TARAKA
zdjęcie Autora

26 maja 2008

Krzysztof Wirpsza

Enneagram, nowe spojrzenie: cykl racji i maski

Poniższy artykuł opisuje enneagram z nowej perspektywy, powstałej w wyniku rozważań jakie zrodziły się we mnie na przestrzeni ostatniego roku. Moim zamiarem tutaj jest przedstawić enneagram jako coś tajemniczego i niewyjaśnionego, coś, za czym kryje się nieznany zamysł i nieznany, niewspółczesny autor. Na ile się to udało - niech oceni czytelnik. KW


Racja i Maska

Typy enneagramu można sprowadzić do poszukiwania przez człowieka właściwie dwóch tylko spraw - racji i maski. Racja, to obiektywne oddanie faktów, maska natomiast, to subiektywna gra pozorów. Typy, oprócz Dziewiątki, która, jak to ma we zwyczaju, jest neutralna i nie uczestniczy, są kolejnymi próbami przyjęcia bądź zaprzeczenia racji - lub masce.

Jedynka broni przed innymi swej racji, czyli "obiektywnego" sądu. Dwójka, pragnąc przypodobać się innym, nie chce mieć racji. Jest zatem odwróceniem Jedynki. Trójka reprezentuje maskę, czyli to, jak subiektywnie siebie prezentujemy. Czwórka zaprzecza potrzebie maski, chcąc być naprawdę sobą. Piątka znów broni racji, tym razem jednak wyjaśnionej dzięki innej racji, co daje nam obiektywność złożoną. W Szóstce zostaje to odwrócone - Szóstka powątpiewa, że można cokolwiek wyjaśnić, dlatego podważa wszelkie systemy wiedzy i ciągle pyta. W Siódemce mamy subiektywność złożoną, czyli maskaradę, reprezentującą przekonanie o atrakcyjności masek doświadczanych w życiu, rozumianych jako wesoły karnawał życiowych przyjemności. I wreszcie w Ósemce mamy odwrócenie subiektywności złożonej, czyli demaskację maskarady świata. Dziewiątka nie jest ani subiektywna, ani obiektywna, bo śpi. Nie chce ani maski ani racji, chce być neutralna. Dlatego stanowi spoiwo, w którym, jak pieczęć w lakowej plombie, odciśnięte są pozostałe typy. Sama nic nie wyrażając, podtrzymuje istnienie ośmiu pozostałych typów. Czy to dobrze, czy źle, trudno powiedzieć, ale bez Dziewiątki - inaczej, bez tła - nie byłoby w ogóle enneagramu!

Wygląda to więc tak:

1. Jedynka (Perfekcjoniasta) - racja
2. Dwójka (Dawca) - nie chcę mieć racji (czyli chcę wspierać Ciebie)
3. Trójka (Wykonawca) - maska
4. Czwórka (Tragiczny Romantyk) - nie chcę mieć maski (czyli chcę być Sobą)
5. Piątka (Obserwator) - racja złożona (czyli rozumienie)
6. Szóstka (Adwokat Diabła) - trudno coś zrozumieć i wiedzieć na pewno (plastyczność)
7. Siódemka (Epikurejczyk) - maska złożona (czyli maskarada)
8. Ósemka (Szef) - precz z maskaradą! (czyli demaskacja)

i na końcu

9. Dziewiątka (Mediator) - ani racja, ani maska, czyli tło

Każdy z nas zawiera komplet powyższych motywacji, niezależnie od faktu, że niektóre z nich mogą przeważać, i że ostatecznie, jedna może dominować nad pozostałymi. Za pomocą Jedynki konstruujemy siebie, a za pomocą Dwójki - oczywiście, kochamy to, co skonstruowaliśmy. Trójka motywuje nas do dalszej pracy, Czwórka sprawia, że nie ustajemy w poszukiwaniach czegoś więcej. Piątka pociesza nas, że rozumiemy czym to coś jest, Szóstka natomiast burzy nasze rozumienie, otwierając na nowe. Siódemka odkrywa to nowe, Ósemka wreszcie - dyskwalifikuje nawet i to, aktywizując naszą głęboką determinację i wolę życia. Na końcu - Dziewiątka podtrzymuje i umożliwia to wszystko, trochę jak kartka papieru podtrzymuje zapisaną na niej treść.

A oto jak wygląda to z bliska.


Jedynka (Perfekcjonista)

Typ obiektywny (racja)

Credo: Chcemy mieć rację

Zwroty o pokrewnym znaczeniu: "Chcemy postąpić słusznie", "Chcemy mieć czyste sumienie", "Chcemy arbitralnej prawdy", "Chcemy widzieć coś obiektywnie", "Chcemy odróżnić Dobro od Zła", "Chcemy być etyczni", "Chcemy zasłużyć", Chcemy być prostolinijni", "Chcemy być opanowani", "Chcemy wytrzymać", "Chcemy znieść", "Chcemy być zdyscyplinowani", "Chcemy zasad", "Chcemy wytknąć usterki"

Jak to się dzieje, że tak często chcemy mieć rację? Racja wydaje się świadczyć o naszej wartości. Musimy ją mieć, ponieważ to daje nam kontrolę nad sytuacją, poczucie, że rozpoznajemy właściwie. Tak trudno w codziennym życiu odpuścić konieczność dowodzenia własnej racji. Ktoś mówi "Nie jest tak, jak mówisz" - i automatycznie jeżymy się. Nie można przecież pozwolić, żeby w zasięgu naszych działań pozostał jakiś nienawrócony grzesznik. Racja jest czymś w rodzaju gwaranta dobrego samopoczucia. Sądząc, że ją mamy, czujemy się dobrze, zależy nam więc na jej utrzymaniu, choć płacimy za to często cenę świętego gniewu na innych, którzy, naszym zdaniem, racji nie mają. Racja podtrzymuje nasz światopogląd - gdy okazuje się, że się mylimy, często pojawia się wrażenie, jakby niebo runęło nam na głowę. Z kawałków musimy skręcać całą konstrukcję na nowo, po to tylko, aby potem po raz kolejny okazało sie, że opisuje ona Wszechświat nie dość dokładnie i musi podzielić los poprzedniczki. Monstrum z którym sie w ten sposób zmagamy jest nasza własna sztywność - wiara w bezkresną, doskonałą stasis, która nie zmienia się, i której błędne rozpoznanie jest karane.

Archetypy mitologiczne: Atlas, Hiob, Bóg Ojciec, greckie hory Dike i Eunomia.

Dwaj pierwsi wytrzymują i podtrzymują, sami pozostając podporą walącego się na nich nieba. Swoim postanowieniem, że się nie wścieknie, choćby się waliło i paliło, Hiob przypomina Jedynkę Zachowuje tu sztywny "kręgosłup moralny" stając się uosobieniem prawości i słuszności. Greckie hory Dike i Eunomia symbolizują bezstronną naturę prawa, rozumianego jako obiektywna, ponadludzka racja. Podobnie, probierzem sprawiedliwości jest Bóg Ojciec chrześcijaństwa, kojarzący się z odgórną racją właśnie. Warto dodać, że nasz Papież, domniemana Jedynka, w późniejszych latach swojego pontyfikatu często sprawiał wrażenie, jakby dźwigał na barkach ogromny ciężar (choć przypominał w tym mniej może centralny filar, co postać Quasimodo, Czwórkę). Na tym ostatnim przykładzie widać byłoby przesunięcie po linii stresu - Jedynka w stresie przechodzi w Czwórkę.

Z ekranu patrzą na nas: Siłaczka, Człowiek z Marmuru i chłop Ślimak ("Placówka").

Wszystkie te postacie cechuje wierność raz podjętemu zobowiązaniu. Zarówno Siłaczka jak i Ślimak reprezentują filozofię pozytywizmu i pracy u podstaw, która ma w sobie wiele cech Jedynki. Wierzą, że niezłomna postawą jednostki, czyli jej nieugiętą racją, można ruszyć z posad bryłę świata. W filmowej adaptacji Ślimaka gra Franciszek Pieczka, który dobrze pasowałby na Jedynkę. Podobne podejście cechuje okres soc w filmie Wajdy o przodownikach pracy.


Dwójka (Dawca)

Typ obiektywny odwrócony (nie chcę mieć racji)

Credo: Chcemy być potrzebni

Zwroty o pokrewnym znaczeniu: "Chcemy nagrody", "Chcemy wdzięczności", "Chcemy wzajemności", "Chcemy wspierać", "Chcemy karmić", "Chcemy docenienia", "Chcemy sprawić aby nas kochano", "Chcemy aprobaty", "Chcemy dowodu miłości", "Chcemy bliskości", "Chcemy intymności", "Chcemy serdeczności", "Chcemy ciepła", "Chcemy powitać", "Chcemy pomagać", "Chcemy drugiej osoby", "Chcemy kochać"

Czasem nie chcemy mieć racji. Ten kto ma rację z reguły nie jest lubiany, gdyż sprowadzamy go do roli belfra. Co czynić aby inni naprawdę nas lubili? To proste - wyeliminujmy osobiste poczucie racji i wspierajmy, na ile się da, rację innych!

Poprzedni wzorzec ulega odwróceniu, gdy, zamiast deklarować jaka jest racja - pytamy o to innych, i pomagamy im w realizacji tego co sobie zamierzyli. Teraz muszą nas cenić, ponieważ jesteśmy im niezbędni. Wspierając ich rację - zaskarbiliśmy sobie ich wzajemność!

Archetypy mitologiczne: Wielka Matka, Afrodyta, Izyda, Demeter, Gaja.

Na ogół mamy tu albo Boginię-Matkę, albo Boginię-Kochankę. Ciekawe jest to, że naturą obydwu jest dawanie - matka oddaje siebie w charakterze pokarmu (pomocy), kochanka darzy swoim ciałem i zmysłowością. Akt obdarowania wyzwala ogromną energię motywującą. Jeśli ktoś przyznaje mi rację, o ileż łatwiej i przyjemniej jest żyć w zgodzie ze swą racją! A jemu o ileż lepiej jest na tym świecie w towarzystwie kompana, którym automatycznie się staję. Pojawia się witalność, która ożywia i odświeża. To, na ile inni są w stanie nas zaakceptować często stanowi najistotniejsze paliwo dla realizacji celów. Pytanie oczywiście na ile taka akceptacja jest szczera. Tu w grę wchodzi trzecia (obok Matki i Kochanki) forma Wielkiej Bogini - Starucha. Wyraża ona Dwójkę, która bardzo, bardzo chce mieć rację, właśnie dlatego, że się jej tak kategorycznie wyrzekła. Ponieważ ta racja została stłumiona, nic dziwnego, że domaga się uwagi. Z wypartej racji powstaje napięcie "przecież jestem ważna", oraz projekcja "oni mnie nie doceniają". Dwójka w stresie może zapomnieć, że sama z własnej woli wyrzekła się racji i rzuciła do pomocy. Może też, wzorem Ósemki, ku której przesuwa się w stresie (linia Dwa-Osiem jest dla Dwójki linią stresu) oskarżać innych, czasem bez powodu, o agresję i dochodzić swych racji siłowo.

Z ekranu patrzą na nas: Osiołek ze "Shreka", doktor Dolittle i święto zakochanych - Walentynki.

Osiołek wytrwale poszukuje zażyłości, lądując wreszcie w "walentynkowych" splotach smoczycy (też Dwójka - archetyp uzależniającej Wielkiej Matki). Warto dodać, że w polskiej wersji językowej głosem Osiołka mówi Jerzy Stuhr, który ma wiele cech Dwójki właśnie. Można tu przypomnieć, że jest wielkim miłośnikiem Włoch (kraj Dwójek), oraz że jako aktor wcielał się w role Dwójek (przykładem film "Wodzirej"). Doktor Dolittle natomiast jest dość przejrzystą metaforą kogoś, kto żyje po to, aby pomagać.


Trójka (Wykonawca)

Typ subiektywny (maska)

Credo: Chcemy się podobać

Zwroty o pokrewnym znaczeniu: "Chcemy nosić maskę", "Chcemy być atrakcyjni","Chcemy się sprzedać", "Chcemy być przekonujący", "Chcemy fascynować", "Chcemy coś sobą reprezentować", "Chcemy być najlepsi", "Chcemy olśniewać" "Chcemy wpływać na ludzi", "Chcemy aprobaty", "Chcemy być pro-aktywni", "Chcemy być pozytywnie nastawieni"

Maska jest subiektywnym odpowiednikiem racji. Przestaje nam zależeć na tym jakie są fakty, zaczyna nam jednak bardzo zależeć na tym, jakie są pozory! W punkcie Trzecim eksperymentujemy przybierając na próbę rozmaite punkty widzenia i imitując towarzyszące im emocje. Nie musimy pomagać innym fizycznie, tak jak to czyniła Dwójka. Wystarczy, że na zawołanie potrafimy odpowiednio wymodelować swoją reakcję. Działamy jak kameleon, upodabniający się błyskawicznie do otoczenia.

Co z tego mamy? Oczywiście - pozytywne emocje innych, których w ten sposób zwiedliśmy. Emocje te są nam potrzebne bardziej niż obiektywne stanowisko, ponieważ to one sprawiają, że czujemy sie ważni i lubiani. Mniejsza o fakty, gdy oto nagle stwierdzam, że udając rozmaite światopoglądy, zyskuję poklask i sympatię ich zwolenników. Od tej pory przestaje mi zależeć na słuszności, chcę się zwyczajnie podobać. I aby inni mnie akceptowali, jestem w stanie odpowiednio dostosować mój zewnętrzny image, odpowiednio go "ubarwić".

Archetypy mitologiczne: Apollo, Herkules, Helios, Adonis

Trójki sprawiają często wrażenie jakby lśniły poczuciem spełnienia i sukcesu. Dlatego wydaje się uzasadnione obsadzenie w ich roli bóstw solarnych, takich jak Helios czy Apollo. Herkules stał sie współcześnie ikoną kulturystyki, dyscypliny bardzo lubianej przez Trójki. Wystarczy przypomnieć, że wiele sławnych Trójek, jak Arnold Schwarzenegger czy Sylvester Stallone, przykłada wagę do wyćwiczonej, głównie dla wizualnego efektu, muskulatury. Herkules jest ponadto przykładem tego, co współcześnie określilibyśmy jako pro-aktywność. Wystarczy spojrzeć jak z impetem wykonuje swoje dwanaście prac. Adonis nawiązuje do narcystycznej natury wielu Trójek. Stanowiąc symbol atrakcyjności, przypominają nam, kogo należy podziwiać, i kto w danym towarzystwie jest "najlepszy".

Z ekranu patrzą na nas: Superman, James Bond i Lara Croft.

Superman i Bond przywołuja na myśl kogoś, kto jest "najlepszy". Pierwszy z nich stanowi jeden z narodowych symboli kraju Trójek - Ameryki. Drugi jest "asem" wywiadu brytyjskiego. To postacie psychologicznie bardzo proste, płaskie jak rysunek lub reklama. Nigdy nie umierają i zawsze wychodzą z opresji cało, co przypomina nam o prostym przesłaniu Trójek: "Myśl pozytywnie!" Lara Croft - grana przez Trójkę, Angelinę Jolie - stanowi ich żeński odpowiednik.


Czwórka (Tragiczny Romantyk)

Typ subiektywny odwrócony (nie chcę mieć maski)

Credo: Chcemy być inni

Zwroty o podobnym znaczeniu: "Chcemy być oryginalni", "Chcemy być wyjątkowi", "Chcemy być sobą", "Chcemy być charakterystyczni","Chcemy być subtelni", "Chcemy mieć gust", "Chcemy być interesujący", "Chcemy mieć wdzięk", "Chcemy być unikalni", "Chcemy mieć bogate życie wewnętrzne", "Chcemy prowokować", "Chcemy być negatywnie nastawieni", "Chcemy być niezadowoleni", "Chcemy być niespełnieni", "Chcemy tęsknić", "Chcemy odczuwać brak", "Chcemy być odrzuceni", "Chcemy mieć problemy"

Poprzedni wzorzec zostaje odwrócony, gdy zamiast tworzyć na powierzchni maskę fałszywych uczuć, chcemy dociec uczuć prawdziwych, jakie ta maska kryje. O ile maska stworzona była na potrzeby innych, a więc siłą rzeczy kopiowała gotowe wzorce, o tyle prawdziwa treść uczuć człowieka, musi być oczywiście czymś unikalnym.

Unikalność, jako forma artystycznej ekspresji, wydaje się wskazana. Jednak gdy nabierze znamion obsesji, może prowadzić do kultu uczuć trudnych, to one bowiem, jak dłuto rzeźbiące kamień, stanowią o naszej odmienności. Uczucia te są następnie demonstrowane, by udowodnić inność, co może stać się przyczyną ostentacyjnej ekstrawagancji, następnie zaś alienacji i pogardy dla świata.

Czwórki maja ponadto jeszcze jedną charakterystyczną cechę. Jako wiecznie "inne", są też wiecznie niezadowolone z tego, co już mają. Szukają rzeczy odległych, które przyniosłyby im spełnienie, podświadomie przy tym zakładając, że nie zasługują na nie i nigdy nie osiągną. Prowadzi to do sytuacji, gdy Czwórka, krąży po świecie w ciągłym poszukiwaniu "czegoś więcej", z pogardą odnosząc się do tego, co podsuwa jej życie. Jako wiecznie niezaspokojona, pozostaje też w stanie wiecznej artystycznej melancholii.

Archetypy mitologiczne: Orfeusz, muzy, charyty (gracje): Aglaja, Eufrosyne i Talia, Tristan, Quasimodo, bożek Pan.

Mitologiczne Czwórki to albo artyści o subtelnych naturach, albo wyrzutkowie. To ostatnie może tu oznaczać nie tylko romantycznego herosa, ale też przestępcę, a także upiora. Charakterystyczna postać Quasimodo, wywodząca się z Francji (kraj Czwórek), łatwo daje się dostrzec w innej francuskiej postaci - piosenkarce Edith Piaf. Szczerze polecam film "Niczego nie żałuję", który jest jej biografią. W filmie przedstawiono transformację Piaf (enneagramowej Czwórki) z "gracji" w "quasimodo", wywołaną nadużyciem morfiny. Na skutek przyjmowania morfiny, gdy dochodziła czterdziestki, Piaf przypominała kobietę ponad osiemdziesięcioletnią, o specyficznej posturze paralityczki. Narkotyk miał zaradzić emocjonalnej niestabilności piosenkarki, dla której jej własny talent był tyleż błogosławieństwem, co przekleństwem. Mit o Orfeuszu schodzącym do piekieł przywodzi na myśl ten dziwny mechanizm Czwórki: oto artysta, aby zyskać twórcze natchnienie, musi (?) pogrążyć się w nieczystościach. Operowanie w spektrum emocji skrajnych, od ekstazy do udręki, i często dodatkowe próby stabilizacji przez narkotyki, może przywodzić Czwórki do samospalenia na ołtarzu sztuki. Bywa też jednak inaczej - dojrzałe Czwórki, które "zstąpiły do piekieł" i powróciły cechuje wielka wewnętrzna równowaga i emocjonalna dojrzałość. Są one w stanie pomóc ludziom w sytuacjach krytycznych, takich jak choroba, szaleństwo lub stany z pogranicza śmierci.

Z ekranu patrzą na nas: Upiór w Operze, Morticia z "Rodziny Adamsów" i Amelia Poulain (film "Amelia" z Audrey Tattou)

Pierwsza postać to obciążony klątwą kochanek, z charakterystyczną maską, która ukrywa jego prawdziwe zeszpecone "ja". Morticia przypomina Czwórkę dekadenckim "lejącym się" rysem. Na pytanie Gomeza, "Czy jesteś NIEszczęśliwa, kochanie?", wykrzykuje namiętnie "O tak, mon cher, głęboko!" co przywodzi na myśl Czwórkowe zamiłowanie do sytuacji trudnych, często bolesnych, i postrzeganie w nich źródła spełnienia. Czwórką, nawiasem mówiąc jest też zbuntowana córka Morticii - Wednesday. Natomiast Amelia jest Czwórką w silnym stresie (czyli przesuniętą po linii stresu w stronę Dwójki), na tyle silnym, że wszelki ekscentryzm przejawia się jedynie w jej wyobraźni. Nie jest wampiryczna, raczej dziewczęco-nieśmiała, chwilami przybierając cechy dobrej wróżki. Pomaga wszystkim, oprócz siebie, co prowadzi ostatecznie do sytuacji, w której nie potrafi sięgnąć po obiekt swojej miłości, mimo, że sytuacja aż się o to prosi. Rzecz wydaje się jasna - jak przystało na Czwórkę, Amelia nie potrafi czuć się spełniona w tu, w tej chwili, ponieważ poczucie wiecznego łaknienia, w swojej wypaczonej motywacji, uważa za cenne i inspirujące!


Piątka (Obserwator)

Typ obiektywny złożony (racja złożona, czyli rozumienie)

Credo: Chcemy zrozumieć

Zwroty o podobnym znaczeniu: "Chcemy wyjaśnić", "Chcemy uzasadnić", "Chcemy przeniknąć do sedna", "Chcemy poznać rezultat", "Chcemy poznać przyczynę" , "Chcemy poznać związek między faktami", "Chcemy poznać o co chodzi", "Chcemy rozłożyć to na czynniki", "Chcemy spojrzeć z lotu ptaka", "Chcemy się przygotować", "Chcemy przedyskutować", "Chcemy przekonać", "Chcemy sprawdzić", "Chcemy ukazać sprzeczność", "Chcemy zbadać", "Chcemy uprościć"

Jesteśmy znów przy obiektywnej racji, jednak tym razem nie sama racja jest ważna, ale jej uzasadnienie. Musimy zrozumieć rację, dzięki innej racji, a to daje nam całą sieć obiektywnych powiązań - sieć zwaną empirią lub nauką. Bardzo często tracimy wiele czasu na zrozumienie jakiejś kwestii, po to tylko, by nagle objawiły się nowe, nie uwzględnione fakty, negujące nasze dotychczasowe przypuszczenia, a raczej wymagające ich ponownego, żmudnego przemyślenia. Potrzeba rozumienia rodzi czas - to jego bowiem właśnie potrzebujemy aby poznać przyczynę oraz skutek czegokolwiek.

Archetypy mitologiczne: Kronos, centaur Chejron, król Salomon, Pytia

Kronos, jako władca czasu, ma wiele cech Piątki, i liczne Piątki są bardzo blisko związane z archetypem czasu. Saturniczne rysy, jak i pewna surowość obejścia (patrz grzech emocjonalnego Skąpstwa, zarzucany Piątkom przez enneagram), sprawiają, że wiele Piątek niemal fizycznie ma coś w sobie z Kronosa. Czas upływa im na gromadzeniu danych po to, aby wreszcie móc zacząć działać. Danych tych jest jednak często ciągle za mało, skąd pochodzi, opisywane przez Piątki, wrażenie przemijania oraz dręczącej je obawy przed przyszłością. Pozostałe postaci mitologiczne wiążą się z kapłańską i nauczycielską funkcją Piątki, która zazwyczaj zajmuje pozycję lokalnego mędrca, bądź szarej eminencji. Górując wiedzą i autorytetem, może przemawiać do innych jak wyrocznia, i tak bywa traktowana. Głównym wyzwaniem, jest dla niej zejście z piedestału i znalezienie emocjonalnego porozumienia z "ludem", jak również zaprzestanie przygotowań, na rzecz konkretnego działania.

Z ekranu patrzą na nas: Pan Samochodzik, agent Fox Mulder ("Archiwum X") i Sowa Przemądrzała (A. A. Milne "Kubuś Puchatek")

Pan Samochodzik, bohater książek Z. Nienackiego, to typowa Piątka ewoluująca w Ósemkę po linii relaksu. Na co dzień lekko zdziwaczały kawaler, z zawodu muzealnik, obdarzony nieprzeciętną erudycją, w potzrebie przemienia się mistrza detektywistycznych zagadek, a jego przedpotopowy własnoręcznie skonstruowany wehikuł okazuje się niezwyciężonym cudem techniki, ścigającym bezlitośnie gangi przestępców. Agent Mulder z "Archiwum X" wpisuje się w nieco zbliżony schemat eksperta-tropiciela, do czego należy dodać zamiłowanie do spraw mrocznych i tajemniczych, jakie często towarzyszy Piątkom. Sowa Przemądrzała z "Kubusia Puchatka" stanowi tu parodię Piątki widzącej w sobie wszechwiedzącą wyrocznię i w związku z tym patrzącą z góry na pozostałych, nieuczonych mieszkańców lasu. Wiedza Sowy miewa wiele luk, wynikłych z tego właśnie oderwania od realiów życia, co jednak jej samej jest stosunkowo trudno zauważyć.


Szóstka (Adwokat Diabła)

Typ obiektywny złożony odwrócony (nie można nic zrozumieć, czyli lęk)

Credo: Chcemy bezpieczeństwa

Zwroty o podobnym znaczeniu: "Chcemy niczego z góry nie zakładać", "Chcemy być otwarci", "Chcemy nie być uprzedzeni", "Chcemy potwierdzić informacje", "Chcemy rozważyć wszystkie warianty","Chcemy być trzeźwi", "Chcemy być obecni", "Chcemy wątpić", "Chcemy pytać", "Chcemy myśleć realnie", "Chcemy znać ograniczenia", "Chcemy się upewnić", "Chcemy być zaangażowani", "Chcemy reagować"

Odwrócenie poprzedniego wzorca wydarza się wtedy, gdy porzucamy nadzieję, że kiedykolwiek wyjaśnimy, co nas czeka w przyszłości. Nie ma czasu, a życie gna naprzód. Człowiek musi odważnie iść w ciemno, w tym zresztą cała frajda. Pojawia się jednak lęk przed popełnieniem błędu, bo przecież, skoro nie można nic wiedzieć, to każdy krok jest ryzykiem. To życie na gorąco, świat realiów i wyborów, w którym każdy kolejny ruch wywołuje zarazem i stres i ulgę. Ów paradoks decyzji mimo niedostatecznych danych wyraża humanistyka, czyli pisarstwo i dziennikarstwo. Służą one ukazywaniu bogactwa życiowych scenariuszy, a zatem tego, jak każda kolejna decyzja musi z natury być czymś zupełnie nowym, nieprzewidywalnym. Jako przeciwwaga dla złożonej racji Piątki, pojawia się tu potrzeba otwartości na nowe i nie zakładania niczego z góry. Szóstka motywuje Piątkę, kwestionując jej niezmienniki. Każda sytuacja jest inna, a wszystkich zmiennych i tak nigdy się nie uwzględni. Jedyne wyjście to - aktualizować wszystko na bieżąco, i zawsze być gotowym na zmiany.

Archetypy mitologiczne: Św. Piotr, Św. Tomasz (Niewierny), Piłat, Judasz, Prometeusz, Starzec Kojot.

Szóstka nie jest do końca pewna żadnej z przyjętych wersji. Pozostaje więc jakby zawieszona pomiędzy dwoma punktami widzenia. Ponieważ często sprzyja obydwu, może towarzyszyć jej etykietka "zdrajcy". Szóstki kontrfobijne, czyli agresywne, reagują przez bunt i niedotrzymanie warunków umowy z dotychczasowym autorytetem. Natomiast Szóstki fobijne - tu dobrym przykładem jest Piłat - potrafią na skutek lęku powstrzymać się od decyzji w ogóle, czyli uciec. Starzec Kojot z indiańskich legend wydaje się być Szóstką - jego podstawowe cechy, (podaję za angielską Wikipedią), to 1. pomysłowość, 2. przekora i 3. skłonność do uników. Dwie ostatnie oddają zarówno kontrfobijność (przekora) jak i fobijność (uniki), natomiast pierwszy (pomysłowość) jest właściwy wszystkim typom ośrodka głowy (czyli 5. ,6. , i 7. ). Interesujące byłoby zbadanie czy Szóstkami są inni przypominający Kojota tricksterzy, np. Odyn, Loki czy Haerne (Puk).

Z ekranu patrzą na nas: Hamlet i Nikodem Dyzma.

Pierwszy waha się, rozważając problem w nieskończoność, jak to jest zwyczajem Szóstek. Drugi ukazuje przesunięcie Szóstki w stres czyli w Trójkę (linia stresu Szóstki łączy ją z punktem Trzy). Mamy szarego obywatela, który robi karierę udając kogoś kim nie jest. Podobny wzorzec wynika jednak z lęku przed demaskacją, raczej niż optymizmu i chęci autokreacji, jakie cechowałyby Trójkę. Szóstki w stresie potrafią imitować nie tylko zachowanie ale i sposób myślenia dowolnej osoby. Wynika to z ich niepewności i skłonności do rozważania rozmaitych punktów widzenia w nieskończoność. Podobną do Dyzmy postacią są główni bohaterowie filmów "Utalentowany Pan Ripley" oraz "Wszystko gra" - ten ostatni w reżyserii Woody’ego Allena, Szóstki.


Siódemka (Epikurejczyk)

Typ subiektywny złożony (maska złożona, czyli maskarada świata)

Credo: Chcemy przyjemności

Zwroty o podobnym znaczeniu: "Chcemy dostać", "Chcemy schwytać", "Chcemy więcej!", "Chcemy dalej!", "Chcemy natychmiast!", "Chcemy różnorodności", "Chcemy doświadczać", "Chcemy eksperymentować", "Chcemy zmiany", "Chcemy zabawy", "Chcemy się nie przejmować", "Chcemy lawirować", "Chcemy pędzić przed siebie", "Chcemy uciec od problemów", "Chcemy uniknąć odpowiedzialności", "Chcemy nie mieć z tym nic wspólnego"

Powracamy znów do ujęcia subiektywnego, tym razem jednak w wersji złożonej. Już nie jedna osobista maska, jak u Trójki, ale cała maskarada miraży - świat wszelkich treści, które, potencjalnie, mogą sprawić, że oczy zaiskrzą nam się zaciekawieniem. O ile więc Trójka, jak kameleon, fascynowała się ciągłym modyfikowaniem własnej osoby, o tyle Siódemka, niczym małpa, goni za fikcjami jakie widzi w otaczającym świecie. Fikcjami, które wciąż się zmieniają.

Archetypy mitologiczne: Amor, Dionizos, Hermes, geniusze, salamandry

Postaci tu wymienione wiążą się w ten czy inny sposób z inspiracją, raczej jednak chodzi o inspirację w rozumieniu radości i umiłowania życia, niż twórczości artystycznej (jak u Czwórek). Amor i Dionizos to byty beztroskie, ekstatyczne, ceniące zabawę i różnorodność seksualnych doświadczeń. Zarówno rzymscy geniusze, jak i Hermes-Merkury również niosą ze sobą lekkość i beztroskę, co najważniejsze jednak, sugerują pewną intelektualną drogę na skróty, którą Siódemka często wybiera. Nie bez kozery nazywa się Hermesa księciem złodziei. Tę "kradzież" jednak, rozumiałbym tu raczej jako tricksterowskie zapożyczanie rozmaitych idei na chybił-trafił, bez liczenia się z przyjętymi kanonami. Z takiej twórczej zabawy powstaje wgląd, który jest zaczynem geniuszu. Siódemki, które często łączą przeciwstawne dyscypliny wiedzy, odnajdując nieoczekiwane pomosty i paralele, często nazywa się "dyletantami".

Z ekranu patrzą na nas: grek Zorba, Piotruś Pan i Zaczarowany Ołówek

Ucieczkowe zachowania Siódemek odzwierciedla taniec Zorby. Grek Zorba, choć był w pewnym sensie konstruktorem i wizjonerem, nie znalazł w sobie wytrwałości do realizacji swojego pomysłu, a pieniądze przeznaczone na inwestycje, przehulał. Trudno jednak zaprzeczyć, że jego filozofia ma w sobie coś co inspiruje. Jak przystało na subiektywną złożoność, odchodzi od racjonalnych argumentów, postrzegając życie jako pole doświadczeń raczej, niż fabrykę konkretów. Symbolem takiego wiecznie bawiącego się dziecka w nas jest Piotruś Pan z książki Jamesa Barrie, w filmowej ekranizacji ("Hook") grany zresztą przez Siódemkę, Robina Williamsa. Piotruś Pan, jak i mitologiczny Amor, bywa kojarzony z właściwą Siódemce skłonnością do seksualnego promiskuityzmu, szczególnie wśród mężczyzn. Unikanie odpowiedzialności i życiowej powagi sprawia, że Siódemka ma w sobie coś z magika lub clowna. Jak Zaczarowany Ołówek z telewizyjnej dobranocki, chciałaby materializować różne rzeczy przy minimum wysiłku, często za pomocą sprytnego tricku raczej niż wytrwałej pracy. Bywa, że, w pewnym stopniu, osiąga ten cel. Dlatego często jej życie z pozoru w przypomina film przygodowy lub fabułę powieści.


Ósemka (Szef)

Typ subiektywny złożony odwrócony (demaskacja maskarady świata)

Credo: Chcemy zdemaskować

Zwroty o podobnym znaczeniu: "Chcemy przeniknąć pozory", "Chcemy konkretu", "Chcemy kontroli", "Chcemy decydować", "Chcemy walczyć", "Chcemy być silni", "Chcemy konfrontacji", "Chcemy, żeby się działo", "Chcemy prowokować", "Chcemy się zmierzyć", "Chcemy przekraczać granice", "Chcemy intensywności", "Chcemy determinacji", "Chcemy zemsty"

Gdy gra złudzeń zawiedzie na manowce, odwracamy poprzednie podejście i pod powierzchownością powszechnie przyjętych umów zaczynamy szukać prawdy. Działająca analogicznie Czwórka sięgała do prawdy własnej osoby, czyli swojej osobistej unikalności. Podobnie i Ósemka chce przejrzeć maski, jednak nie w sobie, ale w innych, czyli w swoim otoczeniu. Inaczej niż Czwórka, która chciała osobistej, artystycznej ekspresji, Ósemka chce wciąż na nowo obnażać fałsz świata, a to oznacza konflikty i próby zdobycia dominacji. Oto, jak twierdzi, pod każdą przyjemną maską napotkanego człowieka tkwi nieprzyjemne sedno, stanowiące skrzętnie ukrywaną prawdę. Podejrzewanie przekrętu prowokuje do nadużyć, ponieważ czujemy się wiecznie zagrożeni. Skoro inni próbują nas oszukać nosząc przyjemne maski, tym bardziej zasługują na zemstę, skandal i obnażenie swoich bezeceństw.

Archetypy mitologiczne: Tanatos, Zeus, Kali, Nemezis, Mars

Działanie Ósemki wiąże się z zastosowaniem siły. Aby zedrzeć maski z innych, potrzebujemy wywrzeć na nich nacisk, ponieważ sami dobrowolnie swoich masek nie zdejmą. Dlatego działanie tej energii niosą znaczeniowo bóstwa związane ze śmiercią, zemstą i wojną. Zeus, jako władca bogów, jest Szefem, czyli despotą-satrapą, decydującym arbitralnie o losie innych, i, dla lepszego efektu, posiłkującym się przy tym piorunami. Podobnie Ósemki mają wrodzoną skłonność do konfrontacji i radykalnych decyzji. Typ ten charakteryzuje aktywność i dynamika, połączona ze znaczną wytrzymałością, czasem wręcz gruboskórnością.

Z ekranu patrzą na nas: Rhett Butler ("Przemineło z wiatrem"), Darth Vader i Borat

Postawa macho, jaką reprezentują mężczyźni pokroju Rhetta Butlera ("słodki drań") czy Wojciecha Cejrowskiego, wskazuje na niezależność i wolę walki. Nawykłe do niebezpieczeństw Ósemki najmniej ze wszystkich typów obawiają się kontaktu z tym co w człowieku nieokiełznane, lub nieoswojone. Zamiłowanie do demaskacji pozorów często sprzyja otwartemu konfrontowaniu się ze sprawami uznawanym powszechnie za wstydliwe, haniebne, lub obraźliwe. Borat np. posługuje się takim demaskatorskich humorem, nie stroniącym od dosadności i skandalu. Jak pioruny, którymi ciska Zeus, Ósemka budzi się w nas wtedy, gdy mamy czegoś dość i gdy otwarcie wyrażamy swój sprzeciw. Chęć zmierzenia się z sytuacją bez prób zażegnania jej, bądź uniknięcia konsekwencji, wymaga determinacji. Takie "zagięcie parola" wywołuje jednak ryzyko, że przesadzimy, przysparzając sobie tylko wrogów. Darth Vader przypomina o niebezpieczeństwie związanym z nadużyciem mocy.


Dziewiątka (Mediator)

Typ neutralny (ani racja, ani maska)

Credo: Niczego nie chcemy

Zwroty o podobnym znaczeniu: "Chcemy stawiać opór", "Chcemy pozostać tu, gdzie jesteśmy", "Chcemy zrezygnować", "Chcemy zbagatelizować", "Chcemy iść z prądem", "Chcemy sie odciąć", "Chcemy iść spać", "Chcemy zapomnieć", "Chcemy przeczekać", "Chcemy nie zmieniać", "Chcemy nie wiedzieć" , "Chcemy nie czuć", "Chcemy się nie męczyć"

Na pewno znane są nam wszystkim chwile, kiedy jakakolwiek praca nad sobą wydaje się mrzonką. Człowiek sobie - a życie życiem. Ogarnia nas niemoc i bezwład, czasami jako całkowita pewność, że coś nie ma szans powodzenia, że lepiej schylić głowę i iść utartą ścieżką nie siląc się na oryginalność. W mądrych książkach taki stan nazywają "oporem". Opór przypomina zapieranie się osła na powrozie. W klatce piersiowej możemy wtedy czuć ucisk, w ramionach napięcie, natomiast ogólna postawa wyrażać będzie niemożność, czasem bezsens, podążania tam, gdzie byśmy chcieli. Nasze plany wyglądają jak mrzonka, łatwo je bagatelizujemy, widząc jak naturalna kolej rzeczy sprzeciwia się im, i jak nie mamy chęci zmagać się z szarością. Ta ogólna niemożność, która ciągnie nas w dół, sabotując dobre chęci (którymi jak wiadomo piekło jest wybrukowane), wydaje się być czymś niezależnym i zewnętrznym. W tym stanie często marzymy, tworząc w wyobraźni cudne światy, na zasadzie "co by było, gdyby…" - oczywiście gdyby ktoś zdjął z nas ten ciężar i pozwolił nam wreszcie odetchnąć. W marzeniach podróżujemy daleko, potem jednak musimy wrócić, konfrontując się z faktem, że są to tylko marzenia. Bezwładność materii wydaje się być wszechogarniająca.

Archetypy mitologiczne: Ymir, Hypnos, Starzec Morski (Nereus), wąż Uroboros, Syzyf

Dziewiątki archetypowo są wielkie i bezwładne, często o rozmiarach wszechświata, który poniekąd symbolizują. Z czaszki olbrzyma Ymira powstał świat, co dobrze oddaje towarzyszące Dziewiątkom wrażenie, że są już wszystkim, i że nic ponad to nie pozostaje do osiągnięcia.

Ten stan letargu i roztopienia zna dobrze bóg snu - Hypnos. Letarg, wynikający z odcięcia od motywującej energii seksualno-motorycznej, sprawia, że Dziewiątki pozostają neutralne w konfliktach, dążąc do zachowania harmonii za wszelką cenę. Mają za to doby kontakt z mityczną i baśniową stroną zjawisk. Starzec Morski, oprócz tego, że zamieszkuje ulubioną przez Dziewiątki głębię, potrafi zmieniać kształt, jak plastelinki z dobranocki. Podobnie czyni Dziewiątka, która czasem zbyt łatwo zlewa się z punktem widzenia innych, w efekcie czego myśli i żyje poprzez nich.

Oczywiście, często zdaje sobie z tego sprawę i czuje wykorzystana. Odcina się wtedy od silnych emocji i sądów, żyjąc na jałowym biegu, znieczulona na kontakt z tymi, których kocha. Uroboros, wąż, który sam sobie starcza, jest alegorią takiej właśnie pseudo-samowystarczalności Dziewiątek, często skazującej je na samotność i poczucie daremności w życiu. Daremność uosabia też Syzyf, przypominający o grawitacyjnej sile, jaka, według słów wielu Dziewiątek, ciągnie wszystko ku ziemi i obraca starania wniwecz.

Z ekranu patrzą na nas: miś Baloo, ent Drzewiec i Adaś z "Dnia świra".

Dwaj pierwsi są lokalnym mędrcami, jednak, inaczej niż Piątki, charakteryzują się ogólną ociężałością i ospałością. Entowie, podobnie jak hobbici (i Tolkien!), są Dziewiątkami, co wyraża się, między innymi, w ich czułym umiłowaniu nawyku. Ofiarą nawyku w rozumieniu klinicznym (obsesja-kompulsja) jest natomiast Adaś Miauczyński z "Dnia świra" Marka Koterskiego. Zarówno zresztą reżyser, jak i grający tytułową rolę Marek Kondrat znakomicie nadają się na Dziewiątki. Sam Adaś nawiązuje do archetypu Hypnosa, żyjąc jak zahipnotyzowany, całkiem odcięty od własnego ciała, seksu i motywacji. Używając terminologii Mindella/Castanedy, możemy powiedzieć - żyjąc jak zombie.


Pięć żywiołów

Enneagram przypomina pięć żywiołów znanych na Wschodzie i Zachodzie. Mamy tu element wspierająco-konstrukcyjny typów 1 i 2 (ziemia), następnie element emocjonalny typów 3 i 4 (woda), kolejno element intelektualno-intuicyjny zawarty w typach 5 i 6 (powietrze, lub jego chiński i tarotowy odpowiednik - metal), wreszcie element osobistego doświadczenia (ogień) zawarty w typach 7 i 8, i na końcu łączący to wszystko eter-tło, czyli neutralna Dziewiątka (Mediator). W tym ostatnim przypadku chińskim odpowiednikiem jest oczywiście Drzewo, o analogicznej, mediacyjnej i integrującej funkcji.

Mamy więc:

1. ZIEMIĘ, o dwóch aspektach:

- konstrukcyjno- szkieletowym - Typ Pierwszy
- odżywiająco-obdarowującym - Typ Drugi

2. WODĘ, o dwóch aspektach:

obfitości - Typ Trzeci
głębi uczuć - Typ Czwarty

3. POWIETRZE (METAL), o dwóch aspektach:

wyjaśniania-wiedzy - Typ Piąty
plastyczności przekonań - Typ Szósty

4. OGIEŃ, o dwóch aspektach:

fascynacji - Typ Siódmy
konfrontacji - Typ Ósmy

5. ETER (DRZEWO) - typ Dziewiąty, pośredniczący, tonizujący, stabilizujący, regulujący
(coś jak witaminy w organizmie człowieka!)


Zakończenie

Tak rozumiany enneagram z pewnością wydaje się bardziej swojski. Ostatecznie jest on tylko nowym sposobem mówienia o rzeczach znanych z własnego ezoterycznego podwórka. Co ciekawe jednak, system nie wydaje się być arbitralnie dobraną garścią niepowiązanych terminów. Typy pozostają w ścisłych wzajemnie określonych relacjach, ocierających się o proporcje wręcz matematyczne. To, że o powyższych zależnościach, choć tak w sumie narzucających się, nikt dotąd (o ile wiem) nie pisał, zdaje się przemawiać dla mnie za hipotezą, że enneagram nie jest jednak wynalazkiem współczesnych. Przypomina trochę Piramidy, Sfinksa i Czaszkę Przeznaczenia - badania wykazują matematyczne korelacje, ale kto tam to umieścił, w jaki sposób i po co - pozostaje kwestią domysłów. Do mnie osobiście ta cała tajemniczość mówi czasem tak:

"Masz w ręku narzędzie nieznane, trochę jak troglodyta, który patrzy na radio. Ki diabeł? - myślisz. Jednakowoż, właśnie dlatego, że nie może być to wytwór przypadku (natury, jak np. korzeń) ani współczesnych (np. dzida), właśnie dlatego MUSI to mieć jakieś bardzo istotne przesłanie!"

Pytanie, jakie, i gdzie go szukać.

Zresztą, chyba trochę się zagalopowałem. O przesłaniu enneagramu wszyscy wiedzą. Leczy. Pozdrawiam zatem wszystkich, którzy niedomagają, i oby nam się dobrze, inspirująco, a przede wszystkim skutecznie - leczyło! Bo może, i w tym momencie z nadzieją spekuluję, jest tam tego lekarstwa więcej, niż się z pozoru wydaje?


Krzysztof Wirpsza
www.yestem.pl
krzysztof.wirpsza[-%-]yestem.pl




Autor, jego teksty
Aby pisać komentarze zaloguj się lub zarejestruj.
drukujDrukuj

Promocje

Ogłoszenia

menu ruchome
rozwiń menu --»


© Copyright by Taraka. Prawo rozpowszechniania zastrzeżone.
wróć na górę wróć na górę
Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)