Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

07 sierpnia 2015

Michał Mazur

Zniewalanie wolnym handlem. Piotr Wójcik z Klubu Jagiellońskiego o TTIP
Rzecz o niebezpiecznej niby-ignorancji części środowisk prawicowych w kwestii TTIP

Kategoria: Obserwacje obyczajowe
Tematy/tagi: geopolitykaPolska
Chciałbym podzielić się z Wami artykułem Piotra Wójcika "Zniewalanie wolnym handlem" z marca br. Autor jest członkiem Klubu Jagiellońskiego, znanym w środowisku z wielu dogłębnych analiz.

Artykuł ten ma szczególną wartość, gdyż Klub Jagielloński, zrzeszający głównie młodych intelektualistów o poglądach prawicowych i centroprawicowych, jest bodajże jedną z ostatnich organizacji, które by można posądzać o jakąkolwiek "antyamerykańskość".

Piotr Wójcik otwiera swój artykuł słowami:
"Zadziwiające jest, że sprawa negocjowanej właśnie transatlantyckiej umowy o wolnym handlu UE-USA, zwanej w skrócie TTIP, przechodzi na prawicy niemal bez echa. Środowiska, które rysy na suwerenności potrafią dostrzec nawet w nazwach ulic, są zupełnie ślepe na zagrożenia, jakie niesie dla niej dyktat zagranicznych korporacji. Jak widać Polska, rzekomo niepodległościowa prawica, jest w stanie przełknąć każde zniewolenie, byle tylko zapakować je w ładną paczkę, nakleić na nią znaczek ze Stanów i nazwać wolnym rynkiem.

Podczas gdy polscy prawicowcy wciąż zajęci są ściganiem i obalaniem komuny, korporacyjni lobbyści przy stole negocjacyjnym spokojnie robią swoje, zapewne zadowoleni, że ci, którzy powinni się najbardziej rzucać, zabrali swoje rzeczy i przenieśli się na plac zabaw. Zresztą przykład idzie z góry – prawicowy kandydat na prezydenta, Andrzej Duda, zapytany przez znaną dziennikarkę o TTIP, odpowiada, uwaga, że należy… współpracować z USA. Zaiste, głęboka przenikliwość."

Podobną "ignorancję" dostrzegłem już wcześniej w wypowiedzi red. Sakiewicza z "Gazety Polskiej" (około 5:35 na zamieszczonym filmiku) oraz w jednym z artykułów zamieszczonych na rzekomo "patriotycznym" portalu Kresy24 - usiłującego przekonać czytelnika, że TTIP najbardziej by uderzyło w interesy... Rosji. Zresztą już sam tytuł: "Sojusz USA czy odbudowa Związku Sowieckiego. Którą drogą pójdzie Europa?", to manipulacja szyta grubymi nićmi, jakby ktoś starał się wziąć nas, czytelników, "pod d...", mówiąc: "Nie chcecie TTIP? To co - chcecie odbudowy Związku Sowieckiego?"
Żałosne..., ale jednocześnie niebezpieczne.

Dlaczego wcześniej ująłem słowo "ignoracja" w cudzysłów? Bo im dłużej obserwuję te kwestie, tym coraz mniej dla mnie prawdopodobne, że jest to jedynie zwykła ignorancja części tychże środowisk prawicowych. Wyczuwam to tym tamże na poziomie niejako... duchowym, tym samym instynktem, który niegdyś mówił moim Przodkom: "Bierz swe owce i uciekaj. Bo nie masz szans przeciwko nadciągającym potęgom". 
Tylko że ja nie mam zamiaru uciekać od problemu. Wbrew własnemu instynktowi samozachowawczemu nie mam zamiaru milczeć.

Moje najgorsze obawy powoli zaczynają się potwierdzać... istnieje ogromne ryzyko, że powtórzy się tragiczny wzór z czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów, gdy siły "patriotyczne", rzekomo "W imię Trójcy Przenajświętszej" (jak w akcie konfederacji targowickiej), sprzedały obcym mocarstwom naszą Ojczyznę...

Post scriptum:
Kwestia uruchomienia w Polsce szerokiej, rzetelnej debaty nad TTIP i zwiększenia naszego udziału w negocjacjach na szczeblu europejskim (obecnie na 39 negocjatorów i 16 doradców nie ma ani jednego Polaka!) pojawiła się także w najnowszym tekście "Pierwsze wyzwania nowej prezydentury", autorstwa Marcina Kędzierskiego z Klubu Jagiellońskiego. Jak widać, oczekiwania ze strony krakowskich środowisk intelektualnych (z których Duda po części sam wyrasta) także w kwestii TTIP są spore. Czy prezydent Duda sprosta tym wyzwaniom? Mam przeczucie, że nadszedł własnie ów wspominany wcześniej na łamach "Taraki" czas podejmowania odważnych decyzji, czas który będzie decydował o przyszłym bycie Polski.
Koniec "polskiego odwlekania"!

Korekta przez: ()


komentarze

1. może interesy innych nas ocalą. • autor: Jerzy Pomianowski2015-08-09 21:14:13

TTIP jest ogromnym zagrożeniem dla krajów w których działają liczne firmy amerykańskie, natomiast jest to jakaś ryzykowna szansa dla eksportujących na rynek USA. Polska nie eksportuje tam prawie nic (nawet jabłek nie wpuszczają), pewnie wpuszczali by więcej w zamian za podpisanie tego cyrografu. Cyrograf wyjmuje firmy amerykańskie spod prawa lokalnego. Każde działanie rządu będące dla nich niekorzystne (wzrost płacy minimalnej, wymuszenie ludzkiego traktowania siły roboczej,  zmiana podatków, itp) spowodują zaskarżenie naszego rządu do sądu USA, i przegranie procesu plus wypłatę odszkodowań. Firm amerykańskich jest chyba u nas niewiele (nie wiem jak z bankami). Mamy jednak odstraszający przykład zainstalowanego w Polsce obozu pracy zajmującego się pakowaniem i wysyłką towarów.
Zobaczymy. Polska nie negocjuje TTIP, bo jak zwykle nie ma nic do gadania w istotnych sprawach międzynarodowych. Pozostaje nadzieja, że cyrograf uwalą państwa Zachodu.

2. zdecydowanie polską bierność... • autor: Nierozpoznany#78522015-08-10 10:42:18

zdecydowanie polską bierność trzeba przerwać. ciekaw jestem, czy PO które teraz będzie punktować Dudę nawet jak jedną sznurówkę zawiąże inaczej, podejmie ten temat? jeśli tak - to znaczyć będzie, że teoria gier opisująca paradoks współpracy mafii i rządu we Włoszech jeszcze u nas działa, a korupcja nie jest jeszcze tak duża, żeby wszystkie grupki sejmowe można było wodzić na jednym i tym samym pasku. jeśli jednak będą tak samo jednogłośnie bierni, jak politycy bogatszych gospodarczo krajów UE.... to znaczy, że bez radykałów się nie obejdziemy i trzeba będzie zacząć od nowa cywilizować wielki, wk*rwiony tłum bezrobotnych narodowców - żeby robiąc przysługę ojczyźnie nie zamienili jej w dymiącą pustynię.

3. ... przypomniało mi... • autor: Nierozpoznany#78522015-08-10 11:00:42

... przypomniało mi się a propos "to nie w nas, to w ruskich". a co z Monsanto? Bronek dał im całkowicie wolną rękę ...
[foto]

4. Jedwabny Szlak - Saakaszwili wbija Polsce nóż w plecy • autor: Michał Mazur2015-08-11 12:25:39

Nasz wielki "przyjaciel Polski i Polaków" Misza Saakaszwili (oraz Amerykanie za jego plecami) właśnie wbił nam nóż w plecy - wg jego słów Nowy Jedwabny Szlak do UE ma przebiegać przez Ukrainę - z transportem morskim wychodzącym z portu w Illicziwsku a transportem lądowym idącym przez granicę rumuńską (planują zbudować autostradę w kierunku Reni przy granicy z Rumunią).

Nie zostało to powiedziane wprost, ale w takim wariancie Polska będzie de facto wyłączona z Jedwabnego Szlaku, zabrane nam będą korzyści ze współpracy z Chinami. Oczywiście USA na wszystkim trzyma łapę, w końcu to oni wypłacają pensje Saakaszwilemu i jego ekipie w Odessie (co zresztą sami przyznają, to nie jest żadna tajemnica czy "propaganda"). Poroszenko z Jaceniukiem też już pewnie zacierają rączki, w końcu oligarchowie i ich famulusy potrafią liczyć pieniążki jak mało kto. I to mają być nasi "sojusznicy"?! Ktokolwiek jeszcze ma jakiekolwiek złudzenia?

Z jednej strony TTIP - a teraz to... PIS pomylił się tragicznie, aferzystę ściganego we własnym kraju nazwał bohaterem. Obecnie jest na jak najlepszej drodze do pogłębienia wasalizacji Polski względem USA. Jeśli Prezydent Duda tego nie zmieni, nie zawróci polskiej polityki zagranicznej z błędnych torów, nie przestawi myślenia PISu... to co nam pozostaje?
@ Roman Fierfas. Obawiam się, że jeśli Duda z PIS po wyborach nie dokona zwrotu w stronę "modelu Orbana"... to prędzej czy później coś wybuchnie także i w Polsce. I nie będą to już tylko narodowcy.

5. jedwabne złudzenia • autor: Jerzy Pomianowski2015-08-11 19:41:03

Nie wiem czy jest czego żałować. W historii Jedwabny Szlak nigdy nie przebiegał nawet w pobliżu Polski, zaś ten "nowy" wyglądał zawsze jak projekt propagandowo-polityczny, a nie coś konkretnego i potrzebnego.
Faktycznie przed wojną na wschodnich terenach Polski (dziś Ukraina), często spotykano chińskich handlarzy. Ojciec opowiadał, że swoje przybycie oznajmiali wykrzykiwaną polsko-ukraińską rymowanką, z której pamiętam tylko zwrot: "kitajajec skośnooki".
Wątpię czy byli elementem  Jedwabnego Szlaku.
[foto]

6. Realpolitik • autor: Michał Mazur2015-08-11 22:29:13

Historyczny Jedwabny Szlak nie przebiegał przez Polskę, to fakt. Jednak z Chińczykami rozmowy prowadzą władze Łodzi i jeszcze paru post-przemysłowych miast w Polsce. Tam wiedzą, że jest o co walczyć. I że ich partnerzy to nie jacyś śmieszni Azjaci handlujący "z koca"

A z drugiej strony - już od maja br. było widać, że Chiny postawiły na neutralną i dość stabilną (choć niezbyt bogatą) Białoruś. Więc w sumie może okazać się, że obce knowania spełzną na niczym - zresztą po co by mieli inwestować na Ukrainie, skoro nawet Poroszenko i jego kamaryla zamykają tam własne przedsiębiorstwa a spokoju nie ma nawet na zachodzie kraju? Przy obecnej sytuacji to pierwszy lepsza grupa dywersyjno-sabotażowa i cały łańcuch dostaw stoi. A Polaków też niezbyt mądrze złościć, tym bardziej że niektórzy działają tam w takowych grupach ;)

Toteż liczę na mądrość chińskiego smoka - który może i jest troszkę chciwy ale nie aż tak jak inne "imperia" - natomiast tzw "proxy wars" a tym bardziej otwarty konflikt zbrojny uważa za głupotę, jako porażkę polityczno-ekonomicznych środków nacisku

7. Nowy Jedwabny Szlak... • autor: Nierozpoznany#78522015-08-19 00:46:27

Nowy Jedwabny Szlak to niezwykle lukratywne źródło środków finansowych - realpolitik jest jak najbardziej wskazany. Oczywiście, pamiętajmy iż żyjemy w XXI wieku i najcenniejszym towarem jest informacja. Jeśli będziemy liczyć na to, że jakimś cudem cronies i ich post-sowieccy towariszczi pozwolą, by jakiś bezpośredni handel surowcami naturalnymi, których Chińczycy potrzebują w ogromnych ilościach, przebiegał przez nas - to raczej się tego nie doczekamy.
Dopóki nie rozpoczęło się wielkie drenowanie polskich, młodych mózgów na Zachód - polska informatyka przeżywała zaskakujący rozkwit. W tej chwili jest to szybka trampolina do emigracji, ale wciąż jeszcze można ten proces zatrzymać.
Właśnie obejrzałem materiał twórców Xamarin Studio: "If you can ship your app in China, you can ship it anywhere" i polecam, bo jest pełen mądrego realpolitik informatycznego, a także pomaga rozstać się ze śmiesznymi klapkami stereotypii. Chińczycy w życiu się nie obrażą, tylko będą śmiać się w kułak, gdy ktoś ich niedocenia, bo to jedna z kluczowych taktyk Sun Tzu.

Nieco offtopik: warto też pamiętać (jeśli już mówimy o realnej polityce), że najwięcej korzyści z awantury na Ukrainie odniosły właśnie Chiny (kontrakt na rosyjski gaz), a nie sama Rosja, czy USA. Innymi słowy: jest motyw, narzędziem zawsze są pieniądze i najemnicy, pytanie tylko, kto złapie za rękę?

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)