zdjęcie Autora

31 maja 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Zupa na gwoździu

Kategoria: Nowy szamanizm

« Szczawiowa dla ducha Duchowe odrodzenie »

Mówiąc o duszy i duchu wielokrotnie czuję się jak inżynier, któremu opatentowano koło i kąt prosty. Albo osoba mieszkająca w domu Wielkiego Brata, która musi płacić za używanie słów: Tak, Nie, Dobrze, jest, dziękuję, proszę.. i innych codziennych słówek. Zerknijmy jednak do słownika

dusza

1. «całokształt dyspozycji psychicznych, uczuciowych i intelektualnych człowieka składających się na jego osobowość»

2. «w religii i filozofii: niematerialny i nieśmiertelny pierwiastek w człowieku, ożywiający ciało i opuszczający je w chwili śmierci»

3. «dobry, poczciwy człowiek»

4. «człowiek lub grupa ludzi będąca motorem jakiegoś przedsięwzięcia»

5. «chłop pańszczyźniany»

6. «drewniany klocek we wnętrzu instrumentów smyczkowych podpierający podstawkę, przez którą przeciągnięte są napięte struny»

7. «sztabka żelaza wkładana po rozżarzeniu do żelazka dawnego typu, powodująca jego nagrzewanie się»

8. euf. «dupa»

 

 

1. «istota nadprzyrodzona obdarzona tajemniczą siłą»

2. «bezcielesna zjawa»

3. «w filozofii idealistycznej: podstawowy pierwiastek niematerialny, początek wszechrzeczy, podporządkowujący sobie materię»

4. «według pojęć religijnych, mitologicznych i teozoficznych: byt osobowy niematerialny»

5. «właściwości psychiczne i intelektualne człowieka»

6. «temperament, skłonności, usposobienie; też: człowiek o określonym temperamencie, skłonnościach, usposobieniu»

7. «istotna treść, istotny charakter czegoś»

8. «zapał, odwaga»

9. daw. «oddech, tchnienie»

 

I to bliższe przyjrzenie pokazuje, że nie jest tak źle tj. język i doświadczenie ludzkie bronią się przed zawłaszczaniem; dusza ucieka z miejsc, gdzie traktują ją; duch dąży do zachowania w zgodzie ze swoją istotą. Tak, w tych rozważaniach będzie trochę narzekania na religizmy i niestety muszę zająć się chrześcijaństwem w tej piaskownicy. Co jesz? Mięsko? Skąd masz? Samo przypełzło..

 

Przy okazji nie obawiam się, że chrześcijaństwu zawdzięczamy duszę i ducha, te koncepcje są multi kulti czym zajmę się w kolejnym odcinku.  I jak nie wyznaję koncepcji typu „oni duszę kradną” .To jednak widzę w nich, co prawda pełną dyktatur, próbę ochrony JA przed zewnętrzną próbą zdefiniowania niezgodnego z wewnętrzną percepcją. Z tego słownikowego przywołania oczywisty jest związek JA, duszy i ducha. I roszcząc sobie prawo do określonych definicji w przestrzeni publicznej– określa się jednocześnie owo Ja, definiuje rolę społeczną i jej pozycje w sposób utajony.  

Mogę powiedzieć ci co masz robić w połowie czasu, połową ciała?To nie brzmi groźnie, prawda? Ok, to lewą stroną masz robić to i to. Prawą stroną masz robić to i to. Zanim cię poproszę w pierwszej połówce czasu masz robić to i to, a jak cię poproszę w drugiej połowie to i tamto. No o co ci chodzi, mówię tylko o połowie czasu i połowie ciała, czego się burzysz?  Zupa na gwoździu

A rozmawiając czy pisząc o doświadczeniu na którym te koncepcje są zbudowane, wręcz nie sposób nie zauważyć, że mówimy o całym wejściu i wyjściu właśnie doświadczenia, życia.

IN (Do wnętrza): Dusza, wrażliwość na formę, docieranie do wnętrza, poszukiwanie pokarmu, kontaktu z człowiekiem, otoczeniem, pasywne i aktywne zdobywanie informacji zmysłowych

OUT (Na zewnątrz): Duch, tworzenie formy i podążanie za formą, wyrażanie wnętrza,  wydalanie efektów trawienia nie tylko informacji, przekształcanie pokarmu na aktywność.

Dosyć istotne połówki…

To, że JA chyba najlepiej określić jako zjawisko progowe pomiędzy duchem i duszą – zostawiam sobie na deser. Wróćmy do pielenia ogródka ducha, i skąd te przydługie wstępy:

Duch, ma związek z „rzeczywistością” „krajobrazem wewnętrznym” i „rzeczywistością zewnętrzną” i konkretem pt. działanie w niej.  W swoim  aspekcie intelektu, ze  zdolnością do analizy i syntezy doświadczenia. Co za tym idzie naturalnymi metaforami związanymi z duchem są  odrodzenie(wiosna), powrót do życia, zmartchwychwstanieduch (i duchy! - kolejny temat) dokonuje inicjacji składając pokawałkowanego człowieka w całość, zaszywając w nim swoje dary i obdarzając go niezwykłymi mocami. Znamy to.

I stąd mój wewnętrzny sprzeciw przed nadużywaniem tego pt „Jeśli nie będziesz mieć wrażliwości  na nas nie wchłoniesz naszej duszy, to nie przyjdzie lato, nie przyjdzie wiosna, zboża nie zakwitną, twój duch cię opuści i siły zwątleją, a dusza zostanie rozdarta na strzępy i pył zamiast być zbawiona i i uratowana przez przywrócenie do życia tj. Ja - obdarzone boską cechą nieśmiertelności”.

Zupa z tego gwoździa w mojej opinii jest niestrawna, zbyt łatwo o zatrucie metalem.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Szczawiowa dla ducha Duchowe odrodzenie »

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)