Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
[photo]

Robert Antoniak

Cóż mogę o sobie? Jako człowiek Jowiszowy mogę powiedzieć, że najbardziej dokuczające są dla mnie ograniczone horyzonty umysłowe (oczywiście nie moje), a postrzeganie świata powinno być dla mnie odzwierciedleniem ideału. ale ponieważ niestety tak nie jest (może to i dobrze), więc już od dzieciństwa poszukiwałem specyficznej - tej właściwej - dla mojego wcielenia ścieżki rozwoju (w sensie świadomości), która miała też kilka poważnych zakrętów.

Na codzień, od wielu lat najbardziej absorbują mnie tematy religijno-filozoficzne oraz podróże. Filozofia, bo człowiek chciałby pojąć sens tego, co wydaje się być nie pojmowalne, a podróże dlatego, bo to dzięki nim człowiek się może przekonać jak naprawdę wygląda świat (w odróżnieniu od tego co może zobaczyć w zmanipulowanych kanałach TV). Do tych pasji z biegiem czasu dołączyło wiele innych, ale największa z nich to „wiedza królewska”.

Po wielu latach „ziemskiej tułaczki” moja ukochana ojczyzna przemówiła do mnie – tak jak do wielu innych Polaków - ostrym tonem: Spieprzaj dziadu! Idąc więc za jej nakazem wyruszyłem w świat daleki w poszukiwaniu swojego miejsca, głównie po to, by polepszyć sobie byt doczesny. Osiadłszy więc na stałe akurat w Londynie (Maj 2001), poczułem jego fenomenalną aurę, która do dziś „robi mi dobrze” (Jowisz w Raku)

To dopiero tu z wielkiego sceptyka astrologii, stałem się jej zagorzałym zwolennikiem (nie mylić z fanatykiem). Jako praktyczny sceptyk, starałem się pobierać nauki z wielu źródeł. To tu, to tam (PTA, PSA, prywatne konsultacje...), a jako sceptyczny praktyk zdobywałem doświadczenie poprzez porady i udzielanie astrologicznych wskazówek potrzebującym. Obok astrologii współczesnej, niezwykle sobie cenię astrologię klasyczną, którą zauroczyłem się na wykładach dr P. Piotrowskiego, prowadzącego szkołę astrologii w Polskim Towarzystwie Astrologicznym w Warszawie.

Ze swoich sukcesów czy dorobku nie robię Hallo, więc nie rozpisuję się. Przy moim Ascendencie i „królewskiej koniunkcji” nie jest to zbyt fajnie postrzegane (najczęściej zazdrośnie). Z tego też powodu staram się trzymać swoje ego na smyczy.

Duże miejsce w moim świecie zajmuje muzyka klasyczna, która jest dla mnie jedną z najlepszych form uwrażliwienia duszy, prowadzącej do harmonii i wyższego poziomu odczuwania szczęśliwości. Stanowi ona jakby dla mnie połączenie z czasami, w których człowiek potrafił dostrzec drugiego człowieka...


Moje motto:
„Wiedza i świadomość to skarb bezcenny, a ignorancja w przeciwieństwie do tych to czysta głupota!"

Moje ulubione hasło:
„Jak trwoga, to do astrologa”

Moje ulubione powiedzenie:
„Aby odkryć prawdziwy cel swojej wędrówki, potrzebnych jest milion różnych ścieżek prowadzących do prawdziwego poznania Boga, lepszych niż zorganizowane od tysięcy lat religie.”

Publikuje w Tarace od 2014-12-23 do 2014-12-23.

W Sieci:

Teksty:

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)