Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.

Szybki przegląd snów



2019-12-01

Kotka

Helka

Ξ gubienie/znajdowanie — o gubieniu i znajdowaniu przedmiotów i osób
Ξ przejście — o przejściu na drugą stronę
Ξ zwierzę przyjazne — o przyjaznych zwierzętach, o psach, kotach, o zwierzętach-przewodnikach

Tytułem wstępu. Nasza kotka od tygodnia nie pokazała się koło domu.O tej porze roku to się jeszcze nie zdarzyło. Zasypiałam martwiąc się o nią. Nad ranem pojawił się sen, który raczej nie daje nadziei:

Paliłam na podwórku ognisko. Zobaczyłam zagubioną kotkę, ona podbiegła do mnie przywitać się. Przytuliłam i wygłaskałam ją bardzo, ona też się radośnie łasiła. Biegnąc do mnie, przeszła środkiem przez duży krąg wysypany popiołem.



Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Kotka
Tylko autora: Helka

2019-12-01

Ludowe obrzędy

Helka

Ξ drzewo — o drzewach i lasach; gdy sen dzieje się w lesie
Ξ kolor — gdzie widać szczególne kolory
Ξ mężczyzna — o mężczyznach, których męska rola jest eksponowana lub szczególna
Ξ przeszłość — o wspomnieniach z przeszłości, o wydarzeniach z historii
Ξ religia — o religijnych ceremoniach, mszach, inicjacjach, świętych kręgach, modlitwach i świętych przedmiotach
Ξ ubranie — o szczególnych strojach i częściach garderoby, o butach

Szłam ulicą przez wieś. Było ciepło, chyba wczesną wiosną, bo drzewa nie miały liści. Na tych drzewach mieszkańcy wsi pozawieszali piękne, kolorowe bibułkowe kwiaty. Nie girlandy, tylko małe pojedyncze bukiety, naśladujące naturalnie kwitnące drzewa. Młodzież stała grupami, pięknie i kolorowo ubrana. Mieli sobie wróżyć i wiedziałam, że to obyczaj tylko dla wolnych, nie małżonków. Mijając grupę chłopaków, zachwyciłam się koszulą jednego z nich. Była zrobiona z doskonałego jedwabiu, przepięknie haftowana, o kroju przypominającym dawne obrzędowe stroje ludowe. Zapytałam, skąd miał taką świetnie skrojoną bazę na koszulę. Chłopak odparł, że z komży, bo bardzo dawno (wyraźnie czuć było,że to odległa przeszłość) temu był ministrantem.


Otwórz osobno: Ludowe obrzędy
Tylko autora: Helka

2019-11-26

Sen o wakacjach w Egipcie

Jarosław Koziński

Ξ daleki kraj
Ξ niebo — o widoku nieba i Słońca, Księżyca, gwiazd, planet i chmur na nim
Ξ samolot — o samolotach, lotnikach, lataniu samolotem i kierowaniu samolotem

Częste miewam sny o władaniu Egiptem. Często śnią mi się Sfinksy. Dzisiejszy sen mnie wybudził i nastroił optymistycznie do działania. Wszak mamy Nów Księżyca! Śniła mi się podróż do Egiptu razem z moją Mamą, która panicznie boi się samolotów. Egipt był umiejscowiony w centrum Osiedla, na którym mieszkam. Była piękna, słoneczna pogoda i mnóstwo wody mineralnej dookoła. Razem z Mamą jesteśmy abstynentami od bardzo dawna. Siedzieliśmy naprzeciwko siebie i poruszaliśmy aktualne tematy polityczne. Bardzo wielu moich Znajomych lata zimą do Egiptu. Ja też panicznie boję się latania. Zaliczyłem tylko lot helikopterem w 2017 roku. Sen był spokojny. Było widoczne Słońce i Księżyc. Nad nami przelatujące nisko samoloty, a także drony. I mnóstwo wody dookoła. Po tym śnie wybrałem się na bardzo długi nocny spacer po Osiedlu.


Otwórz osobno: Sen o wakacjach w Egipcie
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-11-16

Sen o kursie szamańskim Wojtka Jóźwiaka

Ansuzuruz

Ξ ciemność — gdy śni się ciemność, gdy sen dzieje się w ciemności i jest to ważne
Ξ mistrz — o mistrzach duchowych i magicznych: joginach, szamanach, uzdrowicielach
Ξ ogień — o ogniu, ogniskach, paleniu, płomieniach i pożarach
Ξ rana — o ranach i uszkodzeniach ciała, o zmianach na skórze i w ciele, o tatuażach; uszkodzenia, które przypominają rany
Ξ uroczystość — o uroczystościach, świętach, festynach, ślubach i zgromadzeniach rodzinnych lub publicznych, o warsztatach
Ξ zagrożenie — gdy w śnie odczuwa się zagrożenie życia

[ Z 15 na 16 maja 2007 ] Sen jest utrzymany w klimacie ciemnym – nocnym. Uczestnicy są niematerialni jak cienie, mają swoje pseudonimy, a ich wypowiedzi pobłyskują literami. Czyli senne odzwierciedlenie kursu internetowego. Pierwszy wykład Wojtka i pierwsze zadanie do wykonania. Wszyscy bawimy się przy tym w najlepsze, jednak Wojtek tonuje nastrój zabawy, twierdząc, iż wywołujemy pewne ukryte siły. Czy też bardziej precyzyjnie - zwracamy na siebie uwagę owych sił. Nie mogę sobie przypomnieć, co dokładnie było przedmiotem tych ćwiczeń, zwłaszcza że sceneria snu była bardzo mroczna – niby gigantyczna jaskinia, rozświetlana tylko od czasu do czasu ognikami naszych wypowiedzi i przeczuciem wielkiej tajemnicy. Po wykonaniu pierwszego zadania rezygnuje jeden z aktywniejszych uczestników kursu. Jego pseudo to chyba „Swick” czy coś podobnego. Ostrzega resztę kursantów, że wywołujemy siły, nad którymi nie zapanujemy – on wpadł w rozstrój nerwowy i będzie hospitalizowany. Reszta uczestników ignoruje jego ostrzeżenia. Drugie zadanie jest połączone z niespodzianką, jaką przygotował dla nas Wojtek. Sen staje się bardziej wyraźny. Płoną małe ogniska, uczestnicy są zebrani wokół nich, ale wciąż są jak zjawy. Wojtek mówi, że będziemy zwracać w sposób zdyscyplinowany uwagę większych sił, a w nagrodę uczestnik kursu, na którego w oczywisty sposób zostanie zwrócona uwaga owych sił-duchów, otrzyma pierwszą inicjację z rąk zaprzyjaźnionego szamana-czarownika. Klimat staje się łudząco podobny do klimatu z pierwszych książek C. Castanedy. Wokoło ciemność, płoną małe, dające zaskakująco niewiele światła ogniska, coś na granicy percepcji gęstnieje, pojawiają się tajemnicze dźwięki.

Czuję duże podekscytowanie, zbliżam się do ogniska i w sposób bezmyślny, jakbym znajdował się na jakimś pikniku, podnoszę stertę kijów z prawej strony ognia. Po obu stronach jest ułożonych kilka kupek takich patyków, jednak każda z tych kupek jest z patyków z innego drzewa. Te, które podnoszę, są długie, bardzo lekkie i niezwykle twarde. Mówię w kierunku Wojtka: „Podoba mi się to drzewo, czy to dąb?” W tym samym momencie Wojtek podskakuje do mnie i zduszonym głosem każe mi odłożyć kije na miejsce. Zdaje się, że naruszyłem jakąś dokładnie przemyślaną ceremonię-rytuał. Czuję lęk i zdezorientowanie.

– Nie mamy teraz wyboru – mówi Wojtek – zwróciłeś na siebie pełną uwagę duchów. Zostaniesz poddany inicjacji. Otwarte zostanie twoje gardło.

Podchodzi szaman-czarownik. Jest ubrany w rytualny pełen zwierzęcych ozdób strój. Jednak nie jest to Indianin, mam wrażenie, że jest to szaman syberyjski. Ma ciemną, pobrużdżoną twarz starego człowieka, a w ręku trzyma duży nóż.

– Tym nożem dokonam cięcia na twoim gardle. Nie bój się, nóż jest czysty. – Śmieje się bezgłośnie.

Zaczynam czuć przerażenie, zwłaszcza, że dźwięki wokoło stają się coraz głośniejsze, mam wrażenie, że ciemność napiera na mnie z dużą siłą. Zastanawiam się, czy Swick nie miał racji, wycofując się z kursu. Jednak coś mnie ciągnie na spotkanie tajemnicy, jakaś przeogromna siła mojej ukrytej natury. Syberyjski szaman otwiera mi przemocą usta i wsadza mi dłoń do gardła. Krztuszę się i mimowolnie wyrywa się ze mnie zduszony, ale przenikliwy jęk. Szaman zatyka mi usta i z napięciem każe być cicho. Jego dłoń, którą wciąż trzyma w moim gardle, jest gorąca, jakby płonęła żywym ogniem, a palce są przesiąknięte intensywnym, aromatycznym dymem. Szepcze coś cicho, siły wokół wzbierają – moje napięcie rośnie. Wiem, że za chwilę dokona rytualnego cięcia mojego gardła. W momencie największego napięcia budzę się. Postanawiam zapisać ten sen.

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Sen o kursie szamańskim Wojtka Jóźwiaka
Tylko autora: Ansuzuruz

2019-11-15

Antypenetracja. Ognie nad Amurem

Wojciech Jóźwiak

Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ mężczyzna — o mężczyznach, których męska rola jest eksponowana lub szczególna
Ξ ogień — o ogniu, ogniskach, paleniu, płomieniach i pożarach
Ξ przestrzeń — o przestrzeni: gdy jest rozległa, są dalekie widoki itp.
Ξ seks — o akcie seksualnym i narządach płciowych
Ξ woda — o wodzie, pływaniu, żeglowaniu, tonięciu, zalewaniu przez wodę i o świecie podwodnym; morze i jeziora
Ξ włosy — o włosach, ich czasaniu, fryzurach

Typowa akcja ze snu: gdzieś chodzę, szukam czegoś, usiłuję rozeznać się w miejscach, które przechodzę. Jakieś miasto, teren zabudowany, wnętrze, sale, poczekalnia, sklep lub stołówka, miejsce, gdzie dają jeść. Stoi kolejka czekających, uwaga, same kobiety. Kilkanaście. Podchodzę i staję pierwszy w kolejce, przez tamtymi czekającymi kobietami. Domyślam się i tłumaczę sobie w myśli, że tutaj obowiązuje odwrócona reguła: ktoś, kto przyszedł ostatni, czyli jako najnowszy, do kolejki dołącza jako pierwszy.

Ale podchodzi do mnie kobieta z kolejki, jakby mnie dobrze znała (w wieku dość średnim, ok. 35-45 lat), jest – uwaga! – wyższa od mnie, co zaraz się okaże, przygląda mi się badawczo i coś mówiąc, uzasadniając to, co za chwilę zrobi – zdecydowanym ruchem wyrywa mi z brwi trzy „zepsute” włosy. Z daleka zauważyła, że mam „zepsute” włosy w brwiach i ona koniecznie musi, czuje się zobowiązana, te włosy mi wyrwać. (Zdaje się, że wykonuje to jednym szarpnięciem, nie trzema.) Przy tym mam myślową fantazję, że to, co ona robi, jest odwrotnością stosunku. Bo podczas stosunku mężczyzna penetruje ciało kobiety, co podobno czasem jest bolesne, a prócz tego ma „zdecydowany” charakter, jak każde uderzenie lub wbicie czegoś. Przy dziejącym się oto wyrywaniu włosów ruch jest podobnie zdecydowany i energiczny, i podobnie może być bolesny dla doświadczającego, a raczej jest bolesny, ale kierunek ruchu jest przeciwny: o ile mężczyzna wbija, to kobieta wyrywa. Nic więcej nie było, to koniec snu.

Razem z tamtym snem zapamiętałem/przypomniałem inny: idę wzdłuż rzeki, zima, właściwie nie tyle zima, co w śnie nie są obecne rośliny, żadnej zieleni. Jakby sama geologia: ziemia, błoto, kamienie, śnieg i woda. Na brzegu widzę ułożone w stosy kilkanaście kamieni wypalonych w ognisku i objaśniam komuś lub sobie, że niedawno robiłem niedaleko szałas potu i stąd te kamienie. Ktoś będący nad rzeką opowiada, jak kiedyś paliło się ogień: pewna siła unosiła w górę wielki kamień, właściwie skalną płytę i wtedy spalano darń, chrust, korzenie, gałęzie, które zostały podniesione lub wyrwane razem z tą płytą. W jakimś stopniu to widzę, podnoszona skała ma kolor różowego porfiru.

Znajduję się w jamie rozmiaru jakieś 40 na 40 metry, głębokiej na ok. 6 metrów, tworzącej zamkniętą przestrzeń, niczego zewnętrznego stamtąd nie widać. Jest to jakby dalszy ciąg terenu z poprzedniej sceny. Na środku jamy jest zamarznięta woda, lód – i być może jest to ukryte, wryte głęboko w ziemię zakole tamtej rzeki. Jestem tam – siedzę jak w kręgu! – z mężczyzną, który opowiada mi o Dalekim Wschodzie Azji. Trochę on przypomina JM. Czy byłeś nad Amurem? – pyta i jest zniesmaczony, gdy okazuje się, że ja nie byłem. Mówi dalej: kiedy dotarli tam (chyba chodzi o Rosjan) rozpalili nad brzegiem (nie wiem, tamtej rzeki, czy morza) ogniska. Te ognie płonęły stale, dzień i noc, i są ludzie, którzy dbają, żeby paliły się teraz i ciągle. To, co mi mówił, było przekazem wielkiej wagi i mocy. W tamtej scenie ze snu chodziło też o to, żebyśmy, on i ja, albo ktoś inny, zrobili coś podobnie, jak tamci nad Amurem, tylko nad rzeką.

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Antypenetracja. Ognie nad Amurem
Tylko autora: Wojciech Jóźwiak

2019-11-15

Sen o jedzeniu kotów

Jarosław Koziński

Ξ jedzenie — o jedzeniu, pokarmach i jadłodajniach
Ξ krajobraz — gdy w śnie widać krajobrazy
Ξ mężczyzna — o mężczyznach, których męska rola jest eksponowana lub szczególna
Ξ pies — o psach
Ξ pogoda — gdy w śnie ważna jest pogoda

Sen mi się przyśnił dziś w nocy, z 14 na 15 XI 2019 roku. Przebywałem w Lasach Świętokrzyskich. Nie byłem głodny, ale jakiś Mężczyzna przywiózł nam na ognisko kocie łebki. Upieczone. Zjedliśmy ze smakiem na jakiejś krzyżówce dróg. Było to alter ego kogoś z mojej rodziny. Sen mnie zastanowił, bo ja uwielbiam koty i psy. Była jesień, była szaruga. I to wszystko w głębi jakiejś Puszczy, na skraju jej raczej. Do teraz mnie ten sen zastanawia. Być może chodzi o inne kontynenty, gdzie ludzie jedzą koty i psy? Sam nie rozumiem tego snu. Ale przeszedłem nad nim do porządku dziennego.

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Sen o jedzeniu kotów
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-11-13

Las

Kahuna

Ξ drzewo — o drzewach i lasach; gdy sen dzieje się w lesie
Ξ przewodnik — gdy śni się postać kogoś, kto prowadzi innych lub pojazd z pasażerami
Ξ woda — o wodzie, pływaniu, żeglowaniu, tonięciu, zalewaniu przez wodę i o świecie podwodnym; morze i jeziora

Piękny, ale i trochę smutny sen. Takie mam wewnętrzne odczucia. Kocham być w lesie. Kocham las jesienią, cisza, lekki deszcz, może mgła. Taki właśnie był ten las we śnie. Jednak było w nim coś smutnego. Las był ogromny, drzewa nienaturalnie wielkie jak na naszą szerokość geograficzną. Była delikatna mgła, padał deszczyk, ale taki deszczyk deszczyk :) jakby ktoś robił spryskiwaczem do kwiatów delikatną mgiełkę. Szedłem z mężczyzną wgłąb tego lasu. Najpierw szeroką drogą, jakby na połączeniu dwóch lasów. Później, doszliśmy do granicy lasu iglastego, zaraz za nim był las mieszany. Zapytał, czy wolę iglasty czy liściasty. Powiedziałem, że chcę zostać w iglastym. Dziwny, krótki sen. Zastanawiam się jednak, czy ten mężczyzna, to ten sam Duch opiekuńczy z moich snów o windach. Może to ten sam Duch z Ceremonii Ayi, z domku na plaży, ten sam który był w jaskini, gdy znalazłem jajo Feniksa?


Otwórz osobno: Las
Tylko autora: Kahuna

2019-11-12

But, kobieta i Makłowicz

Kahuna

Ξ celebryta — o sławnych ludziach, wielkich Polakach, postaciach z telewizji itp.
Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ podróż — o byciu w podróży, byciu przejazdem, o zwiedzaniu niezwykłych miejsc; przygotowania do podróży, do wyjazdu
Ξ ubranie — o szczególnych strojach i częściach garderoby, o butach

Śniła mi się kobieta, zmieniała pracę, potem się okazało, że wyjeżdża z Polski (do Włoch). Przyszła się pożegnać, ale z zastrzeżeniem, żebym jej nie szukał i nie pisał. Potem cały sen był o zmianach. Niefajny sen. Śnił mi się but, który kupiłem 4 dni temu (we śnie oczywiście) i ten but rozkleił się po 4 dniach używania. Pojechałem do sklepu, gdzie go kupiłem, a tam też zaskoczenie, bo sklep totalnie zmienił branżę, nie mogłem nic poradzić. Zostałem z niczym. Jedyny pozytywny motyw we śnie, to spotkanie Roberta Makłowicza przed biurem. Jechał na nagranie programu i bardzo się ucieszył na mój widok. Chwilę rozmawialiśmy i wróciłem do biura.


Otwórz osobno: But, kobieta i Makłowicz
Tylko autora: Kahuna

2019-10-24

Wysoki budynek

Helka

Ξ destrukcja — o niszczeniu, rozwalaniu, burzeniu i bałaganie; o czymś, co zniszczone, spróchniałe itp.
Ξ dom — o domach i szczególnych budynkach, ich zwiedzaniu i budowaniu
Ξ przestrzeń — o przestrzeni: gdy jest rozległa, są dalekie widoki itp.
Ξ rodzina — o krewnych, rodzinie, rodzicach, dzieciach, przodkach
Ξ śmierć — o śmierci, umieraniu, zmarłych
Ξ sprzątanie — o sprzątaniu i porządkowaniu

Postanowiłam wyprowadzić się od rodziców, bo nie wypadało, żeby dorosła osoba mieszkała na ich utrzymaniu. Znajoma pomogła mi wynająć pokój obok niej w bardzo wysokim budynku. Wyglądał jak drapacz chmur wkomponowany w strzeliste zbocze bardzo wysokiej góry. Pokój miał oszklone dwie ściany. Okna miały tylko jeden malutki lufcik do wietrzenia. Pomieszczenie (i w ogóle cały budynek) były w stylu fin de siecle. Z pokoju miałam przepiękny widok. Byłam zaskoczona, że w moim mieście jest tyle tak doskonale skomponowanych architektonicznie budynków. Nie było ich widać z perspektywy ziemi i pieszego. Były bardzo nowoczesne, ale jednocześnie nawiązywały bryłą do barokowych ozdób. Chciałam zrobić zdjęcie, lecz aparat nie chciał przybliżyć tych świetnych detali, musiałam zadowolić się nijaką panoramą, która nie oddała tych szczegółów.
Część druga snu dzieje się w tym samym budynku, ale jesteśmy w Izraelu. Próbuję obejrzeć coś w TV, ale spikerzy i spikerki  w kółko powtarzają "Izrael, Izrael, Izraelski, Izraelici". Wyłączam telewizor bardzo zła, bo chciałam coś lekkiego. Znajoma przynosi mi paczkę, w niej jest odwiedź z wydawnictwa, któremu wysłała swoją powieść do wydania. Znajoma che się pochwalić sukcesem, jednak okazuje się, że odpowiedź, którą czytamy razem, jest odmowna. W liście nabazgranym ręcznie jest informacja, że temat holokaustu jest nieaktualny i jeśli nadal chce, żeby jej powieść wydać, musi spowodować, że ktoś naprawdę do głębi zachwyci się jej książką.
Kolejny obraz - ta sama znajoma razem z właścicielem budynku hałasują na korytarzu. Wychodzę z mieszkania sprawdzić co się dzieje, okazuje się, że robią remont na moim piętrze. Znajoma opowiada, że Właściciel niedługo umrze i martwi się, bo jego syn ma już 32 lata i duży problem, przez który popada w depresję. Okazuje się, że jeszcze wyżej w naszym budynku jest na tarasie kawiarnia z pięknym widokiem. Ludzie lubią tam chodzić, żeby popełniać samobójstwa, skacząc w przepaść. Przy tym skoku bardzo brudzą taras mieszkania tegoż syna.
Widzę tego syna, jak z udręczeniem na twarzy ściera krew kapiącą ze stylowej kutej barierki na posadzkę.


Otwórz osobno: Wysoki budynek
Tylko autora: Helka

2019-10-22

Byk, piwnice, ptaki i pani od ZPT

Kahuna

Ξ ciemność — gdy śni się ciemność, gdy sen dzieje się w ciemności i jest to ważne
Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ liczba — gdy śnią się znaczące liczby
Ξ podziemie — o podziemiach, piwnicach, lochach, jaskiniach i wchodzeniu do nich; o ciemnych miejscach, o schodzeniu w dół
Ξ przejście — o przejściu na drugą stronę
Ξ przeszłość — o wspomnieniach z przeszłości, o wydarzeniach z historii
Ξ ptak — o ptakach
Ξ światło — gdy śni się światło, jasność, przedmioty i widoki są rozświetlone, wysyłają światło
Ξ szkoła — o szkole, nauczecielach i lekcjach
Ξ zmarły — o zmarłych ważnych osobach; gdy wiadomo, kto to jest
Ξ zwierzę groźne — o groźnych zwierzętach, o zwięrzęcych napastnikach, drapieżcach, wężach, innych wstrętnych
Ξ zwierzę przyjazne — o przyjaznych zwierzętach, o psach, kotach, o zwierzętach-przewodnikach

Śniłem o dziwnej klatce, z czarnych, grubych, metalowych prętów. W środku tej klatki był byk. Czarny, z ogromnymi rogami. Byk na sterydach. Był umięśniony tak bardzo, aż karykaturalnie. Atakował każdego kogo zobaczył. Tyle tylko, że byłem tam sam (nikogo nie widziałem). Ja jednak byłem zwinny jak małpa, skakałem po tej klatce, chwytałem się prętów, unikając byka za każdym razem. Jedno było dość dziwne. Nie czułem strachu ani nie było w tych unikach adrenaliny. Ot, po prostu unikałem ataków. Po przebudzeniu jednak nie jestem pewny, czy byk atakował mnie. Czy przypadkiem nie było tam kogoś jeszcze. Zmiana scenerii, schodzę do piwnicy, potem schodzę do piwnicy w piwnicy, i potem jest kolejny poziom piwnicy w piwnicy. Zawsze idę ciemnym, kamiennym/ceglanym korytarzem z okrągłym sklepieniem. Zawsze jedynym źródłem bladego światła jest wejście do kolejnego poziomu dolnej piwnicy. Przechodzę schodami w dół. Potem idę drewnianą kładką pomiędzy drugim a trzecim poziomem piwnicy. Trafiam do zamkniętego obszaru, oświetlonego dziennym światłem. Znoszę do tej piwnicy ptaki. Duże ptaki, wielkości pelikanów, łabędzi. Mają ogromne dzioby. Wszystkie ptaki tulą się do mnie gdy wracam na ten poziom najniższy. W sadzawce, w tym zamkniętym obszarze są żaby i mnóstwo skrzeku. Na drugim poziomie piwnicy są myszy, na które polują ptaki. Ten trzeci poziom, najniższy, jest jakby azylem dla tych ptaków. Nie wiem skąd je biorę, ale chyba chcę je ochronić przed czymś. Schodziłem przez te poziomy wiele razy, za każdym razem niosąc lub prowadząc kolejnego ptaka. Każdy był biały. Każdy miał ten ogromny dziób. Niektóre dzioby były ostre, wąskie, niektóre dość szerokie, jakby od dziobaka, pelikana.

Potem jakaś szkoła. Wydaje mi się, że moja podstawówka. Przyśniła mi się rozmowa z kimś z klasy, jesteśmy dorosłymi ludźmi i wspominamy panią od ZPT. Wspaniałą, ciepłą nauczycielkę, za którą wszyscy przepadali. To jest niesamowite, bo nie mam w zwyczaju wspominania nauczycieli z tamtych lat. O Pani Janinie nie pamiętałem wcale, bo ona odeszła ze szkoły, jeszcze za moich czasów. Choroba lub emerytura. Nie pamiętam. Ale żyła. Po prostu przestała pracować. Przez 30 lat nic, aż do dzisiaj, we śnie. I była tam też data Jej śmierci. Na pewno nie była prawdziwa, bo pojawił się rok 1981. Wtedy nie chodziłem jeszcze do szkoły. :) więc nie mogłem Jej znać.
Bardzo zastanawiają mnie te piwnice. Pamiętam inne sny, gdzie piwnica była moją podświadomością. Trzy poziomy - to nigdy mi się nie zdarzyło. I te ptaki, ten byk. Wciąż jestem w lekkim szoku. Sen był piękny, dziwny. 

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Byk, piwnice, ptaki i pani od ZPT
Tylko autora: Kahuna

2019-10-21

Posiłek w knajpce

Helka

Ξ jedzenie — o jedzeniu, pokarmach i jadłodajniach
Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ liczba — gdy śnią się znaczące liczby
Ξ mężczyzna — o mężczyznach, których męska rola jest eksponowana lub szczególna
Ξ podróż — o byciu w podróży, byciu przejazdem, o zwiedzaniu niezwykłych miejsc; przygotowania do podróży, do wyjazdu

Miałam jechać do Warszawy, ale zboczyłam na chwilę do innego miasta, aby odwiedzić znajomego. We śnie mieszkał w starej kamienicy. Na piętrze były tylko 2 mieszkania, jego było po lewej. Okazało się jednak, że nikogo nie ma w domu, a na drzwiach jest kartka, że znajomy jest u sąsiadki na wyższym piętrze. Nie chciało mi się go szukać, więc poszłam na dworzec, aby dojechać do Warszawy.
Przy dworcu (już w Warszawie) zobaczyłam sklep, który część towarów miał na zewnątrz. Były to piękne, wypalane z gliny naczynia. Przypomniałam sobie, że potrzebuję jakieś ładnej miseczki na płatki do pracy, więc skorzystam z okazji i coś kupię. Zaczęłam przeglądać towary, a miła właścicielka sklepu zaprosiła mnie do środka, aby pokazać, że można u nich też coś smacznego i szybkiego zjeść - właśnie w tych pięknych naczyniach. Zamówiłam więc danie. Była to jakaś zupa, ale składniki były porozdzielane: osobno ryż, osobno różne kasze. Jedzenie było smaczne, czułam nutkę grzybową. Zapytała, czy rozpoznaję, co to za kasza jest na środku talerza. Chciałam odpowiedzieć, ale kasza zaczęła zmieniać smak i wygląd; raz to był bulgur, potem jęczmienna, kuskus, trochę gryki. Pracownica lokalu zaczęła po cichu kpić ze mnie, że się nie znam na "warszawskich" smakach. Zapytałam właścicielkę, co to za składnik, ale też zaczęła mnie lekceważyć. Usłyszałam, jak wyliczają dla mnie rachunek, dodając do niego opłatę za wystrój świąteczny (dostrzegłam w tej chwili małe choineczki na stołach). Rachunek wystawiany był na osobę, nie za posiłek. Mnie wyceniły na 13,5 zł.
Pracownica chciała sprzątać mój talerz, ale oburzona zaprotestowałam, bo jeszcze nie skończyłam. Na talerzu przybyło znów składników, było całe zbocze ciemnego  ryżu (jak zbocze góry) i nasion chia. Podjadłam jeszcze trochę, ale w końcu zostawiłam niedojedzony posiłek, było go zbyt dużo.


Otwórz osobno: Posiłek w knajpce
Tylko autora: Helka

2019-10-18

Rany i runy

Krabat

Ξ mężczyzna — o mężczyznach, których męska rola jest eksponowana lub szczególna
Ξ przestrzeń — o przestrzeni: gdy jest rozległa, są dalekie widoki itp.
Ξ rana — o ranach i uszkodzeniach ciała, o zmianach na skórze i w ciele, o tatuażach; uszkodzenia, które przypominają rany
Ξ ubranie — o szczególnych strojach i częściach garderoby, o butach

Wracam z lasu, gdzie przedzierałem się przez gęste, kolczaste zarośla. W domu, po ściągnięciu ubrania, zauważam na skórze wiele drobnych skaleczeń. Oglądam się w lustrze i widzę, że rany układają się w runiczne napisy - nie jestem jednak w stanie ich rozszyfrować. Proszę o pomoc przyjaciela, ale on również nie zna run.

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Rany i runy
Tylko autora: Krabat

2019-10-15

Kręte ścieżki, pociągi i las

Kahuna

Ξ dom — o domach i szczególnych budynkach, ich zwiedzaniu i budowaniu
Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ maszyna — o maszynach (prócz pojazdów, o których osobno)
Ξ podróż — o byciu w podróży, byciu przejazdem, o zwiedzaniu niezwykłych miejsc; przygotowania do podróży, do wyjazdu
Ξ zagrożenie — gdy w śnie odczuwa się zagrożenie życia

Bardzo dziwny sen. Jeździłem samochodem po wąskich leśnych ścieżkach. Były bardzo kręte, a ja nie żałowałem pedału gazu. Dotarłem do przejazdu kolejowego ze szlabanem. Byłem już jednak pieszo. Kawałek jechałem pociągiem, mimo to później byłem wciąż na tym leśnym przejeździe. Szedłem wzdłuż torów, wiedząc, że idąc po torach dojdę do celu. Spotkałem dwie kobiety, mówiły ze śląskim akcentem, ostrzegały mnie przed czymś. Doszedłem do wioski, przez którą przebiegały tory. Spotkałem "znajomego", który tam mieszkał, budował dom/budynek. Na tej budowie był ogromny dźwig z nożycami, jakby do cięcia stali. Ten dźwig zaczął się ruszać, nożyce przemieszczały się w moją stronę, widziałem je z dołu, jak spadają na mnie, chcąc mnie przeciąć. Nic się jednak złego nie wydarzyło. Rozmawiałem jeszcze z tym znajomym, nie pamiętam dokładnie o czym, ale wiem, że opowiadał o tej budowie, o tych pociągach. Sam sen był nieprzyjemny. Od przebudzenia mam wewnętrzny niepokój. Dziwnie się czuję.

Komentarzy: 2.
Otwórz osobno, z komentarzami: Kręte ścieżki, pociągi i las
Tylko autora: Kahuna

2019-10-10

Kolejny sen o śmierci

Jarosław Koziński

Ξ rodzina — o krewnych, rodzinie, rodzicach, dzieciach, przodkach
Ξ uroczystość — o uroczystościach, świętach, festynach, ślubach i zgromadzeniach rodzinnych lub publicznych, o warsztatach
Ξ zmarły — o zmarłych ważnych osobach; gdy wiadomo, kto to jest

Śnił mi się znów pogrzeb ukochanego brata mojej śp. Babci. Wszystko było kolorowe, wszystko było zielone. Żałobnicy byli ubrani i na zielono i na biało. Panowała podniosła atmosfera. Wszyscy się gorąco modlili. Sen mi się przyśnił nad ranem, po ciężkiej, bezsennej nocy. Był to sen świadomy. Wuj osiągnął w tym śnie życie wieczne. Sen był podniosły i uroczysty. Był jak Teatr Stary w Krakowie. Wszyscy tańczyli i śpiewali. Takie sny mam bardzo często. Z poziomu nieświadomości zbiorowej ekran śnienia był po lewej. Podniosły i uroczysty sen - to jest najważniejsze!

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Kolejny sen o śmierci
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-09-29

Dzięcięcy Sen o Irlandii

Jarosław Koziński

Ξ dom — o domach i szczególnych budynkach, ich zwiedzaniu i budowaniu
Ξ dziecko — o dzieciach i młodzieży
Ξ owoce — o owocach

Sen mi się przyśnił w 1986 roku. Mieszkaliśmy wtedy w domku, który był nieogrzewany, nie było też kanalizacji, przy ruchliwej trasie. Niedaleko, tuż za Domkiem, rozciągała się przepiękna łąka. Ja z Siostrą zrywałem tam nad rzeką jabłka z pięknych jabłoni. Ubrani byliśmy na biało. Nikt nie strzegł tego rajskiego ogrodu. Domek ten miał malaryczną aurę: często z Siostrą zapadaliśmy na anginy. Towarzyszyła nam jeszcze jedna koleżanka Siostry. Zrywaliśmy te jabłka do jakiejś dziurawej płachty. I spokojnie, brodząc przez łąkę, wróciliśmy do Rodziców szczęśliwi.

Komentarzy: 2.
Otwórz osobno, z komentarzami: Dzięcięcy Sen o Irlandii
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-09-26

Jesienne Święto Zmarłych.

Jarosław Koziński

Ξ cmentarz — o cmentarzach, grobach, pogrzebach
Ξ uroczystość — o uroczystościach, świętach, festynach, ślubach i zgromadzeniach rodzinnych lub publicznych, o warsztatach

Sny uważnie zapamiętuję. Dziś nad ranem, po obserwacji Nocnego Nieba, przyśniło mi się Święto Zmarłych. Wszyscy byli pięknie ubrani, na biało. Sen był spokojny, melancholijny. Jakiś wysoki człowiek niósł bardzo wysoki Krzyż. Sen dotyczył mojego rodzinnego miasteczka. Wszyscy byli radośni. Potem pojawił się Teatr Stary, gdzie pewna znajoma posprzątała scenę, i czekała na powrót Żałobników z Cmentarza do Teatru. Kurtyna była odsłonięta. Znajoma, czarnooka brunetka, obserwowała z dala niezwykłe święto. Ludzie na Cmentarzu palili miętę i rumianek. Atmosfera była i dostojna i radosna. Byli sami znajomi, Rodzina w tle. Sen mnie jak zwykle zastanowił i zwrócił moją uwagę.


Otwórz osobno: Jesienne Święto Zmarłych.
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-09-23

Bal w bibliotece

Jarosław Koziński

Ξ impreza — o imprezach towarzyskich, artystycznych, festiwalach, zjazdach, fiestach, balangach
Ξ uroczystość — o uroczystościach, świętach, festynach, ślubach i zgromadzeniach rodzinnych lub publicznych, o warsztatach

Sen mi się przydarzył rok temu, nad ranem. W jednej z okolicznych bibliotek trwał bal maskowy. Wszyscy Czytelnicy byli poprzebierani jak na Karnawale w Wenecji. Byli sami znajomi, sami sąsiedzi. Szampan lał się strumieniami (ja jestem jednak zatwardziałym abstynentem), pełno było feerii i kolorów. Nie wiem nawet, co obchodziliśmy! Najważniejsze, że Ja, jak to Ja, po dżentelmeńsku i po angielsku przed Północą urwałem się do domu. Sen był bardzo radosny. Często śnię świadome sny.

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Bal w bibliotece
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-09-11

Sen o zmarłym kocie

Jarosław Koziński

Ξ miasto — o miastach i ich zwiedzaniu
Ξ niebo — o widoku nieba i Słońca, Księżyca, gwiazd, planet i chmur na nim
Ξ śmierć — o śmierci, umieraniu, zmarłych
Ξ zwierzę przyjazne — o przyjaznych zwierzętach, o psach, kotach, o zwierzętach-przewodnikach

Uważnie zapamiętuję sny. Sen mi się przyśnił pewnej zimowej nocy w 2018 roku. Ulicą poprzemysłową mojego Miasta krążył Rydwan na tle zimowego Księżyca w Pełni. Zabierał on Dusze zmarłych zwierząt do Nieba. Sen mnie bardzo zastanowił. Moja kotka miałaby dziś 20 lat. Rydwan był podobny do Karocy, to jeden z obrazków z mego dzieciństwa. Czarny Rydwan, a w nim Woźnica wąsaty z cygarem w ustach. Kocham koty, a przesądny nie jestem. Sen mnie wybudził i jak zwykle - zastanowił bardzo, ale to bardzo.

Komentarzy: 2.
Otwórz osobno, z komentarzami: Sen o zmarłym kocie
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-09-02

Sen o Holokauście

Jarosław Koziński

Ξ religia — o religijnych ceremoniach, mszach, inicjacjach, świętych kręgach, modlitwach i świętych przedmiotach
Ξ wojna — o wojnie, działaniach wojennych, powstaniach, żołnierzach i zagrożeniu wojną; manewry i ćwiczenia
Ξ zmarły — o zmarłych ważnych osobach; gdy wiadomo, kto to jest

Śnią mi się Starsi Bracia w Wierze. Prawdopodobnie, bowiem na Osiedlu, na którym mieszkam - rozstrzelano Ich, zanim wywieziono do pobliskiego lasu. Te sny nawracają, podobno nawet był tutaj kilka lat temu egzorcysta. Te sny się powtarzają i powtarzają. Słychać na poziomie nieświadomości zbiorowej ich płacz i rozpacz.



Otwórz osobno: Sen o Holokauście
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-09-02

W podziemiach

Signe

Ξ gubienie/znajdowanie — o gubieniu i znajdowaniu przedmiotów i osób
Ξ mężczyzna — o mężczyznach, których męska rola jest eksponowana lub szczególna
Ξ podziemie — o podziemiach, piwnicach, lochach, jaskiniach i wchodzeniu do nich; o ciemnych miejscach, o schodzeniu w dół

W podziemiach o  ścianach dawno temu wyłożonych białymi kwadratowymi kafelkami pełno ludzi, każdy otrzymał osobistą instrukcję, jak stąd wyjść, ale jej treść nie jest dla nikogo zrozumiała. Rysują na kartkach ołówkami swoje trasy przypominające labirynty albo węzły energetyczne, zagmatwane linie prowadzące donikąd, zachowuje się tak mnóstwo bezradnych, pogubionych ludzi, nagle chudy, wysoki mężczyzna w czarnym staromodnym garniturze zrywa się, jakby coś zrozumiał, próbuje wyjść, pozostali jednak nie.


Otwórz osobno: W podziemiach
Tylko autora: Signe

2019-09-02

Gnijąca moja była

Marcin Michalik

Ξ intrygi erotyczne — o zawiłych sytuacjach z erotycznym tłem
Ξ przestrzeń — o przestrzeni: gdy jest rozległa, są dalekie widoki itp.
Ξ sen — gdy w śnie śni się, że to sen; świadome sny
Ξ zmarły — o zmarłych ważnych osobach; gdy wiadomo, kto to jest

Znalazłem się w pięknym, kolorowym mieście. Była piękna, słoneczna pogoda, a ja nie chcąc tracić czasu, wzniosłem się w górę, wyrażając jednocześnie intencję, by moja wyższa jaźń poprowadziła mnie do któregoś z moich przyjaciół, przewodników duchowych. Dookoła mnie rozpościerał się cudowny, soczyście zielony górski krajobraz, który też cechował się mnogością ślicznych kolorowych domków. Leciałem bardzo szybko i gwałtownie.

W pewnym momencie wylądowałem przy dużym, żółtym budynku. Będąca w środku recepcjonistka powiedziała mi, że nauczyciel jest na końcu korytarza w swojej sali. Wszedłem do środka, po czym moim oczom ukazał się czarnoskóry wykładowca wraz z dość pokaźną liczbą uczniów. Niestety obraz zaczął mi się zamazywać. Próbowałem powrócić do dobrego dostrojenia poprzez pocieranie nóg oraz oczu. Po dłuższym czasie technika ta okazała się skuteczna. Nagle okazało się, że zamazany obraz, który widzę, widnieje w laptopie, a ja stoję w jakimś pokoju. Nagle zauważyłem leżącą na podłodze moją byłą dziewczynę. Była w bardzo złym stanie. Jej ciało z minuty na minutę coraz bardziej się rozkładało. Patrzyła na mnie takim smutnym wzrokiem, raz nawet próbując się uśmiechnąć. Bardzo mocno przeżywałem tą sytuację.

Najdziwniejsze było to, że nasza relacja poprawiała się. Odbywaliśmy od ostatniego czasu regularne spotkania i było normalnie, jednakże dosłownie kilka godzin po tej fazie moja była, zgodnie z tym co ustaliliśmy wcześniej, przyjechała do mnie, jednakże tym razem jej zachowanie było bardzo dziwne. W pewnym momencie zaczęła opowiadać mi o swoim byłym (ze łzami w oczach), wyrażając swoją wielką tęsknotę, a skończyła na historii o jakimś nowym kolesiu, z którym całowała się w pracy.


Otwórz osobno: Gnijąca moja była
Tylko autora: Marcin Michalik

2019-08-22

Mężczyźni przyszli z odwiedzinami

Kahuna

Ξ dom — o domach i szczególnych budynkach, ich zwiedzaniu i budowaniu
Ξ mężczyzna — o mężczyznach, których męska rola jest eksponowana lub szczególna
Ξ mistrz — o mistrzach duchowych i magicznych: joginach, szamanach, uzdrowicielach

Ciekawie łączący się sen, z tymi o kobietach. Dziś śniłem o mężczyznach. Przyszli do mnie do domu, tego w którym teraz mieszkam. Zupełnie bez zapowiedzi, nieoczekiwanie, przyszło ich 4, może 5. Dwóch poznałem od razu, reszty twarzy nie widziałem, ale wiem na pewno, że byli to mężczyźni, którzy byli lub są ważni w moim życiu. Którym coś zawdzięczam, których podziwiałem/podziwiam. Których cenię. Wszystko byłoby normalnie, gdyby nie fakt, że byli nienaturalnie wielcy. Byli olbrzymami wzrostu około 3 metrów. Moje zaskoczenie i radość była ogromna. Totalne zdziwienie, bo okazało się (chociaż tylko we śnie), że oni się znają. Po prostu umówili się i postanowili mnie odwiedzić :) Wesoła gromadka olbrzymów, kręciła się po mieszkaniu. Bardzo wesoły sen.

Komentarzy: 5.
Otwórz osobno, z komentarzami: Mężczyźni przyszli z odwiedzinami
Tylko autora: Kahuna

2019-08-20

Kobiety, piersi i moja nagość

Kahuna

Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ nago — o nagości i obnażaniu się
Ξ sen — gdy w śnie śni się, że to sen; świadome sny
Ξ ubranie — o szczególnych strojach i częściach garderoby, o butach

To już druga noc, gdy śnią mi się kobiety, nagie o okrągłych piersiach. Wczoraj co prawda sen był z tych nieopisywalnych, ale były trzy kobiety, całość działa się w jakimś ogromnym budynku, znam ten budynek, chociaż nie wiem skąd. Sale, jakby szkoła, ale też jakby szpital. Trzy kobiety były nagie tylko w górnej części. Piersi, okrągłe, duże, chociaż nie przesadnie. Dzisiaj, podobnie, ale już bardziej opisywalnie. Przyjechałem nagi, swoim samochodem do domu mojej przyjaciółki. Wyszedł jej partner, bardzo zdziwiony, co ja tu robię i w jakim jestem stanie. Wpuścili mnie do środka. Adrian poszedł po jakieś ubrania, ja nie mogłem sobie przypomnieć dlaczego tu jestem, dlaczego jestem nagi. Wtedy przyjaciółka podniosła się, również była naga, okrągłe nagie piersi. W tym momencie uświadomiłem sobie (we śnie), że jestem tutaj, żeby opowiedzieć im o moim śnie. Ale ten sen właśnie się dział. Byłem bardzo zszokowany, wręcz płaczący z zaskoczenia, że robią dokładnie to, co w moim śnie we śnie. Podwójne zagłębienie snu. Adrian dał mi ubrania, a ja stałem nagi i wciąż powtarzałem, że nie mam pojęcia, jak to jest, skąd się tu wziąłem, bo to przecież scena z mojego snu. Nie był to, mimo nagości, sen erotyczny. Nie czułem podniecenia, nie patrzyłem na te kobiety jak na partnerki erotyczne. Dziwne sny. 

Komentarzy: 2.
Otwórz osobno, z komentarzami: Kobiety, piersi i moja nagość
Tylko autora: Kahuna

2019-08-16

Radziecki Krasnolud

Marcin Michalik

Ξ dom — o domach i szczególnych budynkach, ich zwiedzaniu i budowaniu
Ξ latanie — o lataniu, unoszeniu się w powietrze, lewitacji
Ξ obcokrajowiec — o ludziach egzotycznych: Murzynach, Japończykach, Arabach, Cyganach, Indianach itp. płci obojga; obce języki; ludzie o dziwnym wyglądzie, ludzie-chimery
Ξ przestrzeń — o przestrzeni: gdy jest rozległa, są dalekie widoki itp.
Ξ sen — gdy w śnie śni się, że to sen; świadome sny

Mieszkałem w dwóch miejscach naraz. Pierwszym z nim było mieszkanie usytuowane na którymś z wyższych pięter, o dość sporej ilości małych pokoi gdzie, gdzie w każdym z nim otwarte były okna, oraz drzwi. Do pomieszczeń mimo wiecznie brzydkiej pogody, wpadało sporo światła. Drugim miejscem był stary dom jednorodzinny, w którym zamieszkiwałem wraz pewną czteroosobową rodziną. Moja osoba była obiektem tajnych wojskowych eksperymentów związanych z wychodzeniem z ciała. Jakies istoty sterowały mną, puszczały różne energie, oraz mierzyły jakieś wskaźniki. Działania te dotykały mnie wielokrotnie własnie w tych budynkach(w momencie, kiedy budziłem się w tamtejszych łóżkach), które opisałem powyżej. Cała historia toczyła się bardzo wolno. Miałem wrażenie, że siedzę tam juz od wielu dni, budząc się za każdym razem nie w swoim domu,a w którejś z moich nowych sypialni. 
W pewnym momencie w końcu pojawiłem się w swoim prawdziwym pokoju zdając sobie sprawę, że chyba przebywałem w jakimś astralnym wymiarze. Moją decyzją był powrót do tego świata. Zasnąłem, pojawiwszy się ponownie w dziwnym mieszaniu. Szybko wyszedłem z bloku, postanawiając dostroic sie do źródłą problemu. Z bardzo dużą szybkością wzniosłem się do góry, lecac bardzo szybko. Nade mna znajdowały się wysokie budynki miasta. Po dłuższym okresie czasu sceneria zmieniła się na olbrzymią nadpowietrzną, okrągłą arenę ze szklanymi scianami. Spotkałem tam wojskowych, którzy jakimś dziwnym urządzeniem wystrzelili we mnie promień energii, po czym samoistnie wzniosłem się do góry. Oznajmiono mi, iż jestem obiektem eksperymentów i nie mogę nikomu o tym mówić. Wypuścili mnie a ja udałem się pośpiesznie do głównej siedziby miasta ( nie wiem skąd wiedzialem gdzie ona jest ) W środku fortecy znalazłem gabinet w stylu radzieckim, gdzie przebywało kiklunastu dziwnych mężczyzn w mudnurach. Ich głównodowodzącym był stary krasnolud z przedziwnie stojącymi na wszystkie strony siwymi włosami. Istota ta powiedziała mi, że padłem ofiarą nielegalnych badań jakiegoś zbuntowanego odłamu żolnierzy. W mgnieniu oka wyciągnęła też jakieś dziwne, grube szklane strzykawki pełne kolorowych cieczy. Kazali przyjąc mi te substancje twierdząc, iż nic nie stanie sie mojej osobie. Bałem się, bardzo głośno krzycząc. Na szczęście po wstrzyknięciu nic mi sie nie stalo a wręcz poczułem się całkiem nieźle.

Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Radziecki Krasnolud
Tylko autora: Marcin Michalik

2019-08-13

Trzy karty Tarota

Sny Innych, Wj

Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ kupowanie — o kupowaniu, sklepach, targach
Ξ liczba — gdy śnią się znaczące liczby
Ξ ogień — o ogniu, ogniskach, paleniu, płomieniach i pożarach
Ξ tarot — o kartach tarota i wróżeniu nimi

Po raz pierwszy w życiu przyśniły mi się karty tarota.
Otóż śniło mi się, że pewien sklep w miejscowości, w której mieszkam, należał do mnie. Witryna sklepowa zasłonięta była roletami. Któregoś dnia przyszła do mnie kobieta z książką. Nie wiem, z jaką. I bardzo chciała, żebym to ja ją od niej odebrała, tak jakbym była bibliotekarką. Wtedy odsłoniłam do połowy żaluzje, tym samym stwarzając pozory, że jest otwarte. W tym samym momencie zobaczyłam, że trzymam trzy karty Tarota, które nagle zaczął trawić samoistny płomień. Wiedziałam, że należą one do Wielkich Arkanów. Na pierwszym miejscu widniała karta Śmierć. Widziałam, jak wypala się postać śmierci w zbroi, a ja mówiłam sama do siebie z pewną złością i rozczarowaniem: „No-ż co jest? Za każdym razem, gdy odnawiam (i rzeczywiście widać było, że były już sklejane, na nowo malowane itd.) te karty, dzieje się coś, co je niszczy.” Na drugim miejscu, chyba, nie jestem pewna, był Mag. Trzeciej karty nie pamiętam wcale.

Komentarzy: 4.
Otwórz osobno, z komentarzami: Trzy karty Tarota
Tylko autora: Sny Innych, Wj

2019-08-12

Mężczyzna ze Wschodu

Signe

Ξ kobieta — o kobietach, których kobiecość jest eksponowana lub szczególna
Ξ mężczyzna — o mężczyznach, których męska rola jest eksponowana lub szczególna
Ξ przestrzeń — o przestrzeni: gdy jest rozległa, są dalekie widoki itp.
Ξ ubranie — o szczególnych strojach i częściach garderoby, o butach

Na początku mówił do mnie Europejczyk, znajomy, rozumiałam, ale nie spodziewałam się, że to może być zapowiedzią tego, co nastąpi. Nagle sala, wielka jak aula, wypełniła się ludźmi i usłyszałam wielojęzyczny gwar, w tym tłumie byłam mężczyzną ze Wschodu, małym i chudym, ubranym w strój pomieszanych stylów arabskich, hinduskich, trudno ustalić. Długa dżalabija i spodnie były z mieniącej się tkaniny jasnobłękitnej, przy każdym ruchu ten strój w załomach materii lśnił, opalizował kolorami tęczy. Na głowie czerwony turban zawijany w wiele warstw. Tak ubrany mężczyzna myślał tylko o tym, że jest za bardzo widoczny, cały sen był o tym, czy ma się czego obawiać w związku z tym ze strony ludzi, czy nie.


Otwórz osobno: Mężczyzna ze Wschodu
Tylko autora: Signe

2019-08-12

Podróż w czasie we śnie do 1976 roku

Jarosław Koziński

Ξ anioł — o aniołach lub podobnych
Ξ dom — o domach i szczególnych budynkach, ich zwiedzaniu i budowaniu
Ξ przeszłość — o wspomnieniach z przeszłości, o wydarzeniach z historii
Ξ rodzina — o krewnych, rodzinie, rodzicach, dzieciach, przodkach

Jest rok 1976. Wracam do domu gdzie mieszka moja rodzina - do starego lokatorskiego mieszkania, bez ogrzewania i ciepłej wody, gdzie mieszka Siostra, Mama i Tata. Informuję ich o tym, że w przyszłości wszyscy, poza Siostrą, będą zmagać się z chorobami onkologicznymi. Teleportowałem się w nocy z 2017 roku. Informuję ich, aby byli ostrożni, zapowiadam także swoje narodziny i czas dobrobytu - przeprowadzkę do mieszkania, gdzie jest centralne ogrzewanie i bieżąca woda. Oni się cieszą, ja ich przestrzegam jednak, przed przyszłością. Zjawiłem się tam jako Anioł w bieli. Sen mnie jak zwykle bardzo zastanowił.


Komentarzy: 1.
Otwórz osobno, z komentarzami: Podróż w czasie we śnie do 1976 roku
Tylko autora: Jarosław Koziński

2019-08-11

Widząca niewidoma

Signe

Ξ miasto — o miastach i ich zwiedzaniu
Ξ percepcja — gdy w śnie jest zmieniona percepcja
Ξ przestrzeń — o przestrzeni: gdy jest rozległa, są dalekie widoki itp.
Ξ rozbieżność — gdy w śnie ukazuje się rozbieżność interesów lub celów

Zwiedzam miasteczko, w którym jest za dużo ludzi albo wszyscy równocześnie wyszli na ulice. Nagle znajduję się na blaszanym daszku budynku, na wysokości pierwszego piętra, ta blacha wygląda na jakiś szlachetny metal biało lśniący, daszek jest raczej wąski i lekko spadzisty, siedzę niewygodnie, widzę z góry letnią ulicę z tłumami ludzi wśród drzew. Nagle wyciąga się jakaś ręka i kładzie koło mnie, a potem rozściela na daszku cudownie piękny, jasny, opalizujący kolorami koc, mam na nim usiąść, aby mi było wygodniej, czuję, że koc jest bardzo delikatny, lekki, ale jeszcze bardziej się zsuwam. Ktoś mówi, że te przechodzące w dole osoby spacerują tak, abym nie siedziała tutaj sama, są też na tym daszku i jakoś ostrożnie obchodzą się ze mną, rozumiem wreszcie: oni uważają, że jestem niewidoma, chociaż widzę. Jestem widzącą niewidomą, rozumiem, że to możliwe, że widzę chyba jakoś inaczej, oni nie są w stanie zobaczyć, że widzę. Może widzę co innego niż jest. Oglądam siebie, jestem w białej koszuli z grubego średniowiecznego płótna typu giezło. Widzę, że jest lato i zielone drzewa. Ale kiedy znajdujemy się na dole, na ulicy, widzę zimę i miasteczko ubrane w ogromne czapy śniegu. Ciągle dużo ludzi na ulicach, ale tym razem wygląda wszystko baśniowo, świątecznie, chociaż nie ma oświetleń choinkowych, po prostu wielki błyszczący śnieg i tłumy ludzi, które próbuję po trochu gubić. Wchodzę w głąb zagmatwanych, ośnieżonych uliczek, idę jak przez środek baśni, chyba błądzę, zawracam, jakbym chciała wrócić do punktu wyjścia.

Komentarzy: 2.
Otwórz osobno, z komentarzami: Widząca niewidoma
Tylko autora: Signe

2019-08-10

Niewyraźne, zatarte, zamazane

Signe

Ξ kolor — gdzie widać szczególne kolory
Ξ obraz — o obrazach; zwłaszcza gdy pojawiają się w niezwykły sposób
Ξ percepcja — gdy w śnie jest zmieniona percepcja
Ξ woda — o wodzie, pływaniu, żeglowaniu, tonięciu, zalewaniu przez wodę i o świecie podwodnym; morze i jeziora

Kolorowe obrazy czy zdjęcia były tak zamazane, niewyraźne, z zatartymi szczegółami, że wyglądały jak zamglone projekcje nie wiem czego, powinnam coś z tym zrobić, uwyraźnić, wszystko jest widoczne jak przez grubą warstwę wody, nawet kolory czerwony i niebieski, czerwony u góry, niebieski na dole, próbują się przenikać jak włókna, to jest w głębi, w jakiejś głębi, bardzo zanurzone.


Otwórz osobno: Niewyraźne, zatarte, zamazane
Tylko autora: Signe

2019-08-09

Zdrożeni pielgrzymi

Signe

Ξ bóg — o Bogu, Jezusie, Maryi i innych osobach boskich, o duchach i istotach mitycznych
Ξ mistrz — o mistrzach duchowych i magicznych: joginach, szamanach, uzdrowicielach
Ξ przejście — o przejściu na drugą stronę

Jest duża, wysoka sala, za ścianą, z boku, ukryte ciemne przejście, nikt tędy nie przechodzi, pod ścianą duży, wiekowy stół i ławy, siedzą na nich zdrożeni pielgrzymi, uchodźcy albo może bezdomni, źle ubrani, półśpiący w różnych pozach i niemający gdzie się podziać, ale usadowienie postaci i ich ilość dziwnie przypomina „Ostatnią wieczerzę” Leonarda da Vinci. Na stole pusto. Przyszłam tutaj, bo wiem, że mam tylko jedno wyjście, odzyskać przyjaźń jednego z tych najbiedniejszych ludzi, aby nie zginąć.


Otwórz osobno: Zdrożeni pielgrzymi
Tylko autora: Signe


x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)