś ma coś do powiedzenia, to niech teraz przemówi"
I w tym momencie przemówił jeleń. Jeleń był bardzo blisko, może 200-300 m od szałasu i ryczał około pół minuty. (Nigdy nie widzieliśmy go ani nie  słyszeliśmy wcześniej ani później, chociaż byliśmy w tym miejscu ponad tydzień.)
Wysłuchaliśmy go z uwagę i gdy skończył, zgodnym chórem odpowiedzieliśmy:
"Niech tak się stanie", "Już tak jest"

To był jeden z najbardziej udanych szałasów , w jakich brałem udział. Po jego zakończeniu wszystkich jego uczestników rozpierała radość i energia.





Kilka dni później dostałem maila z podziękowaniami od jednej  uczestniczki szałasu. Pisze ona (...)
Szaleństwo nocnej kąpieli pod rozgwieżdżonym niebem.
Odwaga i zaufanie ,gdy rozum próbował przeszkodzić .
Spoceni ,szczęśliwi wolni odkrywaliśmy swoje prawdziwe Moce ,wydobywając pierwotne dźwięki .
Przełamałam przekonanie ,lęki ,Rozsądek ?
Naga ,nie myślałam ,że mam 60 lat i moje ciało nie jest już takie jak kiedyś .
Przestałam porównywać. Odkryłam fantazję i szaleństwo ,które miałam zawsze.
Zostało ono przeze mnie schowane ,bo przecież zachowuj się z godnością kobieto .
Uśmiecham się do siebie pisząc te słowa...Poczułam się Wolna.
Ela S.


Gdy czytam powyższe słowa, to utwierdzam się w przekonaniu,że tylko pełne zaangażowanie się w ceremonię szałasu potu może spowodować przemianę duchową. Wejście do szałasu bez takiego zaangażowania najczęściej przynosi niesmak zarówno dla samego uczestnika jak też dla całej reszty osób biorących udział w ceremonii.
Teraz już wiem, że nie ma sensu nawet na chwilę zastanawiać się nad tym czy zrobić coś tak jak należy wg przepisu, który sprawdził się już wiele razy , czy pozwolić na bylejakość tylko dlatego aby zadowolić tych, którzy szałasu nie czują.

Z obserwacji: wstęp na końcu

"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung


« Przełamywanie tabu Świata energii nie da się oszukać »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)