Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

06 kwietnia 2015

Wojciech Jóźwiak

Wyrocznia o szamanizmie

Kategoria: Nowy szamanizm
Tematy/tagi: HarnerneoszamanizmTarakatarot

Niedawno, testując pewne poprawki w tarotowej wyroczni, zadałem Wyroczni pytanie, a ponieważ nie chciałem jej nagabywać bez treści, pytanie postawiłem serio. W okienko pytania wpisałem: „Czym jest szamanizm w naszych czasach i miejscu?” Odpowiedź dostałem taką, jak na tym ekranowym zrzucie:


Czyli:

  1. Królowa Mieczy

  1. Dwójka Kijów
  2. Dziesiątka Mieczy
  3. Osiem Monet
  4. Siedem Monet
  5. Król Mieczy
  6. Piątka Mieczy
  7. Dziewiątka Pucharów
  8. Dziewiątka Kijów
  9. Dwójka Pucharów
  10. Rycerz Monet
  11. XIX-Słońce
  12. XVII-Gwiazda

Na pierwszym miejscu, jako główne przesłanie Wyroczni, karta Królowa Mieczy

Jest to karta dworska i to, że jest to karta dworska, jest ważnym komunikatem, ponieważ karta dworska personalizuje problem. Jest tak, jakby Karty zauważały, że pytanie nie tyle dotyczy „szamanizmu” jako pewnej abstrakcji, ile drogi szamana, lub raczej poszczególnych dróg poszczególnych osób idących swoimi drogami. (Odkąd Harner napisał swój podręcznik pt. „Droga szamana” – The Way of the Shaman, nie uciekniemy przed wyobrażaniem sobie szamanów jako istot wędrownych!) Karty mówią: nie ma sensu rozważanie „szamanizmu”, w to miejsce należy zajęć się własną drogą i problemami na tej drodze, poszczególnych praktyków.

Królowa Mieczy – Królowa – i: Mieczy. To, że to jest jedna z kart Mieczy, przekazuje, że sprawa, o którą pytamy, należy do porządku intelektu i poznania. Nie jest to sprawa uczuć (bo wtedy padłaby karta z Pucharów), nie dotyczy organizacji ani biznesu (byłyby Monety), nie ma głównego związku z entuzjazmem i przywództwem (wypadłyby wtedy Kije). Karty mówią, że w sprawie „szamanizmu dzisiaj i tutaj” nacisk z natury rzeczy położony jest na poznanie, na zorientowanie się w tym, co się dzieje, na uczenie się i gromadzenie doświadczeń.

Karty Królowe przedstawiają „spijaczy celu”. Rycerz działa i prowadzi, Król stwarza i zabezpiecza sobą warunki, w których to się odbywa, Walet pomaga i sprząta. Królowa zaś jest kimś, dla kogo to jest jest robione. Tak oto Królowa Kijów cieszy się sławą – spija sławę i entuzjazm; Królowa Monet spija dobrobyt; Królowa Pucharów spija przyjemności i emocje. Królowa Mieczy przedstawia zaś kogoś, kto konsumuje wiedzę – lub (mówiąc bardziej górnolotnie) mądrość. Królowa Mieczy to ktoś, kto wie, kto widzi i jest świadomy. Ktoś, kto sumuje wiedzę, przychodzącą różnymi kanałami w różnych kontekstach. (Więc jakby przeciwieństwo specjalisty, który zajmuje się jednym kanałem i jednym kontekstem.)

Królowa Kijów to, właściwie, Wiedźma. Szaman, jak tu z tego wynika, to właściwie, wiedzim.

Tekst Wyroczni brzmi: Królowa Mieczy. Ktoś, kto o wszystkim wie i wszystkich zna. Nad całą sytuacją, o którą pytasz ciąży i dominuje osoba pewnej Królowej Mieczy, czyli ktoś, kto wszystko wie, kto rozgłasza wiadomości i manipuluje informacjami. Karta ta wskazywać może na dziennikarza, nauczyciela, albo po prostu na osobę, która przynosi wiadomości ze świata. (Możliwe że ty sam jesteś ową Królową Mieczy i działasz jak ona.)


Na drugim miejscu, jako ostrzeżenie, karta Dwójka Kijów

Karta nr 2 przedstawia negatywną stronę zagadnienia, a więc to, przed czym się ostrzega, ale również przedstawia pewien podstawowy brak, niedobór zawarty w pytanym zagadnieniu. Tym podstawowym niedoborem we współczesnym szamanizmie jest to, co przedstawia Dwójka Kijów, czyli brak kontaktu z przewodnikami – brak tych przewodników lub brak społecznego kontekstu lub klimatu, w którym kontakt ze spotykanymi (mimo wszystko) przewodnikami byłby wystarczająco „soczysty”, czyli naładowany energią. Brak możliwości zaistnienia sytuacji, w której entuzjastycznie poszłoby się za przewodnikiem – i zarazem brak, niedostatek wartościowych przewodników. Głód mistrzów, których zastępują udawacze. Dwójki to karty, mające sens „społecznego, międzyludzkiego kleju”. Środka integracji. W przypadku Dwójki Kijów tym klejem jest porywający entuzjazm i osobisty przykład tych, którzy są obdarzeni iskrą. Więc tego brakuje...

Surowy (i ogólny) tekst Wyroczni głosi: Dwójka Kijów. Pójście za kimś. Twoich słabym punktem są stosunki z kimś bliskim. Z pewną osobą wiążesz zbyt wielkie nadzieje; sądzisz, że ktoś załatwi ci sprawy, które są twoim zadaniem. Jesteś zbyt mało samodzielny, liczysz na czyjąś pomoc, wsparcie; może na czyjeś pieniądze. Karta może oznaczać nieszczęśliwe zakochanie albo bycie pod przemożnym wpływem pewnego złego towarzystwa.


Na trzecim miejscu, jako karta działania, „co robić?” – Dziesiątka Mieczy

Dziesiątka Mieczy to karta mechanicznych powtórek. Jak wszystkie Dziesiątki zaznacza ona sytuację dojścia do końca w pewnym procesie – że dalej tylko ściana. Dziesiątka Mieczy stwierdza, że wszystko już zostało poznane, opisane, wyuczone; wszystko jest oto znane i przerobione – pozostają tylko mechaniczne powtórki i stosowanie znanych metod do jakichś szczególnych przypadków. Jak w szachach, gdzie wszystkie możliwe ruchy do dwudziestego posunięcia zostały skatalogowane i nic nowego tu nie może się pojawić.

Ta sytuacja jest jakoś smutna i nie skłania do działania – a przecież działanie: co robić, jak działać, jest treścią tej fazy pytania. Wolelibyśmy mieć więcej nadziei na odkrycie czegoś niespodziewanego, jakiegoś „nowego lądu” – bo jesteśmy szkoleni na odkrywców, inaczej niż lamaiści ze swoimi mantrami i młynkami modlitewnymi. Domyślamy się więc, że karta mówi, że należy działać pomimo tego, że sposoby tego działania wydają się spisane, policzone, skatalogowane i pomimo tego, że nie spodziewasz się niespodzianek. Należy działać z tym, co wiesz i co już potrafisz. Masz powtarzać znane ci szamańskie działania. Praktyka polega na powtarzaniu. Szamanizm nie jest miejscem do odkrywania i tworzenia nowego, czyli do tego, co najbardziej lubią ludzie nowocześni.

Surowy tekst: Dziesiątka Mieczy. Mechaniczne powtórki. Skorzystaj ze swojego doświadczenia. Postępuj tak, jak czyniłeś już mnóstwo razy. Nie wysilaj się na nowe rozwiązania - stare będą równie dobre. (Albo równie złe...)


Na czwartym miejscu: obciążenia z przeszłości; to co zawala drogę: Ósemka Monet

Trzecia karta pytała: co zrobić? Kolejna czwarta jest asekuracją i w kontrze pyta: co będzie, jeśli nie zrobię nic? Wtedy będą powtarzane dawne nawyki i błędy. Ósemka Monet to karta żmudnej praktyki, długiej drogi, powolnego wspinania się i doskonalenia metodą małych i nieatrakcyjnych kroków. Wydaje się podobna klimatem do poprzedniej Dziesiątki Mieczy. Czym się różnią? Szerokością widzenia. Dziesiątka Mieczy przedstawia pogląd kogoś, kto stojąc na szczycie widzi naokoło świat, który nie ma przed nim tajemnic. Ósemka Monet to pogląd kogoś, kto ma klapki na oczach lub okulary krótkowidza. Widzi tylko na odległość nosa. Wyrocznia stawia więc sprawę ostro i dobitnie: jeśli nie wejdziesz w tryb szamańskiej syntezy, będziesz poruszać się z nosem przy ziemi, babrząc się w nierozwiązywalnych szczegółach.

Surowy tekst: Osiem Monet. Długa droga, żmudna praca. Tkwi w tobie podświadome przekonanie, że nic nie da się zrobić prosto ani szybko. Lgniesz do spraw, które się wloką; masz nawyk zwlekania, odkładania na później, marudzenia.


Karta na piątym miejscu, opisującym krąg towarzyszących ludzi; tu: Siódemka Monet

Siódemka Monet w tym kontekście przedstawia ludzi nauki i naukę wraz z jej naukowym racjonalizmem; a jeszcze szerzej – bo pytanie postawione było epokowo, nie jednostkowo – przedstawia epokę i ducha Oświecenia, czyli dominacji nauki, naukowego poznania, „szkiełka i oka”, które romantycznie deprecjonował młody Mickiewicz. Wyrocznia nie każe ani z nimi i z tym duchem walczyć, ani przeciwstawiać się, ani jakoś obrażać – przeciwnie, uważa, że naukowiec jest sojusznikiem i sprzymierzeńcem szamana. Tyle, że szaman („wiedzim”) musi widzieć i chcieć dalej i szerzej, ponieważ ma do dyspozycji większe i szersze władze – niż człowiek nauki. (Porównaj postać Obserwatora Pijawek z czwartej księgi „Tako rzecze Zaratustra” Nietzschego.)

Surowy tekst: Siedem Monet. Formalny porządek. Masz za partnera (partnerów) mózgowców-obserwatorów. Mogą ci podpowiedzieć jakieś trafne rozwiązanie, ale odczuwać i decydować musisz sam, bez oglądania się na nich.


Na szóstym miejscu, karta widocznego celu: Król Mieczy

Ważna karta, nie tylko dlatego, że szósta pozycja pokazuje, ku czemu zmierza pytany proces, ale także ważna przez to, że tworzy most z pierwszą kartą, a to przez wspólność koloru (Miecze) i dopełnienie figur: tam na początku Królowa, tu na widocznym końcu lub na uchwytnym etapie – Król, w tym samym mieczowym powietrznym kolorze.

Widocznym-przewidywalnym celem lub docelowym etapem szamańskich działań, praktyk i procesów we współczesnym świecie jest uformowanie się ludzi, którzy przy pomocy swoich społecznych ról będą stwarzać warunki – innym – do kształcenia się na kolejnych Ludzi Wiedzy.

Tu koniecznie trzeba podejrzeć kartę ma miejscu 12: tam jest XIX-Słońce, czyli szkoła. W obu tych kartach widzimy przezwyciężanie fatum, które zaznaczała druga karta rozkładu: brak wiarygodnych przewodników.

Surowy tekst: Król Mieczy. Dawca idei. Dorośniesz do roli Króla Mieczy - czyli twórcy nowych możliwości życia, pracy, spędzania czasu. Albo znajdziesz kogoś, kto ciebie w mądry sposób pokieruje, przez co zyskasz więcej wolności.


Siódme miejsce, niespodzianki, to, co nieoczekiwane: Piątka Mieczy

Piątka Monet oznacza to, co odrywa od ziemi i ciągnie w górę. Do tej pory Karty przygotowywały nas do myśli, że współczesna droga szamana jest metodyczna i racjonalna, korzysta z dorobku ludzi nauki, jest powtarzalna i nawet jakoś „skończona”. Piątka Mieczy na siódmym miejscu gwałtownie protestuje przeciw takiemu stawianiu sprawy. Piątka Mieczy jest takim małym przedstawicielem boskich kręgów czy poziomów w ludzkim świecie. Pojawia się w rozkładach kart, gdy w życiu pojawia się coś spoza tego świata i gwałtem odrywa nas, choćby tylko w wyobraźni, od kajdan realu.

Przekaz tej karty brzmi więc: idąc drogą szamana, czyli wiedzącego, wystawiasz się na gwałt czynników spoza tego świata. (Ian Wilson pisał, że wizualizacja doprowadza do pojawiania się nadnaturalnych mocy.)

I raczej tak właśnie należy czytać tutaj tę kartę, a nie jako ostrzeżenie, które daje surowy tekst. Bo szaman z iluzjami pracuje, a nie, że ich się boi.

Surowy tekst: Piątka Mieczy. Oderwanie od rzeczywistości. Bardzo aktywna karta w tej pozycji! Oznacza uleganie iluzjom: pojawią się jakieś wabiki i błyskotki, które odwiodą cię z właściwej drogi.


Ósme miejsce, przeciwne sensem do siódmego: to co jest pewne, trwałe i niezmienne; tu: Dziewiątka Pucharów

Dziewiątka Pucharów jest emblematyczną kartą mówiącą o zakorzenieniu, o wpisaniu w tradycję, w historię, w rodzinę i w przyrodę; w Heimat i w Landschaft, jakby lepiej po swojemu powiedzieli Niemcy. Ma też sens nakazu i napomnienia: przypomina (i napomina) o tym, że szamańska praktyka nabiera sensu i czerpie swój sens z zakorzenienia: z wierności swojemu dziedzictwu. – O tym, że nie ma innych szamanizmów, jak tylko Etniczne.


Surowy tekst: Dziewiątka Pucharów. Zakorzenienie. Niezmiennym pewnikiem w twoim postępowaniu są związki z rodziną, z rodem, z miejscem, gdzie żyjesz.


Dziewiąte miejsce i sub-pytanie: w czym się doskonalić? – Dziewiątka Kijów

Cztery dziewiątki oznaczają główne cnoty czterech żywiołów. Główną cnotą żywiołu Ognia, czyli Kijów, jest pewność: osobista pewność, czyli pewność siebie. Przekaz tej kart jest taki, że szczególną wartością na ścieżce nowoczesnych szamanów jest doskonalenie pewności. Pewność karty Dziewiątka Kijów jest przy tym trochę inną pewnością niż te jej rodzaje, z którymi mamy zwykle do czynienia we współczesnym świecie. Ta pewność nie jest dostarczana z zewnątrz. Nie jest to „pewność”, którą zastrzykują nam zewnętrzne ideologie, programy polityczne czy religie; nie jest to pewność cudza ani wyprodukowana dla szczególnego użytku. To jest twoja i wewnętrzna pewność.

Surowy tekst: Dziewiątka Kijów. Pewność. Masz szansę osiągnąć sztukę nieprzejmowania się i dawania innym oparcia.


Dziesiąte miejsce i sub-pytanie uzupełniające: jaki z tego pożytek ogólny i obiektywny? – Dwójka Pucharów

Dwójki opowiadają o tym, jak ludzie (lub inne istoty) łączą się w pary, grupy i społeczności, i na zasadzie którego żywiołu to się dzieje. Przy dwójce Pucharów tym medium jest uczucie, jest emocjonalne porozumienie i emocjonalny rezonans, czyli wzajemne podobanie. Karty odpowiadają, jaki jest/będzie ogólny i społecznie wymierny pożytek z działań szamańskich. I okazuje się, że będzie nim (lub już jest) nie tyle postęp wiedzy (bo nie wypadła karta z Mieczy) – co postęp wzajemnego podobanie się ludzi, dostrzegalny w społecznej skali.

Surowy tekst: Dwójka Pucharów. Związki z gromadą. Energetycznym polem swojej miłości obejmiesz większy wycinek świata i więcej bliskich ci ludzi, niż sądzisz.


Jedenaste miejsce: ostrzeżenie przed tym, co nie uda się i rozproszy – Rycerz Monet

Interpretacja jest prosta: na gruncie szamanizmu nie udadzą się próby budowania ani „biznesowych imperiów”, ani jakichś „zakonów” opartych na „regule”.

Surowy tekst: Rycerz Monet. Sprawny organizator. Nie udadzą się działania, które wyjdą od formalistycznych szefów i biurokratów.



Dwunaste miejsce: karta, która poszerza i uzupełnia kartę nr 1; tu: XIX-Słońce

Arcyważna karta, ponieważ jest to pierwszy atut, pierwsze wielkie arkanum, które dotąd pojawiło się. – Taką kartę kiedyś zaproponowałem nazywać „władcą rozkładu”. Dwunasta faza rozkładu, dwunaste sub-pytanie, wraca niejako do początku i jest lekiem-remedium na nieuniknioną ograniczoność poszczególnych kart. Jest jakby drugą stroną karty nr 1 i uwypukla to, co moglibyśmy pominąć i czego nie zauważyć, skupiając się na karcie pierwszej i idących za nią kartach-komentarzach. XIX-Słońce ma sens szkoły, oczywiście nie jako miejsca mechanicznej tresury, jak to się dzieje w realnych szkołach dla dzieci – ale szkoły jako miejsca wzrastania, dzięki potężnemu energetycznemu zasilaniu, zwizualizowanemu na karcie jako grzejącą słoneczna tarcza. To jest green-house, cieplarnia-wychowalnia albo miejsce podobne do tego, gdzie anioły biznesu dają młodym zapaleńcom warunki, w których tamci mogą rozwinąć skrzydła.

Skrzydła... No więc karta XIX-Słońce jest tym jakby drugim skrzydłem odpowiedzi na pytanie o to, czym jest szamanizm w naszych czasach. – Pierwszym była Wiedźma – Królowa Mieczy.

Surowy tekst: XIX-Słońce. Wzrastanie pod silną ochroną. Przyjrzyj się wszystkim kartom, czy zawierają przekaz na temat szkoły, wychowania, wykształcenia.


Trzynaste miejsce: odległa perspektywa – XVII-Gwiazda

Trzynasta karta mówi o tym, co zapewne wydarzy się, ale w dalszej-dłuższej perspektywie niż to, co dzieje się teraz i ma dzisiaj realny sens. Trzynasta karta przypomina Lilith w horoskopie: mówi o tym, czego nie ma, ale co mimo to przez swoją nieobecność wpływa na rzeczywistość i ją formuje. Bez mnożenia zagadek, XVII-Gwiazda na tym miejscu ma sens zstąpienia bogów na Ziemię, czy jak kto woli, bo nie jest aż tak radykalny, zstąpienia boskich energii. Zstąpienie boskich źródłowych energii jest tą odległą perspektywą praktyk współczesnych szamanów. Surowy tekst wyroczni jest oczywiście ostrożniejszy:

Surowy tekst: XVII-Gwiazda. Powrót do źródeł. Jeszcze kiedyś wrócisz do twórczych początków. Jeszcze będzie ci dane zaczynać życie i miłość od nowa. Ale to nie będzie ani teraz, ani prędko.


Korekta przez: Radek Ziemic (2015-04-12)


komentarze

[foto]

1. Bardzo fajna ta... • autor: Jarosław Bzoma2015-04-06 17:58:42

Bardzo fajna ta wyrocznia.Jak elektroniczne szachy :)Zadałem pytanie :Czy tarot odkrywa przed nami prawdę czy daje iluzję prawdy ?Odpowiedź brzmiała mniej więcej tak:
Sprawą podstawową w istniejącej sytuacji jest stan posiadania, sprawy majątkowe, pieniądze. Gra idzie przede wszystkim o to aby posiadać , ta karta wróży pomyślnie.(czwórka monet)

Może zamiast rozwiązywać problem, wystarczy go ładnie opisać?(Siódemka mieczy)
Posiąść ładny opis to już całkiem nieźle :)
[foto]

2. czarowna wyrocznia • autor: Nes W. Kruk2015-04-06 20:39:16

Dzięki za podzielenie się wykładnią.
Swoją drogą pod szamanizm w tym ujęciu podciągnąłbym też czarostwo (nie wicca!), które z natury jest indywidualną ścieżką (Królowa Mieczy), ale też z możliwością rozwinięcia w system/szkołę.

3. W kwestii tarota • autor: Nierozpoznany#79092015-04-09 21:34:12

Polecam książkę odyseusza pt. "książka o taroku". Odyseusz zachęca, aby wróżyć wyłącznie przy pomocy wyższych arkanów, bo niższe uważa za dodatek "hazardowy". Istotnie wyższe arkana są bardziej skondensowane, bo jest ich o wiele mniej. Odyseusz przedstawia też ciekawy klucz do interpretacji wyższych arkanów, co serdecznie polecam.

Jest jedna rzecz, która powstrzymuje mnie przed codziennym używaniem czegokolwiek bądź do wróżenia (np fusów z kawy). Tą rzeczą jest szacunek do wyroczni. Ludzie wieków dawnych korzystali z wyroczni stosunkowo rzadko, wtedy, gdy tego naprawdę potrzebowali, bo jakiś problem przerastał ich możliwości intelektualne. Zabawne, że odpowiedzi wyroczni też były zagmatwane. O ile pamiętam wyrocznia delficka przepowiedziała Ateńczykom, że jak zbudują drewniane mury to odeprą atak Persów. No i te naiwne barany zaczęły budować drewniane barykady...

Wkrótce potem drewniane okręty zadały perskiej flocie ciężką klęskę pod Salaminą... i to był właśnie ten drewniany mur!
[foto]

4. Ciekawie to wygląda.... • autor: Michał Mazur2015-04-14 10:21:43

Ciekawie to wygląda. Na rozkładach kart Tarota nie znam się wcale (i nie do końca wierzę w takowe), jednak wiele rzeczy zgadza się z tym, co wewnętrznie czułem od dawna
"Ma też sens nakazu i napomnienia: przypomina (i napomina) o tym, że szamańska praktyka nabiera sensu i czerpie swój sens z zakorzenienia: z wierności swojemu dziedzictwu. – O tym, że nie ma innych szamanizmów, jak tylko Etniczne"
Ha, to dopiero będzie wyzwanie, choć z drugiej strony muszę wyznać, iż nie jestem zaskoczony. Co to znaczy zakorzenienie, jakie jest dziedzictwo każdego z nas - jeśli wiemy, że oprócz Słowian do przodków chyba każdego z nas wliczają się mnogie ludy, zarówno z zachodu jak i wschodu? Uświadomiło to sobie w pełni, gdy zacząłem "dłubać" w historii Karpat
[foto]

5. Wiele dziedzictw • autor: Wojciech Jóźwiak2015-04-14 10:34:12

Dziedzictw jest wiele (@Michał M.): dziedzictwo biologii, kultury (tej uczonej, książkowo-szkolnej), rodzinnego przekazu, religii... Dziedzictwo języka. Ziemi. Miejsca.
Niech powiedzą Wrocławianie albo Gdańszczanie, jak potężny jest wpływ na nich, magia wręcz, ich miasta -- które przecież zbudowali nie ich biologiczni przodkowie, ani kulturowi.
Kto się upiera przy samych tylko "Słowianach", sam siebie zubaża.
W książce "Shamanism. A biopsychosocial paradigm..." Michael Winkelman nie potrafi się pogodzić z tym, że (pozornie) języki indoeuropejskie nie mają własnej wspólnej i rodzimej terminologii szamańskiej -- i stara się bardzo usilnie ślady takiej terminologii wydobyć. Widać bardzo mu zależy, żeby jego (i nasi) językowi przodkowie BYLI jednak szamanami. (Czy ma rację, ze śladami szamanzimu w językach IE, tego nie wiem.)
Ale widać, że różni badacze CZUJĄ, ze warto byłoby mieć "mocniejsze papiery" na swój szamanizm niż tylko prywatne zainteresowanie.
[foto]

6. Wielki Step, przed-mongolski • autor: Michał Mazur2015-04-14 11:33:23

"Ale widać, że różni badacze CZUJĄ, ze warto byłoby mieć "mocniejsze papiery" na swój szamanizm niż tylko prywatne zainteresowanie."
Dlatego właśnie zainteresowałem się Wielkim Stepem, zasadniczo tym przed-mongolskim ;) 

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)