Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

04 lipca 2011

Hania

z cyklu: Sny i wizje (odcinków: 2446)

Ziemia (Planeta) i nie tylko

Kategoria: Sny i wizje

« Woda, ogień i pająk Obcinanie głowy »
Sen z 21.08.2009, ważny dla mnie, chociaż niekoniecznie rozwiązany. I długi:-)
Jestem gdzieś we wszechświecie, ale tak naprawdę ta planeta wygląda jak Ziemia. Jest zieleń, niebieskie niebo, tyle tylko, że kolory są bardziej stłumione, nie tak intensywne jak tutaj. Jest tam sporo ludzi. Ktoś mi mówi, że jakaś dziewczyna ma właśnie odlecieć. Widzę faktycznie jakiś "spodek" w kolorze czarnym i widzę jak wbija się w trawę, ale wzbija się kurz. Dalej idę gdzieś z moim synem i wiem, że to on mnie prowadzi. czuję, że tam nie jest bezpiecznie. Idziemy do jakiegoś budynku. Najpierw ja idę przodem, ale potem w budynku on poszedł pierwszy i pokazuje mi, jak mam się poruszać, stawiać stopy- bo musimy iść w górę. Wciągam się po takim drewnianym słupie. Jest chyba stary, bo cały jest ciemny. Syn pokazuje mi, gdzie mam wsunąć nogę,w jakie szczeliny. Idzie mi się bardzo wygodnie i sprawnie. Dotarliśmy na górę i znajdujemy się na dachu. Wygląda jak dach stodoły (tak to określam), ale ma betonową podłogę i i drewniane stropy. Znowu są jacyś ludzie. Raczej mężczyźni. Czuję, że tam nie jest bezpiecznie i że ma się tam dziać coś złego. Syn nie może się przyznać, że mnie zna, ale wskazuje mi drogę,którą mogę odejść.
Znalazłam się na Ziemi. jest dzień, klimaty takie raczej greckie, domy szaro-białe. Jest wąska plaża, obok ciasno ustawione domy. Jestem z małym chłopcem. Czuję, że ktoś mnie goni, uciekam, ale nie w kierunku plaży. ten chłopiec kieruje mnie w kierunku domostw. Są tam b. ciasno ustawione rowery- jeden obok drugiego. Biegniemy po nich wspinając się wyżej. Nie sprawia nam to trudności. Są też i białe domy. Biegniemy po ich dachach. W pewnym momencie staję pod ścianą- dosłownie. Jest szara. Czuję kogoś za sobą. Od razu znalazłam się na górze jakiegoś domu- na jego płaskim dachu. nie ma z niego ucieczki. To takie podwórko-patio,otoczone ścianami. Podeszłam do jednej ze ścian po prawej stronie. teraz widzę, kto mnie goni. To mężczyzna. Widzę, jak stoi, chyba na drabinie, bo nasze głowy są na jednej wysokości. jest w średnim wieku. Szczupły, blondyn o bardzo krótko ściętych włosach (bardzo). Całą głowę ma w piasku, całą twarz. Jest bardzo opalony, stąd tak wyraźnie widać ten piasek i kolor włosów- kontrast. Ma kurtkę w kolorze purpury. Uciekam. Wbiegam do domu. Wiem, że ten mężczyzna już tam jest w pomieszczeniu po prawej stronie. Stoję w bardzo przestronnym korytarzu- taki w kwadracie. Na ścianach są takie ornamenty w klimatach wschodnich w kolorze bladoniebieskimi złotym. Wbiegam na półpiętro. Biegnę wyżej. Na wprost siebie widzę bardzo duże okno- takie na całą ścianę.
Pomyslałam sobie, że już nie będę uciekała, że muszę stawić temu czoła. Bałam się, ale odwracam się i widzę tego mężczyznę stojącego naprzeciwko mnie. Trzymam w dłoni metkę. Jest nieduża, prostokątna w kolorze białym. Trzymam ją do góry nogami,a le widzę,co jest na niej napisane- w prawym górnym rogu: ul. WOLNOŚĆ- złotymi literami.
Gdy tak stałam naprzeciwko niego, czytałam to i czułam bardzo silne emocje- jedne wynikające z faktu, że stawiłam jemu czoła a drugie, że to takie słowo...
Obudziłam się

Sny i wizje: wstęp na końcu

Każdy, kto ma profil w Tarace, może swoje sny i wizje tu zapisywać.
Każdy, kto jest zalogowany, może sny i wizje komentować.


« Woda, ogień i pająk Obcinanie głowy »

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)