zdjęcie Autora

17 kwietnia 2012

Karol Żelazny

z cyklu: Złoty Środek (odcinków: 79)

Życie jest równaniem


« I biorę ciebie i twoje ciało bólu za... Dobre vs Ślepe wyrównanie »

które nie kończy się ze śmiercią i nie zaczyna urodzeniem. Działają na nas różne siły: Karma, pole rodzinne, narodowe, miejskie lub wiejskie. Z klocków obserwacji, doznań i emocji sklejamy najlepszy, najbardziej spójny system wierzeń, na jaki nas stać. To ważne, bo będziemy bronić jego spójności całym naszym ciałem i umysłem. Tak jakby to był nasz największy skarb, aby w końcu powiedzieć, głową rozbitą od walenia w mur, do siebie z nadzieją, choć bez przekonania: Wiem, że nic nie wiem.

Życie jest równaniem, zazwyczaj, z setkami niewiadomych. Ci najbardziej wytrwali z nas rozwiążą to równanie i zostaną nagrodzeni biletem w jedną stronę, bez prawa powrotu, chyba, że na jakąś ochotniczą misję. Czasami równanie to rozwiązuje się samo a niewiadome wchodzą na swoje miejsce tak łatwo jak klocki lego.  Czasem te niewiadome pojawiają się nie wiadomo skąd, kiedy stoisz przed klatką czekając na otwarcie drzwi. I wtedy jedno słowo balansuje twoje równanie, choć w tym wypadku było to głównie równanie mojego kolegi z dzieciństwa Krzyśka.

Otóż kiedyś bawiąc się w mieszkaniu Krzysia, około 30 lat temu, mój kolega zaczął mnie przekonywać, że jestem mały, niewyrośnięty, po prostu knypek, jak to określił. Jego mama usłyszała tą przemowę i udzieliła mu reprymendy, o ile pamiętam nastąpiły jakieś nieszczere przeprosiny. To istotne, bo równanie można zbalansować tylko szczerymi przeprosinami z serca, czasem jednym trafionym słowem.

Stojąc kilka dni temu przed klatką bloku, w którym wciąż mieszkają nasi rodzice widzę zbliżającego się Krzyśka. Przywitaliśmy się, po czym on spojrzał na mnie z dołu, i powiedział jedno wyrównujące nasze rachunki słowo: Urosłeś.

www.silvaultramind.pl

 

Złoty Środek: wstęp na końcu

Pewien człowiek był ścigany przez tygrysa, kiedy znalazł się na skraju stromej skarpy. Czepiając się krzaków i korzeni zaczął spuszczać się w dół. "Jestem uratowany" pomyślał, kiedy ku swojemu przerażeniu zobaczył drugiego tygrysa czekającego go na dole.

Nagle zauważył dziką truskawkę, rosnącą na prawie pionowej powierzchni skarpy. Zerwał ją i włożył do ust. Była tak smaczna, że przez chwilę zapomniał o tygrysach, rozkoszując się słodyczą truskawki rozpływającej się w jego ustach.

Ten blog jest właśnie o tej truskawce :)


« I biorę ciebie i twoje ciało bólu za... Dobre vs Ślepe wyrównanie »

komentarze

[foto]

1. * * * • autor: Przemysław Kapałka2012-04-18 13:54:19

Jeden na tym portalu już twierdził, że życie jest snem, teraz pojawia się, że równaniem. Zobaczymy, co dalej.

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)