Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

21 września 2015

Earl Doherty

e-tom: Zagadka Jezusa

Zagadka Jezusa. Rozwiązanie układanki Jezusa
Część trzecia

Kategoria: Religie
Tematy/tagi: Bibliachrześcijańska mitologiachrześcijaństwoDohertygnozaJezusjudaizm

  < poprzedni    1    2    (3)  

Oryginał: „The Jesus Puzzle. Pieces in a Puzzle of Christian Origins”, © Earl Doherty 1997. W Tarace z uprzejmą zgodą Autora. In „Taraka” with the kind permission of the Author.

Przekład: Jerzy Florczykowski

Poniższy artykuł ukazał się w Journal of Higher Criticism, (jesień 1997), publikowanym przez Institute for Higher Critical Studies (Instytut Wyższych Studiów Krytyki) z siedzibą na Uniwersytecie Drew w Madison w stanie New Jersey. Niniejsza uwaga została zamieszczona na prośbę redaktorów, J. Darrella Doughty i Roberta M. Price’a.


Dochodzimy do wniosku, że początek ruchu chrześcijańskiego nie był reakcją na działalność pewnej jednostki ludzkiej w określonym czasie i miejscu. Chrześcijaństwo rodziło się w tysiącu miejscach, z żyznej, religijnej i filozoficznej gleby tamtych czasów, wyrażając wiarę w Syna-Pośrednika, który był kanałem do Boga, dostarczającym wiedzę, miłość i zbawienie. Powstało w wielu innowacyjnych umysłach, takich jak Paweł, wśród niezależnych wspólnot i sekt w całym imperium, tworząc różne formy i doktryny. Niektóre z nich wykorzystały tradycyjne żydowskie oczekiwanie na Mesjasza i apokaliptyczne nastroje, inne były przywiązane do bardziej platońskich sposobów myślenia. Greckie pojęcia misteriów także dołożyły się do tej zwiewnej mieszanki. Wiele grup, choć nie wszystkie, przyjęło termin „Chrystus” jako nazwę swojej boskiej postaci, a także imię „Jezus”, które w języku hebrajskim oznacza „Zbawiciel”. Paweł i bractwo Jerozolimy, skupione wokół Piotra i Jakuba, to po prostu jedna z nici tego szerokiego ruchu zbawienia, ale ważna i ostatecznie bardzo wpływowa. Później, w procesie mitów własnych, krąg Jerozolimy - z Pawłem jako jego satelitą - został przyjęty jako oryginalna komórka całego ruchu chrześcijańskiego.

Ale był tu zaangażowany jeszcze jeden czynnik. Nowe impulsy reformatorskie i wątpliwości moralne unosiły się również w powietrzu, zarówno w ramach wielu przejawów ruchu Chrystusa, jak i inne na własną rękę, [tu:] m.in. niekultowe kręgi, które głosiły nadejście czasu Końca i przemianę świata. Wszystkie te grupy miały skłonność do tworzenia nauk etycznych, przypowieści o Królestwie (Bożym), historii przeżyć wynikających z konfliktu. Ostatecznie ten rosnący zbiór sekciarskiej ekspresji skłonił do stworzenia nowej, sztucznej postaci, mianowicie tej, która zapoczątkowała to wszystko. W ramach kultowego ruchu proces ten doprowadził ostatecznie do proklamowania istoty sprowadzonej na ziemię i przemienionej w Głosiciela.

Możliwym jest, że tematem nauczania i materiałami Królestwa, które pierwotnie nie miały nic wspólnego z jakąkolwiek jednostką, a tym bardziej Jezusem z Nazaretu, wciąż zajmują się badacze Nowego Testamentu, czyli poszukiwaniem „prawdziwego” historycznego Jezusa, kaznodziei i proroka. [I] Jesus Seminar [II] i inni ogłosili, że odkryli go u korzeni Q, dokumentu z pierwszego wieku stworzonego przez środowiska żydowskie w Galilei, głoszące przyjście Królestwa Bożego.


Dokopywanie się do fundamentów Q

Nowoczesna analiza Q [III], jako ewolucyjnej akumulacji trzech zróżnicowanych warstw materiału, jest bez wątpienia wiarygodna. Przedstawia nam Jezusa, który jest anomalią, kaznodzieję żydowskiego, który nie wykazuje zainteresowania sprawami żydowskimi, gdyż w tzw. warstwie Q1 słyszymy głos kosmopolity, bardzo nieżydowski, który wykazuje duże podobieństwo do nauczania i praktyki cyników (był to grecki ruch kontrkultury tamtych czasów, który rozprzestrzenił się dzięki wędrującym mędrcom-cynikom). [IV] Co więcej, tamte słowa brzmią jak produkt szkoły lub stylu życia, opracowany w pewnym okresie czasu i raczej nie będący nagłym wytworem jednego umysłu. Gdy określony materiał Q1 pojawia się w innych miejscach (z wyjątkiem Ewangelii Tomasza — patrz poniżej), nigdy nie jest przypisywany Jezusowi, ale wydaje się, jak zauważyła Sophie Laws, że jest częścią ogólnego zasobu materiału etycznego, prawdopodobnie przyjętego przez wiele grup o reformatorskich poglądach w tym okresie. Jeśli realny człowiek był źródłem tego nauczania i impulsem do powstania ruchu kaznodziejskiego, dlaczego on przychodzi do nas w tak skromnym, zawiłym trybie ?

Powinniśmy być podejrzliwi również, gdy chodzi o zorientowane wprost przeciwnie materiały Q2. Od nauk [zawartych w warstwie Q1 - przyp.Taraki], które wyglądają na bardzo kosmopolityczne, otwarte i pełne wizji idealnego społeczeństwa, nie wspominając już o braku w nich orientacji i obaw typowo żydowskich, w jaki sposób społeczność [która owe nauki głosiła - przyp.Taraki] zdąża, i to podobno w ciągu tylko kilku lat, do surowego, odwetowego, ograniczonego, apokaliptycznego pomstowania w powiedzeniach Q2, których atmosfera i zainteresowania mają zdecydowanie żydowski i sekciarski charakter? Czy to nie wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że materiał Q1 pochodzi z zewnętrznego źródła, przyjęty (a może i dostosowany) przez społeczność Q, która okazuje się nie być aż tak godną podziwu i wizjonerską, jak to komentatorzy z gwiazdami w oczach chcieliby przedstawić? Wspólne wyjaśnienie, że napięcia wynikające z odrzucenia, które spowodowało ten zwrot o 180 stopni, nie wydają się być wystarczające, zwłaszcza to wyjaśnienie ostrego przejścia do żydowskiego apokaliptyzmu.

Istnieją w drugiej warstwie Q [Q2 - przyp. Taraki] inne wskaźniki objawów, które mówią, że to całe potępienie było rezultatem braku odpowiedzi na głoszone przez wspólnotę nadejście Królestwa (Niebieskiego), a nie z powodu nauczania czy samej osoby Jezusa. Wypowiedzi apokaliptycznego Syna Człowieczego nie są identyfikowane z Jezusem, dlatego też, gdy później zostały umieszczone w jego ustach, Jezus brzmiał jakby mówił o kimś innym. Jan Chrzciciel w warstwie Q2 (3: 7-19) prorokuje eschatologicznego sędziego, a nie Jezusa nauczyciela-założyciela. Słowa, które znajdujemy u Łukasza (16: 16) są szczególnie odkrywcze: „Aż do Jana był zakon i prorocy, od tego czasu jest dobra nowina o Królestwie Bożym”. To, podobnie jak wiele z Q, jest uznawane za produkt własnego doświadczenia i czasu (tj. bez wracania do Jezusa) wspólnoty, a jednak brak odniesienia do samego Jezusa został wpasowany w ten obraz zmian ze starego do nowego. Łukasz (11: 49) również pomija Syna Bożego, mówiąc o tych, do których Mądrość obiecał wysłać.

W rzeczywistości ten werset (również inne) wskazuje na źródła powiedzeń z Q1, tak jak były postrzegane przez późniejsze społeczności. Były produktem lub były inspirowane przez uosobienie Mądrości. Etap Q1 jest uznawany za „mądrościowy”, czyli za instruktażowy zbiór w tym samym gatunku, jak tradycyjne „mądrości” ksiąg takich, jak np. Księga Przysłów. Jan jest identyfikowany jako „dziecko Mądrości”, podobnie jak był Jezus (Ewangelia wg św. Łukasza 07:35), kiedy został wprowadzony na tę scenę — patrz poniżej.

Komentatorzy, tacy jak Mack, próbowali wyjaśnić, dlaczego Q nie zawiera wzmianek o śmierci Jezusa, nie mówiąc już o jego zmartwychwstaniu. Wyjaśnia się to tym, że wieści o takim przypadku nie dotarły do nich w Galilei lub że nie przykuły ich uwagi. Żadne z tych wyjaśnień nie jest do przyjęcia. Mówi się, że grupa, która „pozostała” w Jerozolimie, miała korzenie w Galilei, które z pewnością pozostały aktywne. A jeśli istnieje jeden doniosły motyw, który można by znaleźć w drugiej warstwie Q, to jest to zagadnienie dotyczące zabijania proroków. Gdyby losem założyciela była egzekucja, nie sposób, by w końcu nie zostało to przejęte i włączone do świadomości wspólnoty. Alternatywą (coś co nieśmiało sugeruje Mack) jest to, że nie było śmierci — a przynajmniej nie takiej pamiętnej; w ogóle brak realizacji egzekucji przez władze. Oczywiście ległoby to ciężarem na kultowym aspekcie sprawy, bo jeśli Jezus umarł śmiercią naturalną, to jakie historyczne przyczyny ukierunkowały Pawła i jego towarzyszy, aby zbudować ich mit o ukrzyżowaniu? Obie możliwości są nie do pomyślenia.


Wypełnianie luk

Jedną z wielkich anomalii w Q jest brak jakichkolwiek kontekstów do większości wypowiedzi. Niewiele z tych, które je mają, można znaleźć w warstwie Q3. Mateusz i Łukasz zostali zmuszeni do zapewnienia warstwom Q1 i Q2 własnych kontekstów i ustawiania tekstów w ich obrazie misji Jezusa. Nawet coś takiego, jak Modlitwa Pańska, nie jest podana we wspólnym ustawieniu przez obu tych synoptycznych ewangelistów. Jeśli wspólnota wiązała te słowa od samego początku z Jezusem i biorąc pod uwagę ilość redakcji, jakie dokument przeszedł w różnych jego etapach - jest praktycznie niemożliwe, by w miarę upływu czasu niektóre z nich nie uzyskały niewielkich odniesień kontekstowych dodanych do nich, bądź to dokładnie zachowanych lub po prostu wymyślonych, tak, że Mateusz i Łukasz zdradziliby obecność takich rzeczy. Tylko kilka anegdot, takich jak dialog Jezusa i Jana, czy cud w Kafarnaum, [V] ukazuje takie opracowania, które są opatrzone oznakami spóźnienia, mające charakter tendencyjnej redakcji. Są to złożone twory, zaczerpnięte i upakowane razem z wcześniejszymi odrębnymi jednostkami.

Można to zilustrować przez porównanie z Ewangelią Tomasza. [VI] Ona też jawi się jako zbiór powiedzeń przypisywanych Jezusowi i została wpisana na poparcie „odkrycia” Jezusa w korzeniach Q. Ewangelia Tomasza wykazuje znacznie mniejszy rozwój niż Q. Większość zawartych w niej wypowiedzi jest poprzedzana tylko prostym wprowadzeniem: „Jezus powiedział”, podczas gdy tylko niektóre mają skrawki linii wprowadzających. Podobnie jak w Q - brak w niej motywów śmierci i zmartwychwstania.

Ale jest jakaś forma relacji między tymi dwoma dokumentami, a że Ewangelia Tomasza zawiera bardziej prymitywną formę tych wspólnych powiedzeń, z których większość jest zlokalizowana na poziomie Q1, możemy wywnioskować, że korzenie Ewangelii Tomasza oddzielają się od Q na wczesnym etapie rozwoju Q, bądź ewentualnie odwrotnie. Identyfikacja z Jezusem być może została dodana w późniejszym czasie (w reakcji na powszechne opracowania historycznej postaci), prawdopodobnie kiedyś w pierwszej połowie II wieku. (Odkryta kopia Ewangelii Tomasza oparta jest na greckiej wersji, która sięga połowy II wieku).

Tomasz [tj. Ewangelia Tomasza - przyp.Taraki] potwierdza, że (??) ewolucja Q zawiera etapy znacznego przekształcenia, w tym łączenia pojedynczych słów w język dialogów i anegdot (powszechna praktyka okresu). Proste powiedzenie u Tomasza, nr 78, gdzie wydaje się, że odnosi się do Jezusa, pojawia się w Q w rozszerzonej konstrukcji, w dialogu pomiędzy Jezusem i Janem (Ewangelia wg św. Łukasza 7: 18-35), gdzie ma zastosowanie do Jana. To jest oczywista wskazówka, że perykopa [VII] Q jest zmyśleniem. Zestaw trzech chronicznych [VIII] odpowiedzi w Q1 (Łk 9, 57-62) również przedstawia się jako jednostki później poddane redakcji.

Tak więc wszystkie znaki wskazują na brak Jezusa we wcześniejszych wersjach Q.


Założyciel Q się wyłania

Kiedy i dlaczego idea postaci założyciela pojawiła się w myślach społeczności Q? Okazuje się, że na poziomie Q3, kiedy to pewne dialogi, oświadczenia i cudowne anegdoty zostały zbudowane lub odnowione z wcześniejszych materiałów, by go w nie wcielić, wprowadzając drobne zmiany do niektórych pojedynczych wypowiedzi, aby odzwierciedlić jego sposób mówienia.

Impulsy reformatorskie i apokaliptyczne oczekiwania to rzeczy, które łączą grupy podobnie myślących ludzi w sekty, nastawione przeciwko reszcie świata wokół nich - świata, który przeważnie odrzuca takie ekstremalne wiadomości, a tym samym spotyka się z potępieniem sekty. Q2 zachowuje [odzwierciedla - przyp. Taraki] wrogą reakcję społeczności na to odrzucenie [ze strony swego otoczenia - przyp. Taraki] i nawet Paweł wyszczególnia cierpienia, jakie przetrwał w rękach tych, którzy odmawiali uznania jego Ewangelii. Gdy grupy stają się bardziej sekciarskie - mają miejsce pewne szczególne zjawiska społeczne. Cechy tego, co „wewnętrzne” i „zewnętrzne” umacniają się. Zostaje stworzony „szaniec” jako obrona przed atakiem. Praktyki wspólnoty muszą być uzasadnione, a przekonania tych, którzy teraz uważają się za wybrańców, muszą być wspierane.

Tak więc pogląd sekty na jej teologię i historię ewoluuje w kierunku służenia podstawowemu celowi wypełnienia jej potrzeb, jako odrębnej i izolowanej grupy społecznej. Przeszłość zostaje zrekonstruowana tak, aby uczynić ją świętą. Aktualna wiara i nauka, rytuał i praktyki, są wzmocnione poprzez pokazanie, że takie rzeczy były tam od początku, że zostały one sformułowane pod boskim patronatem, w inspirujących okolicznościach, a najlepiej przez heroiczną postać założyciela z tunelem do boskości — być może nawet takiego, który został [przez Boga - przyp. Taraki] zesłany, lub jest jego częścią.

Ten proces można zaobserwować w ewolucji Q. Q1 jest zbiorem materiałów w stylu cyników, prawdopodobnie ostatecznie zaczerpniętym z jakiegoś greckiego źródła. Być może Mack ma rację, postulując kosmopolityczną Galileę o silnie hellenistycznym środowisku, w którym pewne środowiska żydowskie rozpoczęły głoszenie Królestwa (Niebieskiego). Tutaj Żydzi mogli chłonąć obce pomysły bez trudności, mogli przyjąć materiał greckich cyników jako etykę odpowiednią dla ich ruchu Królestwa (Niebieskiego).

Jednak opozycja z mało otwartego środowiska wkrótce doprowadziła do sformułowania proroczych i skazujących powiedzeń, wraz z nielicznymi anegdotami (także o charakterze cynicznym) zawierającymi w sobie konflikt między sektą a establishmentem. Q2 dodało swoją ciemną stronę sekciarstwa i apokaliptycznego oczekiwania do pierwotnego materiału: oświeconego i kosmopolitycznego. Ale jeszcze żaden Jezus nie mówił takich rzeczy. Był to jeszcze zapis nauk własnych wspólnoty i artykulacji jej postawy wobec innych. Jednak owa sekta mogła już od początku uważać się za rzecznika Mądrości Bożej. Jej obecność w myśleniu wspólnoty objawia się u Łukasza (11: 49): „Dlatego Mądrość Boża powiedziała ...” Zamiast „Jezus powiedział”, we wcześniejszych stadiach [przepisywania - przyp. Taraki] Q, mogło to być „Mądrość powiedziała”.

Ta szpara pozostawiona, otwarta przez Łukasza, może również ujawniać cały wczesny krajobraz Q, krajobraz w ogóle pozbawiony postaci jakiegokolwiek Jezusa, zaludniony przez ruch kaznodziejski, inspirowany z nieba i pracujący pod kierunkiem Mądrości. Jak to robiła w całej przeszłości Izraela - Mądrość wysłała tę kulminującą falę posłańców, aby głosić zbawienie Boże i, tak jak w przeszłości, otrzymali oni wrogość, odrzucenie, a nawet śmierć.

Ale Mądrość nie była idealną założycielską postacią, gdyż była tylko istnością duchową. Tym, kogo społeczność Q potrzebowała, był człowiek, bohaterski prekursor, który faktycznie wygłaszał[by] powiedzenia, dokonywał czynów, ustanawiaby precedensy. Samo istnienie kolekcji powiedzeń zapraszałoby do atrybucji z oryginalną i autorytatywną postacią. I tak Mądrość została przekształcona w jej idealnego przedstawiciela - „dziecko Mądrości”. Mateusz, w jego wykorzystaniu Q, odzwierciedla dalej rozwijający się stosunek do Jezusa jako wcielenia samej Mądrości, a wiele z wypowiedzi Jezusa w Q jest uznawane za zapożyczone powiedzenia Mądrości.

Ale ta założycielska postać nie była jeszcze obsadzona w roli Boga i w odniesieniu do niej termin „Chrystus” jeszcze nie został użyty. Nie przewiduje się jej jako Mesjasza, choć przybiera tożsamość „tego, co przychodzi”, gdy staje się związany z Synem Człowieczym; wtedy dopiero zaczynają się pojawiać oznaki boskości — przychodzą one w ostatniej fazie Q w formie historii kuszenia. Nie jest też Odkupicielem, bo na żadnym etapie Q nie ma soteriologii [IX] dołączonej do Jezusa. On jest po prostu uwielbianym uosobieniem samych głosicieli Q; robi to, co ludzie Q robili od początku, tylko lepiej. Otworzył drzwi dla kobiet i mężczyzn, umożliwiając im wejście do nowego Królestwa.

Oczywiście, Jan Chrzciciel musiał być przeorganizowany, więc został przekształcony w prekursora, herolda, którego przełożonym był Jezus. To również umieściło rywalizujących zwolenników Jana Chrzciciela, teraz być może już odrębnej sekty, w ich miejsce. Ta rywalizacja, w połączeniu z faktem, że Jan nie był znany jako nauczyciel Mądrości, mogła wykluczyć jakąkolwiek próbę uczynienia z samego Jana założyciela sekty Q.


Q i Ewangelie

W jaki sposób odnosimy ostatnią fazę Q do rozwijających się Ewangelii? Na pewnym etapie w taki sam sposób jak Q, Ewangelie są kreacjami motywowanymi przez wyżej omówione potrzeby sekt. Są to dokumenty, które ucieleśniają fundamentalne zasady wiary i praktyki sekty i jej postawę wobec świata zewnętrznego. Ta „podstawa” jest fabularyzowana w mityczną opowieść o postaci założyciela, opowieść, która spełnia dwie funkcje — przekłada zbawczą działalność jego bóstwa na realia ziemskiego otoczenia i ponadto uosabia dzieło i wierzenia społeczności [ewangelii - przyp. Taraki] Marka, koncentrując je na swoim Jezusie z Nazaretu.

Jezus Marka, jako pośredniczący Syn i Odkupiciel, został sporządzony z kultowego Chrystusa typu pawłowego (choć wydaje się, że nie ma bezpośredniego wykorzystania konkretnych pomysłów Pawła, chyba, że mit Wieczerzy Pańskiej przyszedł od Pawła drogą pośrednią). Czyni to prawdopodobnym, że społeczność [skupiona wokół ewangelii - przyp. Taraki] Marka najprawdopodobniej była od początku kultową grupą. [X] Jednak Ewangelia Marka wyjawia także tradycje przypominające Q i nadal toczy się debata, czy jej autor miał dostęp do jakiejś formy Q, czy może miał ustny kontakt z członkami tej społeczności. [XI]

Kluczową kwestią staje się więc to, czy Marek, lokalizując swego Chrystusa w ludzkiej postaci i lokalnym otoczeniu, czerpał z niedawno ukształtowanej w społeczności Q koncepcji postaci założyciela? Czy Jezus z Q służył za wzór i inspirację dla markowego Jezusa z Nazaretu? Bez kopii dokumentu Q, Marek miał niewiele danych o tej postaci, na których mógłby się oprzeć i w ten sposób znajdujemy ciekawy niedostatek nauki w Ewangelii Marka, [XII] i brak niemal wszystkich anegdot z Q włączonych przez Mateusza i Łukasza.

W każdym razie w tradycjach Q brakowało elementów biograficznych i kontekstowych, więc Marek miał tylko Pismo do określenia szczegółów umożliwiających wsparcie i (??) rozwinięcie „biografii” jego Jezusa. Owa biografia, jak zdano sobie sprawę w wyniku nowoczesnych badań, powstała na zasadach midraszu i była wzorowane na historii Cierpień Sprawiedliwego. Jest bardzo możliwe, że Marek, a być może Mateusz i Łukasz, a nawet Jan, traktowali swoje midraszowe opowieści tylko symbolicznie, a postać Jezusa jako niehistoryczną. Wobec tego te wczesne wersje Ewangelii pozostawałyby w stanie zawieszenia przez okres jednego pokolenia, może dłużej; nie były upowszechniane poza ich własnymi społecznościami dopóty, dopóki większe siły i nowe interpretacje nie wyprowadziły Jezusa ewangelistów z Nazaretu na historyczną scenę.

Wreszcie, sugerowano, że różne postaci kaznodziejów-zelotów i niedoszli Mesjasze - którzy w pierwszym wieku agitowali za rewolucyjnymi lub apokaliptycznymi zmianami i byli zazwyczaj likwidowani przez władze wojskowe (być może jeden został nawet stracony przez Piłata!) - dostarczyli Markowi częściowego modelu do stworzenia postaci Jezusa, a może nawet, na pewnym etapie, tej z Q. Ale to jest tylko nieśmiałe przypuszczenie, że ewangeliczny (??) Jezus przedstawia historyczną postać w jakikolwiek znaczący sposób lub że z tego wynika, iż „historyczny Jezus istniał”.


Pytanie bez odpowiedzi

Kończąc, mógłbym zasugerować, że sytuacja między Ewangelią Marka i Q mogła być jeszcze bardziej skomplikowana. Większość uczonych znajduje w Marku jakieś echa pomysłów i doświadczeń Q. Lecz czyż wpływy nie mogły także pójść w przeciwnym kierunku? Q pojawia się po raz pierwszy u Mateusza i Łukasza [jako część ich ewangelii - przyp. Taraki], prawdopodobnie na przełomie II wieku. Jakie ostatnie poprawki i uzupełnienia mogły być wykonane na tym tekście? (Uważa się, że ci dwaj ewangeliści stosowali różne „wersje” Q). Nie ma potrzeby zakładania, że oni wskrzeszali jakiś dokument, którego już nie było lub był unieruchomiony przez kilka dziesięcioleci. Ta linia podejścia może również pomóc rozwiązać jedno intrygujące pytanie dotyczące moich poglądów na Q.

Dlaczego wymyślony założyciel Q, nie mający połączeń do kultów Pawła lub do zwykłych pojęć o zbawicielu, miałby być nazwany Jezusem, które to imię oznacza „zbawiciela” i nosi w sobie echo boskości?

Czy ów termin [(tj. imię-tytuł Jezus) - przyp.Taraki] był tak powszechny w żydowskich kręgach sekciarskich, że cieszył się zniewalającą atrakcją społeczności, głoszącej w Galilei nadejście Królestwa? Oznaczałoby to, że ludzie Q, możliwe że w dziesięcioleciu po wojnie żydowskiej, zdawali sobie sprawę z duchowych kultów Chrystusa, kwitnących w szerszym świecie, a tym samym o większym znaczenia tego imienia. Jeśli tak, to czy ów pęd ku boskości był dostrzegalny w końcowej fazie Q3?

Albo mógł, być może, ostatni etap Q postdatować najwcześniejszą fazę [ewangelii - przyp. Taraki] Marka i może doszło tam do krzyżowych wpływów? W ramach tego pytania zapytajmy więc jeszcze: czy w Q3 używano w ogóle imienia „Jezus”?

Nawet jeśli nigdzie nie pojawiło się ono w tekście, nawet jeśli inne oznaczenie zostało wykorzystane przez redaktorów Q3 we fragmentach takich, jak: dialog między Jezusem i Janem, Mateuszem i Łukaszem, pod wpływem Marka i dlatego, że nie byli świadomi reprodukowania historii - to zmieniliby go na Jezusa?

Ale jest też inna możliwość. Nie jest nieprawdopodobne, że czyjaś ręka, jeszcze zanim synoptyki zostały napisane, już zmieniła oryginalne określenie założyciela Q3 tak, aby pasowało do (??) pogłębiającego się trendu — prawie powszechności imienia Jezus wśród wielu sekt apokaliptycznych i zbawienia. Być może to zostało zrobione pod wpływem tylko co wyłonionego Marka. Być może korygująca ręka należała do kogoś, kto widział dokument Q jako ocalały zapis lub pokrewną relację — historyczną lub nie — humanizowanego boskiego Chrystusa z Ewangelii św. Marka.

Już spisane Q może w końcu znalazło swoją drogę do społeczności Marka i po drobnych zmianach spoczywało przez pewien czas na tej samej półce, co niedawno skonstruowana Ewangelia. Zostało pozostawione nowszemu ewangeliście z sąsiedniej wspólnoty, aby połączył te dwie kopie, które dotarły doń, ze tak powiem, tą samą pocztą. Kilka lat później inny ewangelista, tym razem znajdujący się być może nieco dalej, którego społeczność miała inne, bardziej nieżydowskie zainteresowania, pochwycił okazję wynikającą z dwóch dokumentów, zaaranżował kopie i dokonał swoich własnych przeróbek.

I tak tworzenie historycznego Jezusa znalazło się na dobrej drodze.

Przypisy:

[I]. Zostało zauważone, chociażby przez E. P. Sandersa w jego Jesus and Judaism (Jezusa i judaizm), że nauczanie Jezusa, zwłaszcza to (??) uważane za najprawdopodobniej autentyczne przez nowoczesną naukę, było natury, która raczej nie skłaniałaby władz do stracenia go. Sanders również wskazuje, że takie nauczanie nie miało żydowskiego nastawienia, a tym bardziej apokaliptycznego; nie było to wezwanie do nawrócenia i odnowienia Izraela. Ta fundamentalna sprzeczność między stroną „nauczania” Ewangelii a stroną „Męki Pańskiej”, to mocne dowody na to, że ta pierwsza początkowo nie miała nic wspólnego z drugą, ale zostały ze sobą sztucznie połączone.

[II]. Seminarium Jezusa to była grupa około 150. krytycznych uczonych i ludzi świeckich, założona w 1985 roku przez Roberta Funka pod auspicjami Instytutu Westar. Seminarium było aktywne w latach 1980. i 1990. i poprzedza krótkotrwały Jesus Project (Projekt Jezusa), który był aktywny w latach 2008 do 2009 roku. Patrz: https://en.wikipedia.org/wiki/Jesus_Seminar. Przypis: Tłumacza.

[III]. Jak w Johna Kloppenborga The Formation of Q (Formowanie Q). (Ewangelia wypowiedzi zwana Q [od niemieckiego "Quelle" lub "źródło"] jest zbiorem słów wypowiedzianych przez Jezusa historycznego [spisana w trzech etapach pomiędzy około AD 50 - 75]. Była używana zarówno przez Mateusza i Łukasza wraz ze scenariuszem Marka, który nie włączył Q do swojej Ewangelii — patrz http://www.sofiatopia.org/equiaeon/jesus2.htm#3 ).

[IV]. Burton Mack i John Dominic Crossan są wyraźnie związani z tym obrazem Jezusa „cynika” — Filozofia cyników była pierwszym systemem z całego szeregu greckich filozofii życia. Cynicy programowo odrzucali rozważanie zagadnień z teorii bytu i teorii poznania,  koncentrując się prawie wyłącznie na etyce. Dla cyników jedyną wartością godną analiz filozoficznych była cnota. Wszystko inne było im obojętne – łącznie z szeroko rozumianą wiedzą. (Patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia_cynicka#Filozofia_cynik.C3.B3w_jako_filozofia_.C5.BCycia )

[V]. Kafarnaum – dawne miasto z czasów Hasmoneuszy, położone nad Jeziorem Tyberiadzkim na północy Izraela — patrz https://www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=Kafarnaum (Tłum.)

[VI]. Ewangelia Tomasza – starożytne pismo zaliczane do apokryfów Nowego Testamentu, powstałe prawdopodobnie przed końcem II wieku n.e. i znane dziś przede wszystkim w przekładzie na dialekt saidzki języka koptyjskiego — patrz: https://www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#safe=off&q=Gospel+of+Thomas+ (Tłum.)

[VII]. Perykopa, słowo pochodzące od greckiego słowa περικοπή (perikope) – oznacza odcinek, fragment Pisma Świętego przeznaczony do czytania i objaśniania podczas danego nabożeństwa, patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Perykopa. (Tłum.)

[VIII]. Będących oderwanymi wypowiedziami sławnych osób; [tu:] przypisywanych Jezusowi. (Red.)

[IX]. Soteriologia (z gr. Σωτήρ soterzbawca, λόγος logos - słowo) – dział teologii chrześcijańskiej (w katolicyzmie dział teologii dogmatycznej), którego przedmiotem jest zbawienie oraz Jezus Chrystus jako Zbawca — patrz https://pl.wikipedia.org/wiki/Soteriologia. (Tłum.)

[X]. Są tacy, którzy twierdzą, że Ewangelie synoptyczne nie wskazują wyraźnie, że Jezus jest boski, choć namalowany obraz jego „cierpienia, śmierci i zmartwychwstania” z pewnością skłania się w kultowego kierunku.

[XI]. Mack lokalizuje społeczności Marka w Sydonie i Tyrze, inni w południowej Syrii. Willi Marxsen preferował Galileę. Praktycznie każdy komentator lokalizuje społeczność Q jako pochodząca z Galilei.

[XII]. Patrz Eugene Boring „The Paucity of Sayings in Mark” (Niedostatek powiedzeń w Ewangelii Marka”), SBLSP, 1977

Korekta przez: ()



  < poprzedni    1    2    (3)  

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)