Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

Szybki przegląd snów



2019-02-09

Latanie w wirze...

Dawid Wojciech Szarek

Ξ celebryta — o sławnych ludziach, wielkich Polakach, postaciach z telewizji itp.
Ξ latanie — o lataniu, unoszeniu się w powietrze, lewitacji
Ξ podróż — o byciu w podróży, byciu przejazdem, o zwiedzaniu niezwykłych miejsc; przygotowania do podróży, do wyjazdu
Ξ samochód — o samochodach i podobnych pojazdach, prowadzeniu samochodu, jeździe samochodem, o drogach i autostradach
Ξ spadanie — sny, w których się spada

Zanim opiszę mój dzisiejszy sen chciałbym napisać o pewnym fakcie.

Jakiś czas temu odwiedziłem świat równoległy. Czy był to sen? Nie wiem. Ale jakież było to piękne. Tak bajkowej krainy nie doznałem nigdy... Wydawało mi się jakbym przeżył inne życie. Całe życie od narodzin aż do śmierci. Jedno wiem na pewno. Od kiedy pije przed snem wrotycz na zmianę z piołunem, które zaleciła mi Pani Doktor, moje doświadczenia stały się bardziej pełne, kolorowe i jakby bardziej dosadne.

Od dziecka byłem śniący, ale dopiero od niedawna jestem tego świadom.

Ale do rzeczy. Jako że jest to pierwszy mój tekst proszę o wyrozumiałość i z góry przepraszam za chaotyczność myśli.


Na drodze krajowej 92, niecałą godzinę od granicy z Niemcami, w miejscowości Poźrzadło, znajduje się zajazd dla ciężarówek, oraz restauracja w piramidzie. Na tymże parkingu odbywała się moja kłótnia ze znanym politykiem S. Niesiołowskim. Tematu sporu nie mogę sobie przypomnieć. Ale w momencie kiedy chciałem odlecieć (w snach zawsze latam, albo raczej skaczę na ogromne wysokości i spadam potem lotem ślizgowym jakby latająca wiewiórka), stało się coś zaskakującego. Jego lewa ręka zamieniła się w niebieską mackę ośmiornicy. On sam zniewolił mnie jakimś czarem i nie mogłem wykonać żadnego ruchu. Jednocześnie zaczął dźgać mnie tą macką w bok i krzyczał:

"- Nie możesz tego zrobić!?!?"...

Nagle coś huknęło i udało mi się wzbić w powietrze, na ogromną wysokość. Jak nigdy. Ja wiem, ze 300m. Zawisłem na chwile w powietrzu, poczułem radość i jednocześnie lęk z wysokiej wysokości spadania. W tej samej chwili przyszła do mnie myśl, że chciałbym przestać tylko skakać jak pasikonik, ale chciałbym latać. Jak superman, jak wolny ptak, jak wiatr. I że w tej chwili chciałbym znaleźć się w Rumunii (nie wiem dlaczego tam). I spadając w tym lęku wessało mnie w wir. Leciałem w wirze. Bez opamiętania. W jakiejś matematycznej proporcji. Jakby w wirze świętej geometrii. I to uczucie boskości. Jeszcze nigdy w żadnym śnie nie byłem taki szczęśliwy. W tym samym momencie oglądałem Rumunię. I pyk: przebłysk. Teraz Kalifornia. I pyk, jestem tam. Ale uczucie jakbym był i w Rumunii i w Kalifornii. I ten wir. Coś wspaniałego. Czułem że mogę wszystko... 

Zadzwonił budzik. Wstałem wypoczęty. Jak zawsze kiedy latam we śnie i czuje ten błękit...


Otwórz osobno: Latanie w wirze...
Tylko autora: Dawid Wojciech Szarek

2019-02-04

Piwnica, jasna, czysta i obszerna.

Kahuna

Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ podziemie — o podziemiach, piwnicach, lochach, jaskiniach i wchodzeniu do nich; o ciemnych miejscach, o schodzeniu w dół

Śniła mi się sąsiadka, z realnego życia, która lubi być na "nie bo nie". We śnie przyszła miła i ugodowa. Oddała mi garaż pod budynkiem, stykający się z moją piwnicą i oddała mi część pozostałych piwnic. Bardzo się ucieszyłem, chodziłem po zakamarkach piwnic odkrywając coraz to nowe przejścia i korytarze. Cieszyłem się, że to wszystko w końcu jest moje. Piwnice były bardzo czyste, nie były oświetlone ale były jasne.

Komentarzy: 6.
Otwórz osobno, z komentarzami: Piwnica, jasna, czysta i obszerna.
Tylko autora: Kahuna

2019-02-02

Tygrys i martwa, ciężarna kotka

Kahuna

Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ miasto — o miastach i ich zwiedzaniu
Ξ zabijanie — o zabijaniu i przygotowaniach do zabijania
Ξ zwierzę groźne — o groźnych zwierzętach, o zwięrzęcych napastnikach, drapieżcach, wężach, innych wstrętnych


„The Tyger”: fragment wiersza-grafiki Williama Blake'a


Jadę autem, obok teatru w moim mieście. Chcę przejechać przez osiedlową uliczkę, ale stoją tam jakieś ciemne postacie. Przestraszyłem się i pojechałem inną drogą. Wziąłem jakiś klucz od mieszkania/biura? Oszklona klatka schodowa. Widzę, ze biegnie w moją stronę tygrys, okazuje się, że nie biegnie na mnie, a goni za zdobyczą. Widzę jak układa się za filarem i zjada to co upolował. Przed filarem leży martwy kot (wiem jednak, że to kotka w ciąży). Ma rozszarpane gardło, ale nie przez tygrysa. Widzę, że idzie w stronę tygrysa kobieta, chcę ją ostrzec, jednak przechodzi obok zupełnie nie widząc zagrożenia. Tygrys potem zjawia się przed szklanymi drzwiami za którymi stoję i zjada zwłoki ciężarnej rudej kotki patrząc na mnie. Dziwne jest to, że sam obraz, choć dość mało przyjemny, nie wzbudził we mnie złych emocji po przebudzeniu.

Komentarzy: 3.
Otwórz osobno, z komentarzami: Tygrys i martwa, ciężarna kotka
Tylko autora: Kahuna

2019-01-06

Podpalenie poddasza

Kahuna

Śniłem o koledze, z realnego życia. Byłem u niego w domu. Prosił, żebym pomógł mu podpalić poddasze. Nie wiem dlaczego chciał to zrobić. Układałem koce, poduszki i inne łatwopalne elementy na schodach, miałem to polać benzyną. Wciąż jednak mówiłem, że to zły pomysł. To wzbudzi podejrzenia, drugi (!!?) pożar w ciągu dwóch tygodni. Poza tym od razu zobaczą resztki tych materiałów na stole, znajdą opary benzyny. Nikt nie uwierzy, że to przypadkowy pożar. Wciąż jednak przygotowywałem się do podpalenia. Zrezygnowałem jednak, gdy zobaczyłem, że dom nie jest pusty. Jego syn nagle się pojawił, zaczął się bawić w pokoju na poddaszu, skakać z piętra na dół. Zupełnie nieświadomy zagrożenia. Kolega też wydawał się nie przejmować obecnością syna. Domu nie podpaliłem.

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Podpalenie poddasza
Tylko autora: Kahuna

2019-01-04

Duszący się niemowlak

Renata Dominiak

Ξ dziecko — o dzieciach i młodzieży
Ξ wyleczenie — o wyleczeniach i uzdrowieniach z choroby, o lekarstwach i tabletkach

04.01.2019


Zaglądam w gardło małemu dziecku i widzę tam korek plastikowy od butelki, już prawie w przełyku.  Dziecko się dusi. Robi się sine. Wkraczam do akcji. Odwracam je do góry nogami i potrząsam. Nie mam nic do stracenia, muszę działać szybko. Korek wyskakuje...ufffff


Otwórz osobno: Duszący się niemowlak
Tylko autora: Renata Dominiak

2018-12-22

Między piętrami

Mieczy.slowa

Ξ kupowanie — o kupowaniu, sklepach, targach
Ξ miasto — o miastach i ich zwiedzaniu
Ξ przejście — o przejściu na drugą stronę
Ξ rodzina — o krewnych, rodzinie, rodzicach, dzieciach, przodkach
Ξ zmarły — o zmarłych ważnych osobach; gdy wiadomo, kto to jest

Znalazłam się na ulicy wielkiego miasta i na jednym z budynków widniał napis, kino Słońce. Nieopodal stały stragany z warzywami i owocami a sprzedawca głośno namawiał do kupna granatów. Znalazłam się nagle w przestronnej sali o wysokim sklepieniu gdzie odbywała się jakaś uroczystość wręczania nagród albo medali za działalność charytatywną. Wyglądało to jak licytacja kto kogo bardziej uratował, że dzieci od śmierci głodowej, ludzi chorych, biednych, wykluczonych, bezdomnych. Każdy chciał kogoś uratować i mój Dziadek (już nieżyjący) który przy mnie się nagle pojawił był bardzo tym zadziwiony. Mowił też coś o chlebie, autyzmie i że znajdujemy się między piętrami.


Otwórz osobno: Między piętrami
Tylko autora: Mieczy.slowa

2018-12-19

Zielone światło gwiazd

Ludmiła

Ξ gorąco — gdy w śnie jest gorąco
Ξ niebo — o widoku nieba i Słońca, Księżyca, gwiazd, planet i chmur na nim
Ξ ogień — o ogniu, ogniskach, paleniu, płomieniach i pożarach

Przez ciemniejący las dochodzę do drewnianej chaty pośród drzew. Rozpalam pod kuchnią suty ogień. Palenisko staje się nowoczesnym kominkiem osłoniętym niepalną płytką. Przez pewien czas kontroluję płomień, potem na chwilę wychodzę z domku. Jest głęboko granatowa noc, nikogo! Wracam do izby, a tam żywy gorąc, zapłonęła osłona. Jak reagować?! Oślepiający blask obezwładnia. Niby się boję, ale bardziej mi wstyd. Trzeba radzić, a nie wiem jak. Zaglądam ogniowi głęboko w oczy i  "budzę się" - z dźwięczącym pytaniem - CO ROBIĆ!!? - Może nic? Może - niech się spali??! Płomienie! Płomienie!

Na niebie siano gwiazd sieje zieloną sól. Kisną w kącie chrupiące ogórki.

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Zielone światło gwiazd
Tylko autora: Ludmiła

2018-12-10

Problemy językowe

Wojciech Jóźwiak

Ξ obcokrajowiec — o ludziach egzotycznych: Murzynach, Japończykach, Arabach, Cyganach, Indianach itp. płci obojga; obce języki; ludzie o dziwnym wyglądzie, ludzie-chimery
Ξ pociąg — o pociągach i tramwajach, jeździe nimi, o dworcach kolejowych
Ξ zwierzę groźne — o groźnych zwierzętach, o zwięrzęcych napastnikach, drapieżcach, wężach, innych wstrętnych

Byłem w regionie na dalekim północnym wschodzie Finlandii. Na ten obszar ledwo sięgała mapa. Mieszkali tu prócz innych Polacy, ale mieli kłopoty ze swoimi nazwiskami, trudnymi do wymówienia, które przez to musieli sobie zmieniać. Ja brałem tam udział w..., tak to nazwijmy, ...warsztatach integracyjnych. Kobiety i mężczyźni, raczej starzy, którzy brali w nich udział, byli poprzebierani za zwierzęta, w tym niedźwiedzie, jak również wśród nich były niedźwiedzie nieprzebrane. Jedni popędzali drugich, naśladowano tresurę, chodzono w koło na czworakach. Gdy przyszła kolej na mnie, żebym się w to włączył, odmówiłem. Powiedziałem, bo mówiło się tam po angielsku: I refuse. Na to kobieta, która te „zabawy z niedźwiedziami na czworakach” prowadziła, zaczęła agresywnie domagać się ode mnie wyjaśnień. Mówiła: You don't refuse, you escape. Why do you escape? (Po obudzeniu byłem przekonany, że rozmowy odbywały się w dość biegłej angielszczyźnie. Nie wiem, czy naprawę tak było.) Na to ja chciałem odpowiedzieć, że to, co tam się dzieje, powinno zostać ukarane, ale nie potrafiłem tego powiedzieć, bo zamiast angielskiego słowa na „kara”, przypominało mi się niemieckie: Strafe. Po obudzeniu przypomniałem sobie, że punishment.

Dalej zmieniały się sceny, tak jakbym opuszczał tamto miejsce, przechodził gdzie indziej, w końcu jechał pociągiem... w którym był tłok i bałagan. Nie mogłem doliczyć się swoich bagaży, chociaż pamiętałem, że zabierałem kilka pełnych toreb. W końcu do moich rąk trafiła torba podróżna, która prawdopodobnie należała do mnie (chociaż zdziwiło mnie, że w środku była, chyba, gitara). Zamek-suwak był na całej długości rozcięty zapewne żyletką. W wagonie był ciągły ruch, ludzie przybywali i zwalniały się po nich miejscach, a półki na ścianach przez okulary widziałem jedne, a bez okularów inne.



Otwórz osobno: Problemy językowe
Tylko autora: Wojciech Jóźwiak

2018-12-02

Cielito lindo

Wojciech Jóźwiak

Ξ góra — o górach i wspinaczce
Ξ jedzenie — o jedzeniu, pokarmach i jadłodajniach
Ξ miasto — o miastach i ich zwiedzaniu
Ξ muzyka — gdy w śnie gra muzyka lub się śpiewa, słychać muzykę lub śpiew, lub muzyka się przypomina
Ξ obcokrajowiec — o ludziach egzotycznych: Murzynach, Japończykach, Arabach, Cyganach, Indianach itp. płci obojga; obce języki; ludzie o dziwnym wyglądzie, ludzie-chimery
Ξ samochód — o samochodach i podobnych pojazdach, prowadzeniu samochodu, jeździe samochodem, o drogach i autostradach
Ξ świątynia — o świątyniach i kościołach, o pałacach
Ξ zimno — gdy w śnie jest zimno

(Coś było wcześniej.) Jadę ulicą w mieście (którego raczej nie znam) za strzałkami namalowanymi na jezdni. Półmrok. Skupiam się na patrzeniu na jezdnię przede mną. Strzałki idą przez chodnik dla pieszych, co mnie pociesza, że skoro „tu” są strzałki, to jednak nie złamałem przepisów drogowych, o co się obawiam, jadąc przez nieznane miasto. Przejeżdżam tunelem pod nasypem. Dalej ulica jest szersza i prosta, ale przegrodzona znakami „brak przejazdu”. Trzeba wjechać na chodnik. Przed sobą widzę, jak po tym chodniku do przodu posuwa się starsza kobieta z rowerem; prowadzi, nie jedzie. To mnie zachęca, żeby zrobić to samo: bo wydaje mi się, że też mam rower. (Czyli jest tak, jakbym w trakcie tej podróży przesiadał się: z samochodu na rower, a w końcu i tak dalej idę pieszo.) Jest zimno. Leży śnieg. Dzień jest pochmurny i ciemny. Tą drogą idę dalej, droga idzie pod górę i czuję „w nogach” to podejście. Śnieg jest wydeptany i śliski, uważam, żeby się nie pośliznąć. Po prawej stronie mijam wielkie drzewa, dalej w głębi są wzgórza, na których znajduje się „podwójny kościół”. Co to znaczy? Mniej więcej tyle, że zależnie jak się patrzy, widać jeden lub dwa kościoły. Obie budowle są takie same, wielkie, dalekie i z dawnej epoki. Tą samą wznoszącą się drogą idzie drugi mężczyzna, który raz jest z tyłu, raz z przodu i chcę go wyminąć tak, żeby nie wejść z nim w interakcję.

W pewnym miejscu z „moją” drogą krzyżuje się druga droga, która idzie w prawo, wyraźnie w stronę tamtego kościoła (lub dwóch kościołów) – jest podejściem na ich wzgórze. Skręcam i tam idę. Po drodze mijam grupy ludzi. Zaczynam wiedzieć, czego tam szukam: szukam stołówki lub jadłodajni, bo jestem z wycieczką, od której się odłączyłem, i teraz jest czas, kiedy nam, tzn. tej wycieczce, miano wydawać obiad. Czuję się głodny i czuję pomieszanie, jak wtedy, kiedy jest się głodnym, a posiłku nie widać. Szukam budynku, który mógłby być tą jadłodajnią, w tym celu wchodzę w boczne ścieżki na zboczu tamtej góry. Znajduję jakieś drewniane domy-pawilony, w których mieszkają ludzie lub spotykają się jakieś grupy turystyczne, ale jestem pewny, że żadne z tych miejsc nie jest tym, którego szukam. Widzę ludzi w kolejce po posiłek, ale również widzę, że jest już po godzinie 17:00, czyli za późno dla mojej grupy.

Znajduję się w miasteczku w rodzaju tych, jakie są nad Morzem Śródziemnym. Wąska uliczka. Słyszę lub raczej słyszę jakimś wewnętrznym uchem wspomnieniowym melodię piosenki „Cielito lindo”. Po dwóch stronach uliczki siedzą tamtejsze starsze kobiety w lokalnych strojach i wymawiają pojedyncze słowa z tamtej piosenki. Zostawiając duże przerwy pomiędzy tymi słowami. Słowa te słyszałem wyraźnie, ale po przebudzeniu nie umiałem ich powtórzyć.



Otwórz osobno: Cielito lindo
Tylko autora: Wojciech Jóźwiak

2018-11-27

Sen o fryzjerze

Bosenogi

Ξ pieniądze — o pieniądzach, płaceniu, przelewach i kontach
Ξ rozbieżność — gdy w śnie ukazuje się rozbieżność interesów lub celów
Ξ włosy — o włosach, ich czasaniu, fryzurach

Kilka dni temu przyśnił mi się przedziwny sen... A właściwie nic nowego - bo ciągle to robię. Tym razem sen uświadomił mi jak bardzo lojalność, przywiązanie, różne lęki powodują, lenistwo, czy nie wiem co jeszcze powoduje, że wciąż trwam przy tym samym fryzjerze :)

Chciałam się obciąć i ufarbować - nic nowego u kobiety - raczej norma :) Zadbać o siebie.
Miałam umówionego fryzjera na farbowanie gdzieś dalej - mistrza, ale tak się stało, że pewna znajoma fryzjerka przyjęła mnie po znajomości. W wielkim pośpiechu, prawie na korytarzu, bardzo ciągnęła mnie za włosy, źle obcięła, ale ja mimo to mówię, że może i farbowanie też niech zrobi... Czekałam kilka godzin... Kolor zupełnie odbiegł od moich oczekiwań, był totalnie inny - taki jak po prostu był... Widziałam banknot 200 PLN obok na lutrze po obcięciu jakiegoś pana - ile zapłaciłam nie pamiętam, ale wiem, że dużo, dużo za dużo jak na usługę z której nie byłam w ogóle zadowolona i kolor, i traktowanie i czekanie i ogóle...
A jednak nie wyszłam, a jednak dałam robić z sobą to czego nie chciałam. Chciałam wyglądać ładnie, zrobić coś dla siebie... I najciekawsze, że jeszcze za to zapłaciłam haha :)


Otwórz osobno: Sen o fryzjerze
Tylko autora: Bosenogi

2018-11-27

Chłód i gorąc

Kahuna

Ξ gorąco — gdy w śnie jest gorąco
Ξ katastrofa — o katastrofach
Ξ przestrzeń — o przestrzeni: gdy jest rozległa, są dalekie widoki itp.
Ξ zimno — gdy w śnie jest zimno

Jechałem po czymś w rodzaju prerii. Przeogromna przestrzeń. Nagle zaczęła zalewać tę powierzchnię woda. Auto było praktycznie pod wodą. Przyszedł bardzo zimny wiatr, zrobiło się sucho i mroźnie. Woda zniknęła, a ja patrzyłem w dal. Potem stara ceglana (w sensie materiału budowlanego) fabryka, dziwne korytarze, łukowe sklepienia korytarzy. Wszystko z cegieł. Czułem się jakbym biegł w rurze. Wyszedłem z budynku, oglądałem niby wiadomość w tv, ale ja to widziałem własnymi oczami. Bezdomny zsuwał się po popiele do wnętrza pieca (też okrągłe wejście, jakby rura, ale tylko dolna połowa, zsuwał się do pieca!!), krzyczy, woła o pomoc. Rzuca mu się ktoś na ratunek, wyjmuje go, ale sam potrzebuje pomocy. Pojawia się strażak w srebrnym kombinezonie i wchodzi do tego pieca. Ma ogromny problem z wyjściem. Jednak wszystko się udało, inni strażacy pomogli.


Otwórz osobno: Chłód i gorąc
Tylko autora: Kahuna

2018-11-24

Zmywanie

Ludmiła

Ξ skarb — o skarbach, ich szukaniu, znajdywaniu i ukrywaniu, o cennych przedmiotach, złocie i klejnotach, monetach
Ξ sprzątanie — o sprzątaniu i porządkowaniu
Ξ woda — o wodzie, pływaniu, żeglowaniu, tonięciu, zalewaniu przez wodę i o świecie podwodnym; morze i jeziora

Sny mi się meldują ostatnio dwupłaszczyznowe. Jedna spokojna, nie wadzi nikomu, łagodnie opisowa i kolorowa – druga jest wrednie zaczepna, odgryza się ząb za ząb! Dlaczego tak się rozwarstwiłam nie wiem, ale bardzo mi się to nie podoba.Pośród domowych zatrudnień najchętniej zmywam naczynia.

Śni się – Stoję przy zlewie i pod strumieniem łagodnie płynącej po dłoniach dość ciepłej wody zmywam talerzyki i miseczki. Odstawiane szczękają czyściutko. Na siatce odpływu widzę kilka otoczaków. Skąd one tu, przeszkadzają przecież! Wśród nich miga złoto – obrączka! Złodziejskim ruchem wydłubuję ją sprawdzając, czy nikt nie podgląda. Kilka kolejnych kamyków ... i ooo... znów śliczna obrączka. Zabieram i tę, bo gdy się powiedziało „a” należy dalej abecadło recytować! Każdy z kamyków ma „w talii” taki załącznik. Zaczynają się same wpychać na palce! Sio! Precz! Ani strzepać, wczepiają się prosząco, błagają!  „Znajdujesz co KTOŚ zgubił! Trzeba będzie oddać, bo to nie twoje. Złoto... hihi... tamten król już to przerobił... Chcesz sprawdzić? A nie wstyd ?!  I jak teraz sięgniesz po bób?”. Komentator, cholera! Ale faktycznie, po kiego mi cudzy złoty bób!


Otwórz osobno: Zmywanie
Tylko autora: Ludmiła

2018-11-17

Rozbieranka

Ludmiła

Ξ celebryta — o sławnych ludziach, wielkich Polakach, postaciach z telewizji itp.
Ξ drzewo — o drzewach i lasach; gdy sen dzieje się w lesie
Ξ nago — o nagości i obnażaniu się

Dzisiejszy sen wprawił mnie w nieliche pomieszanie. Śniłam: Idę przez park pełen dłoni klonowych liści szeleszczących pod nogami, nagle naprzeciwko pojawia się sylwetka przesadnie grubo ubranego Kaczora. Otaczają go wyprężone Psy. Z daleka sylwetkę polityka z niesmakiem rozpoznaję. Podchodzi i prosi o pozwolenie na zadanie mi pytania. Zgadzam się pod warunkiem, że oddali ochronę. Daje gestem znak, wolno idziemy we dwójkę aleją. Pyta „Dlaczego ludzie mnie nie lubią?” Zerkam spod oka: „Ty schudnij, człowieku!” Zaczyna się rozbierać pozostawiając za sobą sztuki odzieży. W końcu idzie obok całkiem goły, mizerny kurdupel. „Czemu zwróciłeś się akurat do mnie?” – pytam. „Bo pani ma taką uczciwą twarz” odpowiada i zanika z parkiem i ochroniarzami jak prześwietlany film. Budzę się zbrzydzona. Uczciwa twarz! Nigdy nie sądziłam, że mogłabym pójść na współpracę z reżymem. A tu proszę, jednak!


Otwórz osobno: Rozbieranka
Tylko autora: Ludmiła

2018-11-09

Obraz

Mieczy.slowa

Robię zakupy w małym sklepie przy dworcu kolejowym, który w realu sprzedaje tylko pieczywo, ale w moim śnie, znajdują się tam też inne produkty.Banany są owinięte jakimś materiałem i gdy jednego biorę do ręki, wypływa z niego ciecz. Pomyślałam, że jest zepsuty albo zatruty. W sklepie przebywa kilka osób i duży pies, młody owczarek niemiecki, który wydaje się być bezpański. Pies absolutnie nie jest agresywny ale ja zastanawiam się dlaczego nie ma kagańca.

W przeszłości bałam się psów. Kiedyś też na moich oczach wałęsający się owczarek rozszarpał kota,co bardzo mną wstrząsnęło.

Stoję z kilkoma osobami u podnóża gór.Stoimy na płaskim terenie, przed nami w pewnej odległości wije się rzeka, a tuż za nią na samym brzegu owe szczyty.Zadanie jest takie aby dobiec do brzegu rzeki, odbić się, przeskoczyć rzekę i chwycić się szczytu góry.Normalnie przecież jest to nie możliwe, ale w tym śnie jesteśmy takiego wzrostu,że nie jest to nie do pokonania, choć jest to bardzo trudne. Wiem, że już wcześniej taką próbę przechodziłam, że udał mi się ten wyczyn, ale teraz nie czuję się na siłach.Córka zachęca mnie, żebym spróbowała jeszcze raz, a ja jej tłumaczę, że dystans do tej rzeki jest zbyt odległy, że nim dobiegnę do tego brzegu aby się odbić, już będę zmęczona.

Dalszy ciąg snu,

Mam przed sobą obraz,który namalowałam.(w realu nie umiem malować) Jest to las. Drzewa stoją symetrycznie, namalowane taką techniką, jakby z figur geometrycznych, np. konary drzew tworzą trójkąty. Pod drzewami jasno i ciemno zielony mech, zwłaszcza ten jasnozielony kolor jest dla mnie niespotykany.


Otwórz osobno: Obraz
Tylko autora: Mieczy.slowa

2018-11-05

Postać w szacie z kapturem i białej masce

Adekk87

Śniła mi się postać w szacie z kapturem oraz białej masce na twarzy, która przyglądała mi się przemieszczając się od okna do okna, gdyż byłem wewnątrz domu. Próbowałem telefonem zrobić zdjęcie tej postaci i połowicznie się udało.

Co to mogło znaczyć???



Otwórz osobno: Postać w szacie z kapturem i białej masce
Tylko autora: Adekk87

2018-10-29

Nowa planeta

Alexandramag

Ξ jedzenie — o jedzeniu, pokarmach i jadłodajniach
Ξ kosmos — o przebywaniu w kosmosie, na innej planecie lub w przyszłości, podróż tam, alternatywne światy, kosmici
Ξ miasto — o miastach i ich zwiedzaniu
Ξ niebo — o widoku nieba i Słońca, Księżyca, gwiazd, planet i chmur na nim

Szłam przez duży plac nieznanego miasta. Wzdłuż placu było dużo kamienic. Pośrodku były ogródki piwne. Był wieczór. Przy jednym ze stolików siedział mężczyzna, którego znam z widzenia. Miał na talerzyku zielony brokuł. Ja taki sam brokuł, lekko ugotowany,  miałam w ręku.

W pewnej chwili brokuł wypadł mi z ręki, potoczył się po trotuarze. Podniosłam i zdmuchnęłam niewidzialne zanieczyszczenie z niego i zaczęłam jeść jak jabłko. Popatrzyłam w niebo. Na granatowym niebie widziałam dużo gwiazd, poukładanych w rządkach. Jedna z nich się odwróciła, że było ją lepiej widać. Pomyślałam, że to nowa planeta odkryta już kiedyś, dawno temu, jak Uran  przez Keplera, ale teraz dopiero ją widać i w końcu astrofizycy ją bliżej poznali, i ogłosili, że jest nowa. Zaczęłam się zastanawiać, jaki to będzie miało wpływ na astrologię i wpływ planet na nasze życie. Wiedziałam, że wszystko się zmieni.(Oczywiście nie ma to nic wspólnego z nauką, to tylko był sen)


Otwórz osobno: Nowa planeta
Tylko autora: Alexandramag

2018-10-24

Amalekita

Wojciech Jóźwiak

Ξ obcokrajowiec — o ludziach egzotycznych: Murzynach, Japończykach, Arabach, Cyganach, Indianach itp. płci obojga; obce języki; ludzie o dziwnym wyglądzie, ludzie-chimery
Ξ twórczość — o pisaniu wierszy, powieści itd., malowaniu lub innych aktach twórczych

Śniło mi się, że piszę wiersz. Najpierw ten wiersz miałem po prostu powiedzieć. (Sceneria: jakieś wzgórza, łąka, na łące grupa osób, ja wśród nich, jakieś dość luźne zajęcia, jakby warsztaty jakieś psycho.) Ale z pamięci mi nie szło, chociaż zaczynając miałem wrażenie, że cały wiersz – jasne – mam w głowie i tylko teraz go wygłosić, zresztą wydawał mi się krótki. Więc poprosiłem współuczestników o chwilę czasu, żeby móc ten wiersz zapisać w zeszycie i go przeczytać, bo na pamięć nie mogę liczyć. Wydawało mi się, że zapiszę od razu, bo niby ten wiersz mam w pamięci, „na końcu języka”, ale nie było tak dobrze. Konieczny był twórczy wysiłek. Skomponowanie tego wiersza. To okazało się niełatwe, ale bardzo wciągające. Treść poetyckiego przekazu był mniej więcej taka: młoda kobieta z wpływowego indiańskiego roku po powrocie do swoich ze szkoły (z koledżu?) gdzieś u Białych (w Kansas City?) postanawia ogłosić i założyć całkiem nową religię. Wiersz miał po 10 sylab w wersie, przeważnie pierwsza sylaba była akcentowana, ale były też nieregularnie porozrzucane wersy z akcentem na drugiej sylabie, które wprowadzały niepokojące urozmaicenie. Obudziłem się, nie pamiętając nic sensownego. Tamta „księżniczka” miała na imię Amalekita, co nazwą ludu z Biblii.


Otwórz osobno: Amalekita
Tylko autora: Wojciech Jóźwiak

2018-10-19

Cyfrowe sny – rozważania

Bosenogi

Zauważyłam ostatnimi czasy, że w moich snach coraz częściej głosu upragną cyfry oraz znaki.

Nie spisałam, nie zapamiętałam  snu z kodem „483”, ale cyfry pamiętam do dziś, pewnie maja one swój czasokres w którym cos znaczą bo drogowskaz działa na dany moment i na dany moment są nieaktualne... Tak, że reset 😁

A dziś kolejna porcja cyferek…  3 x 300. Cyfry pojawiły się w kontekście  jakby mojej prowizji od pośrednictwa od trzech kobiet w warsztatach . Nie wiem czy okoliczności maja znaczenie dla symbolu czy po prostu prowadzą do symboli…

Są jakby tłem… W kartach liczy się symbol ale podpowiedzą może też być element z tła, pewnie analogicznie jest w snach…

Osoby bardzo chętnie i z pełną świadomością uiściły za moje pośrednictwo, co mnie krępowało – a im sprawiało wyraźną frajdę… To jeden sygnał, aby nie blokować przepływu, samo 300 pokrótce znaczy: bądź czujny, obserwuj znaki, Mistrzowie są z Tobą…

I jeszcze jeden sen, którego fabuły nie pamiętam dokładnie, lecz wiem, że był to czas kiedy byłam zaangażowana energetycznie w obserwowanie swojego kosmogramu… Nie zwracając uwagi być może na odpowiednią planetę – przyśniła mi się ona jako znak na koszulce uczestnika w meczu – oczywiście byłam to ja.

Ciekawe, że znaczenie symboliki przedstawianej w snach nie jest (tak jak tu) do końca świadoma, trzeba chcieć chyba zauważyć i czasem dociec symboliki, która jest używana przez podświadomość z pól informacyjnych Wszechświata  ☺ Mianowicie wiedziałam, że to znak planety – nie pamiętałam nazwy, ją w horoskopie zapamiętam na zawsze już i znaczenie i wagę dla mnie. Chodziło o symbol Jowisza. Była to również mobilizacja do biegłości w czytaniu symboli w tym zakresie.


Otwórz osobno: Cyfrowe sny – rozważania
Tylko autora: Bosenogi

2018-10-11

Palenie odpadów

Wojciech Jóźwiak

Ξ ogień — o ogniu, ogniskach, paleniu, płomieniach i pożarach
Ξ sprzątanie — o sprzątaniu i porządkowaniu
Ξ wnętrze — o wnętrzach domów i mieszkaniach, jeśli dziwne, niezwykłe, tajemniczne

Jestem w wielkiej hali drewnianej. Jak wiejska stodoła, ale dużo większa. Może jak wnętrze stodoły widziane i zapamiętane przez dziecko. W „połowie drogi” halę przedziela podwyższenie, jak scena-estrada, tam przez cały sen nie wchodzę i traktuje te część jako nie służącą do wchodzenia. Na zewnątrz zapewne pada deszcz, ponieważ hala dachem przecieka, pośrodku jest wprawdzie sucho, ale przy ścianach, a zwłaszcza w narożnikach, woda się z góry leje, aż to jest niepokojące, czy drewniana konstrukcja nie zbutwieje. Hala ma w sobie coś historycznego i zabytkowego. Chociaż nie ma okiem, w środku jest widno, półmrok w którym jednak wszystko widać.

Mam zadanie zrobić tam porządek. Zgarniam na środek na kupę różne „treści” z podłogi łopatą i oddzielam, odkładam na bok te, które mogą się przydać. Jakieś nieokreślone przedmioty odkładam na tamtą estradę. Wśród zgarnianych łopatą przedmiotów są drewniane i nadpalone, a także bryły węgla z nadpalonego drewna, jakby tam palono kiedyś ogniska. Tym węglem nie kłopoczę się, zgarniam go do ponownego spalenia. Ktoś za mnie ułożył na pryzmie tamtych „treści” do spalenia podpałkę. Kawałki papieru nasyconego (zapewne) parafiną. Zrobił to jednak tak, jakby się bawił i nie wiem, czy ta podpałka dobrze zadziała. W tamtym sprzątanym miejscu znalazłem jeszcze coś niepotrzebnego i do spalenia. To coś wygląda jak grube kawałki chałwy, ale nie jest jadalne. To są jak się w śnie domyślam, pozostałości zabaw dzieci z różnymi masami plastycznymi do robienia figurek. Podpalam tę „chałwę”, która zaczyna tlić się wydzielając masy żółtego, ciężkiego i gęstego dymu. To tyle, potem sen zaczyna zajmować się czymś całkiem innym.


Otwórz osobno: Palenie odpadów
Tylko autora: Wojciech Jóźwiak

2018-10-11

Przed startem

Wojciech Jóźwiak

Ξ destrukcja — o niszczeniu, rozwalaniu, burzeniu i bałaganie; o czymś, co zniszczone, spróchniałe itp.
Ξ drzewo — o drzewach i lasach; gdy sen dzieje się w lesie
Ξ przejście — o przejściu na drugą stronę
Ξ samolot — o samolotach, lotnikach, lataniu samolotem i kierowaniu samolotem

Sen dzieje się w punkcie 52.113173 19.948146 na przejeździe kolejowym przez ulicę Chełmońskiego w Łowiczu. O tym miejscu piszę dalej. Zbliżam się do tamtego przejazdu od strony miasta ku przedmieściu. Szlabany są otwarte, ale zaraz będą zamykane. Przejeżdżam przez przejazd spiesząc się na trzeciego – tzn. po prawej ręce wyprzedzam dwa inne pojazdy, które jadą powoli jeden obok drugiego. Czym jadę? – To jest pytanie. Najbliżej prawdy byłoby powiedzieć, że niczym – tyle, że widzę otoczenie z większej wysokości niż gdybym szedł, no i nie idę, ale się przesuwam. Najbliższe to jest jeździe rowerem, ale czuję się raczej jakbym prowadził samochód, chociaż żadnego wyraźnie określonego pojazdu nie mam pod ręką ani pod nogą. Za chwilę okaże się, że ten pojazd jest samolotem. Znajduję się już po drugiej stronie przejazdu. Mój wehikuł (którego wciąż prawie nie widzę) okazuje się być samolotem, ja nim kieruję lub mam kierować i wcale mnie to nie dziwi. Widzę przed sobą odcinek w miarę prostej i pustej jezdni, która jak oceniam wystarczy mi, żeby samolotem wystartować. Bardziej martwię się, żeby nie zawadzić o wiszące wzdłuż ulicy przewody elektryczne, ale mówię sobie: dam radę.

Wtedy zwracam uwagę na to, co widzę i co dzieje się po lewej stronie. W realu jest tam zakład nazywający się „Spółdzielnia Ogrodniczo Pszczelarska Pszczółka”. W śnie ta fabryczka została rozebrana, nie ma jej, a pusty plac po niej jest wysypany warstwą gołego piasku. Uderza mnie coś innego: oto razem z fabryczką zlikwidowano wielki i prastary dąb, który tam rósł. (W realu, chyba, nie było tam dębów. Były nie takie stare wiązy, które, chyba, w dużej części wciąż rosną.) Widzę przewrócony pień tego dębu z obciętymi gałęziami. Odbieram to tak, że oto stało się coś strasznego. Zaczynam szukać kogoś, komu o tym mógłbym powiedzieć, zawiadomić, podzielić się przykrą wiadomością. – Nie startuję.

Konieczne wyjaśnienia: jako dziecko i młodzież mieszkałem niedaleko od tamtego miejsca. Przez tamten przejazd „chodziło się” z domu moich rodziców do miasta. Przejazd jako magiczny punkt pojawiał się w wielu moich snach dawniej i pojawia się teraz. W tamtej spółdzielni pracowała moja od dawna nieżyjąca matka. W śnie tamto miejsce wyglądało raczej jak kilkadziesiąt lat temu, kiedy tamtędy chodziłem do szkoły podstawowej, która była niedaleko stamtąd: bruki, kamienie i szaro – nie jak teraz, kiedy wszystko jest malowane i asfaltowane.



Widok z przejazdu na Sp. Pszczółka. Zakład widoczny w środku zdjęcia: czerwone ściany.
Z Google Street View, maj 2013.


Komentarzy: 5.
Otwórz osobno, z komentarzami: Przed startem
Tylko autora: Wojciech Jóźwiak

2018-10-10

Pokoik do wynajęcia

Kahuna

Ξ dwa — liczba dwa, podwojenia, bliźnięta, podwojone osoby lub przedmioty
Ξ jedzenie — o jedzeniu, pokarmach i jadłodajniach
Ξ wnętrze — o wnętrzach domów i mieszkaniach, jeśli dziwne, niezwykłe, tajemniczne

Coś mam cykl snów o pomieszczeniach. Pustych, jasnych i bardzo prostokątno-kwadratowych. Tym razem pokazywałem znajomym (w realu są braćmi i we śnie też byli swoimi braćmi) pokoik do wynajęcia. Nie był częścią mieszkania. Był jakby wstawiony w długi korytarz, na jego końcu po prostu był prostokątny pokoik. Ciasny,, na szerokość ramion dorosłęgo człowieka. Mieściło się łóżko, biurko z krzesłem i lodówka. To był motyw przewodni, bo oni pytali o tę lodówkę. Czy działa. Otworzyłem, pokazałem że działa. Lodówka była pełna jedzenia. Wszystko świeże, kolorowe i załadowane od dołu do góry. To ich bardzo ucieszyło i zdecydowali się wynająć ten pokoik.


Otwórz osobno: Pokoik do wynajęcia
Tylko autora: Kahuna

2018-10-09

Piwnica

Kahuna

Ξ podziemie — o podziemiach, piwnicach, lochach, jaskiniach i wchodzeniu do nich; o ciemnych miejscach, o schodzeniu w dół
Ξ sprzątanie — o sprzątaniu i porządkowaniu
Ξ światło — gdy śni się światło, jasność, przedmioty i widoki są rozświetlone, wysyłają światło
Ξ technika — o mechanizmach i technicznych urządzeniach, o ich montażu, naprawianiu i psuciu
Ξ ziemia — o ziemi poruszonej, nabrzmiałej, o piasku, glinie, błocie, kamieniach, stromiznach i skałach

Bardzo ciekawy sen. Śniłem o piwnicy, w kamienicy, gdzie mieszkałem jako dziecko. Piwnica była oczyszczona, bardzo jasno oświetlona. Na środku stały stare komputery.  Chciałem je uruchomić, chyba coś było nie tak. Odłożyłem więc to na później i zająłem się zasypywaniem rowu, który powstał wzdłuż dwóch ścian. Jakby ktoś obniżył betonową podłogę. W jednym miejscu pojawiła się nawet stojąca woda. Czyściutka. W pewnego rodzaju niecce, która powstała na najniższym poziomie piwnicy.  Bardzo pozytywnie odebrałem ten sen. Czysta, choć betonowa piwnica. Jasno oświetlona białym światłem. 

Komentarzy: 3.
Otwórz osobno, z komentarzami: Piwnica
Tylko autora: Kahuna

2018-10-04

Inny wymiar, dziwne numery telefonów i rodezjan

Kahuna

Ξ dziecko — o dzieciach i młodzieży
Ξ gubienie/znajdowanie — o gubieniu i znajdowaniu przedmiotów i osób
Ξ kosmos — o przebywaniu w kosmosie, na innej planecie lub w przyszłości, podróż tam, alternatywne światy, kosmici
Ξ obcokrajowiec — o ludziach egzotycznych: Murzynach, Japończykach, Arabach, Cyganach, Indianach itp. płci obojga; obce języki; ludzie o dziwnym wyglądzie, ludzie-chimery
Ξ pies — o psach
Ξ rodzina — o krewnych, rodzinie, rodzicach, dzieciach, przodkach
Ξ telefon — o telefonach i gdy w śnie rozmawia się przez telefon
Ξ zwierzę groźne — o groźnych zwierzętach, o zwięrzęcych napastnikach, drapieżcach, wężach, innych wstrętnych

Moja córka mieszkała z mamą w innym miejscu niż ja. Poszedłem się zobaczyć z córką. Poszliśmy na spacer. Zrobiło się ciemno, wieczór. Gdy wracaliśmy, odprowadziłem ją pod dom.Dziwnie się zrobiło, gdy weszła do innego budynku. Zdziwiłem się mocno. Poprosiłem, żeby zadzwoniła do mnie, gdy wejdzie do domu. Zadzwoniłem do jej mamy i zapytałem czy dotarła. Odpowiedź padła, że tak, ale padło również pytanie dlaczego pytam o tę dziewczynkę i skąd mam ten numer. Wtedy przyszła mi do głowy myśl - to nie mój wymiar. Wszystko jest inaczej. Trochę spanikowałem. Poszedłem dwie ulice dalej, gdzie mieszkał mój kolega z podstawówki. Miałem dwa numery telefonów. 401 79 31 i 402 79 32. Zadzwoniłem na pierwszy z nich. Odezwał się ktoś. Zapytałem, czy to mieszkanie Państwa Dymek (tak się kolega nazywa). Ktoś po włosku powiedział, że to pomyłka (zrozumiałem wszystko, to była jakaś pracownia architektoniczna). Przeprosiłem, wykręciłem drugi numer. Na telefonie pokazał mi się opis - serwis/salon samochodowy. Był wieczór, więc to chyba zgłosił się portier. Znów zapytałem czy to mieszkanie państwa Dymek. Portier zapytał czy to numer wewnętrzny czy zewnętrzny. Zdębiałem i mówię - chodzi mi prywatne mieszkanie. Chyba się rozłączyłem lub portier to zrobił. Szedłem znów w kierunku domu córki. Obok przystanku autobusowego pojawił się pies, rodezjan. Zaczął mnie obwąchiwać dość mocno. W pierwszym momencie przestraszyłem się, bo miałem na sobie krótkie spodenki a pies zdecydowanie kierował nos w kierunku mojego krocza. Strach nagle zniknął a ja po chwili się obudziłem. 

Komentarzy: 3.
Otwórz osobno, z komentarzami: Inny wymiar, dziwne numery telefonów i rodezjan
Tylko autora: Kahuna

2018-09-27

Ponowne narodziny

Helka

Ξ przejście — o przejściu na drugą stronę
Ξ rodzenie — o rodzeniu, rodzeniu się, porodach

Zastanawiałam się we śnie, czemu w żadnym z parków rozrywki nie ma urządzenia, pozwalającego dorosłym przeżyć jeszcze raz własne narodziny. Przecież to jest ważne i potrzebne!
Znalazłam się w wąskim, ciasnym korytarzu. Wiedziałam, że to poród i już się zaczął. Muszę urodzić, muszę urodzić się. Zdziwiłam się, że ścianki korytarza są bardzo jasne, pięknie opalizujące, jakby przez ciało przeświecała zewnętrzna jasność. Spodziewałam się ciemności i wilgoci. Powoli ale pewnie szłam do wyjścia otoczonego czarnym, bardzo grubym i długim futrem.

Wahałam się, jak nazwać sen, bo w odczuciu (nie w obrazach) był to mój podwójny poród: ja rodzę mnie samą.


Otwórz osobno: Ponowne narodziny
Tylko autora: Helka

2018-09-26

2 pierścionki

Renata Dominiak

Ξ przedmiot mocy — o magicznych narzędziach, amuletach, insygniach i monetach

26.09.2018

Mam na serdecznym palcu prawej ręki pierścionek z oczkiem. Wydaje mi się, że jest to kamień w kolorze brązowym.  Zakładam drugi, też z oczkiem, też brązowym chyba. Pierścionki łączą się, tworzą całość. Nie ma już dwóch, jest tylko jeden. Przyglądam mu się. Nawet się troszkę temu dziwię. Wygląda, jakby zawsze był jeden. Złączyły się tak jak symbol yin i yang. 

Komentarzy: 3.
Otwórz osobno, z komentarzami: 2 pierścionki
Tylko autora: Renata Dominiak

2018-09-10

Dziwny las

Atram

Śniłam o tym, że razem z moim partnerem próbujemy przedrzeć się przez sosnowy las. Wprawdzie był on niezbyt gęsty, z ubogim runem, ale położenie na pochyłym terenie sprawiało, że przemieszczaliśmy się z trudem. Nie szliśmy, tylko czołgaliśmy się mozolnie, jakbyśmy zaraz mieli pospadać, chwytaliśmy się wystających konarów. W dodatku chcieliśmy pozostać niezauważeni przez otaczające nas zwierzęta. Po jednej stronie pasła się pokaźna gromada dzikich świń. Starałam się je ominąć, bo wydawały mi się niebezpieczne. Wspinałam się coraz wyżej tracąc kontakt z moim towarzyszem... W pewnym momencie zostałam sama. Na samej górze wzniesienia moim oczom ukazało się duże stado jeleni barwy intensywnie rudej. Zwierzęta leżały odwrócone, albo leniwie pasły się, nie wykazując większego zainteresowania otoczeniem, oprócz jednego, będącego najwyraźniej przywódcą stada. Byk przyglądał mi się uważnie stojąc w bezruchu, miał ogromne czarne oczy i piękne poroże, przypominające nieco gałęzie drzewa. Było w nim coś hipnotyzującego, całkowicie znieruchomiałam, żeby go nie spłoszyć. W tym samym momencie, tuż przede mną nie wiadomo skąd pojawiła się mała foka. Czołgała się bezradnie w moim kierunku i popiskiwała, jednak ja nie chciałam, żeby zakłócała ciszę i mi przeszkadzała, więc starałam się ją przepłoszyć, posypując ją piaskiem. Irytowała mnie, jednak nie mogłam sprawić, żeby się usunęła. Mocowałam się z nią, czując, że jestem nieustannie bacznie obserwowana z góry przez stojące nade mną zwierzę.


Otwórz osobno: Dziwny las
Tylko autora: Atram

2018-09-05

Dom Wariatów

Mieczy.slowa

Znajduję się w pomieszczeniu, które wypełnione jest łóżkami. Siedzę na jednym z nich, na łóżku, które ustawione jest wzdłuż ściany. Mam przed sobą łóżka ustawione szeregowo, na których siedzą kobiety w różnym wieku. Pytam ich o daty urodzenia i okazuje się, że mam do czynienia z Wężami, wodnym, ognistym i z żywiołu ziemi. Kobieta z żywiołu ognia jest osobą zwalistą, ogromnego wzrostu, ale łagodnego usposobienia. Rozmawiając akcentuje wyrazy na ostatnie sylaby, co jest zabawne. Kobieta z żywiołu ziemi, idąc kołysze się na wszystkie strony. Namalowała ona dla mnie rysunek, na którym znajduje się jeż, listek lipy, różę, a właściwie 2 róże połączone w jedną (tak twierdzi) i ptaka, który przypomina dudka, z racji czuba na ptasiej głowie. Trzecia z kobiet, Wąż Wodny, jest w ciągłej infolinii z księdzem i stwierdza w pewnym momencie, że zostanie Rokitniańską i że razem wyjedziemy do Czech. No Dom Wariatów.

Komentarzy: 3.
Otwórz osobno, z komentarzami: Dom Wariatów
Tylko autora: Mieczy.slowa

2018-09-04

1838

Bosenogi

Wycieczka, zakwaterowanie w hotelu, sporo ludzi – między innymi mama.

Rozmowa na pomoście z mamą na temat miejsca do zwiedzania. Grupa chciała zwiedzać miejsce związane z tragiczna kogoś śmiercią (nie pamiętam  dokładnie czyje, ale chodziło, że ktoś został umęczony), powiedziałam, że nie mam ochoty z całym szacunkiem do jego cierpienia słuchać opowieści jak doszło do tragedii i trwać w jego bólu, być w tej energii. Zaproponowałam inne miejsce i przekonałam uczestników – był to jakiś wesoły park… Pobiegłam się szykować do pokoju bo wróciłam z jakichś swoich zajęć a wszyscy byli już gotowi do drogi i byli w autokarze.  

Biegnę do pokoju, jadę windą, kod do pokoju 1838 – wyraźnie widzę cyfry… Pakuję pośpiesznie walizkę, najpotrzebniejsze rzeczy…

Rano była zszokowana wyrazistością cyfr i zaczęłam mieć wątpliwości czy było to 1838 czy 1848… chodzi o 8 wiem…

Ponadto wieczorem rozważałam uczestnictwo w warsztatach u kobiety, która niedawno pochowała syna – czy to była odpowiedź? Co znaczą cyfry? Fakt, obecności 8 jest bardzo widoczny, pająków. Plotę sieć swoją życia, będę robić to co chcę i będę szczęśliwa – wiem to – dziękuję za te znaki choć nie do końca wiem co znaczą ☺, czuję.

I ciekawe że nie był to nr pokoju a kod do niego ;)


Otwórz osobno: 1838
Tylko autora: Bosenogi

2018-08-31

Sen o przewodniku

Adekk87

Witam.

Noc z 29-30 sierpnia 2018
Zapytalem przed snem czy mogę spotkać swojego opiekuna/przewodnika 

Sen w kościele, siedzę z moją narzeczoną w ławce, w ostatnich rzędach. Nie dostrzegam nikogo poza nami i księdzem przy mównicy. Przechodzi mój kolega z pracy (ma charakterystyczne dla niego glany w których chodzi cały rok), siada po przeciwnej stronie i zaczyna podważać to, co ksiądz mówi.  Ksiądz podchodzi do nas i opowiada, że był w jednym miejscu na misji i musiał walczyć ze złymi ludźmi. (Widać w nim żal i zmęczenie.) Nagle rzuca młotkiem w drzewo i mówi, że to drzewo pochłania złe osoby. (Drzewo miało wygląd szarości i było ponure.)

30-31 sierpnia
Sen z zapytaniem o księdza ze snu poprzedniego, kim jest?

Spotykam osobę (mężczyznę), który mówi, że zamierza przejść dosyć spory dystans na nogach, żeby pomóc komuś. Robi to coś na wzór charytatywny i mam poczucie początkowo, że jest to dystans z Polski do Rosji, a później się znacznie zmniejsza do około 300 km. Kiedy zacząłem z nim iść, rozmawialiśmy. Czułem, że pokutuje za coś, był dość smutny, mało mówił. Ja powiedziałem, że każdy popełnił jakieś błędy, nawet Ola moja narzeczona, która jest bardzo spokojna i nawet muchy by nie skrzywdziła. Towarzysz przytaknął na potwierdzenie.
Zapytałem czy możemy przyspieszyć i zaczęliśmy biec szybko.
Nagle znaleźliśmy się w mieszkaniu, mały pokój, on zaczął mi coś dyktować, a ja zapisywałem. Nauczał czegoś w dwóch częściach, każda miała kosztować przykładowo po 129 czy 1290, ale zapytałem, czy może być z racji tego, że kupuję dwa takie pakiety szkolenia za równe 200, ponieważ nie mam teraz za dużo pieniędzy i się zgodził.
Po chwili do pokoju weszło dwóch mężczyzn. Byli przyjaźnie nastawieni. Miałem wrażenie, że jeszcze w tym śnie ich widziałem. Opowiadali, że byli grać w coś na wzór krykieta chyba, jeden wyraźnie zmęczony ściągnął koszulkę, siedzieliśmy jakby wszyscy na tym samym łóżku, było dość ciasno.
Obudziłem się.


Otwórz osobno: Sen o przewodniku
Tylko autora: Adekk87

2018-08-21

Liczenie liter w utworze

Kahuna

Bardzo dziwny, ciekawy i dość niepokojący sen. Śniło mi się, że jakaś dziewczynka (moja córka??) miała za zadanie nauczenia się jakiegoś utworu na pamięć (brzmiało to trochę jak kolęda) i dodatkowo, miała policzyć ile liter jest w całym utworze. Utworu się nauczyła, ale o ilości liter zapomniała, nie zdążyła. Nie wiem. Starałem się jej pomóc. W internecie szukałem tego utworu, chciałem go otworzyć w Wordzie lub czymś podobnym, żeby mi policzyło ilość liter. Utwór znalazłem, ale w telefonie nie miałem edytora, w panice próbowałem to jakoś zainstalować, jakby od tego zależało moje/jej życie. W końcu znalazłem w sieci informacje o ilości liter. Najpierw było to 8192 później inna wersja 7916? Powstał spór z nauczycielem, czy odstępy to też litery, czy nowe linie to znak czy po prostu nowa linia itd itd. Wszystko chyba się dobrze skończyło, bo pytanie/zadanie było nieprecyzyjne w treści.

Komentarzy: 3.
Otwórz osobno, z komentarzami: Liczenie liter w utworze
Tylko autora: Kahuna


x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)