Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

04 lipca 2000

Wojciech Jóźwiak

Działania energetyczne a matryce Grofa
Cztery fazy doświadczeń okołoporodowych, inicjacja, działania szamańskie

Kategoria: Symbole
Tematy/tagi: fazy Grofageometria znaczeńsymbole

Wykład wygłoszony jako Mowa W Kręgu podczas Warsztatu Działań Energetycznych na Hulskiem w Bieszczadach na przesilenie słoneczne 2000

Stanisław Grof wprowadził pojęcie czterech faz doświadczeń (około)porodowych. Nazwać je można w wielkim skrócie:

  • I. Rozpuszczenie
  • II. Opresja
  • III. Wojna
  • IV. Oświecenie.

Te cztery fazy odpowiadają temu, jak wygląda poród z punktu widzenia noworodka. St. Grof zrekonstruował te fazy doświadczenia badając przeżycia ludzi poddanych działaniu LSD. Ów silny halucynogen uruchamiał utajone i normalnie niedostępne pokłady pamięci, pozwalając sięgnąć do przeżyć nie tylko z wczesnego dzieciństwa i niemowlęctwa, ale również do wspomnień z porodu i z życia płodowego, a nawet do doświadczeń które badacz nazwał transpersonalnymi, które pochodziły spoza danego życia badanego człowieka. (Doświadczenia takie mogą być przypisane rzekomym poprzednim wcieleniom, nieżyjącym już przodkom, ludziom nie związanym z badanym, zwierzętom oraz istotom nie posiadającym żadnej cielesnej postaci, a więc "duchom".)

Faza Rozpuszczenia (I) odpowiada stanowi przed porodem, kiedy to embrion unosi się w oceanie ciekłego, wodnego środowiska macicy, tworząc jedność ze światem, którym dla niego jest łono matki. Towarzyszy temu poczucie pierwotnego, niezróżnicowanego szczęścia, bezpieczeństwa i spełnienia. Doświadczenia tej fazy stanowią matrycę, dynamiczny wzorzec, który określa sposób, w jaki przeżywamy późniejsze sytuacji w życiu pełne szczęścia, zaspokojenia, błogostanu. Faza Rozpuszczenia jest rzutowana na takie mityczno-literackie wyobrażenia, jak wizje rajów i nirwany, wiecznej szczęśliwości, Szczęśliwych Wysp Południowych, nagich tubylców wiodących wolne, bezgrzeszne życie na łonie natury. Projekcją tej fazy jest także pewien rodzaj mistycznego seksu, przez Grofa zwany seksem nirwanicznym lub oceanicznym, w którym następuje pełne stopienie partnerów i poczucie szczęśliwej jedności ze światem.

Faza Opresji (II) zaczyna się wtedy, kiedy odchodzą wody płodowe, a macica zaczyna ulegać skurczom porodowym. Szczęśliwy, bezpieczny i jedyny dotąd świat embriona nieodwracalnie się kończy. Bezpieczny ocean zamienia się w duszącą, gniotącą pułapkę bez wyjścia. Bezbronne ciało jest duszone, zgniatane, miażdżone rytmicznym skurczami niby jakąś mechaniczną prasą. Towarzyszą temu (odkryte w badaniach Grofa) poczucia bezsensu istnienia, rychlej i nieubłaganej zagłady, czarnej rozpaczy, śmiertelnego zagrożenia połączonego z obezwładniającą depresją. Dawna wolność i przestrzeń zamienia się w klaustrofobiczne zamknięcie i osaczenie.

Projekcją stanów psychicznych z drugiej fazy porodu są (w ludzkiej kulturze) wyobrażenia piekieł, zagłady, potępienia, czekania na koniec świata (częsty motyw napędzający sekty). Poczucie osaczającej ze wszystkich stron opresji, np. ze strony wrogich sąsiadów, bywa dominującym w społeczeństwie stanem psychicznym, jaki poprzedza wybuch wojny. Z drugą fazą grofowską kojarzą się też obrazy ludzi poddanych władzy maszyn (wspomnienie rytmicznych, mechanicznych gniotących skurczów macicy), obrazy musztry, wojennych marszów i innych mechanizacji człowieka. Wydaje się, ze refleksem nie przeżytej do końca i nie rozwiązanej fazy Opresji jest choroba psychiczna - depresja.

Faza Wojny (III) ma miejsce wtedy, kiedy noworodek zostaje wepchnięty w kanał porodowy i zmuszony zostaje do walki na śmierć i życie, jaka jest przedostanie się przez pochwę na zewnątrz. Jest to doświadczenie skrajne, gdyż ryzyko śmierci jest tu (jak na prawdziwej wojnie) wszechobecne. Noworodek w tej fazie nie ma czym oddychać, jego ciało poddawane jest skrajnym napięciom (które pozostają w pamięci jako uczucie odrywania członków, bycia ranionym, rozrywanym i ćwiartowanym), kontaktuje się ze śluzem, krwią i (nierzadko) fekaliami matki, a także udzielają mu się wrażenia zmysłowe z nadmiernie rozciągniętej pochwy, o których rodzące kobiety mówią jak o palącym ogniu w owej części ciała. Tłumaczyłoby to powszechne kojarzenie trzeciej fazy porodu z ogniem.

Faza III - Wojna - pełna jest uczuć heroicznych. Kojarzy się w sięganiem po to, co niemożliwe, łączy się ze skrajnym napięciem woli życia i woli walki o życie. U badanych przez Grofa wspomnienia III fazy wracały w otoczce wizji wybuchających wulkanów, pożarów, bitew, szarży i powstań, zmagań tytanów i apokalips. Pozostałości psychicznych energii tej fazy ujawniają się w dorosłym życiu w sposób pozytywny, jako wola zwycięstwa, jako dążenie do sukcesu, mocy i wielkości - jako zdolność do heroicznych poświęceń - ale także w mroczny sposób jako sadyzm, skatologia (ślady kontaktu z fekaliami podczas porodu), instynkty mordercze i autodestruktywne, pęd do samookaleczeń. Wydaje się jednak, że ładunek psychicznej energii, jak ujawnia się podczas tej fazy porodu jest koniecznym treningiem przed wejściem w samodzielne życie, oraz zasobem ukrytych doświadczeń, do których psyche odwołuje się w sytuacjach kryzysowych, a więc porównywalnych do pra-kryzysu, jakim jest urodzenie się.

Faza IV - Oświecenia - kończy poród i polega na wejściu w kompletnie odmienny świat (od dotychczasowego - łona matki), który odtąd już na długo będzie środowiskiem życia noworodka. Płuca pierwszy raz nabierają powietrza, które zrazu parzy, drażni i rozrywa płuca. Do oczu po raz pierwszy dociera światło i zostają tym światłem uderzone. Do uszu, nie chronionych odtąd ciałem matki, dociera nawał ostrych dźwięków. Rodzimy się więc przy akompaniamencie grzmotów i piorunów. Towarzyszy temu poczucie tryumfu, zwycięstwa, spełnienia i szczytowania. Wojna jest wygrana, a życie zostało nie dość, że ocalone, to jeszcze - w odczuciu noworodka - spotęgowane. Najbardziej charakterystyczne jest jednak uderzenie jasnym światłem, dla którego tej fazie należy się nazwa Oświecenia. Ów motyw oślepiającego światła przewija się w wielu mających podobna strukturę oświeceniowych mistycznych wizjach z życia już "poporodowego". Właściwe przeżycie tej fazy porodu warunkuje późniejszy sposób, w jakim doświadczamy takich życiowych wydarzeń, jak święto, sukces i osiągnięcie celu. W badaniach Grofa faza IV odtwarzana była w przeżyciach badanych jako obraz tryumfującego wodza, zwycięskiej rewolucji, powszechnego święta, odnowy świata.

Zauważmy, że cztery fazy (matryce) okołoporodowe Grofa mogą być symbolizowane kolorami:

  • faza I, Rozpuszczenie - NIEBIESKI (lub zielony)
  • faza II, Opresja - CZARNY
  • faza III, Wojna - CZERWONY
  • faza IV, Oświecenie - BIAŁY

Kolor niebieski lub zielony został wybrany przez naturalne skojarzenie z wodą, czarny - jako symbolizujący depresję, mrok duszy; czerwony jako kolor ognia; i wreszcie biały jako kolor oślepiającego, oświecającego światła.

Gdy z tego punktu widzenia patrzy się na flagi różnych krajów, widzimy, że flaga Polski - czerwień na dole, biel na górze - kojarzy się z powstaniem, insurekcją (czerwień), która prowadzi do wolności (biel). Flaga Francji (tricolore) uzupełniona jest o pas błękitny, a więc obiecuje jeszcze fazę I Rozpuszczenia, czyli jakąś epokę niebiańskiej szczęśliwości uzyskanej dzięki wolności. Tym bardziej niepokojąca jest flaga Niemiec, której zwieńczeniem jest górny pas czerni, a więc docelowa Opresja.

Stanisław Grof zauważył, że swoja nośność i popularność idee komunizmu zawdzięczały bezpośrednim i czytelnym odwołaniom do matryc okołoporodowych. Kapitalizm został przedstawiony jako ucisk, a więc dokładnie to, co czuje noworodek w kurczącej się macicy. Drogą wyjścia miała być rewolucja, a więc dokładnie to, czym jest faza III, kiedy "przetłumaczy" się ją na działania społeczne. Po czym miała zapanować wolność (faza IV), a nawet powszechna, wieczna szczęśliwość, utopia komunistycznego ustroju (faza I, jako że w psychice cztery fazy Grofa układają się w cykl). Nie dziwi więc, że komuniści przyjęli jako swój emblemat czerwony sztandar, a na swoje święto przyjęli dzień 1 maja, a więc stare germańsko-celtyckie święto odrodzenia świata przez ogień i odnowienia ognia, znane jako Beltaine lub dzień św. Walpurgii.

Działania energetyczne... wolę tę nazwę aniżeli "szamanizm": jako ze ta nazwa zaczęła być ostatnio u nas nieodpowiedzialnie i bezwstydnie nadużywana do celów jawnie komercyjnych. Działania energetyczne mają na celu sięgnięcie do ukrytych zasobów energetycznych psychofizycznego organizmu człowieka. (Po co nam ta energia? - to już pytanie na osobny traktat...) Wyzwolenie tych zasobów najprościej jest osiągnąć, kiedy kroczy się szlakiem już przetartym, właśnie po śladach doświadczeń okołoporodowych, które już kiedyś miały miejsce i dokonały pierwszej i zapewne, jak dotąd, najpotężniejszej inicjacji. Dlatego ważnym jest, aby uświadamiać sobie, ze poszczególne działania energetyczne odwołują się właśnie do okołoporodowych doświadczeń i matryc. I tak:

W ćwiczeniu Płukania Jelit napełnienie żołądka słoną wodą wtrąca doświadczającego w stan depresji, odpowiadający fazie II. Następują wrażenia niepokoju, "nie ma gdzie iść", "nie ma jak uciec", instrukcje prowadzącego wydają się niemożliwe do zrealizowania; pojawia się poczucie winy, beznadziei, przypominają się różne "grzechy", porażki, nawet poczucie małej wartości. Wszystko to zostaje rozładowane i zamienione w poczucie tryumfu, kiedy jelita zaczynają zrzucać nadmiar wody. Częsty jest wtedy oczyszczający krzyk i doświadcza się uwolnienia energii - jest to odpowiednik fazy IV, Oświecenia, które w tym ćwiczeniu następuje bezpośrednio po Opresji (fazie II).

Podobnie, w ćwiczeniu Zakopanie W Ziemi wejście do "grobu" (poprzedzone mozolnym kopaniem sobie i zadaszaniem tego grobu) jest inscenizacją fazy Opresji (II). Wyświetlają się wtedy wszelkie grobowe, pogrzebowe, ostateczne skojarzenia, a dla wielu uczestników działanie to budzi zrazu silny lęk. Przezwyciężenie tego lęku i oswojenie z nienormalna sytuacją podczas "inkubacji" powoduje przejście do fazy IV (oświecenia) a nawet I ( rozpuszczenia), z jej błogostanem i poczuciem bezpieczeństwa, tym bardziej ze pobyt w ziemi łatwo jest transformowany w wyobrażenie pobytu w łonie Matki Ziemi i przejmowania jej sił. Dodam, że ćwiczenie to jest bardzo łagodne i obywa się baz siłowych rozwiązań.

W działaniu Łaźnia Potu mamy elementy fazy II (zamknięcie w ciasnej przestrzeni, gdzie nie ma mowy o swobodzie ruchów, absolutnej ciemność). Kiedy uczestnik oswaja się z ta sytuacją, pojawiają się elementy fazy I (Rozpuszczenia) - poczucie bezpieczeństwa, jedności ze światem i współuczestnikami; na to nakłada się sakralne doświadczenie bycia w środku świata. Ale praca z ogniem, wrzucanie rozpalonych kamieni i skrajnie wysoka temperatura mają wszelkie cechy przejścia przez ogień, a więc fazy III. Zresztą typowe dla uczestników jest poczucie przeżywania heroicznej walki z samym sobą, z własnymi słabościami. Można więc powiedzieć, ze łaźnia Potów jest kondensatem, "pigułką" pierwszych trzech faz okołoporodowych. Kiedy wychodzimy z łaźni na zewnątrz, następuje szokowe zetknięcie rozpalonych ciał z chłodnym (czasem: mroźnym) powietrzem, a następnie z zimnem wody, w której się zanurzamy. (Zimą jest to nawet kąpiel w śniegu.) Można to porównać do szoku narodzin, a więc fazy IV - Oświecenia. I rzeczywiście, wielu uczestników doznawało w tym momencie "oświeceniowych" wrażeń.

Działanie Chodzenie Po Ogniu przywołuje fazę III (Wojna, przejście przez ogień) i fazę IV (Oświecenie). Przejście po ścieżce z żarzących się węgli wydaje się zrazu czymś niemożliwym, jest konfrontacją z czymś, co w wyobraźni jawi się jako śmiertelne niebezpieczeństwo. (Ja sam, chociaż wielokrotnie chodziłem po ogniu, prowadziłem innych i kierowałem przygotowaniem ścieżek ognia, za każdym razem stając przez "pierwszym krokiem" w ogień odczuwam silny lęk i mam poczucie, że muszę za chwilę zrobić coś niemożliwego.) Za kiedy się przejście wykona, pojawia się poczucie zwycięstwa, entuzjazm i prawdziwie świąteczna radość, co w energetycznym języku nazwać można podniesieniem psychicznej energii na wysoki poziom, Towarzyszy temu poczucie mocy i zniknięcia problemów, wątpliwości, lęków i niepokojów.

Wojciech Jóźwiak


Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)