Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

23 września 2016

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Astro-obserwator (odcinków: 196)

Zasada początku czy zasada aktualności?

Kategoria: Astrologia

« Septylami jesień się zaczyna Co nowego w AstroAkademii? »

W astrologii używane są dwie – raczej sprzeczne – zasady ustawienia kosmogramu w czasie. Pierwsza to zasada aktualności. Mówi ona, że układ planet teraz, w danej chwili, określa to, co dzieje się teraz lub w tamtej chwili. Jeśli teraz Merkury tworzy trygon z Plutonem, czyli pomiędzy tymi planetami jest kąt 120° (faktycznie, gdy to piszę, taki układ planet jest), to znaczy to, że planetarna pogoda sprzyja przychodzeniu głębokich zmieniających pomysłów. Skoro 1 sierpnia 1944 roku Słońce było w koniunkcji z Plutonem w punkcie pięciokrotnym powietrznym w znaku Lwa, to tamtego dnia planetarna pogoda sprzyjała straceńczym zrywom do walki na śmierć i życie o wolność.

Druga to zasada początku. Mówi ona, że to, co w danym momencie zaczyna się, ma cechy czasu – czyli układu planet – w chwili swojego początku. Najczęściej zasada ta jest stosowana przy czytaniu urodzeniowych kosmogramów ludzi. Także przy „urodzeniowych” kosmogramach państw. Ale w pewnym momencie mogą też zaczynać się inne rzeczy, np. kolejny rok czyjegoś życia – i tak właśnie interpretujemy solariusz, po angielsku zwany bardziej dosłownie solar return, „powrót Słońca”. Albo zaczyna się... jesień. Czemu nie?

Myślałem o tym, zamieszczając wczorajszy kosmogram początku bieżącej jesieni. Jest w nim pewna podwójność: z jednej strony przykra kwadratura Saturna do Neptuna, działająca pod hasłem „wziąć, co żywe, pod but i pod nadzór” – z drugiej strony rozbudowany układ septyli, aspektów siedmiokrotnych, wskazujących na wyższe sprawy, na szerokie widzenie, rozległą perspektywę, inspirację, na – powiedzieć można – przestrzeń ducha. Tamten układ septyli był umocowany na istniejącej wczoraj (i dzisiaj też) koniunkcji Słońca i Jowisza. To wybitnie optymistyczne połączenie planet należało do tego układu siedmiokrotnych aspektów. Sprowadzając rzecz do utartych schematów, widać było w kosmogramie coś jakby zmaganie sił Zła i Dobra. Ale septyle są ulotne, krótko trwają. Dzisiaj tamten ich pierścień już nie jest tak obfity. Czy można więc do jesieni, ćwiartki roku zwrotnikowego, zastosować zasadę początku? Wtedy byłby to horoskop całej jesieni, trwającej do 22 grudnia. Wtedy będzie na niebie ciekawe sprzężenie Jowisza, Saturna i Urana: Jowisz w Wadze w opozycji do Urana w Baranie, i Saturn w odpowiednim miejscu Strzelca tworzący most, który rozładowuje tamtą napiętą opozycję. Opozycję Jowisz-Uran, Waga-Baran można rozumieć jako napięcie między siłami zgody i porozumienia, a siłami... rewolucji? Może nie aż „rewolucji”, ale rwania i czynienia przypadkowych wyłomów w światowym porządku. Saturn jako most trygonowo-sekstylowy nad opozycją wygląda na formalne ustalenia, więc z tamtych dwóch sił sprzyja bardziej stronie Jowiszowo-Wagowej, tej zgodnej. Widać w tym obraz pewnego światowego procesu, który będzie szedł przez tę jesień. Ale jak faktycznie ten proces wyobrazi się na różnych polach? – To typowa zagadka dla astrologów.

Jeszcze dodam, że Richard Tarnas w swoich astro-historycznych pracach, z których największa część została zebrana w jego książce „Cosmos and Psyche”, stosował obie zasady przemiennie: żeby odkryć znaczenie sprzężeń par planet, brał pod uwagę zarówno to, co aktualnie działo się podczas aktywności danej pary planet (np. podczas koniunkcji Urana i Plutona w latach 1960-tych miała miejsce rewolucja kontrkulturowa) – jak i to, kim byli, co zdziałali, co stworzyli ludzie (a właściwie kilkoro wybitnych osób) urodzeni w czasie odpowiedniej aktywności.

Żeby podsumować: czy pewien układ planet działa teraz, kiedy jest na niebie? – czy działa z opóźnieniem, poprzez swoich ludzkich wysłanników, urodzonych podczas jego trwania?

Oraz tu będzie podpunkt: czy działa także poprzez pewien charakterystyczny czas, który wtedy się zaczął? Np. przez kolejny rok, porę roku, księżycowy miesiąc, cykl Jowisza itp.?

Astrologowie jakoś sobie doraźnie radzą z tym problemem, tzn. raczej się nie mylą, którą zasadę zastosować w praktycznych przypadkach. Ale warto by to jakoś uchwycić i usystematyzować.

Astro-obserwator: wstęp na końcu

Dawniej "Mesuranema", z greckiego mesouranêma co znaczy "środek nieba" czyli medium coeli.


« Septylami jesień się zaczyna Co nowego w AstroAkademii? »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)