Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

12 stycznia 2004

Wojciech Jóźwiak

Zjazd w Krzemionkach odbyty, zakończony i udany!

Kategoria: Projekt Taraka
Tematy/tagi: Tarakazjazd (impreza)

Wzięło udział około 30 osób, w dniach 9-10-11 stycznia 2004, w Krzemionkach i w sąsiednim Sudole.

Co było po kolei:

(1) Zwiedzaliśmy pod kierownictwem dra Jerzego Tomasza Bąbla neolityczne kopalnie krzemienia w Krzemionkach. Nieoczekiwanie cała wyprawa przybrała charakter jakby inicjacyjny, bo kiedy po wstępnym wykładzie mieliśmy już zejść do podziemi, zgasło światło i okazało się, że cała okolica gminy Bałtów aż do Ostrowca nie ma prądu. Więc dr Bąbel dalej na powierzchni opowiadał o sakralnych właściwościach krzemienia pasiastego i o inicjacjach neolitycznych górników, i w końcu, bo czas nam się kończył, postanowiliśmy jednak zejść pod ziemię bez prądu, mając tylko dwie latarki, na początku i na końcu węża w który byliśmy ustawieni. Przeszliśmy kopalnię niemal po omacku, trzymając się następny poprzedniego. Kiedy byliśmy już u wyjścia, elektrownia włączyła prąd na nowo. Ale dzięki temu mieliśmy bardziej NAMACALNY kontakt z prehistorią.

(2) Dr Łukasz Łuczaj pokazał film, zrobiony przez jego siostrę Joannę jako ćwiczenie w Szkole Filmowej, na którym wraz ze swoją córeczką buduje szałasy z trawy, rozpala ogień przy pomocy świdra ogniowego i sporządza potrawy z bardzo oryginalnych składników branych z dzikiego środowiska. Opowiadał także o innych swoich doświadczeniach z włączaniem się do życia natury w najbardziej bezpośredni sposób, oraz o zajęciach, które prowadzi - o warsztatach technik prymitywnych.

(3) Aneta i Mirosław Nurzyńscy wyświetlali slajdy ze swej podróży w sierpniu ub. roku na północ Syberii do Okręgu Jamalskiego na Półwysep Gydański do tamtejszych tubylców Nieńców, koczowników-pasterzy reniferów. Otworzył się przed nami inny świat, ludzi, którzy żyją pod gołym niebem przemierzając wielkie równiny za stadami swoich zwierząt. U Nieńców zachował się szamanizm, niestety, w okolicy, gdzie byli nasi podróżnicy, szamanów nie było.

(4) Joanna Łukaszewicz-Bernady poprowadziła taniec Dance Alive, znakomicie wyzwalający energię w ciele.

(5) Edward Rodziewicz miał mini-warsztat metody Hellingera ustawiania konstelacji rodzinnych. Metoda ta służy rozszyfrowywaniu subtelnych powiązań pomiędzy członkami rodziny, żyjącymi i zmarłymi, a także zapomnianymi lub niedocenianymi. W działaniach tych wybrani uczestnicy reprezentują członków rodziny osoby, dla której to się robi. Dwukrotnie byłem w środku i potwierdzam, że to działa: coś się zaczęło także u mnie odsłaniać w związku z moją własną rodziną.
[Edward zmarł 19 marca 2012, zob. rodziewicz.waw.pl/groby/1043-edward-rodziewicz-pila. Dopisane 1.06.2015.]

(6) Edi Pyrek prowadził seans muzyki transowej, po którym rozpoznawał obecne pośród nas "przechodnie wyobrażenia", które w pojęciach Indian (od których uczył się tej sztuki) zostałyby nazwane duchami.

(7) (Następnego dnia, w niedzielę...) Dr Jerzy Kolarzowski opowiedział o tym, "co można w Polsce w zgodzie z prawem robić jako stowarzyszenie", co przeszło w dyskusję o działaniu Towarzystwa, czego należy unikać, jakie są zagrożenia itd. Wykład bardzo cenny, chociaż dyskusja - moim zdaniem - zanadto oderwała się od spraw praktycznych.

(8) Dr Andrzej Pankalla opowiadał o swoim - chyba tak można go określić - mistrzu, prof. J. M. Fericgla z Barcelony, który badania nad użyciem enteogenów i nauki pobrane od szamanów z Amazonii przeniósł na obszar uniwersytecki i zastosował w praktyce do przygotowania ludzi do śmierci. Mam wrażenie, że Andrzej Pankalla mógłby dużo więcej nam przekazać, gdyby pozostali uczestnicy raczej zechcieli go słuchać, niż dawać upust swoim emocjom.

(9) Robert Łapiński miał wykład, który był zatytułowany "Spontaniczne techniki psychognostyczne", ale w istocie (jeśli mogę tak to nazwać swoimi słowami) chodziło o jego doświadczenia w dawaniu odporu egregorom, które usiłują nas wchłonąć i w których rozpuszcza się nasza indywidualność.

(10) Na koniec zdążyliśmy odbyć krótkie i otwarte zebranie zarządu Towarzystwa.

Następny podobny zjazd Towarzystwa przewidujemy zrobić na początku czerwca br., a jego temat będzie: "Magiczne tradycje słowiańskie".

Wojciech Jóźwiak


PS. Dopisane w czerwcu 2015, po 11 latach.
Zjazd w Krzemionkach był pomyślany jako "I zjazd Towarzystwa Kultur Pierwotnych", które wówczas było zakładane, ale wkrótce przestało istnieć. Dlatego uznaliśmy je za "Pierwszy zjazd czytelników i autorów Taraki".



Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)