Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

31 stycznia 2017

Joanna Najdowska

Złote koszyki
Psychodrama uwalniania

Zetknęłam się ostatnio z bardzo ciekawym rytuałem oczyszczania relacji lub wręcz uwalniania się z jakiegoś związku, rozstawania się.

W największym uproszczeniu wygląda to tak: Zapraszasz drugiego człowieka do stworzonej przez ciebie przestrzeni. Przed każdym z was stoi złoty koszyk. Do koszyka tej drugiej osoby każdy z was wkłada to, co chciałby jej oddać. A następnie utylizujecie to, co w tych koszykach się znalazło.

Proste i genialne (!), bo...

1. To rodzaj psychodramy, która rozgrywa się w innym wymiarze, i ujawnia ci się, bo tam wszedłeś. Ta psychodrama (gr. psyche to dusza) rozgrywa się na planie dużo głębszym niż wizualizacja, bo bardziej polega na poddaniu się wizjom, pozwoleniu, by rzeczy się działy. To nie ty tworzysz tę dramę, ona tworzy się sama, choć z twojej woli i kreacji.

2. Akcja rozgrywa się w przestrzeni, którą ty uznajesz za bezpieczną i przyjazną.

3. Oddajecie coś, co w waszej relacji jest ciężarem, toksyną, więzami, czego chcecie lub potrzebujecie się pozbyć - świadomie i nieświadomie. Pojawiają się bardzo różne rzeczy, pochodzące z różnych wymiarów i obszarów życia i świadomości. Mogą to być konkretne przedmioty, z którymi związane są toksyczne historie, zdarzenia, poprzez które zrodził się lęk, słowa, które ludzi rozdzieliły albo wręcz odwrotnie zniewoliły, mogą pojawić się czyste uczucia, symbole, nieokreślone formy energetyczne – pełna gama możliwych zjawisk. Czymś, co w tej praktyce jest wyjątkowe, to także to, że pojawiają się rzeczy, których człowiek nie stworzył w życiu tej drugiej osoby bezpośrednio, ale te rzeczy zaistniały w życiu tamtej osoby jako skutek tego, co działo się w danej relacji. Okazuje się, że często nie mamy w ogóle pojęcia o tym, co drugi człowiek stworzył przez nas, dla nas, w związku z nami, co nosi w sobie i co mu ciąży. Nieważne, co się pojawia - to jest już zbędne. Nie musimy tego rozumieć, choć zazwyczaj zrozumienie się pojawia i często jest bolesne. Po prostu trzeba uznać, że to  co się pojawiło istnieje, i następnie się tego pozbyć.

4. Nie obrzucacie się śmieciami. Tego, czego się pozbywasz, nie wciskasz drugiemu człowiekowi do jego życia, wkładasz to do jego złotego koszyka. I w drugą stronę, tego, czego pozbywa się ta druga osoba, nie przyjmujesz do siebie, a oglądasz to w swoim koszyku. Każdy z was musi zobaczyć, co ta druga osoba usuwa ze swojego życia, i każdy z was musi dostrzec, że jest twórcą (współtwórcą) tego, co się znalazło w koszyku. Nie zatruwacie się wzajemnie jakimiś tworami, a tylko wydobywacie je i uznajecie ich istnienie. Jest przy tym zachowana pełna autonomia i wolność każdej z osób.

5. Te koszyki nie są czymś abstrakcyjnym i neutralnym. To złote koszyki każdego z was, to bóg w was, wasza świetlista istota.

6. Nie rozmawiacie o tym. Nie jest to rozmowa z jej intelektualnymi argumentami, racjami i pojawianiem się w polu relacji tylko tego, co możliwe do zwerbalizowania, tego co przetwarza uwarunkowany umysł.

7. Wszystko to, co sobie oddaliście trafia do utylizacji. Złote koszyki to wasza boska zdolność do alchemicznej przemiany śmieci w "złoto". Rozpuszczacie to tak, aby zniknęło z pola waszej relacji. Ja rozkładam zawartość koszyków na świetliste cząstki elementarne.

Możesz tę technikę wzbogacić o szereg elementów, które są dla ciebie ważne.
Możesz, na przykład, przed wejściem do stworzonej przez ciebie przestrzeni (dom, szałas, piramida, świątynia, altana) obmyć się;
Możesz poprosić opiekunów o ochronę. Możesz też poprosić, aby istoty wspierające cię, skomunikowały się z istotami wspierającymi tę drugą osobę i aby wspólnie wspierały wasze działania.
Możecie podziękować sobie za to spotkanie.
Możecie się pożegnać.

W końcu życie to zabawa w psychodramy i każdy ma swoje ulubione rekwizyty.

Na koniec przypomnę jeszcze, że przed każdą praktyką, która wprowadza w doświadczenia transpersonalne, warto się do niej przygotować. Polecam stymulowanie szyszynki poprzez np. pukanie w czoło, dotlenienie mózgu jakąś praktyką oddechową, rozluźnienie ciała poprzez trening autogenny Schultza.


komentarze

1. cudownie • autor: Manna2017-01-31 18:31:35

inspirujące, dzięki:))
I proste. A ja lubię rzeczy proste.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)